Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
30 sierpnia 2020
Radom: Kazanie biskupa polowego Józefa Guzdka w 100. rocznica śmierci sanitariuszki T. Grodzińskiej
Spotkanie z Teresą Grodzińską, w setną rocznicę jej śmierci, jest dobrą okazją, aby odrzucić stereotyp, że tylko mężczyznom zawdzięczamy życie w wolnym kraju. Tu, w tym mieście, gdzie spoczywa bohaterka wojny polsko-bolszewickiej, pierwsza kobieta w II Rzeczpospolitej odznaczona Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari, warto podkreślić, że krzyż walki o wolność w dużej mierze dźwigały także kobiety: matki i żony - powiedział biskup polowy Józef Guzdek.

„Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”. W tych słowach z Ewangelii św. Mateusza zawarte jest niezwykle ważne przesłanie. Krzyż jest nieodłącznym towarzyszem ludzkiego życia, a jego podjęcie jest potwierdzeniem wierności Chrystusowi. O tym, jak to jest ważne, świadczą słowa zapisane także na kartach Ewangelii św. Mateusza: „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien” (Mt 10,38).

Krzyż niesiony przez kolejne pokolenia Polaków miał wiele imion. Ale jedno z nich jest szczególne – walka o wolność. Feliks Konarski, autor znanej piosenki „Czerwone maki na Monte Cassino” napisał wprost, że „wolność krzyżami się mierzy”.

Krzyż walki o wolność podejmowali przeważnie ojcowie i synowie naszego narodu. To oni, odpowiadając na potrzebę chwili, zostawiali swoich najbliższych, swoje zajęcia i udawali się na wojnę. Decydowali się przelewać krew i składać swoje życie na ołtarzu wolności.

Dzisiejsze spotkanie z Teresą Grodzińską, w setną rocznicę jej śmierci, jest dobrą okazją, aby odrzucić stereotyp, że tylko mężczyznom zawdzięczamy życie w wolnym kraju. Tu, w tym mieście, gdzie spoczywa bohaterka wojny polsko-bolszewickiej, pierwsza kobieta w II Rzeczpospolitej odznaczona Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari, warto podkreślić, że krzyż walki o wolność w dużej mierze dźwigały także kobiety: matki i żony. To one błogosławiły idących do boju: mężów, synów i córki. Także wiele kobiet i dziewczyn wychowanych w duchu religijnym i patriotycznym, jak Teresa Grodzińska, dobrowolnie wspierało walczących mężczyzn na polu walki. Ta mężna kobieta, zaangażowana w organizacjach niepodległościowych i harcerskich, stała się wzorem poświęcenia dla chorych i rannych żołnierzy. Bestialsko zamordowana nie podzieliła już losu matek i wdów po poległych żołnierzach, które po wojnie, w zniszczonym kraju, wielokrotnie podejmowały pełną odpowiedzialność za wyżywienie i wychowanie osieroconych dzieci.

To, że bohaterstwo Teresy Grodzińskiej w walce o wolność Ojczyzny było czymś wyjątkowym, świadczy jej pogrzeb. Najpierw zmasakrowane ciało pochowano w Chełmie a na tymczasowym grobie umieszczono napis: „Cześć Ci, Męczennico”. Następnie jej doczesne szczątki zostały przeniesione do Radomia, gdzie – chociaż nie była żołnierzem lecz sanitariuszką – odbył się pogrzeb z wojskowym ceremoniałem. Trumnę wieziono na lawecie, a za nią, w kondukcie, szły tysiące radomian, w tym uratowani przez nią żołnierze.

Warto również wspomnieć, że bohaterski czyn Teresy Grodzińskiej, w latach 20. XX wieku, został upamiętniony na murze, przy wejściu na Wawel.

Siostry i Bracia.
Po zakończeniu I wojny światowej w wielu krajach powstawały Groby Nieznanego Żołnierza z myślą o poległych, którzy nie tylko nie powrócili do rodzinnych domów, ale nawet nie mieli swoich mogił. Kiedy w naszej Ojczyźnie pojawiła się myśl o zbudowaniu w stolicy Grobu Nieznanego Żołnierza, aby upamiętnić bezimiennych bohaterów walk o wolność naszego kraju, już w samej ceremonii wyboru tego jedynego, „nieznanego” żołnierza, została doceniona rola kobiety – matki i żony, oraz sierot po poległych. Spośród kilku trumien kryjących doczesne szczątki obrońców Lwowa, wydobytych ze wspólnej żołnierskiej mogiły, wyboru bezimiennego bohatera dokonała, matka opłakująca śmierć swojego syna. Towarzyszyły jej dwie wdowy oraz kilka sierot po poległych żołnierzach, których ciała nie zostały odnalezione i nie mieli swojego grobu. To był bardzo znaczący gest dla podkreślenia, że krzyż walki o wolność dźwigają mężczyźni i kobiety a nawet dzieci. Wielką cenę za wolność płaci cała rodzina.

Zeszłoroczne obchody 120. rocznicy urodzin Teresy Grodzińskiej i obecna uroczystość związana z 100. rocznicą jej śmierci, wpisują się w działania mające na celu podkreślenie prawdy o tym, że krzyż walki i troski o zachowanie wolności i bezpieczeństwa podejmują zarówno mężczyźni jak i kobiety. Warto podkreślić, że coraz więcej kobiet wiąże swoją przyszłość ze służbą Ojczyźnie w szeregach Wojska Polskiego, Policji, Straży Granicznej i innych służb mundurowych. Składając przysięgę wojskową lub ślubowanie na wierność Ojczyźnie, decydują się, że – jeśli zajdzie taka potrzeba – nie będą szczędzić zdrowia a nawet życia. Tak, jak nie szczędziła zdrowia i życia sanitariuszka Teresa.

Jak wielką cenę za podjęcie krzyża troski o wolność i bezpieczeństwo płacą całe rodziny, można zrozumieć, przynajmniej częściowo, kiedy każdego roku w Komendzie Głównej Policji w Warszawie, odsłaniane są kolejne tabliczki, upamiętniające imiona i nazwiska policjantów poległych w czasie służby. Widok zapłakanych rodziców oraz wdów i sierot wtulonych w ramiona matek jest poruszający. Do czasu tragicznej śmierci męża i ojca, dzieci miały dwa kochające serca i cztery ręce, które troszczyły się o godne, dostatnie życie. Odtąd krzyż odpowiedzialności za utrzymanie domu i wychowanie dzieci spada na barki kobiety.

Poruszającym potwierdzeniem tego, że służba wojskowa ma charakter rodzinny są wyznania żon żołnierzy, którzy służą sprawie bezpieczeństwa i pokoju pod biało-czerwoną flagą w kraju i poza jego granicami. One rozumieją ich służbę oraz identyfikują się z wartościami, którym służą. Ponadto wspierają swoich mężów, świadome tego, że wielu z nich pierwej ślubowało wierność Ojczyźnie. Są dumne ze swoich mężów i ojców ich wspólnych dzieci, że służą pod biało-czerwonymi sztandarami. Niejednokrotnie żegnając poległego męża zobowiązują się wychować dzieci w poszanowaniu wartości, za które oddali życie.

Siostry i Bracia.
Niedawne uroczyste obchody setnej rocznicy „cudu nad Wisłą” były okazją do oddania hołdu marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu, wybitnym dowódcom i tysiącom polskich żołnierzy, którzy własną krwią i życiem płacili za wolność Ojczyzny. To im zawdzięczamy, że w 1920 roku została obroniona niepodległość państwa odrodzonego po 123 latach zaborów.

Dzisiejsza Msza św. sprawowana w setną rocznicę śmierci Teresy Grodzińskiej jest okazją do oddania hołdu wszystkim polskim kobietom, które wzięły na swoje ramiona krzyż odpowiedzialności za wolność i niepodległość naszej Ojczyzny.

„Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy” – kiedy żyją polskie kobiety, siostry, matki i żony. Odzyskanie wolności i jej zagospodarowanie to zadanie dla wszystkich – mężczyzn i kobiet, jednak to od kobiet w większym stopniu zależy, jakie będą polskie rodziny i wychowanie młodego pokolenia w duchu miłości Boga i Ojczyzny. Dlatego troska o kobietę jest jedną z najważniejszych trosk. Aby Polska nie zginęła!

bp Józef Guzdek
Biskup Polowy Wojska Polskiego

generuj pdf
go-up
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879737

    
  • BIP
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.