Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
10 września 2018
Spotkanie Konfraterni Św. Jakuba w katedrze polowej Wojska Polskiego
10 września 2018 r. członkowie warszawskiej Konfraterni św. Jakuba oraz inni przyjaciele dróg jakubowych spotkali się w katedrze polowej Wojska Polskiego. Spotkanie poprzedziła Msza Święta, której przewodniczył ks. płk SG Zbigniew Kępa, notariusz kurii Ordynariatu Polowego WP. Koncelebransem był ks. ppor. Daniel Piejko.


Homilia wygłoszona przez ks. Kępę dotyczyła niewłaściwego zjawiska, jakim jest milczenie wspólnoty, gdy dzieje się w niej źle. Za przykład posłużyła sytuacja, jaka powstała we wspólnocie chrześcijan w Koryncie po opuszczeniu miasta przez Pawła (1 Kor. 5, 1-8).

„Wszyscy jesteśmy zaskoczeni tekstami odczytanymi podczas liturgii słowa – mówił ks. Zbigniew. Czy jest to tylko informacja, że we wspólnocie w Koryncie działo się źle, bo złe postępowanie było milcząco akceptowane? Zastanawiamy się, czy ten tekst skierowany jest do nas? Do naszej wspólnoty, do mnie i do ciebie, jako jednostki? Jeżeli tak, to jaki jest sens tego tekstu i jego znaczenie? Czy jest to napomnienie, czy przestroga?
Po tym chwilowym zaskoczeniu uświadommy sobie naszą sytuację, jako wspólnoty. Za nami czas wakacji. Był to szczególny czas. Wielu pielgrzymowało po jakubowych szlakach, czy to w Polsce, czy poza granicami. Niektórzy mieli wielkie szczęście - doszli do Santiago de Compostela i modlili się przy grobie naszego patrona św. Jakuba Starszego.
A teraz przychodzi czas duchowego rozrachunku. Czy dobrze wykorzystaliśmy czas pielgrzymki? Czy pielgrzymowanie stało się dla nas okazją, aby uwielbić Boga, odpokutować nieco za swoje słabości i grzechy, wzrosnąć w człowieczeństwie i chrześcijaństwie?
Za wszelkie dobro chcemy Panu Bogu podziękować, ale nie tylko to powinniśmy uczynić. Jeżeli były jakieś uchybienia, daliśmy złe świadectwo, to trzeba Pana Boga przeprosić, ale także i wspólnotę. Bowiem złe pielgrzymowanie, naruszenie zasad chrześcijańskich podczas drogi jakubowej, rzuca cień na całą wspólnotę.
Św. Paweł przypomniał nam dziś o obowiązkach związanych przynależnością do wspólnoty. Wobec zła nie możemy milczeć. Musimy z miłością, ale w duchu prawdy zareagować. Mamy sobie nawzajem pomagać na drodze do świętości.
Często są to drobne przywary i słabości, które stają się widoczne, gdy jesteśmy razem, we wspólnocie. Winniśmy umieć zwrócić uwagę delikatnie; nigdy ze złością czy z poczuciem wyższości, ale taktownie i z chęcią pomocy drugiemu.
Gdyby jednak doszło do poważnych przekroczeń Bożego prawa, musimy zareagować mocniej. Nie może to już być tylko braterskie napomnienie w cztery oczy. W przypadku ciężkich nadużyć moralnych, może nawet zaistnieć konieczność postawienia kogoś poza wspólnotą, dla jego dobra i dla dobra wspólnoty. Św. Paweł napisał do chrześcijan w Koryncie: „Przeto wy, zebrawszy się razem w imię Pana naszego, Jezusa, wydajcie takiego Szatanowi na zatracenie ciała, lecz ku ratunkowi jego ducha w dzień Pana Jezusa Chrystusa”.
Jeżeli więc mamy być wspólnotą Chrystusową, musimy dbać zarówno o naszą wiarę, jak też o nasze życie moralne. Jedni drugim mamy pomagać w zdobywaniu osobistej świętości. Konfraternia ma być pomocą i środkiem ku temu. Musimy więc być czymś więcej aniżeli tylko grupą osób, które łączą jedynie wspólne zainteresowanie i podobne pasje.
W naszej wspólnocie ma być obecny Bóg. A jest on Bogiem wymagającym dobrego, świętego życia od każdego z nas. Psalm responsoryjny zawierał takie słowa: „Ty nie jesteś Bogiem, któremu miła nieprawość, zły nie może przebywać u Ciebie, nie ostoją się przed Tobą nieprawi.” (Ps. 5, 5n).
Odczytany fragment Ewangelii św. Łukasza (Łk 6, 6-11), ukazuje nam, że Chrystus przyszedł na ziemię, aby wyzwolić człowieka od jego duchowych, ale też i fizycznych ograniczeń. Odczytujemy też tę myśl, jako refleksję, że każdy czas jest dobry, aby pomagać drugiemu. […] Mieć dobre intencje, pragnąć zbliżenia do Boga, pogłębienia swej wiary we wspólnocie, jaką jest konfraternia - to najważniejsze motywy, które powinny nami kierować w naszej dalszej działalności w ramach konfraterni. Miłość i zaufanie, dobroć i serdeczność, ale także trzeźwość spojrzenia, piękne i szlachetne zasady postępowania - to wszystko powinno nas wyróżniać.  […] Chcę wyrazić wielką radość, że chcieliście przyjść na dzisiejsze spotkanie, spotkać się ze wspólnotą. Co więcej, pragniecie włączyć się w dalszą jej działalność. Wnieśmy do niej wszelkie dobro, które w nas jest. Dbajmy zaś o to, aby nasze słabości nie spowodowały szkód duchowych i zamieszania. Dlatego prośmy Dobrego Boga, aby błogosławił naszym wysiłkom”.  

Po Mszy Świętej zebrani przeszli do sali konferencyjnej. Spotkanie rozpoczęło się od wysłuchania fragmentu Ewangelii św. Mateusza, który przeczytał ks. płk. Zbigniew Kępa.  

Senior Konfraterni św. Jakuba, brat Jerzy G. Kazimierczak poinformował o bieżącej działalności stowarzyszenia.

Zaproszony gość, Sławomir Molęda opowiedział o swojej pielgrzymce do Santiago de Compostela, która - niespodziewanie - skierowała jego myśli i działania w stronę Ziemi Świętej.
Sławek wyruszył na szlak jakubowy w sierpniu 2015 r. Od wielu miesięcy miał poważne problemy ze zdrowiem. Inspiracją jego decyzji były słowa z Księgi Ezechiela: „Pan skierował do mnie te słowa: Synu człowieczy, mieszkasz wśród ludu opornego, który ma oczy na to, by widzieć, a nie widzi, i ma uszy na to, by słyszeć, a nie słyszy, ponieważ jest ludem opornym. Synu człowieczy, przygotuj sobie rzeczy na drogę zesłania, za dnia i na ich oczach, i na ich oczach wyjdź z miejsca twego pobytu na inne miejsce” (Ez,12,1-3). Uznał „te słowa” za drogowskaz; za kierunek, w jakim ma podążać, aby wyjść z trudnej sytuacji. Do Santiago de Compostela szedł ponad pół roku. Celowo nie zaopatrzył się w kosztowny sprzęt, a nawet nie wziął funduszy, które wystarczyłyby mu na całą drogę. Chciał pielgrzymować tak, jak średniowieczni pątnicy, którym nieobce były wszelkie trudy pielgrzymki. Po cichu liczył na pomoc bliźnich i nie zawiódł się. W czasie pielgrzymki nigdy nie był głodny, spragniony, bez dachu nad głową, bez przysłowiowego grosza przy duszy. Był zapraszany na posiłki, na noclegi, dostawał pieniądze, które umożliwiały mu opłacanie niezbędnych wydatków. Wiele razy przekonał się, że w trudach pielgrzymowania pątnik nie jest sam. Często w sytuacji, którą poczytywał za beznadziejną, ktoś nieoczekiwanie wyciągał pomocną dłoń - zapraszał na obiad, przenocował lub opłacił nocleg w hotelu, dyskretnie wsparł finansowo, gdy portfel był już pusty.  Poznał pielgrzymów z wielu krajów, wśród nich dwóch Austriaków, którzy w 2010 r. odbyli pąć do Ziemi Świętej. Po powrocie z pielgrzymki założyli stowarzyszenie Jerusalem Way i obecnie pracują nad wytyczeniem szlaku Droga do Jerozolimy - najdłuższy na świecie kulturowy szlak pokoju. Sławek jest przedstawicielem stowarzyszenia na Polskę. Propaguje cele Jerusalim Way: budowanie partnerstwa, tworzenie infrastruktury, rozwój współpracy turystycznej, szkolenie Przewodników Pokoju tj. osób towarzyszących pielgrzymom, których obecność na międzyreligijnym szlaku pielgrzymkowym może okazać się pomocna. Stowarzyszenie dąży do uznania Drogi do Jerozolimy za Szlak Kulturowy Rady Europy.

Ewa Wasiak
foto: zjk

Dołączona galeria zdjęć: Spotkanie Konfraterni Św. Jakuba w katedrze polowej Wojska Polskiego
generuj pdf
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879118

    
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.