Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
21 marca 2021
Ksiądz Hilary Jastak (1914-2000), kapelan Armii Krajowej i kapelan Solidarności

Hilary Jastak urodził się w Kościerzynie 3 kwietnia 1914 roku. Rodzicami jego byli Maria Siewert i Jakub Jastak. Oboje bardzo pracowici, ojciec był także działaczem społecznym i religijnym. W Gostyczynie założył kółka rolnicze, które bardzo szybko rozprzestrzeniły się w powiecie tucholskim. W Gostyczynie powstał z jego woli Bank Ludowy, którego był prezesem. W Kościerzynie należał do Rady Miejskiej i Parafialnej. Tak więc można rzec, że pracowitość i prawość odziedziczył Hilary po swym ojcu, po matce dobroć, życzliwość i dobroczynność.

Jako chłopak ze swoim rodzeństwem (16 dzieci, 6 zmarło), zajmowali się pasaniem owiec, hodowlą królików, prowadzeniem gospodarstwa domowego. Hilary uczył się w szkole ćwiczeń przy Seminarium Nauczycielskim w Kościerzynie. Nauka trwała 4 lata. Należał do chóru i do orkiestry. Grał na skrzypcach i altówce. Uczył się gry na pianinie u Maksymiliana Lewandowskiego w rodzinnym mieście. Następnie kształcił się w Chełmnie w Gimnazjum Męskim im. Kazimierza Jagiellończyka. Uczono tam łaciny i greki. Maturę zdał w 1934 roku w Chełmnie. Tego samego roku wstąpił do Seminarium Duchownego w Pelplinie i w 1937 roku otrzymał z rąk ks. biskupa Konstantyna Dominika święcenia niższe.

W 1939 roku 1 września wybuchła II wojna światowa. Dzięki dobroci jednego z kościerzaków Hilary i jego brat Edmund też uczący się na księdza uniknęli wywózki do Szpęgawska czy innego miejsca, gdzie w diecezji chełmińskiej stracono na początku wojny wielu księży.  Matka wraz z synami wysiedlona była blisko Siedlec do Rudnika. Tam więc na początku wojny przebywali. Hilary trafił do Chyliczek pod Warszawą. Wyższą Szkołę Gospodarską prowadziły tam Siostry Plateranki. Hilarym zajął się tam ks. prałat Wincenty Balul, który pomógł mu dostać się na szósty kurs  Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu. Dzięki interwencji biskupa K. Dominika u biskupa Karla Marii Spletta, Hilary mógł być wyświęcony w Warszawie z zachowaniem inkardynacji do diecezji chełmińskiej. 7 czerwca 1941 roku został wyświęcony na kapłana w archikatedrze św. Jana Chrzciciela przez arcybiskupa Stanisława Galla. Mszę prymicyjną odprawił w kościele parafialnym w Piasecznie. Już od sierpnia 1941 roku pracował jako wikary i prefekt w Józefowie k. Otwocka w parafii Matki Boskiej Częstochowskiej. Działała tam organizacja „Krzyż i Miecz”. Kapelanem był Jan Zieja. Ks. Hilary pełnił funkcję duchownego przewodnika i opiekuna. Należało do niej wielu studentów. Organizacja ta stawiała sobie za cel odrodzenie moralno-religijne narodu. W szkole dzieci katechizowano. W mieszkaniu ks. Jastaka przeprowadzano zebrania konspiracyjne.

W 1942 roku przeniesiono go do Kamieńczyka nad Bugiem do parafii Przemienienia Pańskiego. Panowała tam ogromna bieda. Ludzie wybrali komunizm. Trudno było do nich dotrzeć, ale przez dzieci i młodzież  stało się to dla ks. Jastaka prostsze. Prowadził tam tajne komplety i organizował naukę a także sport. Uczył łaciny i języka niemieckiego. W lasach w pobliżu Kamieńczyka znalazły schronienie oddziały Armii Krajowej. Ks. Jastak udzielał „Jędrusiom” sakramenty święte.

Następnie księdza Hilarego przeniesiono do Goszczyna k. Grójca do parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Tu współpracował z komendantem ośrodka VI Armii Krajowej Władysławem Bedyńskim oraz dowódcą  drużyny Szarych Szeregów- Stanisławem Skoczkiem. Z nauczycielami zorganizowali  naukę na tajnych kompletach dla młodzieży gimnazjalnej. Młodzi nawet zdawali tam maturę. Ks. Jastak wykładał religię, łacinę i niemiecki. Okresowo uczył historii i geografii. Lekcje odbywały się konspiracyjnie w ks. Hilarego kwaterze wikariackiej. Ks. Jastak był tam kapelanem Armii Krajowej VI Ośrodka Goszczyn, okręgu Grójec-Głuszec oraz Tajnego Hufca Szarych Szeregów. Odprawiał Msze św. i nabożeństwa. Słuchał spowiedzi żołnierzy wyruszających na akcję, z których mogli już nie wrócić. Wygłaszał homilie podtrzymując na duchu tych młodych ludzi, niekiedy prawie dzieci. Na tamtym terenie ludzie z księdzem Hilarym przygotowywali wieczornice z okazji rozmaitych świąt 3 Maja, 11 listopada. Szczególnie u Bereśniewiczów odbywały się wieczory kultury polskiej, także w Kozietułach i Rykach, gdzie zimą organizowali wieczory kolęd, pastorałki i jasełka. Dochód z biletów przeznaczany był na cele konspiracyjne. W Goszczynie ks. Hilary ukrywał się u znanego aptekarza na strychu. Groziło mu aresztowanie. Niemcy wiele wiedzieli o księdzu. Kuria arcybiskupia przeniosła go wtedy do Sulejowa w pow. wołomińskim. Było to pod koniec czerwca 1944 r. Tamtejszy proboszcz uciekł z parafii, ks. Jastak był tam sam w warunkach frontowych. Odprawiał msze św. w Sulejowie i pobliskiej Strachówce. Zabierał przedmioty liturgiczne, itp. i jechał furmanką lub szedł pieszo przez zaminowane pola. Rosjanie nachodzili tam ks. Jastaka. Pytali czy zna AK, odpowiadał, że nie. Bali się ataku od tyłu przez polski ruch oporu. Po upadku powstania warszawskiego ks. Jastak przeniósł się na stałe do Strachówki. Wszystko tam było spalone. Ani kaplicy tam nie było. Początkowo ks. Hilary odprawiał msze św. w stodole u Wereszczyńskich. Kiedy przyszła zima w remizie strażackiej. Dziś na tym miejscu, gdzie kobiety z siekierami przegonili Rosjan wznosi się kościół p.w. Wniebowzięcia  Najśw. Maryi Panny.

Po wojnie ksiądz Hilary wrócił do diecezji chełmińskiej  i na początku pracował w Pogódkach za Kościerzyną. Był tam administratorem. W maju 1945 roku ks. Jastak został przeniesiony do parafii Najświętszej Maryi Panny w Toruniu jako wikary i prefekt. 1 lutego został powołany na stanowisko dyrektora Caritas do okręgu gdyńskiego. Bazą stała się parafia Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Na czele powojennego Caritasu stał arcybiskup krakowski Adam Stefan Sapieha. Okręg Caritasu, który powierzono ks. Jastakowi obejmował całą Gdynię z 9 oddziałami parafialnymi, dekanaty kaszubskie na terenie powiatu kościerskiego, kartuskiego i morskiego z liczbą 63 oddziałów parafialnych. Starano się o artykuły żywnościowe, obuwie, odzież i lekarstwa. Wyremontowano poniemieckie baraki przy ulicy Jana z Kolna oraz Migały  i wiosną 1946 wydawano pierwsze posiłki. Znajdował się tam magazyn do przechowywania żywności, przydzielonej przez Okręg Caritas. Była też tam duża sala na spotkania wigilijne, noworoczne, wielkanocne, itp.  Kuchnię prowadziły Siostry św. Wincentego a Paulo. Najgorliwiej działały siostry Weronika i Kazimiera. Z czasem powstały kuchnie dla dzieci i niemowląt we wszystkich gdyńskich parafiach. Bardzo pomagali Szwedzi. Organizowano kolonie w Białej Górze.

W 1947 roku ksiądz został duszpasterzem akademickim z woli biskupa Kazimierza Józefa Kowalskiego.  W 1948 roku zdjęty został ks. Jastak ze stanowiska dyrektora Gdyńskiego Caritasu. Od 1 stycznia 1949 roku pełnił obowiązki proboszcza w parafii NMP w Gdyni. Za swą działalność w Caritasie został aresztowany.

W 1952 roku rozpoczął budowę świątyni Najświętszego Serca Jezusowego w Gdyni. W 1956 roku ks. Jastak został mianowany pełnomocnikiem
 i przedstawicielem Prymasa  do spraw Pomocy Zamorskiej. Był to wyraz uznania dla działalności księdza Hilarego jako dyrektora Caritasu i niezłomnej postawy w okresie stalinowskim. Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni został konsekrowany w 1966 roku.

W okresie „Solidarności”” od 1980 roku przez kilka lat pomoc z zagranicy, nawet z Ameryki przychodziła do ojczyzny. Kilkanaście tysięcy  gdynian obdzielono darami: odzieżą, obuwiem, żywnością i lekami. Dzieciom, których rodzice czy opiekunowie zostali internowani, więzieni, ks. Hilary zorganizował kolonie w Jastrzębiej Górze. Były wspólne modlitwy, msze św., piosenki i rozważania o świętych.
Ze wspomnień ks. Jastaka dowiadujemy się, że rok 1981 był czasem załamania się rynku towarów i usług. Ludzie prosili o dary i dziękowali za nie dobroczyńcom z zagranicy. Ksiądz odprawiał Msze święte za ojczyznę w wybudowanym kościele Najświętszego Serca Jezusowego w Gdyni. Kościół był wypełniony. Wierni lubili słuchać jego kazań.

Pierwszą Mszę świętą odprawił ks. Hilary 17 sierpnia 1980 roku w czasie strajku w gdyńskiej stoczni. Był pierwszym, przed ks. Jankowskim z Gdańska. Wspaniałe były Msze św. rocznicowe w rocznicę grudnia z udziałem artystów Rzeczypospolitej, takich jak: Krystyna Janda, Alina i Jerzy Afanasjewowie, Daniel Olbrychski, Jerzy Kiszkis, Jerzy Stuhr, Andrzej Wajda, Jerzy Zelnik, Halina Winiarska i inni.

Drzwi swego domu miał zawsze otwarte. Cierpliwie wysłuchiwał zwierzeń ludzkich. Chronił u siebie i innych ludzi z Pomorza i Śląska. Z tej racji był bardzo lubiany. Ludzie wiedzieli, że „na Jastaka” można liczyć. Znał wszystkich z nazwiska i imienia. Gościł ich, rozmawiał, pocieszał, spowiadał a nawet odprowadzał ich na dworzec, kiedy odjeżdżali. Pamiętał o nich w modlitwie.

Aktywnie podczas stanu wojennego wspierał ruch oporu. Był ciągle inwigilowany. Nie poddawał się jednak.

Życie ks. Hilarego Jastaka było pełne poświęcenia, oddania dla Boga i ludzi. Zmarł 17 stycznia 2000 roku i pochowano go obok zbudowanego przez niego kościoła NSPJ w Gdyni.  W pogrzebie uczestniczyło wielu duchownych włącznie z biskupami i wiele świeckich z różnych stron Polski, także stoczniowcy, marynarze, władze miast Kościerzyny i Gdyni.

W Gdyni w 1991 r. i w Kościerzynie w 1999 r. otrzymał honorowe obywatelstwo tych miast. Założył też Fundację Pomocy Stypendialnej w 1991 roku dla ubogiej młodzieży Pomorskiej i Kaszubskiej aby mogła uczyć się w szkole średniej czy podjąć studia. W 1995 roku otrzymał od prezydenta RP Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. W tym samym roku został Honorowym Członkiem NSZZ „Solidarność”.

Rok 2014 był rokiem ks. Hilarego Jastaka. 30 sierpnia tegoż roku odsłonięto w Gdyni pomnik ks. Jastaka przy ul. Władysława IV w Gdyni. W swoim kapłańskim życiu  zrobił wiele dobra, o którym wie najlepiej Pan Bóg. Cześć Jego pamięci!

Zachęcam od odwiedzenia Gdyni i kościoła NSPJ i grobu ks. Jastaka. W Gdyni -Orłowie znajduje się u sióstr elżbietanek muzeum ku pamięci tego czcigodnego kapłana. Był też majorem WP, kapelanem „Solidarności”, komandorem MW.

Osobiście znałam też księdza Jastaka. Był niesamowicie ciepłym i życzliwym. gościnnym i odważnym człowiekiem i kapłanem.

Maria Etmańska z Kościerzyny na podstawie książki Krzysztofa Wójcickiego pt. „Rozmowy z Ks. Hilarym Jastakiem”, część I.

generuj pdf
go-up
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879737

    
  • BIP
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.