Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
30 sierpnia 2017
Kazanie Biskupa Polowego Józefa Guzdka wygłoszone podczas Mszy św. pogrzebowej śp. Edwarda Mizikowskiego w katedrze polowej WP (dokumentacja)

Odczytany fragment z Ewangelii św. Łukasza mówi nam o dwóch zbawczych czynach Jezusa: o Jego śmierci i zmartwychwstaniu. Jezus umierając na krzyżu „dla naszego zbawienia” potwierdził, że aż do końca nas umiłował (por. J 13,1) Od tamtej chwili krzyż – znak hańby, stał się znakiem paschalnego zwycięstwa, owego „przejścia ze śmierci do życia”. „Krzyż stał się bramą” – napisał nasz narodowy wieszcz Cyprian Kamil Norwid.

Bracia i Siostry.
O tym, jak ważny jest dla chrześcijan krzyż – znak naszego zbawienia, wielokrotnie przypominał papież Franciszek. Już na początku swojego pontyfikatu przestrzegał Kościół przed pokusą chrześcijaństwa bez krzyża i wyjaśniał: „Kiedy idziemy bez krzyża, gdy budujemy bez krzyża i kiedy wyznajemy Chrystusa bez krzyża, nie jesteśmy uczniami Pana: jesteśmy ludźmi doczesnymi, (…) ale nie uczniami Pana”. Ponadto usilnie prosił, abyśmy mieli odwagę „kroczyć w obecności Bożej, z krzyżem Pana; by budować Kościół na Krwi Pana, którą przelał On na krzyżu, i wyznawali jedyną chwałę: Chrystusa Ukrzyżowanego. W ten sposób Kościół będzie szedł naprzód”.

Dla narodu polskiego szczególne przesłanie o krzyżu zostawił św. Jan Paweł II. Już podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny w czerwcu 1979 roku, powiedział, że Chrystus ukrzyżowany i zmartwychwstały stanowi klucz do zrozumienia dziejów naszego narodu. Stojąc w sercu Warszawy, przy Grobie Nieznanego Żołnierza ze szczególną mocą podkreślił, że nie sposób zrozumieć dziejów „niezłomnej Stolicy”, która latem 1944 roku stoczyła heroiczną walkę z niemieckim okupantem, jeśli zapomnimy, że pod gruzami zniszczonego kościoła na Krakowskim Przedmieściu legł również Chrystus-Zbawiciel ze swoim krzyżem.

Nie sposób także zrozumieć powojennych dziejów naszego narodu, bez zatrzymania się i spojrzenia na krzyże, które przypominają o przemocy, o przelanej krwi oraz męczeńskiej śmierci w obronie wolności i podstawowych praw człowieka w naszej Ojczyźnie. Wspomnę jedynie te najważniejsze, które upamiętniają ofiary poznańskiego czerwca 1956 roku, robotników Stoczni Gdańskiej, którzy zginęli w 1970 roku, górników z Kopalni „Wujek” – ofiary stanu wojennego… A przecież takich miejsc, gdzie pomnik w kształcie krzyża przypomina krzywdę, niesprawiedliwość, prześladowania i śmierć niewinnych w naszej Ojczyźnie jest bardzo dużo. Nadal powstają nowe krzyże, upamiętniające tych, którzy zostali potajemnie zamordowani a ich ciała wrzucono do dołów śmierci. Działacze antykomunistycznego podziemia, którzy na zawsze mieli pozostać w zapomnieniu, dziś odzyskują należną im pamięć. Na mogiłach, których dotychczas byli pozbawieni, stawiamy krzyże i wypisujemy ich imiona.

Wspominając tamten smutny czas należy podkreślić, że Kościół zawsze stał po stronie pokrzywdzonych oraz wspierał walczących o wolną Polskę i poszanowanie praw człowieka w naszym kraju. Strajkujący robotnicy, domagając się  pracy i chleba, wolności i poszanowania ludzkiej godności, w miejscach zbiorowego protestu stawiali krzyże i zapraszali księży, aby  w blasku tego świętego znaku była sprawowana Msza św.

Tym, którzy chcieli budować ład społeczny bez Chrystusa, a nawet wbrew Chrystusowi, oraz oskarżali Kościół, że jest przeszkodą na drodze do pełnej wolności, że wolności nie rozumie, że się jej lęka, Jan Paweł II odpowiedział, że jest to „jakieś niesłychane pomylenie pojęć”. Mówienie, że „Kościół jest wrogiem wolności, jest jakimś szczególnym nonsensem tu, w tym kraju i na tej ziemi, wśród tego narodu, gdzie Kościół tyle razy dowiódł, jak bardzo jest stróżem wolności i to zarówno w minionym stuleciu, jak i obecnie, jak i w ostatnim pięćdziesięcioleciu. Jest stróżem wolności! Bo Kościół wierzy, że do wolności wyzwolił nas Chrystus” (Wrocław, 1.06.1997 r.).

Bracia i Siostry.
Św. Jan Paweł II podczas pobytu w Zakopanem, patrząc na krzyż, na Giewoncie, zostawił nam testament, który zawarł w dwóch krótkich zdaniach: „Nie wstydźcie się krzyża” i „Brońcie krzyża”.

Dziś żegnamy śp. Edwarda Mizikowskiego. Jego zasługi dla państwa polskiego w walce o wolność, o sprawiedliwość społeczną i poszanowanie praw człowieka zostały już wielokrotnie dostrzeżone i nagrodzone. Odznaczenia i wyróżnienia, tym razem przyznane pośmiertnie przez Prezydenta Rzeczpospolitej oraz Ministra Obrony Narodowej są kolejnym znakiem wdzięczności za jego poświęcenie i determinację w walce o przywracanie godności każdemu człowiekowi.

Pragnę jednak podkreślić, że tu, w katedrze polowej, żegnamy przede wszystkim człowieka, który wspomniany papieski testament w pełni wykonał. On krzyża się nie wstydził! A jeśli zaszła taka potrzeba stawał w jego obronie. Wiedział bowiem, że ład odpowiedzialnej wolności buduje się w blasku krzyża. Dla niego krzyż był znakiem, który przypomina o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości, o tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy, i gdzie są nasze korzenie.

Panie Edwardzie!
Dla Ciebie krzyż był źródłem sił do walki o lepsze jutro naszej Ojczyzny a ostatecznie stał się bramą do nieba.

Niech to ostatnie pożegnanie z Tobą, będzie takim memento – pamiętajcie, aby krzyża się nie wstydzić, a jeśli zajdzie taka potrzeba stawajcie w jego obronie.

bp Józef Guzdek
Biskup Polowy Wojska Polskiego

generuj pdf
go-up
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879737

    
  • BIP
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.