Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
28 sierpnia 2018
Obchody święta 100-lecia lotnictwa wojskowego w Warszawie
Piękną kartę w historii lotnictwa wojskowego polscy piloci zapisali podczas II wojny światowej. Jesteśmy zobowiązani utrwalać pamięć o bohaterskich dokonaniach polskich lotników, którzy rozsławili skrzydła z biało-czerwoną szachownicą. Nie możemy jednak zatrzymać się na progu wspomnień – powiedział biskup połowy Józef Guzdek podczas Mszy św. sprawowanej w katedrze polowej w intencji żołnierzy sił powietrznych, rozpoczynającą obchody święta 100 lecia lotnictwa wojskowego w garnizonie warszawskim.


 Po Eucharystii na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach prezydent Andrzej Duda odsłonił pomnik „Chwała Poległym Lotnikom”, a przed pomnikiem „Ku Czci Lotników Polskich Poległych w latach 1939-1945” przy Polu Mokotowskim odbyła się ceremonia złożenia wieńców oraz Apel Pamięci.

Msza święta w katedrze polowej

Eucharystię poprzedziło wprowadzenie sztandaru i odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego. Zebranych powitał  Dziekan Sił Powietrznych, ks. płk Janusz Radzik. W Mszy uczestniczyli m.in. dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, gen. broni. Jarosław Mika oraz jego zastępca, gen. dyw. pil. Jan Śliwka, Inspektor Sił Powietrznych, gen. bryg. pil. Mirosław Jemielniak, komendant Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie, gen. bryg. pil. Piotr Krawczyk, a także Maciej Skarżyński, syn płk. pil. Stanisława Skarżyńskiego, rekordzisty w przelocie nad Atlantykiem.

Podczas homilii biskup polowy przypomniał, że „historia jest świadkiem czasów, światłem prawdy, życiem pamięci i nauczycielką życia”, a jubileusz polskiego lotnictwa wojskowego powinien skłonić wszystkich do powrotu do wydarzeń, do historii sprzed lat. Do prześledzenia życiorysów polskich polskich pilotów – zarówno tych długich i bogatych w osiągnięcia, ale również tych krótkich, przerwanych tragiczną śmiercią.
–  Te życiorysy mówią o dynamicznym rozwoju polskiego lotnictwa, który nastąpił w okresie międzywojennym. Polscy piloci i konstruktorzy pokonywali bariery dotychczas niepokonane – bili kolejne rekordy i odnosili spektakularne sukcesy podczas międzynarodowych zawodów lotniczych. Jednym z nich było zwycięstwo pilota Franciszka Żwirko i konstruktora Stanisława Wigury w międzynarodowych zawodach samolotów turystycznych Challenge 1932 – mówił.
Ordynariusz wojskowy podkreślił trafność decyzji Józefa Piłsudskiego podjętej już w grudniu 1918 r. o utworzeniu polskiego lotnictwa  wojskowego: „już niecałe dwa lata później, w czasie bitwy polsko-bolszewickiej, siły powietrzne w znacznym stopniu przyczyniły się do pokonania armii wroga”.
–  Piękną kartę w historii lotnictwa wojskowego polscy piloci zapisali podczas II wojny światowej. Walczyli na wielu frontach, ale w sposób szczególny odwagę i mistrzostwo w walkach powietrznych potwierdzili podczas bitwy o Anglię. (...) Jesteśmy zobowiązani utrwalać pamięć o bohaterskich dokonaniach polskich lotników, którzy rozsławili skrzydła z biało-czerwoną szachownicą. Nie możemy jednak zatrzymać się na progu wspomnień. Skoro historia jest nauczycielką życia, musimy koniecznie wyciągnąć właściwe wnioski z przeszłości w trosce o jutro i pojutrze polskich sił powietrznych –  powiedział bp Guzdek.

W dalszej części homilii duszpasterz sił zbrojnych wyraził aprobatę z „awansu” Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie, tzw. Szkoły Orląt, która na mocy decyzji ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka od 1 października będzie Lotniczą Akademią Wojskową.
– Współcześni stratedzy pola walki podkreślają wielkie znaczenie lotnictwa. Dlatego konieczne jest nieustanne kształcenie kadr na potrzeby lotnictwa wojskowego. Muszą oni posiadać nie tylko wiedzę, ale także dysponować olbrzymim doświadczeniem. Nauczyciel musi posiadać niepodważalny autorytet – mówił biskup. Następnie nawiązał do patrona 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie, gen. bryg. pil. Witolda Urbanowicza, który był instruktorem i nauczycielem wielu spośród tych, którzy w okresie II wojny światowej musieli usiąść za sterami samolotu. - W godzinie próby zdali egzamin, ponieważ zostali dobrze do niego przygotowani – podkreślił bp Guzdek.

Biskup polowy przytoczył również słowa wspomnianego płk. pil. Stanisława Skarżyńskiego, dotyczące jego przedsięwzięcia, ale będące uniwersalne i stanowiącego pewnego rodzaju przestrogę: „uważam wszelki rozgłos dookoła przygotowanego dopiero przedsięwzięcia za szkodliwy. Dziesiątki przyczyn mogły się złożyć na to, żeby lot nie doszedł do skutku, a wtedy szerokie koła społeczeństwa, podniecone sensacyjnymi wzmiankami w dziennikach, odczułyby mocny zawód, co mogłoby się odbić niepomyślnie na propagandzie lotnictwa”. Kaznodzieja wspomniał również, że obecny w katedrze polowej syn polskiego pilota zdradził w maju br w prywatnej rozmowie, iż o planowanym przez ojca locie nie wiedziała nawet jego żona.
–  Warunkiem rozwoju i osiągania sukcesów przez ludzi noszących stalowe mundury są pasja i poświęcenie, heroiczna praca i pokora. Sukces medialny jest tylko pozornym sukcesem! – apelował, po czym dodał: „najpierw czyn, a dopiero później słowa – na wywiady i medialny rozgłos przyjdzie czas”.

Bp Guzdek odniósł się również do Ewangelii. – Jezus powiedział, że „każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce” (Mt 7,17). Wartość człowieka poznaje się po jego czynach. Jednocześnie przestrzegał, że nie osiągną zamierzonego celu, jakim jest zbawienie ci, którzy są jedynie mocni w słowie: „Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie” (Mt 7,21). Wiara bez uczynków jest martwa (por. Jk 2,14-19) –  nauczał.

Na zakończenie homilii ordynariusz wojskowy raz jeszcze z całą mocą podkreślił, iż czyny potrzebne są na każdej płaszczyźnie ludzkiego życia i aktywności: zarówno zawodowej jak i osobistej. – Słowa nie wystarczą. Miłość żąda ofiary! Dlatego dziś, w setną rocznicę powstania polskich Sił Powietrznych, dziękujmy Bogu za heroiczne czyny wielu pokoleń polskich lotników, konstruktorów i mechaników, z których jesteśmy dumni. I zarazem prośmy o zbiorowy wysiłek w trosce o rozwój polskich Sił Powietrznych i bezpieczeństwo naszej Ojczyzny – mówił. – Czyńmy to z pokorą, nie na pokaz. Z nadzieją piszcie kolejne rozdziały polskich Sił Powietrznych. Niech Wam Bóg błogosławi! – zakończył.

Na koniec Mszy św. głos zabrał dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, gen. broni Jarosław Mika, który serdecznie podziękował bp. Guzdkowi za skierowane podczas homilii  słowo, a zarazem tak potrzebny i aktualny apel, iż to czyny powinny poprzedzać słowa, a nie odwrotnie.

Po pasterskim błogosławieństwie duszpasterza sił zbrojnych odśpiewano hymn „Bożę coś Polskę”.

Odsłonięcie pomnika „Chwała Lotnikom Polskim”

Uroczystości na cmentarzu wojskowym na Powązkach rozpoczęły się od odśpiewania hymnu państwowego, podczas którego myśliwce z grupy rekonstrukcyjnej „Iskra” przeleciały nad zebranymi, zostawiając na niebie biało-czerwony ślad.

Jako pierwszy głos zabrał Prezydent RP Andrzej Duda, który podkreślił, że pomnik „Chwała Lotnikom Polskim” jest znakiem naszej pamięci i wdzięczności dla ludzi, którzy stoją na straży polskiego nieba, dla ludzi, którzy mają odwagę i fantazję, by unieść się ponad światem, spojrzeć na niego z góry, ale świadczyć także służbę Rzeczypospolitej i innym. Andrzej Duda dziękował im - w imieniu Rzeczypospolitej i Polaków - za służbę dla Niej.
- Bardzo się cieszę, że w tym wyjątkowym roku, który jest rokiem 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, ale jest też rokiem 100-lecia polskiego lotnictwa, polskich skrzydeł, odsłaniamy ten piękny i jakże wymowny pomnik – powiedział, a przemówienie zakończył słowami: „Panie Boże, miej zawsze w swojej opiece polskich lotników. Wieczna pamięć Poległym. Cześć i chwała Bohaterom!”.

Następnie minister Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odczytał list od premiera, Mateusza Morawieckiego, w którym podkreślił, że lotnictwo polskie to przede wszystkim „ludzie zawsze profesjonalni, pełni poświęcenia i zaangażowania w powierzoną im misję”. Premier podkreślił również znaczenie pomnika, który jest wyrazem pamięci o wszystkich związanych z lotnictwem - nie tylko tych, którzy zginęli, pełniąc służbę w czasie wojny i w czasie pokoju czy pilotów cywilnych i aeroklubowych, ale także instruktorów, inżynierów i cały personel naziemny. – Ten monument będzie przypominał nam, współczesnym, i przyszłym pokoleniom o bohaterach przestworzy, którzy tworzyli historię i budowali chwałę polskiego lotnictwa – dodał.

Głos zabrał również minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Szef resortu obrony narodowej przypomniał o legendarnych asach polskiego lotnictwa bojowego, m.in. tych, którzy latem i jesienią 1940 r. bronili Anglii przed niemiecką Luftwaffe. Wymienił m.in. pilotów Witolda Urbanowicza, Stanisława Skalskiego i Jana Zumbacha. – Dziś oddajemy im hołd, pamiętamy o ich czynach. Dziś ich postawa stanowi wzór do naśladowania przez obecnych polskich lotników. Dziś siły powietrzne RP bronią polskiego nieba, ale także zapewniają bezpieczeństwo naszym sojusznikom w ramach NATO, w ramach sojuszu północno-atlantyckiego – podkreślił minister.

Jako ostatni głos zabrał przedstawiciel Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP gen. broni prof. pilot Jerzy Gotowała, który w latach 1990-1995 był dowódcą Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej. Podkreślił, że polscy lotnicy walczyli na całym świecie. – Ich groby rozsiane są po całym ziemskim globie. Spotkać je można nad Sekwaną, na przedmieściach Londynu, w chłodnych wodach Morza Północnego i Atlantyku, w mroźnych śniegach Syberii i także w gorących piaskach pustyni –  wyliczał. – Ten pomnik zbudowaliśmy wszystkim lotnikom polskim: wojskowym, sportowym, załogom Polskich Linii Lotniczych LOT, szybownikom, spadochroniarzom, baloniarzom, także modelarzom lotniczym - wszystkim tym, którzy z takim trudem podnosili ojczyste niebo – powiedział.

Następnie Prezydent RP, Ministr Obrony Narodowej, gen. broni Jarosław Mika, gen. bryg. pil. Mirosław Jemielniak oraz gen. dyw. pil. Franciszek Macioła, prezesem Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego Rzeczpospolitej Polskiej, dokonali uroczystego odsłonięcia pomnika, a biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek odmówił modlitwę i pobłogosławił monument. Także przedstawiciele duszpasterstw wojskowych innych wyznań dokonali poświęcenia.

Apel pamięci i złożenie wieńców pod pomnikiem „Ku Czci Lotnikom Polskim poległym w latach 1939-1945”

Punktualnie o godz. 14 przy pomniku „Ku Czci Lotnikom Polskim poległym w latach 1939-1945” przy Polu Mokotowskim rozpoczął się ostatni etap obchodów. Apel pamięci i złożenie wieńców poprzedziło odegranie przez Orkiestrę Reprezentacyjną Wojska Polskiego Mazurka Dąbrowskiego, przemówienia oraz nadanie odznaczeń.

Jak pierwszy głos zabrał dowódca rodzajów Sił Zbrojnych, gen. broni. Jarosław Mika. Na wstępie powitał Wojciecha Skurkiewicza, sekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, oraz biskupa polowego Józefa Guzdka raz jeszcze dziękując mu za słowo skierowane podczas Eucharystii rozpoczynającej te uroczystości: „Księże Biskupie, pragnę raz jeszcze, wobec wszystkich tu zebranych, podziękować za te słowa, które skierował Ksiądz Biskup do lotników w katedrze polowej, w naszej świątyni” - powiedział.

Uroczystości pod pomnikiem „Ku Czci Lotnikom Polskim poległym w latach 1939-1945” zakończyło złożenie wieńców.

Dawid Lipiński


***


Z ideą budowy pomnika „Chwała Lotnikom Polskim” wystąpiło m.in. Stowarzyszenie Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP, Stowarzyszenie Lotników Polskich oraz Warszawski Klub Seniorów Lotnictwa. Monument, którego autorem projektu jest architekt Piotr Kudelski, nawiązuje w swym kształcie do dziecięcego samolotu z papieru startującego z symbolicznego pasa. Na pomniku można zobaczyć znak orzełka wojsk lotniczych i lotniczą "gapę", czyli odznakę pilota wojskowego, ale także emblemat „Szkoły Orląt” w Dęblinie, symbol Aeroklubu Polskiego, "Żurawia" Polskich Linii Lotniczych LOT i symbol Polskich Zakładów Lotniczych.

W tym roku minie 100 lat od pierwszego lotu bojowego, który 5 listopada 1918 r. w obronie Lwowa podczas wojny polsko-ukraińskiej wykonała załoga w składzie: porucznik pilot Stefan Bastyr (późniejszy kapitan i dowódca lotnictwa lwowskiego) oraz porucznik obserwator Janusz de Baurian. Polscy lotnicy obrzucili bombami i ostrzelali żołnierzy ukraińskich po ich ataku na Dworzec Główny we Lwowie. W ocenie części historyków datę tę, obok daty 1 listopada 1918 r., gdy Polacy zajęli lotnisko w Krakowie, przyjmuje się jako początek Lotnictwa Polskiego.

PAP

Dołączona galeria zdjęć: Obchody święta 100-lecia lotnictwa wojskowego w Warszawie
generuj pdf
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879118

    
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.