Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
14 sierpnia 2017
„Wierzę, wielbię, ufam i kocham…” Funkcjonariusze Straży Granicznej powierzeni Matce Bożej Fatimskiej pielgrzymowali na Jasną Górę (13-14 sierpnia 2017)



Początki były bardziej niż skromne – wspominają, gdy autokar rusza spod Komendy Głównej Straży Granicznej w Warszawie w stronę Częstochowy. Wszystko się zgadza… z prawdą Ewangelii o budowaniu Królestwa niebieskiego. Ziarenko gorczycy też jest maleńkie, a wyrasta z niego wielkie drzewo. „Picolezza” (maleńkość) – mówił papież Franciszek na Jasnej Górze o duchowym formacie Maryi. A przecież funkcjonariusze Straży Granicznej uwielbili Ją tego dnia w autokarze jako Królową Nieba i ziemi, przesuwając paciorki różańca. – Madonno, Czarna Madonno, jak dobrze Twym dzieckiem być – śpiewają ile sił w gardłach i piersiach. A ks. płk Zbigniew Kępa, dziekan Straży Granicznej, inicjuje modlitwę „Pod Twoją obronę, uciekamy się święta Boża Rodzicielko…”
Te skromne początki pielgrzymowania warszawskich funkcjonariuszy Straży Granicznej to kilka osób chętnych i puste miejsca w niewielkim busiku. Dzisiaj nawet zabrakło miejsc w autokarze dla wszystkich potencjalnych pielgrzymów jasnogórskich, a w pomoc logistyczną i aprowizacyjną włączyły się związki zawodowe funkcjonariuszy SG.
Chorąży SG, Dariusz Rostalski, nie czuje palców od szarpania strun gitary, gdy kończymy całą tajemnicę chwalebną różańca. Ale czego się nie robi dla Maryi oraz braci i sióstr pielgrzymkowych! Jest przecież niedziela, 13 sierpnia 2017 r. Dzień Pański – pora na rozważania modlitewne i uwielbienie Współodkupicielki za zmartwychwstanie, wniebowstąpienie Pana Jezusa, zesłanie Ducha Świętego na Kościół, za wniebowzięcie Maryi i ukoronowanie Jej na Królową nieba i ziemi. Cała tajemnica różańcowa wyśpiewana przez wspólnotę pielgrzymkową SG przy akompaniamencie gitary.
Wyposażeni w Vademecum żołnierza-pielgrzyma „W drogę z nami wyrusz, Panie”, wydany przez Ordynariat Polowy, i mały śpiewniczek z tekstami kilku piosenek religijnych, przygotowany przez funkcjonariuszy SG – nie żałujemy strun głosowych, by wyśpiewać: „ Jezus jest Panem, tylko Jezus jest Panem ziemi tej”. I błagać: „O Chryste, przecież burze szaleją, ratuj barkę, bo bez Ciebie zginiemy. Nie lękajcie się, a wypłyńcie na głębię. Cała naprzód, nowy świta już dzień”.
Banery na pielgrzymią drogę przygotowane, koszulki khaki z napisem „Straż Graniczna – pielgrzym” (zeszłoroczna inwencja brata Darka Rostalskiego) będą obwieszczać, że to idzie służba dumna ze swojej formacji. Jeszcze tylko naklejki do lizaczków dla dzieci pozdrawiających pielgrzymów mundurowych…
Mijamy Siedlec Mirowski. Na wzniesieniu widoczna już charakterystyczna ośmiokątna (osiem błogosławieństw) kopuła sanktuarium św. o. Pio na Przeprośnej Górce. Do niedzielnej Euchrystii o godz. 16 została jeszcze ponad godzina. Obozowisko Straży Granicznej z charakterystycznymi dużymi żółtymi namiotami sąsiaduje z polem namiotowym, rozłożonym przez logistyków wojskowych pod komendą płk. Jana Lipińskiego. Wszystko przygotowane dla zdrożonych pielgrzymów wojskowych, którzy już dziewiąty dzień są w drodze do Jasnogórskiej Hetmanki. Słońce nieśmiało przeziera zza chmur. A jeszcze dwa dni przed naszym przyjazdem i tego miejsca nie oszczędziły nawałnice, które zmiotły z powierzchni rozłożone już namioty. Organizatorzy obozowiska SG mówią, że prognozy pogody na zbliżającą się noc pod namiotami nadal niepewne.
 
Zrozumieć ratunkową wartość umartwienia
Dwudniowa pielgrzymka SG na Jasną Górę rozpoczyna się 13 sierpnia, a w sanktuarium św. o. Pio na Przeprośnej Górce każdego trzynastego dnia miesiąca odbywa się nabożeństwo z procesją fatimską.
Wspólnota mundurowa liczy w tym roku ok. 500 osób, w tym 250 funkcjonariuszy Straży Granicznej, 75 Służby Ochrony Kolei i 200 Krajowej Administracji Skarbowej.
Przy ołtarzu w sanktuarium o. Pio zebrani są kapelani poszczególnych oddziałów Straży Granicznej z ks. dziekanem płk. Zbigniewem Kępą, który przewodniczy Mszy św. i głosi kazanie.
Tematem przewodnim homilii ks. Kępy w 100-lecie objawień fatimskich były poprzedzające je objawienia Anioła Pokoju w 2016 r.
– Łucja po latach opowiadała, jak to podczas dziecięcej zabawy nagle silny wiatr zatrząsł drzewami. Dzieci uważnie rozglądnęły się, zastanawiając się. co się dzieje, ponieważ dzień był pogodny. Ujrzeli oni w oddali, nad drzewami rozciągającymi się ku wschodowi, światło bielsze od śniegu, w kształcie przezroczystego młodego mężczyzny, jaśniejszego niż kryształ w promieniach słońca. Według opisu Łucji był to młodzieniec w wieku około 14-15 lat, wielkiej urody. Byliśmy zaskoczeni i przejęci. Gdy dzieci zbliżyły się, powiedział: „Nie bójcie się. Jestem Aniołem Pokoju. Módlcie się ze mną” – przypomniał okoliczności tego objawienia ks. Kępa.
W czasie drugiego objawienia Anioł mówił dzieciom o wartości modlitwy umartwienia i pokornego przyjęcia cierpienia. – Co robicie? Módlcie się! Módlcie się dużo! Przenajświętsze Serca Jezusa i Maryi chcą okazać przez was miłosierdzie. Ofiarowujcie nieustannie modlitwy i umartwienia Najwyższemu. – Jak mamy się umartwiać? – zapytała Łucja. – Z wszystkiego, co możecie, zróbcie ofiarę Bogu jako akt zadośćuczynienia za grzechy, którymi jest obrażany, i jako uproszenie nawrócenia grzeszników. W ten sposób sprowadźcie pokój na waszą Ojczyznę. Jestem Aniołem Stróżem Portugalii. Przede wszystkim przyjmijcie i znoście z pokorą i poddaniem cierpienia, które Bóg wam ześle.
 Podczas trzeciego objawienia Łucja, Hiacynta i Franciszek zobaczyli Anioła trzymającego kielich w lewej ręce, nad którym unosiła się hostia, z której spływały krople krwi do kielicha. – Zostawiwszy kielich i hostię zawieszone w powietrzu, Anioł uklęknął z nami i trzykrotnie powtórzyliśmy z nim modlitwę –wspominała Łucja: – Przenajświętsza Trójco, Ojcze, Synu, Duchu Święty, wielbię Cię z najgłębszą czcią i ofiaruję Ci najdroższe Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa, obecnego we wszystkich tabernakulach świata, jako przebłaganie za zniewagi, świętokradztwa i zaniedbania, którymi jest On obrażany! Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Maryi błagam Cię o nawrócenie biednych grzeszników. Następnie powstając, wziął znowu w rękę kielich i hostię. Hostię podał Łucji, a zawartość kielicha dał do wypicia Hiacyncie i Franciszkowi, jednocześnie mówiąc: – Przyjmijcie Ciało i pijcie Krew Jezusa Chrystusa straszliwie znieważanego przez niewdzięcznych ludzi. Wynagradzajcie zbrodnie ludzi i pocieszajcie waszego Boga – przytoczył ks. Kępa treść trzech objawień Anioła Pokoju, które przygotowały dzieci na przyjęcie przesłania fatimskiego. Kapelan SG podkreślił szczególną wartość modlitwy i cierpień ofiarowanych za grzeszników, którzy wzgardzili skarbem wiary i zmierzają do zatracenia w piekle. To wyraz autentycznej miłości bliźniego, który żyje w strasznym zagrożeniu duchowym.
Sercem objawień fatimskich jest m.in. modlitwa i Komunia św. wynagradzająca. To forma najdojrzalszej duchowości. Najczęściej bowiem kierujemy do Boga za wstawiennictwem Maryi i świętych modlitwę prośby –podkreślał kapelan SG. – W centrum modlitwy prośby jesteśmy bowiem my i nasi bliscy. W modliwie wynagradzającej jest sam Bóg, który został znieważony przez grzeszników, zwłaszcza przez tych, którzy podeptali dar wiary i wprost występują przeciwko Bogu, godzą w Kościół, pałają nienawiścią do świętej wiary. Modlitwa wynagrodzenia to m.in. modlitwa, którą podyktował św. Faustynie Jezus – Koronka do Miłosierdzia Bożego – przypomniał ks. Kępa.
 Znoszenie cierpień w pokorze i ofiarowanie ich za innych ma też ogromną wartość w oczach Boga ze względu na ukrzyżowanego Chrystusa, którego mamy naśladować. Bunt wobec cierpienia jest autodestrukcyjny. W łączności z Krzyżem Chrystusa, cierpienie ofiarowane w intencji innych owocuje dobrem duchowym. – Nie jest możliwe przejść przez życie bez cierpienia – podkreśli ks. Kępa. – Przychodzą choroby, niezrozumienie ze strony innych ludzi, trudności w służbie i w pracy, wyczerpują się nasze siły fizyczne z powodu wieku…
Na zakończenie homilii kapelan Straży Granicznej zachęcił pielgrzymów, by nie redukowali pielgrzymki wyłącznie do radości wspólnotowych – spotkań i rozmów o ludziach i sprawach…
Pokuta i wynagrodzenie za grzechy to najtrudniejszy aspekt pielgrzymki w czasach przenikniętych atmosferą hedonizmu (pogoń za zachciankami i przyjemnościami).
– Jeżeli pielgrzymka będzie miała charakter pokutny i wynagradzający, wówczas powrócimy do naszych oddziałów, centrów i ośrodków szkolenia, do naszych domów, napełnieni pokojem, radością oraz pragnieniem dobrego życia – zakończył dziekan SG ks. płk Zbigniew Kępa.
Gdy funkcjonariusze SG ruszyli z figurą Matki Bożej Fatimskiej na ramionach w procesji, nad głowami modlących się na różańcu zawisła ciężka czarna chmura. Mijaliśmy ukwiecone stacje maryjne na Przeprośnej Górce. Im bardziej zanurzaliśmy się w rozważaniach chwalebnych, a muzycy ze Straży Granicznej z Nowego Sącza śpiewali: „Modlitwę serdeczną szepczą usta jej: Zdrowaś bądź Panienko, łaski na nas zlej…”, czarną chmurę zaczęły przenikać świetliste pasma… Było coś wymownego w tym atmosferycznym zjawisku. Pamiętamy, że objawieniom fatimskim również towarzyszyły niezwykłe zjawiska. Litania loretańska i akt zawierzenia Matce Bożej Fatimskiej wszystkich uczestników zakończyły nabożeństwo fatimskie na Przeprośnej Górce, gdzie kustoszami sanktuarium św. o. Pio są Apostołowie Jezusa Ukrzyżowanego. To oni, w tym roku w osobach o. Zbigniewa Bańkowskiego i o. Ludwika Marii od Krzyża Kordona, serdecznie powitali wspólnotę Straży Granicznej w sanktuarium.
W dolnej kaplicy funkcjonariusze mieli możliwość ucałowania relikwii o. Pio (fragment płótna ze śladami krwi, która przez 50 lat wypływała z rany serca kapucyna stygmatyka).
 
 „Mój chrzest”, czyli kim jesteśmy
Godzinę przed apelem jasnogórskim funkcjonariusze zebrali się ponownie w aanktuarium św. o. Pio, by tym razem oddziałami przedstawić się sobie. Przyjechali przecież z całej Polski, z Karpat i znad Bałtyku, z Mazur i Śląska, z Podlasia… I jak to w rodzinie, byli młodzi i starsi, emeryci i dzieci. Z niektórymi oddziałami przyjechali i patres familiarum, czyli sami panowie komendanci.
W tym roku wzorem dawnej Służby Celnej poszczególne oddziały wystąpiły w koszulkach z emblematami identyfikującymi poszczególne oddziały Straży Granicznej. Każda grupa zaprezentowała się też od strony wokalnej. Repertuar bogaty, sławiący zarówno piękno ziemi, „skąd nasz ród”, jak i Pana Jezusa i Maryję. Odział Warmińsko-Mazurski oczywiście śpiewał: „Och Mazury, jak wy cudne”. Bezkonkurencyjni okazali się górale obdarzeni przez Pana… echem gór w głosie. Tym bardziej że Karpacki Odział Straży Granicznej miał „handicap” w postaci towarzyszących im muzyków. Za to Warszawa z Komendy Głównej wyśpiewała ile sił w piersiach: „Jezus jest Panem”.
Funkcjonariusze jednego z oddziałów ukazali się reszcie, dumnie prezentując koszulki ewangelizacyjne. Na piersiach krzyż i hasło roku duszpasterskiego: „Idźcie i głoście”. Na plecach: Franciszek, data i podpis „Mój chrzest”.
To dawało do myślenia nam letnim katolom. Hucznie świętujemy imieniny, urodziny, jubileusze, a często nie znamy najważniejszej daty swojego życia. Daty zan„Wierzę, wielbię, ufam i kocham…” Funkcjonariusze Straży Granicznej powierzeni Matce Bożej Fatimskiej pielgrzymowali na Jasną Górę (13-14 sierpnia 2017)urzenia w Krzyżu Chrystusa, czyli momentu własnego chrztu.
Chrześcijańska Europa zapiera się Krzyża Chrystusa, burząc kościoły, a w ich miejsce stawiając meczety. Najwyższa pora wstać z kanapy, jak mówił papież Franciszek, iść i głosić. Niekoniecznie słowami. Przede wszystkim życiowymi wyborami. Dumne słowo „Pielgrzym do Matki Bożej Jasnogórskiej” – to przecież zobowiązuje.
Zapada zmrok… Z Przeprośnej Górki widać oświetloną wieżę jasnogórskiego klasztoru. Godzina apelu wybiła. Funkcjonariusze na Przeprośnej Górce też meldują się na apelu i zapewniają Maryję: „Jestem, pamiętam, czuwam”.
– I tym, co dzisiaj zasną raz ostatni, Panienko, daj spokojną, dobrą noc – modlą się śpiewająco na koniec tego pięknego dnia.

Reakcja na zło jest naszym obowiązkiem!
 Po porannej Mszy św. na Przeprośnej Górce 14 sierpnia na końcu kolumny pielgrzymiej ruszają funkcjonariusze Straży Granicznej. Jeszcze tylko sesja fotograficzna z bp. Guzdkiem i w drogę. Sporo do przemodlenia, odśpiewania i przemyślenia. Choćby usłyszane przed chwilą słowa nauczania biskupa generała Józefa Guzdka: – Jezus nam polecił: Nauczajcie wszystkich, przekazujcie całą naukę Chrystusa, a żyjąc ewangelicznymi wartościami bądźcie świadkami Boga i Kościoła, nawet gdyby za wierność trzeba było płacić wysoką cenę… „Chrześcijanie za wierność Chrystusowi płacą deportacjami, przelewem krwi a nawet męczeńską śmiercią”. Jak dobry pasterz opisywał rzeczywistość w prawdzie: wielu ludzi dąży do tego, aby chrześcijaństwo zredukować do świata uczuć i dzieł miłosierdzia, odrzucić dekalog, prawdę o grzechu i przesłanie o miłosierdziu. Zwrócił uwagę, że w niektórych krajach ci, którzy przypominają katolicką naukę o małżeństwie jako związku mężczyzny i kobiety, spotykają się z furią nienawiści, a nawet szykanami. Wspomniał też o eliminowaniu z przestrzeni publicznej znaków przypominających o wartościach chrześcijańskich.
 Pasterz przywrócił także właściwy sens słowu „tolerancja”, bo obojętność, gdy bliźni zagrożony jest utratą zbawienia, przeczy duchowi chrześcijaństwa. – Jezus przestrzegał swoich uczniów przed obojętnością i tolerancją, rozumianą jako akceptacja grzesznych postaw. Upomnienie, nie możemy także ulec presji, by towarzyszyć ludziom i nie reagować na ich grzeszne słowa i czyny. Chrystus nikogo nie potępiał, ale piętnował wszelki grzech oraz postawy negujące Dekalog i świat ewangelicznych wartości.
 
 Wystarczy jedno spojrzenie...
...w Jej zatroskane oczy. Ona, jak to Matka, i tak wszystko rozumie, bo nas zna lepiej niż my samych siebie. To łącze działa sprawniej niż najnowszy model smartfona. Nim wypowiemy słowo w głębi swoich zranionych serc, Maryja już je przedstawia Sercu swojego Syna.
Czujemy to i dlatego od wieków idziemy do kaplicy cudownego obrazu na tę rozmowę bez słów. Człowiek człowieka w swojej słabości zawsze prędzej czy później rozczaruje. Ona nigdy!
 
***
Akumulatory duchowe naładowane, więc pan Józef zapuszcza silnik. Kierunek Warszawa. „Pełni ducha, radości i siły” dziękujemy Bogu i ludziom.
 Chor. Dariusz Rostalski, ks. Zbigniew Kępa, bez których ta pielgrzymka… Dziękujemy upominkami i oklaskami. Są i mniej widoczne tyły. Siostra Ewa, Małgosia… Wszyscy wnieśli sobą wkład dobra.
W czarnych oczach „Jedyneczki” Kasi zapalają się iskierki radości, choć życie, jak to życie, nie szczędziło cierpienia.
„Żegnamy Cię, Alleluja!” – śpiewamy na do widzenia pielgrzymom z Komendy Głównej.
 
Elżbieta Szmigielska-Jezierska

Dołączona galeria zdjęć: Pielgrzymka funkcjonariuszy Straży Granicznej na Jasną Górę
generuj pdf
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879118

    
  • BIP
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.