Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
30 maja 2019
Kazanie Biskupa Polowego podczas Jubileuszu 100-lecia ustanowienia Biskupstwa Polowego obchodzonego we Wrocławiu
Kazanie wygłoszone w bazylice św. Elżbiety we Wrocławiu.

„Czy kochasz mnie więcej, aniżeli inni?”. 16 października 1978 roku Jezus postawił to pytanie ówczesnemu metropolicie krakowskiemu. Kard. Karol Wojtyła, podobnie jak kiedyś św. Piotr, dał odpowiedź twierdzącą. Rozpoczął się wówczas niezwykły pontyfikat, który zmienił oblicze Kościoła i świata.

Siostry i Bracia,
Jaki był Kościół jesienią 1978 roku, a więc kilkanaście lat po zakończeniu Soboru Watykańskiego II? Rozkołysany! To jedno słowo najpełniej opisuje jego kondycję.
Jedni fascynowali się zmianami wprowadzonymi przez sobór i uważali, że trzeba pójść jeszcze dalej. Inni zaś przeciwnie, lękali się o przyszłość Kościoła i wszelkie zmiany uważali za stratę. A Jan Paweł II w sposób mądry, roztropny i odpowiedzialny zaczął wprowadzać soborowe zmiany. Widać było olbrzymi kryzys kapłaństwa. Na Zachodzie wielu księży, braci zakonnych i sióstr porzuciło swoje powołanie. Zaczęto kwestionować nie tylko celibat, ale ogólnie sens kapłaństwa. Papież zahamował ten niepokojący trend. Wkrótce nastąpił ogromny wzrost powołań. W tamtym czasie nasilały się ataki na tradycyjny model społeczeństwa, a zwłaszcza na małżeństwo i rodzinę. Jan Paweł II stanął w ich obronie, wszak stanowią one fundament każdej społeczności. W małżeństwie i w rodzinie wszystko się zaczyna.

A jaka była kondycja ówczesnego świata? Świat też był niestabilny, można powiedzieć rozkołysany. Trwała ekspansja myśli marksistowskiej. Rodziły się kolejne odmiany teologii wyzwolenia. W tamtym czasie kwestionowano istnienie obiektywnej prawdy. Ubóstwiona została wolność bez odpowiedzialności. W takim świecie wielki poprzednik Jana Pawła II, papież Paweł VI, wybrał opcję zachowawczą: „Należy ocalić to, co się da ocalić”. Jan Paweł II przeszedł do ofensywy i pociągnął za sobą Kościół. Stąd słowa wypowiedziane zaraz po wyborze na Stolicę Piotrową: „Nie lękajcie się”.

Jak daleko i z jakim rozmachem święty Papież patrzył w przyszłość świadczy fakt, że już 17 października 1978 roku mówił o przygotowaniu Kościoła do jubileuszu roku 2000. To była niezwykła posługa wobec Kościoła. Przede wszystkim chciał dokonać konsolidacji wewnątrz wspólnoty wierzących w Chrystusa.

Najpierw chciał umocnić świadomość tego, kim jest Jezus Chrystus dla chrześcijanina. Już w pięć miesięcy po objęciu Stolicy Piotrowej opublikował encyklikę Redemptor hominis, w której przypomniał, że jedynym odkupicielem człowieka jest Jezus Chrystus. W tym samym roku w Warszawie wołał, że „nie można zrozumieć człowieka bez Chrystusa”. W roku 1983 ukazał się nowy Kodeks Prawa Kanonicznego. Trzy lata później została powołana komisja w celu opracowania nowego Katechizmu Kościoła Katolickiego. Porządkowanie wewnętrznych spraw Kościoła trwało nieustannie, przez cały pontyfikat.

Jan Paweł II podejmował także odważne działania na zewnątrz Kościoła. U samego początku pontyfikatu zrodziła się idea pielgrzymek apostolskich do wielu rejonów świata. Papież chciał w ten sposób budować jedność Kościoła. Jan Paweł II podczas 102 pielgrzymek zagranicznych spotykał się ze sprawującymi władzę i z opozycją. Warto o tym pamiętać, że po zakończeniu wizyt w wielu krajach, padały kolejne reżimy. Wspomnę tylko Meksyk, Polskę, Haiti, Chile, Filipiny.

Od pierwszych chwil swojego pontyfikatu Jan Paweł II podjął dzieło „nowej ewangelizacji”. Kiedy w czerwcu 1979 roku stanął w Warszawie na Placu Zwycięstwa, wypowiedział znamienne słowa: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi”. Owocem pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny było pokonanie strachu i odkrycie siły, która tkwi w narodowej wspólnocie. Poczęła się rodzić „Solidarność”. Ludzie doświadczyli niezwykłej mocy bycia razem.

Siostry i Bracia!
Zapytajmy, jaki jest stan Kościoła dziś? Jaka jest jego kondycja i jak jest postrzegany? Otóż, można z całą pewnością stwierdzić, że znów Kościół jest rozkołysany. To słowo najpełniej opisuje jego kondycję. Jest wyraźny brak jasnej nauki na temat małżeństwa i rodziny, kapłaństwa, warunków przyjmowania Komunii Świętej... Wystarczy spojrzeć na sytuację Kościoła u naszych zachodnich sąsiadów.

Ale rozkołysany i niestabilny jest także dzisiejszy świat. Papież Franciszek wielokrotnie mówił, że „trwa III wojna światowa, tylko w kawałkach”.

Jak należy zachować się w tej sytuacji? Jakie należy podjąć działania? Odpowiedź jest tylko jedna. Należy pójść drogą, którą wskazał i którą przemierzył święty papież Jan Paweł II!

Najpierw, potrzebny jest jasny przekaz nauki Kościoła. Jezus polecił swoim uczniom: „Idźcie i nauczajcie!”. A więc nie wystarczy towarzyszyć! Święty Paweł Apostoł w Drugim Liście do Tymoteusza przynagla nas: „głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, [w razie potrzeby] wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili (…). Będą się odwracali od słuchania prawdy (…). Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie!” (2 Tm 4,2-5).

Nie wystarczy budować wspólnotę Kościoła na emocjach. Potrzebne są fides et ratio – wiara i rozum. Przy podejmowanych próbach redefinicji małżeństwa i rodziny naszym obowiązkiem jest stać na straży tych podstawowych pojęć i rzeczywistości, o której mówią. Trzeba bronić małżeństwa i rodziny. Kto ma inne poglądy, inne zdanie, niech idzie swoją drogą. My szanujemy wolność innych, ale też mamy prawo do wypowiadania swojego zdania.

Jesteśmy zobowiązani bronić ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci, czego dopominał się Jan Paweł II. Mówi o tym także wielokrotnie papież Franciszek stając w obronie nienarodzonych. Jakże wymowne było retoryczne pytanie postawione na początku kwietnia br.: „Czy godzi się wynajmować płatnego zabójcę, aby zniszczyć życie ludzkie?”. Jednak jego wypowiedzi w tej kwestii są przemilczane przez środki masowego przekazu.

Trzeba wreszcie głosić prawdę o Bogu, który jest miłością miłosierną. Jednak nie można pomijać prawdy o ludzkiej słabości i grzechu.
Nasz dom, jakim jest Kościół, musimy sami posprzątać! Nie wolno tego odkładać w czasie, aby nie było za późno. Sprzątanie to nieustanny proces, wszak człowiek jest istotą słabą i grzeszną.

W świecie rozkołysanym, niestabilnym, trzeba odrzucić postawę zachowawczą, byle przetrwać. Nie wolno nam postępować wg zasady, „ocalić to, co się da ocalić”. Jan Paweł II wskazał na konieczność ofensywy i tego od nas oczekuje. Niech na nowo wybrzmią słowa: „nie bójcie się; nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą”.

Popatrzmy w przyszłość z nadzieją i optymizmem. Jezus nas zapewnił, że „nie zostawi nas sierotami”; że „będzie z nami aż do skończenia świata”. Nie lękajmy się o Kościół, wszak „bramy piekielne go nie przemogą” – zapewniał Jezus.

Siostry i Bracia.
Z całą mocą pragnę wołać tu, w tej garnizonowej świątyni we Wrocławiu, powtarzając za poetą: święty Janie Pawle II, „kiedy odezwą się moce chaosu, Twój portret w naszym domu co dzień nam przypomni, co może jeden człowiek i jak działa świat”.

Jan Paweł II mówi do nas w sposób niezwykle mocny. Słuchajmy jego nauki. Idźmy po śladach, które zostawił, bo on jest Wielki, jak powiedział papież Franciszek. On jest Wielki. Tak wiele mu zawdzięczamy. Był z nami w najtrudniejszych momentach. My także pragniemy być razem z Nim. Nie pozwolimy zniszczyć tego autorytetu, bo on jest święty.

bp Józef Guzdek
Biskup Polowy Wojska Polskiego

generuj pdf
go-up
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879737

    
  • BIP
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.