Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
29 czerwca 2018
Kazanie wygłoszone podczas pogrzebu 9 marynarzy bohaterów Marynarki Wojennej



Ludzie wielcy i szlachetni gotowi są oddać życie w obronie wartości, którym służą. Przekonują nas o tym patronowie dzisiejszego dnia: św. Piotr i św. Paweł. Oni żyli dla Jezusa i oddali za Niego swoje życie.

Apostoł Piotr był zafascynowany Jezusem i Jego nauczaniem. Deklarował wierność nawet za cenę śmierci. Jednak w chwili próby zawiódł zaufanie swojego Mistrza, Jezusa. Gdy toczył się proces Jezusa trzy razy się Go wyparł. Jednak Zmartwychwstały dał szansę swojemu uczniowi, aby wszystko naprawił po trzykroć pytając: „Piotrze, czy kochasz Mnie więcej, aniżeli inni?”. Zasadnicze w tym pytaniu było słowo: więcej, czyli bardziej! Piotr, ze łzami w oczach, zapewnił Jezusa o swojej miłości. Wówczas usłyszał, że odtąd już nie będzie żył dla siebie i realizował swoich planów. Będzie żył i podejmował zadania, które wyznaczy mu Bóg: „inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz”, powiedział Jezus, zapowiadając męczeńską śmierć swojego ucznia (por. J 21,18-19). Piotr potwierdził heroiczną miłość do Jezusa i ewangelicznych wartości dalszym swoim życiem i owocnym głoszeniem Ewangelii. Ostatecznie, bezwarunkową miłość do Chrystusa i zawarte z Nim przymierze przypieczętował męczeńską śmiercią.

Paweł Apostoł nie stosował półśrodków. Najpierw był wrogiem Jezusa i gorliwym prześladowcą chrześcijan. Powiedział o sobie: „Prześladowałem tę drogę, głosując nawet za karą śmierci, wiążąc i wtrącając do więzienia mężczyzn i kobiety” (Dz 22,4). Jednak po nawróceniu stał się gorliwym wyznawcą Chrystusa i apostołem narodów. Wielokrotnie doświadczył prześladowania, ale pozostał wierny Bogu aż do męczeńskiej śmierci w Rzymie. W Liście do Filipian napisał wprost: „Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus, a umrzeć – to zysk” (Flp 1,21).

Zarówno św. Piotr jak i św. Paweł, kiedy zostali uwięzieni, mieli świadomość tego, że skończyła się możliwość oddziaływania słowem. Jednak zachowali hart ducha i niezwykłą moc, przekonani, że tych, których nie nawróciło słowo, teraz nawróci krew.Nadali oni swojej śmierci najgłębszy sens. Ich męczeńska krew stała się posiewem nowych, licznych wyznawców Chrystusa.

Siostry i Bracia,
Drodzy uczestnicy powtórnego pogrzebu dziewięciu Bohaterów.

Dostrzegamy pewną analogię pomiędzy wspominanymi w liturgii Kościoła św. Piotrem i św. Pawłem a marynarzami, którzy wiernie służyli sprawie polskiego morza. Dziś doczesne szczątki bohaterów spoczęły w trumnach ustawionych na nabrzeżu w porcie gdyńskim. Poznając ich życie i dokonania można z całą pewnością stwierdzić, że wszyscy oni pokochali polskie morze i Ojczyznę WIĘCEJ, BARDZIEJ, aniżeli wielu ich rówieśników. W realizacji wojskowej przysięgi byli jednoznaczni i zdeterminowani. Przez całe swoje życie pozostali wierni zasadzie twórczej pracy na morzu i dla morza. Była ona ich powołaniem i wielką pasją. Marynarce Wojennej oddali całe swoje życie. Szczególnie należy podkreślić ich heroizm we wrześniu 1939 roku, kiedy bronili polskiego wybrzeża przed niemieckim agresorem. Nagrodą za wykazane męstwo na polu walki były wojskowe medale, odznaczenia i wyróżnienia.

Po zakończeniu II wojny światowej wielu z nich powróciło z niemieckich oflagów do Ojczyzny. Mieli nadzieję, że ich umiejętności i doświadczenie będą wykorzystane dla rozwoju Marynarki Wojennej. Niestety, pomimo ich zaangażowania w umacnianie potencjału polskich sił morskich, ówczesna komunistyczna władza dostrzegła w nich wrogów ustroju narzuconego Polsce przez Moskwę. Bez żadnych podstaw zostali aresztowani i osadzeni w więzieniach, gdzie byli miesiącami torturowani i przesłuchiwani. Niektórzy zmarli na skutek tortur niedługo po opuszczeniu aresztu. Inni zostali skazani na wiele lat pobytu w więzieniach. Wykonano też wiele wyroków śmierci.

Komandor por. Wacław Krzywiec, zmarł w trakcie przerwy w odbywaniu kary więzienia. Przed śmiercią pozostawił wstrząsające świadectwo: „W okresie najcięższym w moim życiu, będąc zupełnie załamanym, wyniszczonym moralnie i fizycznie, utraciłem wiarę w sprawiedliwość, praworządność, uczciwość; wiarę w ludzi i samego siebie. Zostałem doprowadzony do stanu skrajnego upodlenia, skoro zeznawałem na innych i samego siebie same kłamstwa, bzdury sugerowane, perfidnie mi podpowiadane w czasie «śledztwa». Pod naciskiem śledczych powstawała historia, która nigdy nie miała miejsca”.

Komandor Marian Wojcieszek był jednym z siedmiu marynarzy aresztowanych i skazanych w 1951 roku za udział w tzw. „spisku komandorów”. On także zaświadczył, że przesłuchania były niezwykle brutalne: przez wiele tygodni był głodzony, całymi dniami trzymany bez ruchu w jednej pozycji, pozwalano mu spać jedynie kilkanaście minut na dobę…

Siostry i Bracia.

Życie samo w sobie nie jest ani dobre ani złe. To od nas zależy jakie ono będzie. Życie bohaterów, których dziś uroczyście żegnamy, zostało wypełnione dobrem, ofiarną służbą Polsce i polskiej Marynarce Wojennej. Wszyscy oni zasługują na wielkie uznanie i pochwałę. Nadali bowiem swojemu cierpieniu a nawet śmierci najgłębszy sens. Ufamy, że zasłużyli na nagrodę nieba. Do nich odnoszą się słowa z Księgi Mądrości: „Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga… Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich za unicestwienie, a oni trwają w pokoju. Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności” (Mdr 3, 1-9).

Bohaterowie, których doczesne szczątki spoczną na Cmentarzu Marynarki Wojennej w Gdyni mogą także powtórzyć za św. Pawłem: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia…” (2 Tm 4,7-8).

Podczas tej świętej Eucharystii dziękujemy Bogu za  przykład Waszej heroicznej wierności Ojczyźnie, Marynarce Wojennej i polskiemu morzu.

Spotkanie z Wami zobowiązuje, aby nie dać powodu  do oskarżenia, żeśmy się okazali słabi duchem i mali siłą czy pracą.
Spoczywajcie w pokoju!


bp Józef Guzdek

Biskup Polowy Wojska Polskiego

generuj pdf
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879118

    
  • BIP
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.