Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
05 września 2018
79. rocznica wybuchu II wojny światowej – Światowy Zjazd Weteranów Walk o Niepodległość. Kazanie Biskupa Polowego Józefa Guzdka
Przypominanie dramatycznych wydarzeń z czasu II wojny światowej oraz pamięć i modlitwa za poległych i pomordowanych są naszym podstawowym obowiązkiem. Ale to nie wystarczy! Należy otoczyć troską mogiły poległych i zmarłych uczestników walk o wolność. Rozsiane w Polsce i na terenie wielu krajów świata są one świadectwem walki „za wolność naszą i waszą” - powiedział bp Józef Guzdek


Odczytany fragment z Ewangelii św. Mateusza (Mt 25, 14-29) niesie jedno zasadnicze przesłanie: W pomnażaniu powierzonego nam dobra i w obronie najwyższych wartości trzeba podejmować maksymalne ryzyko. Należy odrzucić bierność i lęk. Nie wolno zachowywać się na wzór sługi, który otrzymawszy talent ukrył go w ziemi. Za brak odwagi i zaniechanie starań, aby pomnożyć powierzone mu dobro, został nazwany sługą złym, gnuśnym i nieużytecznym.

Polacy nie tylko słuchali tego ewangelicznego przesłania, ale wielokrotnie wprowadzali je w czyn. Podejmowali ryzyko utraty zdrowia i życia angażując się w obronę wartości wypisanych na wojskowych sztandarach: Bóg, Honor, Ojczyzna. Stawali w obronie wiary, ojczystej mowy i narodowych zwyczajów wbrew zakazom zaborców. Bronili swojego honoru i przekonań za cenę więzień, tortur i prześladowań. Przelewali krew w czasie wielu powstań i wojen oraz składali swoje życie na ołtarzu wolności Ojczyzny. Zapewne wielu naszych rodaków: żołnierzy, powstańców i partyzantów, w godzinie spotkania z Bogiem, usłyszało te słowa: Sługo dobry i wierny, wejdź do radości twego Pana.

Drodzy Weterani walk o niepodległość,
Siostry i Bracia,
W tym roku mija 79 lat od pamiętnego września 1939 roku, kiedy polski żołnierz, pozbawiony wsparcia sojuszników, postawił  tamę niemieckiemu i sowieckiemu barbarzyństwu. Nie zaraziliśmy się duchem Monachium. Na froncie zachodnim i wschodnim poległy tysiące polskich żołnierzy. Wielu zostało rannych i zabranych do niewoli. Ginęła także ludność cywilna. Polska poniosła wielkie straty materialne.

Niezależnie od zmieniających się okoliczności, dwie daty: 1 i 17 września 1939 roku nigdy nie powinny być rozdzielane. Łączy je pamięć o agresji na Polskę hitlerowskich Niemiec i sowieckiej Rosji. Liczące zaledwie 20 lat, odrodzone po 123. latach zaborów państwo polskie, znów miało być wymazane z map Europy. Do tego dążyli zachłanni i agresywni przywódcy dwóch totalitarnych systemów z Zachodu i ze Wschodu. Hitler pisał: „Nowa Rzesza musi wstąpić znowu na drogi dawnych rycerzy krzyżackich, aby mieczem niemieckim zapewnić skiby niemieckiemu pługowi, a narodowi chleb codzienny”. Wtórował mu Himmler: „Od 30 do 40 mln Słowian, którzy zamieszkują tereny przewidziane pod niemiecką kolonizację, zostanie przesiedlonych na Syberię, bądź eksterminowanych. Grupa pozostałych 14 mln, której się nie przeniesie, zostanie pod surowym, konsekwentnym i sprawiedliwym kierownictwem narodu niemieckiego powołana do pracy przy jego nieśmiertelnych dziełach kultury oraz budowlach”.

Podobne plany snuł Stalin, który nie tylko chciał powiększyć terytorium swojego państwa, ale także ostatecznie „rozwiązać sprawę polską”, czego najwymowniejszym potwierdzeniem był mord katyński. Tysiące naszych rodaków zapełniły więzienia, a setki tysięcy zostały deportowane w głąb Rosji, na Syberię i bezkresne stepy Kazachstanu. Ostry klimat, głód i choroby oraz mordercza praca były powodem powolnej śmierci tysięcy Polaków.

Drodzy Weterani walk o niepodległość,
Siostry i Bracia,
Przypominanie dramatycznych wydarzeń z czasu II wojny światowej oraz pamięć i modlitwa za poległych i pomordowanych są naszym podstawowym obowiązkiem. Ale to nie wystarczy! Należy otoczyć troską mogiły poległych i zmarłych uczestników walk o wolność. Rozsiane w Polsce i na terenie wielu krajów świata są one świadectwem walki „za wolność naszą i waszą”. Godne pochwały są starania lokalnych społeczności i stowarzyszeń, które konsekwentnie poszukują poległych obrońców z września 1939 roku oraz czasu wojny i przenoszą ich doczesne szczątki na miejscowe cmentarze.

W wielu przypadkach trzeba także zadbać o godne złożenie do grobu doczesnych szczątków tych, którzy walczyli o wolność w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie a po powrocie do kraju zostali uwięzieni i skrycie zamordowani. Podobny los spotkał wielu żołnierzy września, Armii Krajowej i antykomunistycznego podziemia. Wspomnę tylko, że w czerwcu br. z należną oprawą liturgiczną i wojskowymi honorami pożegnaliśmy dziewięciu polskich marynarzy – obrońców Helu i Oksywia, którzy po zakończeniu II wojny światowej wyszli z niemieckich oflagów i powrócili do kraju, aby odbudować polską Marynarkę Wojenną. Niestety, wielu z nich na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku, w czasie stalinowskiego terroru, zostało zamordowanych.

Dzisiejsze spotkanie z żyjącymi uczestnikami II wojny światowej jest okazją, aby ucałować wasze stopy, które przyniosły nam wolność. Pragniemy także ucałować wasze ręce utrudzone najpierw walką a później pracą w trosce o godne życie i rozwój naszego kraju. To dzięki waszemu poświęceniu żyjemy w wolnej Polsce i w wolnej, bezpiecznej Europie.

Razem z Wami pragniemy z tego miejsca skierować apel do naszych rodaków i wszystkich ludzi dobrej woli: Nigdy nie wolno milczeć i pozostać biernym w obliczu narastającej agresji, podziałów i waśni. Trzeba rozbroić nasze serca od nienawiści, chęci odwetu i zemsty. Żeby głosić kłamstwo i siać nienawiść potrzeba całego systemu, żeby głosić prawdę i ukazywać drogi pojednania, wystarczy jeden człowiek – ty i ja!

Potrzeba większej odpowiedzialności za każde wypowiadane słowo, które może zranić, podzielić a nawet stać się impulsem do przemocy i popełnienia zbrodni. Nienawiścią nie obronimy pokoju na świecie. Nie obronimy też naszej Ojczyzny! Brońmy jej miłością, szukając między sobą dróg dialogu i porozumienia. Polacy już dosyć byli oskarżani, poniewierani i bici przez najeźdźców. Nie możemy ich w tym naśladować. Pamiętajmy, że holokaust, Katyń, zagłada Warszawy i wszystkie największe zbrodnie II wojny światowej zaczęły się od złych słów, od zniesławiania, od języka sączącego nienawiść i pogardę wobec innych. Słowa kreują świat. One wyprzedzają czyny.

Musimy nauczyć się żyć jak bracia, aby już nigdy nie powtórzyło się szaleństwo II wojny światowej.

Niech nam Bóg błogosławi.

bp Józef Guzdek
Biskup Polowy Wojska Polskiego
Delegat KEP ds. duszpasterstwa kombatantów

Kazanie zostało wygłoszone podczas Mszy św. w katedrze polowej Wojska Polskiego

generuj pdf
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879118

    
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.