Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
17 września 2018
Homilia wygłoszona w 79. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę w Muzeum Katyńskim



Jezus przeszedł przez życie dobrze czyniąc. Nie dołamał trzciny nadłamanej i nie dogasił knotka o nikłym płomyku. Jednak z tego powodu, że głosił prawdę, spotkały Go szykany, prześladowanie i ostatecznie haniebna śmierć na krzyżu. Należy pamiętać, że ostatni argument użyty przez Jego przeciwników wobec władzy świeckiej był natury politycznej. Gdy nie wystarczyły zarzuty o charakterze religijnym, faryzeusze i uczeni w Piśmie podjęli próbę zastraszenia Piłata. Domagając się śmierci Jezusa wołali: „Jeżeli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara. Każdy, kto się czyni królem, sprzeciwia się Cezarowi” (J 19,12).Namiestnik rzymski, który nie dostrzegał winy w Oskarżanym, uląkł się oskarżycieli i nie chcąc narazić się swoim przełożonym w Rzymie, ostatecznie skazał Jezusa na śmierć. Utylitaryzm wygrał z prawdą.

    Siostry i Bracia.

    Już wielokrotnie w tym szczególnym miejscu, tuż obok Muzeum Katyńskiego, podnoszony był problem kłamstwa i przemilczeń o prześladowaniu i zbrodniach dokonywanych na Polakach w XX wieku na terenie sowieckiej Rosji. Najczęściej przyczyną obojętności i zmowy milczenia były doraźne korzyści.

    Represje wobec Polaków rozpoczęły się na długo przed 17 września 1939 roku.Historycy oceniają, że po podpisaniu traktatu ryskiego 18 marca 1921 roku pod rządami bolszewików znalazło się ok. półtora miliona Polaków. Wielokrotnie informowali oni polskie władze o trudnej sytuacji i prześladowaniach, prosili o pomoc, ale bez odzewu. W dramatycznym liście skierowanym do konsula w Kijowie, wysłanym 2 marca 1936 roku, Polak – mieszkaniec Winnicy – Jan Paciórkowski, opisując doznane krzywdy i prosząc o pomoc, jednocześnie wyraził niewiarę w jej otrzymanie: „Pisaliśmy do Moskwy do naszego ambasadora, który nie odpowiedział na list. Myślimy, że wszyscy zaprzedaliście się i nas Polaków nie ma kto bronić”.

Jeśli były podejmowane jakieś działania, nierzadko miały one jedynie charakter pozorny. Kiedy w styczniu 1936 roku przybył do Moskwy polski minister spraw zagranicznych Józef Beck, miejscowe władze obawiały się, że nasz dyplomata głośno i publicznie upomni się o rodaków na Wschodzie, ujawni makabryczne praktyki stosowane przez sowiecki reżim wobec tej społeczności. Owszem Beck podczas wygłoszonego expose wspomniał o szykanowaniu Polaków, ale… w Czechosłowacji.

Apogeum prześladowań przypadło na czas po 17 września 1939 roku. Najpotworniejszą zbrodnią, mającą znamiona ludobójstwa, był mord katyński. Świadczą o tym przedmioty wydobyte z dołów śmierci, przechowywane tu, w naszym muzeum.

Po pierwszym wysiedleniu w październiku 1939 roku, w okresie od lutego 1940 roku do czerwca 1941 roku miały miejsce cztery masowe deportacje polskiej ludności w głąb sowieckiej Rosji, na Sybir i do Kazachstanu. Łącznie zostało przesiedlonych około 800 tysięcy Polaków.

Niestety, i tym razem oraz w kolejnych latach rządy poszczególnych państw cierpienia i zbrodnie, których doświadczyli Polacy, pokryły zasłoną milczenia. Prym w propagowaniu kłamstwa katyńskiego wiedli Sowieci. Udział w przemilczaniu tego wielkiego dramatu polskiego narodu miał także rząd Stanów Zjednoczonych. W czasie, kiedy sowiecka Rosja należała do wielkiej koalicji sprzymierzonych w walce z hitlerowskimi Niemcami, aby nie drażnić Stalina, prezydent Roosevelt zwalczał ludzi starających się wyjaśnić zbrodnię katyńską. Ponadto na jego polecenie amerykańskiej prasie wydano surowy zakaz pisania, że w Katyniu mordowali oprawcy z czerwoną gwiazdą na czapkach.

W podtrzymywanie trwającego wiele lat kłamstwa katyńskiego zaangażowani byli sprawujący władzę w naszej Ojczyźnie. Wspierały ich w tym procesie państwa zachodniej Europy. Napisał o tym w sposób niezwykle trafny i zarazem dosadny Gustaw Herling-Grudziński: „Kiedy myślę o postawach tzw. intelektualistów wobec komunizmu, to mam po prostu odruch wymiotny. Zwłaszcza teraz, kiedy wiedza o zbrodniach tego systemu wychodzi na jaw ze wszystkimi szczegółami. Mało kto wiedział, jaki był mechanizm procesów moskiewskich, wielkiej czystki w latach trzydziestych… Ale nie przesadzajmy z tą «niewiedzą»! Ci, którzy chcieli ją poznać z lektury książek publikowanych na Zachodzie, mogli to uczynić. Tyle tylko, że tych książek po prostu nie chciano czytać, a ich autorów nazywano «faszystami»” (Najkrótszy przewodnik po sobie samym, Wyd. Literackie 2000, s. 99).

Siostry i Bracia.

W kolejną rocznicę napaści sowieckiej Rosji na Polskę pragniemy wspomnieć pomordowanych i zmarłych naszych rodaków, ofiary sowieckiego terroru. Ponieważ świętą i zbawienną jest myśl modlić się za zmarłych (por. 2Mch 12,46),dlatego ofiarujemy Mszę św. i zanosimy modlitwy do Boga prosząc, aby ich przyjął do społeczności zbawionych.

Nie chcemy się jednak zatrzymać na progu wspomnień. Nie wystarczy także sama modlitwa. Jesteśmy zobowiązani szukać odpowiedzi na pytanie: Dlaczego? Dlaczego tylu naszych rodaków zostało skazanych na wysiedlenie, głód i morderczą pracę? Dlaczego byli prześladowani tylko z tego powodu, że są Polakami? Co sprawiło, że przez dziesiątki lat tryumf święciło kłamstwo katyńskie?

Pośród wielu odpowiedzi jest także i ta: utylitaryzm, doraźne korzyści polityczne kazały milczeć całym narodom.Tych, którzy nie byli posłuszni tej zasadzie, spotykały prześladowania, deportacje a nawet śmierć. Milczenie o zbrodniach sowieckich zostało nakazane i narzucone siłą polskiemu narodowi. W procesach przeciwko łamiącym nakazaną ciszę używano argumentów politycznych – by nie drażnić wielkiego sąsiada i nie psuć dobrych relacji.   
    

Dziś, przypominamy niezdany egzamin z wierności prawdzie i milczenie na wieść o prześladowaniu i ludobójstwie polskiego narodu. Czynimy to ku przestrodze przyszłych pokoleń. Prawda nie dała się zabić. Wypełniły się słowa Jezusa: „Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome. Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a coście w izbie szeptali do ucha, głosić będą na dachach” (Łk 12,2-3).
    

Jeśli chcemy zachować wolność musimy być wierni prawdzie. Ona jest warunkiem wolności i godności człowieka: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32). Jezus dał piękne świadectwo wierności prawdzie płacąc najwyższą cenę. A to nas zobowiązuje! Idźmy więc Jego śladami. Głośmy prawdę i stawajmy w jej obronie.  Nawet gdyby spotkały nas prześladowania, pozostańmy jej wierni. Kłaniajmy się jedynie Bogu, nigdy okolicznościom!

+ Józef Guzdek
Biskup Polowy Wojska Polskiego

generuj pdf
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879118

    
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.