Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
12 marca 2018
W 85. rocznicę konsekracji Katedry Polowej Wojska Polskiego
Dziś obchodzimy 85 rocznicę konsekracji Katedry Polowej Wojska Polskiego w Warszawie, matki wszystkich kościołów wojskowych naszej diecezji. Kościoła, który wrósł w pejzaż stolicy, nie tylko piękną architekturą, ale także swoją wyjątkową historią.


Jeden z nielicznych opisów konsekracji katedry polowej

Dzień konsekracji opisuje, z perspektywy późniejszego o trzy tygodnie ingresu bp Józefa Gawliny, „Gość Niedzielny” w numerze 14 z 2 kwietnia 1933 r.: W niedzielę, dnia 12 ub. m. odbyła się uroczystość konsekracji kościoła garnizonowego pw. N. M. P. Królowej Korony Polskiej przy ul. Długiej w Warszawie. Aktu konsekracji dokonał J.E. ks. arcybisk. Stanisław Gall w asyście licznego duchowieństwa wojskowego. Jednocześnie Jego Ekscelencja konsekrował nowobudowany wielki ołtarz oraz poświęcił nowe organy. Na zakończenie uroczystości ks. arcybiskup Gall odprawił pontyfikalną sumę, podczas której podniosłe kazanie o znaczeniu kościoła garnizonowego dla wojska wygłosił ks. prałat Fajęcki. Historja kościoła jest następująca: W drugiej połowie 18 wieku Księża Pijarzy, dzięki przywilejom i nadaniom królewskim oraz ofiarności społeczeństwa, przystąpili do budowy kościoła i gmachów klasztornych przy ul. Długiej i Miodowej.

Po 30 prawie latach powstały głośne potem budowle, gdzie m.in. mieściło się słynne Collegium Nobilium oraz pijarskie zakłady drukarskie. Po stłumieniu powstania listopadowego gen. Paskiewicz postanowił utworzyć w Warszawie biskupstwo prawosławne i w tym celu usunął Pijarów z ich kościoła i klasztoru, zamieniając kościół na cerkiew, a gmachy klasztorne oddając do użytku duchownych prawosławnych. Kościół został wtedy gruntownie przerobiony, gdyż starano się zatrzeć wszelkie ślady katolicyzmu.

W 1917 r. J. Em. Ks. kardynał Kakowski, ówczesny regent, dawny kościół przy ul. Długiej oddał do użytku wojska polskiego. Przy nim osiadł pierwszy w odrodzonej Polsce biskup polowy J. E. ks. biskup Gall, uczyniwszy go przez to głównym kościołem wojskowym. Jednocześnie zaczęto prace nad gruntowną przebudową i restauracją wewnętrzną kościoła według planów prof. Oskara Sosnowskiego, celem doprowadzenia go do pierwotnego wyglądu. Prócz ustępującego ks. biskupa polowego duże zasługi na tem polu położyli zmarli już księża Prądzyński i Kalinowski. Obecny proboszcz, ks. prał. Michalski, poczynania swych poprzedników szczęśliwie doprowadził do końca.[pisownia oryginalna – kes].

Warto dodać, że dla mieszkańców Warszawy zmiana kościoła pijarów na katedrę eparchii prawosławnej pw. Najświętszej Trójcy, jaka nastąpiła po powstaniu listopadowym, odczytywana była jako policzek wymierzony całemu narodowi. Pisze o tym m.in. Ryszard Mączyński w eseju polemicznym na temat dokumentalnej wartości jednego z XIX-wiecznych wizerunków dzisiejszej katedry: Kiedy zdejmowane były rzeźby Najświętszej Maryi Panny oraz męczenników Pryma i Felicjana (które znajdowały się na bocznych zwieńczeniach  tympanonu kościoła – przyp. kes) ludność Warszawy rzewnie płakała nad profanacją swej świątyni. Nic więc dziwnego, że podczas   powstania styczniowego zawiązała się grupa sześciu spiskowców, która planowała wysadzić sobór przy Długiej w powietrze. Także w drugiej połowie XIX w. krążył po Warszawie, krótki wierszyk wyrażający sprzeciw wobec rusyfikacyjnych zapędów zaborcy: Poczekajcie kopułki, przyjdą jeszcze z Francji pułki, My nie chcemy obcej wiary, wróci nasza i pijary.

Choć pijarzy już na Długą nie wrócili, to jednak dość szybko dawny sobór znalazł nowe, właściwe sobie przeznaczenie. Decyzją kard. Aleksandra Kakowskiego stał się kościołem garnizonowym i katedrą Biskupa Wojsk Polskich Stanisława Galla.

Remont bp. Stanisława Galla

Jednym z pierwszych problemów, przed jakimi stanął bp Gall było przywrócenie właściwego wyglądu świątyni. Oczekiwano od kierującego pracami Oskara Sosnowskiego (1880–1939), profesora Politechniki Warszawskiej, znakomitego architekta tamtej epoki, że przywróci świątyni jej barokowy charakter. Odradzające się państwo nie mogło jednak przeznaczyć odpowiednich środków na przebudowę kościoła, dlatego ciągnęła się ona 10 lat. Także ze względów finansowych zaproponowane zostało zminimalizowanie prac rozbiórkowych, sugerując projektantowi jedynie zmianę hełmów wież lub rozebranie piatiogławia (pięciu kopuł) z wyjątkiem dwóch przednich wież. Wnioski te jednak nie zadowoliły opinii publicznej, która domagała się zatarcia wszelkich śladów narzuconej przemocą „moskiewszczyzny”. Znawcy architektury, miłośnicy starych przedstawień z łatwością dostrzegli kilka elementów, które zostały wprowadzone przez prof. Sosnowskiego, jako jego własna inwencja. Podwyższył m.in. kształty obeliskowych podstaw hełmów wieżowych, przeprojektował wypełnienie środkowej wnęki fasady i zmienił sztukateryjną dekorację motywów roślinnych. Fronton kościoła garnizonowego znów zwieńczyła postać Matki Bożej Królowej Korony Polskiej. Poniżej umieszczone zostały postacie męczenników, których poprzednie rzeźby ozdobiły kościół parafialny w Rokitnie.

1 stycznia 1926 r. w „Kurierze Codziennym” ukazał się artykuł, przedstawiający jeden z etapów przebudowy kościoła garnizonowego. Można w nim przeczytać także o nowych dzwonach, które znalazły się w świątyni: W r.b. po blizko 90 latach milczenia, rozległ się ponownie z jednej z wież tego kościoła, na Uroczystość Bożego Narodzenia, podczas Pasterki, dzwon katolicki, ochrzczony przez J.E. ks. biskupa polowego dr. Galla imieniem św. Stanisława. Na drugiej zaś wieży zawieszono również dzwon, noszący imiona św. Władysława i Wacława. Dźwięki tego dzwonu rozlegną się na Nowy Rok 1926.

We współczesnej katedrze polowej zachowały się jedynie dwa elementy oryginalne pochodzące z czasów międzywojennych. Są nimi figura Matki Bożej Niepokalanej Królowej Polski, dar Polonii francuskiej, znajdująca się w ołtarzu głównym oraz znajdująca się przy wejściu do zakrystii tablica upamiętniająca dzień konsekracji.

Niestety niewiele zachowało się relacji dotyczących samego dnia konsekracji katedry. W prasie codziennej trudno znaleźć obszerniejsze relacje. Dominują informacje na temat słynnego procesu Rity Gorgonowej, guwernantki, skazanej w jednym z najgłośniejszych procesów Polski międzywojennej. Dział zagraniczny ekscytował się podpaleniem Reichstagu przez zwolenników partii narodowo-socjalistycznej i trzęsieniem ziemi w Kalifornii. Z wiadomości kościelnych donoszono jedynie o audiencji kard. Kakowskiego u Ojca Świętego Piusa XI oraz jubileuszu pięciolecia duszpasterstwa studenckiego w kościele akademickim pw. św. Anny. Zachowało się też niewiele materiałów ikonograficznych z tamtego wnętrza świątyni. W Centralnym Archiwum Wojskowym zachowały się jedynie plany katedry polowej oraz zabudowań rezydencji biskupów polowych z lat trzydziestych. Wynika z nich, że za dzisiejszą ścianą lewej nawy znajdowały się jeszcze dwie kaplice, obecnie jest tam niewielka sala duszpasterska.

W archiwum Ordynariatu Polowego zachowało się jedno zdjęcie prezentujące widok prezbiterium, na którym widać figurę Matki Bożej oraz tabernakulum. Niestety jest ono bardzo niewyraźne. Znany jest jednak układ ołtarza głównego, o którego wyglądzie możemy się przekonać, studiując rysunek ołtarza, sygnowany pieczęcią prof. Oskara Sosnowskiego, wykonany w październiku 1932 r.

Na wysokim na około 4 metry cokole umieszczona została figura Najświętszej Maryi Panny. Niżej znajdowało się cyborium, pozłacane, z drzewa cedrowego, zawierające tabernakulum. Cyborium zdobił baldachim, wsparty na czterech kolumienkach, z wieńczącym go krzyżem. Nad ołtarzem znajdowało się okno, najprawdopodobniej witraż z wizerunkiem Maryi.

Czasy powojenne

Uroczystości konsekracyjne nie zamknęły dziejów przebudowy katedry. W roku 1935 powstał projekt wyłożenia marmurem posadzki i ścian bocznych prezbiterium według planu inż. arch. Kazimierza Straszaka. Nie wiadomo czy prace te przeprowadzono, czy przerwał je wybuch II wojny światowej. Do wybuchu Powstania Warszawskiego kościół służył duszpasterstwu niemieckich żołnierzy-katolików. W trakcie walk w powstańczych sierpniu 1944 r. katedra uległa prawie całkowitemu zniszczeniu. Niemcy zbombardowali świątynię mimo wyraźnych oznaczeń, że znajduje się w jej murach szpital. Po wojnie odbudową katedry w latach 1946-60 zajął się architekt Leon Suzin, wykładowca rysunku i geometrii wykreślnej Politechniki Warszawskiej, autor m.in. pierwszego pomnika Bohaterów Getta oraz gmachu Instytutu Geograficznego. Leon Suzin był ojcem znanego prezentera telewizyjnego Jana Suzina, który jako absolwent Wydziału Politechniki Warszawskiej brał udział w pracach rekonstrukcyjnych kościoła garnizonowego.

W minionym ćwierćwieczu katedra przeszła szereg remontów i przebudów. Dwukrotnie odnowiono jej wnętrze, powstało Muzeum Ordynariatu Polowego oraz krypta, w której już 14 marca br. spocznie abp. Stanisław Gall.

Warto pamiętać, że Katedra Polowa WP służy żołnierzom, służbom mundurowym, kombatantom i harcerzom od blisko 100 lat.

Krzysztof Stępkowski

fot. Adrian Bojczuk z albumu "Katedra Polowa Wojska Polskiego pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski", Warszawa 2014 r.

generuj pdf
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879118

    
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.