Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
28 listopada 2017
Kazanie wygłoszone z okazji Dnia Podchorążego w kościele pw. Matki Bożej Ostrobramskiej na Boernerowie



Minął już rok od spotkania młodzieży z całego świata z papieżem Franciszkiem w Krakowie, ale wielu często powraca do wypowiedzianych wówczas słów o kanapie i butach wyczynowych.

Papież powiedział do waszych rówieśników – do Was: „Kochani młodzi, nie przyszliśmy na świat, aby wegetować, aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad. To bardzo smutne, kiedy przechodzimy przez życie nie pozostawiając śladu. A gdy wybieramy wygodę, myląc szczęście z konsumpcją, wówczas cena, którą płacimy, jest bardzo i to bardzo wysoka: tracimy wolność”.

Nocą 29 listopada 1830 roku młodzi słuchacze Szkoły Podchorążych Piechoty ruszyli do ataku na Belweder. Nie chcieli wieść wygodnego, kanapowego życia. Oni pragnęli żyć godnie w wolnym kraju. Atakując siedzibę znienawidzonego przez Polaków rosyjskiego dowódcy księcia Konstantego dali znak do rozpoczęcia powstania.
Jaki był stan ducha waszych rówieśników z 1830 roku? Nade wszystko cenili sobie prawdę. Nie zapomnieli o tym, że są Polakami. Nie przyzwyczaili się do życia w niewoli; wewnętrznie nie zaakceptowali tego stanu. Byli ludźmi honoru. Gdy nasilały się prześladowanie, rusyfikacja polskiej duszy i poniżanie godności, mieli odwagę powiedzieć zdecydowane – NIE!
Wasi rówieśnicy przed 187 laty ucząc się sztuki wojennej wiedzieli, że jedyną drogą do odzyskania niepodległości jest walka zbrojna. Na nic zdadzą się połowiczne środki – mediacje i dyplomacja. Trzeba chwycić za broń! Jako młodzi ludzie chcieli żyć i cieszyć się życiem. Nie wybrali jednak życia wygodnego za cenę utraty godności. Byli świadomi tego, że wolności nikt nam nie podaruje – trzeba ją okupić przelaną krwią a nawet – jeśli zajdzie taka potrzeba, należy złożyć swoje życie na ołtarzu Ojczyzny.

Podchorążowie pomimo niewoli zewnętrznej zachowali wolność wewnętrzną. W godzinie próby zdali egzamin. Zdali go lepiej niż niektórzy starsi, doświadczeni rodacy, którzy zaakceptowali stan niewoli i przyzwyczaili się do życia pod ciężarem jarzma narzuconego przez zaborców.
    

Podchorążowie wynieśli patriotyzm z rodzinnych domów. Wewnętrznej wolności i umiłowania Ojczyzny nauczyli się także w kościołach. Choć Polski nie było na mapach Europy, to jednak w zaciszu tych dwóch wspólnot przypominali sobie, że w ich żyłach płynie polska krew. Ich serca przepełnione były miłością do Matki-Ojczyzny, którą zaborcy złożyli w grobie. Podchorążowie pragnęli jej zmartwychwstania.

Droga Młodzieży.

„Dzisiejszy świat chce od was, byście byli aktywnymi bohaterami historii, bo życie jest piękne zawsze wtedy, kiedy chcemy je przeżywać, zawsze wtedy, gdy chcemy pozostawić ślad” – powiedział papież Franciszek. Tej aktywności oczekuje od Was Chrystus. W przypowieści o talentach domaga się ich pomnożenia, nawet za cenę ryzyka. Na boisku, jakim jest życie, nie ma miejsca dla rezerwowych a tym bardziej gapiów. Liczą się jedynie czołowi, najwybitniejsi zawodnicy.
  

Jezus jest Panem ryzyka a nie bezpieczeństwa i wygody. Aby za Nim podążać trzeba mieć dużo odwagi – przekonywał młodych papież Franciszek – „trzeba zdecydować się na zamianę kanapy na parę butów, które pomogą ci chodzić po drogach, o jakich ci się nigdy nie śniło, ani nawet o jakich nie pomyślałeś, po drogach, które mogą otworzyć nowe horyzonty, nadających się do zarażania radością, tą radością, która rodzi się z miłości Boga, radością, która pozostawia w twoim sercu” ten niezwykły ślad.
  

Chrystus nie przyszedł po to, aby dostosować się do „poprawnej myśli” swoich czasów. Miał znacznie ambitniejsze cele: przyszedł wezwać  grzeszników do nawrócenia i świętości; pragnął przemiany człowieka i świata.
  

Bycie chrześcijaninem w świecie nie polega jedynie na klękaniu do modlitwy. Trzeba angażować się w sprawy tego świata, aby uczynić go choć odrobinę lepszym. Czasy, w których żyjemy, nie potrzebują młodych kanapowych, ale młodych ludzi w butach, najlepiej w butach wyczynowych – powiedział Następca św. Piotra. Nie wystarczy podnieść się z kanapy. Nawet nie wystarczy ubrać wyczynowe buty. Trzeba poznać cel wędrówki i drogę, która do niego prowadzi.
  

 „Historia wymaga dziś od nas, byśmy bronili naszej godności i nie pozwalali, aby inni decydowali o naszej przyszłości” – powiedział przed rokiem do młodych całego świata papież Franciszek.
  

W Was, młodych, nadzieja, że nie ulegniecie ani próbie „kupienia” Was za obietnice, łatwe pieniądze i szybkie awanse, ani też nie dacie się złamać w chwili próby. Józef Piłsudski powiedział do Legionistów: „Skazuję was na wielkość – bez niej zewsząd zguba!”.

Dziś, w przeddzień Dnia Podchorążego, powtarzam za Ojcem odzyskanej Niepodległości: Nosząc mundur podchorążego WAT jesteście skazani na wielkość. Nie zmarnujcie tej szansy!

Niech Wam Bóg błogosławi.

+ Józef Guzdek
Biskup Polowy WP

generuj pdf
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879118

    
  • BIP
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.