Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
30 września 2018
Homilia bp. Józefa Guzdka wygłoszona podczas XVII Pielgrzymki Środowisk Policyjnych na Jasną Górę




Godność

Zapewne jest wiele interpretacji odczytanego fragmentu Ewangelii św. Jana o cudzie w Kanie Galilejskiej. Dziś skupmy naszą uwagę tylko na jednym aspekcie tego wydarzenia – jest to opowieść o ratowaniu dobrego imienia i godności człowieka.

Święty Jan Apostoł zanotował, że podczas wesela Maryja odważnie wkroczyła na scenę zbliżającego się nieuchronnie poważnego problemu młodej pary. Jej zgadujące oczy dostrzegły to, czego inni jeszcze nie widzieli. To Ona jako pierwsza zrozumiała, że gdy na uczcie weselnej zabraknie wina wówczas nowożeńcy będą z tego powodu cierpieć, skazani na uszczypliwe wspomnienia gości weselnych, nawet po upływie wielu lat. Jej czułe serce nakazało natychmiast podjąć działania, aby uratować dobre imię zaślubionych! Dlatego usilnie prosiła: Synu, wina nie mają! Zaradź tej biedzie! Maryja wydała także jasne polecenie sługom weselnym: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie”. I stało się! Dobre imię i godność nowożeńców zostały ocalone.

Drogie Policjantki, Policjanci i Pracownicy Policji,

Siostry i Bracia.

Tradycyjnie już w ostatnią niedzielę września spotykamy się na modlitwie w Sanktuarium Narodu Polskiego, aby lepiej zrozumieć siebie samych i powierzoną nam przez Boga misję. Nie ograniczamy się jedynie do zewnętrznych gestów, ale nade wszystko chcemy uczyć się od Jasnogórskiej Matki, Królowej Polski, postaw godnych człowieka, chrześcijanina i Polaka. Ona zaś szczególnie tu, w tym świętym miejscu, prowadzi nas do swojego Syna mówiąc: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

Zapytajmy więc Jezusa: Panie, czego od nas oczekujesz? Do czego chcesz nas zobowiązać? W czym Tobie mamy być posłuszni?

Jezus pragnie, abyśmy zawsze postępowali według zasady: „Wszystko, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!” (Mt 7,12). Zanim cokolwiek powiesz, zanim zrodzi się czyn, najpierw pomyśl o odczuciach bliźniego. Uważaj, abyś go nie poniżył i nie podeptał jego godności.

Ponadto w każdym przypadku staraj się odróżnić grzech od grzesznika. Postępuj według zasady „zero tolerancji” dla grzechu, ale zawsze podejmuj próbę ocalenia człowieka i jego godności. Jezus dał tego przykład, kiedy wziął w obronę grzeszną kobietę mówiąc do oskarżycieli: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”. Kiedy odeszli ze wstydem, wówczas rzekł do niej: Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? A ona odrzekła: Nikt, Panie! Jezus jej powiedział: I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz (por. J 8, 7-11). W tym momencie nie tylko jej życie, ale także godność została uratowana.

Jezus nauczał o godności człowieka i przywracał innym godność. Powiedział o sobie, że nie przyszedł na ziemię, aby Mu służono, lecz aby służyć. Wielokrotnie apelował o postawę pokory i przebaczenia. Jednak uderzony w twarz przez sługę arcykapłana przerwał pokorne milczenie. Z całą mocą upomniał się o swoją godność: „Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?” (J 18,23). Wprawdzie Jezus zapłacił wysoką cenę za odwagę, ale dał nam przykład, że są granice milczenia. Człowiek poniżany, pomawiany i poniewierany ma prawo, a nawet obowiązek upomnieć się o swoją godność. Trzeba reagować, wszak jeśli zabraknie męstwa zło się rozzuchwala.

Siostry i Bracia.

Naród polski przez wieki złączony z Kościołem katolickim, poznając naukę i czyny Jezusa, odkrywał prawdę o godności każdego człowieka. Nie jest ona czymś nadawanym z zewnątrz, ale jest wpisana w nasze człowieczeństwo. Dla nas, wychowanych i żyjących w kręgu kultury i wartości chrześcijańskich, wydaje się to oczywiste.

Niestety ze smutkiem musimy stwierdzić, że w XX wieku ludzie, którzy odrzucili Boga i Jego przykazania, podeptali także podstawowe prawa człowieka. Czym tłumaczyć holokaust? Jak uzasadnić masowe deportacje setek tysięcy Polaków na Syberię? Czy można znaleźć jakiekolwiek wytłumaczenie dla mordu katyńskiego? Te zbrodnie miały swój początek w tym, że oto przywódcy dwóch totalitarnych państw – niemieckiego i sowieckiego – odmówili prawa do godności i wolności wielu milionom istot ludzkich. Kolejnym etapem było wtrącanie do więzień i obozów pracy, gdzie nie tylko deptano ich godność, ale także pozbawiano życia. Ideologia nadludzi spowodowała morze cierpienia, była źródłem wielu łez, rozlewu krwi i ludobójstwa.  
W tym roku, kiedy świętujemy setną rocznicę odzyskania niepodległości trzeba przypominać, że Polacy odzyskali wolność tylko dlatego, że nie pozwolili okupantom zniweczyć swojej wiary ani też zabić ducha patriotyzmu. Mimo wieloletniej niewoli, doświadczając przemocy ze strony ościennych potęg militarnych, nasi rodacy nigdy nie zapomnieli o swojej godności chrześcijanina i Polaka. Nawet jeśli trzeba było płacić wysoką cenę – stawali w jej obronie.

Rodzina Policyjna 1939, a wraz z nią środowisko policyjne, z uznaniem i wdzięcznością wspominają tych, którzy dziś spoczywają w Miednoje i na innych cmentarzach wojennych. Jesteście dumni z waszych ojców, mężów i synów, którzy z wielkim męstwem bronili naszej Ojczyzny we wrześniu 1939 roku. Pojmani, zostali uwięzieni w Ostaszkowie i innych miejscach kaźni, ale nie złamali przysięgi złożonej na wierność Rzeczpospolitej. Nie dali się przekupić ani też złamać, aby przejść na stronę sowieckiej Rosji. Woleli zginąć niż zhańbić się zdradą. Wiosną 1940 roku zostali rozstrzelani w Twerze a ich ciała zakopano w dołach śmierci w Miednoje. Do końca zachowali jednak swoją wewnętrzną wolność i godność funkcjonariusza polskiej policji.

Siostry i Bracia.

Zapytajmy zatem, na fundamencie jakich wartości można budować przyszłość niezwykle ważnej formacji dla naszego państwa i jego mieszkańców, jaką jest Policja? Co stanowi o jej sile, a co zdecydowanie ją osłabia? Jakich ludzi ona potrzebuje?
Pośród wielu wartości tą pierwszą i najważniejszą jest świadomość własnej godności i poszanowanie godności każdego człowieka. Policjant, który jest solidny w wykonywaniu powierzonych mu zadań jest godny szacunku i uznania. Nie może żyć i działać pod presją lęku i niepewności jutra. Owszem, musi mieć świadomość, że tylko uczciwa i solidna służba daje mu poczucie stabilności. Musi pogłębiać swoją wiedzę i nieustannie doskonalić warsztat pracy. Konsekwencją lenistwa, nieuczciwości i braku rzetelności w wykonywaniu powierzonych mu zadań może być upomnienie, nagana, a nawet zwolnienie ze służby. Ale nigdy nie mogą się one łączyć z upokorzeniem i poniżeniem człowieka. Kościół przypomina wszystkim ewangeliczną zasadę: „Kto nie chce pracować, niech też i nie je” (2 Tes 3,10). Kto we wspólnocie nie pracuje, jest jak złodziej. Jednak ten sam Kościół staje w obronie człowieka, jego godności i podstawowych praw. Drogą Kościoła jest człowiek!

Wyrazem poszanowania godności człowieka jest okazanie uznania za solidną pracę, służbę, czy wyjątkowe zaangażowanie. Poza przypadkami łamania etyki zawodowej, nadużyć i przestępstw oraz karnym wydaleniu z szeregów Policji, każdy policjant, który rozstaje się z mundurem, powinien mieć prawo do pożegnania się z formacją w sposób godny.

Nie wolno nam zapomnieć o tych stróżach prawa i porządku publicznego, którzy już dziś są na zasłużonej emeryturze. Bez względu na zmieniające się okoliczności tym, którzy ryzykowali swoim zdrowiem i życiem w walce z patologiami społecznymi, nieuczciwością i przestępcami, także należą się wdzięczność i uznanie. Tylko ci, którzy byli winni ludzkich łez, więzienia a nawet śmierci niewinnych powinni ponieść zasłużoną karę.  

Drogie Policjantki i Policjanci,
Siostry i Bracia.

Niech modlitwa i czas wspólnej refleksji tu, w tym świętym dla narodu polskiego miejscu, przyczynią się do tego, abyśmy na nowo odkryli wartość swojej godności. Zapytajmy, czy sami ją szanujemy i czy nie pozwalamy innym, aby ją deptali. Czy szanujemy godność każdego człowieka, która jest dobrem osobistym chronionym przez Dekalog, przez Konstytucję, Kodeks Prawa Cywilnego i Kodeks Prawa Karnego?

Dociekajmy także prawdy o swojej wewnętrznej wolności. Czy czasem nie ulegliśmy „epidemii instynktu samozachowawczego”, jak to trafnie wyraził Zbigniew Herbert.

Obyśmy, nawet po latach, zasłużyli na taką pochwałę: żył godnie i działał rozumnie. Boga zawsze stawiał na pierwszym miejscu. Nigdy nie kłaniał się okolicznościom. Cenił sobie honor i zawsze zachował wewnętrzną wolność. Nad życie kochał Ojczyznę i służył jej z oddaniem. Sprawdził się jako stróż prawa i sługa bezpieczeństwa publicznego.

Taki człowiek jest godny szacunku. Takimi bądźmy i takich wychowujmy. Niech takich ludzi będzie wokół nas jak najwięcej.

Niech nam Bóg błogosławi! A Maryja Królowa Polski niech nas wspiera w służbie Bogu i człowiekowi. Amen.

generuj pdf
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879118

    
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.