Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
29 marca 2020
„Mówi serce”. Kazanie Biskupa Polowego Józefa Guzdka wygłoszone w katedrze polowej WP podczas Mszy św. „online”
Doświadczenie ewangelicznej Betanii jest nam wszystkim bardzo bliskie. W wielu domach na całym świecie, który został dotknięty epidemią groźnego wirusa, opłakiwane są choroba i śmierć bliskich. Towarzyszy nam lęk o utratę pracy. Żołnierze, funkcjonariusze służb mundurowych, którzy działają w czasie epidemii lękają się, aby nie zarazić się groźnym wirusem i nie przynieś tej strasznej choroby do rodzinnego domu - powiedział Biskup Polowy

Betania. Mała wioska, położona przy drodze wiodącej do Jerozolimy. A w niej dom, w którym mieszkał Łazarz i dwie jego siostry: Maria i Marta; dom gościnny, wypełniony miłością, otwarty dla innych.

Z tej gościnności i niezwykłej atmosfery korzystał Jezus. Zapewne tak było wiele razy, skoro zaprzyjaźnił się z Łazarzem i jego siostrami. Ewangelista zanotował, że Jezus „kochał” Łazarza, Marię i Martę.

Niestety, pewnego dnia, nagle zgasły spokój, harmonia i radość mieszkańców tego niezwykłego domu. Łazarz poważnie zachorował. Zmartwione siostry przekazały Jezusowi tę smutną wiadomość, że choruje ten, którego miłował, i z którym tak chętnie się spotykał.

Gdy Jezus wyruszył na spotkanie z Łazarzem, ten już od czterech dni leżał w grobie. Na skraj wsi wybiegła zalana łzami Marta i w sposób niezwykle emocjonalny zarzuciła Jezusowi: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł”. Po chwili dołączyła do niej Maria, która pełna żalu, wypowiedziała te same słowa.

Jezus na łzy i wzruszenie Marii i Marty zareagował podobnie: „wzruszył się w duchu i rozrzewnił”. Podobne wzruszenie okazał wówczas, gdy przyszedł do grobu – zapłakał!

Siostry i Bracia.
Są dwa rodzaje mowy: jest mowa warg i mowa serc. Podstawowym sposobem komunikacji pomiędzy ludźmi są słowa. One w sposób bardziej lub mniej precyzyjny wyrażają nasze myśli, zamiary i pragnienia. Słowa oparte na prawdzie i zaufaniu budują mosty porozumienia pomiędzy ludźmi. A więc mowa warg jest niezwykle ważna i pożyteczna. Bez niej trudno sobie wyobrazić życie we wspólnocie małżeńskiej, rodzinnej i społecznej.

Jednak mowa warg nie wystarcza. Kiedy usta milczą mówi serce. Gdy usta nie potrafią wszystkiego wypowiedzieć, kiedy brak nam słów, wówczas mówi serce. Mówi przez wzruszenie, łzy, smutek lub radość emanujące z każdego spojrzenia. Jak wiele mówi wyraz twarzy, która ujawnia nasze wewnętrzne przeżycia! Serce mówi na różne sposoby: przez uśmiech, otwarte ramiona, pocałunek, współczujące milczenie, uścisk dłoni lub wyciągniętą rękę w geście pomocy.

Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi sercem: Ewangelista zanotował, że „wzruszył się głęboko, zapłakał”... On także rozumie mowę serca: smutek Marty, łzy Marii, ich miłość, ból i żal.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że w Wielkim Tygodniu usta wielu osób milczały, a mówiły jedynie ich serca:
Jakże wymowne były łzy żalu spływające po twarzy Piotra na dziedzińcu arcykapłana Annasza, gdzie trzy razy wyparł się Jezusa. Gdy przypomniał sobie słowa Nauczyciela, który mu powiedział: „Zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał” (Mt 26,75).
Weronika okazała współczucie nie wypowiadając żadnego słowa. Jedynie otarła chustą twarz Skazańca.
Niewiasty jerozolimskie płacząc okazały współczucie niosącemu krzyż na Golgotę.
Wymowne było także milczące spotkanie Syna i Matki na drodze krzyżowej. Milczały usta, ale mówiły serca. Wystarczyła wymiana spojrzeń, która znaczyła więcej aniżeli potok słów.

Siostry i Bracia.
Święty Jan Ewangelista zapisał, że „Wielu spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego” (J 11,45). Zapewne kluczowe było wskrzeszenia Łazarza. Ważne było też zapewnienie: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto wierzy we Mnie, to choćby umarł, żyć będzie”. Jednak nie bez znaczenia dla tych, którzy także opłakiwali śmierć Łazarza, były wzruszenie i łzy Jezusa.

Dziś we wspólnocie Kościoła niektórzy czują się źle, a nawet dystansują się od niej. Zapewne powodów jest wiele. Nie można jednak zlekceważyć tego zarzutu, że w murach naszych świątyń coraz rzadziej mówi się sercem i mało zwraca się uwagi na mowę serca. Jest zbyt dużo oficjalnych wydarzeń! W niektórych środowiskach doktryna i celebracje kolejnych rocznic religijno-patriotycznych przesłaniają konkretnego człowieka. Tymczasem skołatane ludzkie serca oczekują mowy serca, która potrafi poruszyć i podprowadzić wielu do Chrystusa. Papież Franciszek mówi sercem, dlatego słucha go i podziwia tak wielu ludzi na świecie. Wobec okazywanej przez papieża czułości nie przechodzą obojętnie nawet ludzie niewierzący. Papież Franciszek rozumie także mowę serca: płacz dziecka, jęk konających, łzy samotnych i opuszczonych, rozpacz bezdomnych i uchodźców z rejonów dotkniętych przemocą i konfliktami zbrojnymi.

Siostry i Bracia.
Doświadczenie ewangelicznej Betanii jest nam wszystkim bardzo bliskie. W wielu domach na całym świecie, który został dotknięty epidemią groźnego wirusa, opłakiwane są choroba i śmierć bliskich. Towarzyszy nam lęk o utratę pracy. Żołnierze, funkcjonariusze służb mundurowych, którzy działają w czasie epidemii lękają się, aby nie zarazić się groźnym wirusem i nie przynieś tej strasznej choroby do rodzinnego domu. Martwimy się o przyszłość dzieci i młodzieży, o los naszych rodzin a zwłaszcza osób chorych i w podeszłym wieku. Niepokoimy się o jutro naszej Ojczyzny.

W sytuacji niezwykłej próby działajmy rozumnie i odpowiedzialnie. Pamiętajmy, że wirus nie rozprzestrzenia się sam, lecz ludzie szerzą wirusa – zwłaszcza ci, którym brak odpowiedzialności.

Niech nam nie zabraknie zwyczajnej wrażliwości. Papież Franciszek przekonuje nas, że „pomocne w tej sytuacji są współpraca, współczucie, odpowiedzialność i zdolność do poświęcenia. Nie musimy robić rozróżnienia między wierzącymi i niewierzącymi, wróćmy do korzeni: czyli człowieczeństwa”. Dziś nie ma już losów indywidualnych. W czasie pandemii piszemy wspólną historię.

Pamiętajmy – z rzeczy świata tego przetrwają tylko dwie: miłość i dobroć! Ludzka czułość, miłość i dobro – to mowa serca.

Tak bardzo nam trzeba mówić sercem i otworzyć się na mowę serca naszych bliźnich. Tego nas uczy Jezus, nasz Pan i Zbawiciel.

bp Józef Guzdek
Biskup Polowy Wojska Polskiego

generuj pdf
go-up
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879737

    
  • BIP
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.