Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
01 sierpnia 2018
Bohaterowie w służbie suwerenności Polski, zwłaszcza w ostatnim stuleciu (Ks. płk w st. spocz. Kazimierz Tuszyński)



1. Od przyjęcia chrztu przez Mieszka I i jego poddanych chrześcijaństwo przenikało wszystkie sfery życia społecznego i prywatnego. Kształtowało ono codzienność i czas świąteczny wszystkich stanów i profesji, okresy spokojnego budowania i zbrojnej obrony dziedzictwa przed zakusami nieprzyjaciół. Przez całe, często burzliwe, dzieje naszego państwa daje się zauważyć inspirującą i formującą rolę religii chrześcijańskiej.

Przykładem tego zjawiska może być „Bogurodzica” – najstarsza ze znanych polskich pieśni religijnych. W średniowiecznych źródłach zapisana jako pieśń narodowa, powszechnie znana i śpiewana w ważnych momentach dziejowych, zwłaszcza jako pieśń koronacyjna i jako modlitwa przed bitwami. W swojej kronice Jan Długosz odnotował, że bitwę pod Grunwaldem w 1410 roku rycerstwo polskie rozpoczęło śpiewem tej pieśni.

Innym przykładem ilustrującym to zjawisko może być osoba króla Jana III Sobieskiego. Wyruszając pod Wiedeń z misją obrony chrześcijańskiej Europy przed nawałą turecką, udał się najpierw z rodziną i całym dworem do Sanktuarium Jasnogórskiego. Opiekujący się Sanktuarium zakonnicy obdarowali króla kaplerzem z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej i szablą jego pradziada, hetmana Stanisława Żółkiewskiego. Przed rozstrzygającą bitwą król uczestniczył we Mszy św. razem z dowódcami i wojskiem, którą odprawił legat papieski o. Marek z D’Aviano z zakonu kapucynów. Relacjonując przebieg wiktorii wiedeńskiej w jednym z listów do żony król wspominał, że legat papieski wzywał chrześcijańskie rycerstwo do zaufania Bogu a przez cały czas bitwy stał na wzgórzu z krzyżem wzniesionym nad walczącymi.

Kolejnym z wielu przykładów ścisłego związku postaw patriotycznych  z religijnymi niech będzie okres powstania styczniowego. W czasie jego trwania na powstańczych sztandarach, szablach, pieczęciach widniały krzyż i wizerunek Matki Boskiej Jasnogórskiej. Na wydawanych w tym czasie odezwach patriotycznych, kartach okolicznościowych  i obrazkach dewocyjnych dominowało wezwanie „Boże zbaw Polskę”. Godłem walczącej o wolność niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej była trójpolowa tarcza z herbami Polski, Litwy i Rusi, w której centrum umieszczony był Wizerunek Jasnogórski. Emblematy religijne obecne były również na rynsztunku bojowym powstańców. Na zastawie szabli dyktatora powstania, Mariana Langiewicza, umieszczony został wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej. W szeregach powstańczych byli obecni duchowni katoliccy. Jednym z najbardziej znanych był ks. Stanisław Brzóska, który najpierw służył powstańcom jako kapelan a później stworzył oddział uznany za najdłużej walczącą w powstaniu. Z wyroku władz carskich zginął na szubienicy. Jego życie było odbiciem dewizy sformułowanej tuż przed powstaniem przez jednego z podlaskich proboszczów: „Duchowieństwo polskie niech ma taki los, jaki ma naród polski”.


2.  Najważniejszą inicjatywą okresu zaborów zmierzającą do militarnej walki  o niepodległość i suwerenność Polski były legiony organizowane przez Józefa Piłsudskiego. Żywa pamięć o powstaniu styczniowym i dorobek galicyjskich organizacji paramilitarnych stworzyły podatny grunt pod stworzenie brygad legionowych. Od początku legionistom posługiwało duchowieństwo katolickie. Bp Władysław Bandurski odprawiał Msze św. polowe, uczestniczył w spotkaniach wielkanocnych i bożonarodzeniowych, uważany był za ojca duchowego Legionów. Znanym kapelanem wśród legionistów był też o. Kosma Lenczowski z zakonu kapucynów, który przeszedł szlak bojowy od wymarszu z krakowskich Oleandrów poprzez obozy internowania aż do odzyskania niepodległości. Orężnemu wysiłkowi legionistów towarzyszyły znaki wiary: na sztandarach, ryngrafach, szablach, medalikach. W 1916 roku paulini z Jasnej Góry ofiarowali Józefowi Piłsudskiemu sztandar z białym orłem w koronie i wizerunkiem Jasnogórskiej Królowej Polski. Podobny sztandar otrzymał w 1915 roku batalion wyruszający ze stolicy do walki. Krzyżem, jak na przełęczy Rogodzy, znaczyli legioniści swój szlak bojowy i krzyże stawiali na mogiłach poległych kolegów a legionowy poeta pisał:
Młodzieży polska patrz na ten krzyż!
Legiony polskie dźwigają go wzwyż,
Przechodząc góry, doliny i wały
Do Ciebie Polsko i dla Twej Chwały!

3. Powrót w listopadzie 1918 roku na mapę Europy Państwa Polskiego nie oznaczał końca zmagań o niepodległość i granice. 18 grudnia tegoż roku wojska sowieckie rozpoczęły inwazję na terytorium Polski, atak bolszewicki został skutecznie odparty przez nowo powstającą armię polską. Ale bolszewicy nie zrezygnowali z imperialnych planów względem Polski. Stąd w roku 1920 kraj znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji. Przewaga liczebna wrogich wojsk i kunktatorska postawa zachodnich i południowych sąsiadów stawiała nasz kraj w bardzo trudnej, by nie rzec beznadziejnej, sytuacji. Mimo bohaterskiej postawy żołnierzy polskie oddziały musiały cofać się przed bolszewicką nawałą. Latem 1920 roku armia bolszewicka zbliżała się do Warszawy a Polacy zdawali sobie sprawę z tego, że oto ważą się losy Ojczyzny ale i całej Europy Zachodniej.                       

Brytyjski dyplomata, który przyjechał do stolicy w lipcu 1920 roku ze zdziwieniem zauważył liczne procesje religijne, które utrudniały poruszanie się po mieście. Tego dnia podczas polowej Mszy św. na pl. Saskim przysięgę złożyli oficerowie i żołnierze Armii Ochotniczej, którzy po defiladzie wyruszyli na front. Gdyby ów dyplomata odwiedził w tym czasie inne polskie miasta, zobaczyłby identyczny obraz. Wierzący Polacy będący równocześnie realistami byli w pełni świadomi, że pomimo ogromnego heroizmu i bohaterstwa żołnierzy polskich, (których armia po odzyskiwaniu niepodległości była w toku tworzenia jej), nie zdołają powstrzymać bardzo licznej armii bolszewickiej dowodzonej przez doświadczonych i wytrawnych dowódców, wywodzących swój rodowód z armii carskiej.            

Polscy biskupi poinformowali o dramatycznej sytuacji papieża Benedykta XV oraz biskupów całego świata. Wezwali też cały naród do modlitewnej krucjaty za Ojczyznę. Biskup Polowy Stanisław Gall w liście do żołnierzy pisał m.in.: Dzisiaj cały naród stanął murem przy was, modlitwy Kościoła Bożego idą za wami przed Tron Chrystusowy. Modlą się za was wszyscy, kapłani polscy i lud polski, i starzy, i młodzi, i dziatki polskie, a modlitwa to broń potężna. 19 czerwca 1920 roku władze duchowne i świeckie dokonały aktu zawierzenia Ojczyzny Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi i ponowiły ten akt na Jasnej Górze w dniu 27 lipca. Józef Piłsudski zabiegał u kard. Kakowskiego o dobrych kapelanów dla wojska. Hierarcha wezwał kapłanów do tej posługi i wielu zaciągnęło się do armii, jedni jako kapelani, inni jako sanitariusze. Wśród kapelanów znalazł się ks. Ignacy Skorupka przydzielony do 236 Pułku Piechoty Armii Ochotniczej, w którym służyła młodzież gimnazjalna i akademicka bez doświadczenia frontowego.                

Najeźdźca, dysponujący liczebną przewagą i doświadczeniem zaatakował pozycje Polaków pod Ossowem wczesnym rankiem 14 sierpnia. Obrońcy zaczęli wycofywać się, ale po pewnym czasie udało się im wyprowadzić kontratak. Na ich czele biegł ks. Skorupka z krzyżem w ręku i okrzykiem Za Boga i Ojczyznę. Trafiony kulą w głowę padł martwy na polu walki. Śmierć bohaterskiego kapelana stała się momentem przełomowym boju o Warszawę. Prasa okresu międzywojennego postawę bohatersko-heroiczną ks. Skorupki porównywała z postawą patriotyczno-religijną o. Kordeckiego. Prący dotąd do przodu bolszewicy zaczęli uciekać  i,  jak relacjonowali później jako jeńcy, powodem takiego zachowania nie był tylko polski kontratak. Mówili oni, że w pewnym momencie na tle ciemnego jeszcze nieba ukazała się postać Maryi promieniejąca blaskiem, od której odbijały się pociski lecące w stronę Polaków. Inny z kolei mówił: Myśmy widzieli Bożą Matkę, która osłaniała Polaków. Podobne relacje składali bolszewiccy jeńcy walczący koło Radzymina. Mówili, że widzieli Matkę Bożą a światło bijące od Jej postaci było tak silne i rażące, że zakrywali oczy i w popłochu uciekali. Objawienie Maryi podczas bitwy warszawskiej, dzięki ich relacjom stało się faktem powszechnie znanym i uznanym za Cudowną Interwencję, która była odpowiedzią na wytrwałą modlitwę Narodu Polskiego. Malarski zapis tego przekonania przedstawił Arturo Gatti na fresku w polskiej kaplicy w Loretto, gdzie nad polem bitwy warszawskiej umieścił wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej i objaśnił inskrypcją: Polacy wsparci pomocą Najświętszej Maryi Dziewicy odpierają Rosjan nad Wisłą w Roku Pańskim 1920.

4. We wrześniu 1939 roku żołnierze polscy musieli przeciwstawić się bardzo dobrze uzbrojonej i licznej armii niemieckiej. Równocześnie od 17 września zmuszeni byli podjąć walkę obronną z bardzo liczną armią bolszewicką. Zachowane osobiste pamiątki, obok relacji wspomnieniowych, pozwalają dziś zrekonstruować wymiar patriotyczno- religijny postaw żołnierzy Września i żołnierzy jedynego na okupowanych terenach Europy Państwa Podziemnego. W mogiłach poległych w wojnie obronnej 1939 roku znajdowano medaliki z wizerunkiem Matki Boskiej i ryngrafy – pamiątki promocji na pierwszy stopień oficerski. Podobne pamiątki znajdowano w grobach katyńskich. Na niektórych z nich dało się odczytać dedykacje, jak ta związana z promocją oficerską z 1931 roku.: Walcz, zwyciężaj, a pamiętaj, że Orzeł Biały tylko przed Bogiem skłania swą dumną głowę. Nieznany właściciel tego ryngrafu pozostał do śmierci na nieludzkiej ziemi wierny powyższemu zawołaniu.

Cały szlak bojowy, który przemierzał polski żołnierz usiany jest takimi pamiątkami, od Związku Sowieckiego, przez Bliski Wschód, Skandynawię, Afrykę Północną, Italię, Europę Zachodnią, Wielka Brytanię. W 1944 roku, kiedy losy wojny zdawały się być już rozstrzygnięte, Polacy zdecydowali się na ostatnią próbę odwrócenia tragicznego losu Ojczyzny. Ponieważ alianci za sowiecki udział w wojnie przeciwko Niemcom oddali im Polskę, władze polskiego państwa podziemnego zdecydowały się na otwarte wystąpienie z bronią w ręku przeciwko okupantowi hitlerowskiemu w Warszawie. Powstańcy Warszawscy mogli korzystać z sakramentów dzięki temu, że towarzyszyli im kapelani, którzy często – jak ci którym posługiwali – ginęli w walce lub mordowani byli przez oddziały niemieckie pacyfikujące miasto. Ks. komandor Władysław Miegoń znalazł się w gronie 108 męczenników II wojny światowej beatyfikowanych przez Jana Pawła II, a procesy beatyfikacyjne wielu kapelanów są kontynuowane.

5. Wyparcie z ziem polskich niemieckiego najeźdźcy w 1945 roku i formalne zakończenie wojny nie oznaczało wcale nastania pokoju ale nowe zniewolenie. Żołnierze organizacji niepodległościowych akowskich  i poakowskich, narodowych oraz niezależnych, takich jak Konspiracyjne Wojsko Polskie, podjęły nierówną walkę z sowiecką dominacją. Opór przeciwko nowemu okupantowi przybrał formę walki zbrojnej i trwał do końca lat czterdziestych a ostatni z tych żołnierzy zginął w 1963 roku. Była to walka w obronie niepodległości, wiary i tradycji opisana słowami: My chcemy Polski suwerennej, Polski chrześcijańskiej, Polski polskiej. Postawę taką podzielało bardzo wielu rodaków, stąd walka w tak niesprzyjających warunkach mogła trwać przez lata. Partyzanci byli wspierani materialnie i duchowo przez ludność cywilną i duchowieństwo. Kiedy okoliczności na to pozwalały partyzanci zapraszali zaprzyjaźnionych księży do leśnych kryjówek z posługą sakramentalną, a wielu duchownych dzieliło później tragiczny los żołnierzy. Religijność żołnierzy podziemia antykomunistycznego przejawiała się też m.in. poprzez przypięte do mundurów ryngrafy z wizerunkiem Matki Boskiej Jasnogórskiej, Ostrobramskiej, Kodeńskiej i inne, co znajdujemy na zachowanych fotografiach. Niektóre z nich to zdjęcia pośmiertne, wykonane przez zwalczających ich funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, przedstawiające poległych w nierównej walce obrońców honoru i wiary. Żołnierze niezłomni byli w pełni świadomi swego położenia, jak pokazuje to list jednego z nich: Jestem człowiekiem prawdziwym dla Boga i Ojczyzny, choć teraz mówią, że jestem bandytą, i ci co siedzą w więzieniu to też są bandyci….Wielkim symbolem tego bohaterskiego środowiska był rotmistrz Witold Pilecki, zamordowany w komunistycznym więzieniu 25 maja 1948 roku. Współwięzień, świadek jego ostatnich chwil, tak go wspominał: Wszyscy więźniowie uważali go za bohatera. Ci, którzy znali go dłużej, wyrażali się o nim po prostu jak o świętym.
6. Przywrócony w Polsce przez Papieża Jana Pawła II w 1991 roku Ordynariat Polowy WP z równoczesnym mianowaniem Biskupa Polowego WP w osobie ks. prał. dr Sławoja Leszka Głódzia została natychmiast podjęta, przerwana przez totalitarne władze PRL, praca duszpasterska wśród ludzi munduru.                                  

Po latach intensywnej indoktrynacji ateistyczno-marksistowskiej kapelani rozpoczęli przywracanie normalności, tworząc szansę dobrowolnego powrotu żołnierzy i funkcjonariuszy do Boga i praktyk religijnych wyniesionych z domów rodzinnych. W 1996 roku w ramach przygotowań do Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa decyzją Biskupa Polowego WP gen. dyw. dr Sławoja Leszka Głódzia w Diecezji Wojskowej rozpoczęły się Misje św. połączone z peregrynacją kopii obrazu Matki Bożej Hetmanki Żołnierza Polskiego. Do przeprowadzenia Misji św. Ordynariusz Diecezji Wojskowej powołał kilka zespołów misyjnych z pośród kapelanów Ordynariatu Polowego WP.

Należy zaznaczyć, że na rozpoczęcie albo zakończenie Misji św. w danej parafii lub ośrodku duszpasterskim zazwyczaj brał udział Biskup Polowy WP wygłaszając okolicznościowe kazanie. Należy przypomnieć, że w rozpoczęciu lub zakończeniu Misji św. brali udział także miejscowi Biskupi wraz z księżmi i osobami życia konsekrowanego z danej diecezji.  Natomiast kapelani wojskowi z danego dekanatu wojskowego i najbliższych parafii oraz z ośrodków duszpasterskich woskowych lub Straży Granicznej licznie przybywali, często ze swoimi dowódcami, na powitanie lub pożegnanie Matki Bożej Hetmanki podczas Misji świetnych. Uroczyste zakończenie Misji św. Odbyło się 18 maja 2000 roku w Katedrze Polowej Wojska Polskiego z udziałem Episkopatu Polski.                         

Jednym z wymiarów duszpasterskich tego przedsięwzięcia była ekspijacja za grzechy, niewierności i zaniedbania w latach 1945 – 1989 w Wojsku Polskim. Na zakończenie Misji św. parafia lub ośrodek duszpasterski uroczyście były oddawane przez misjonarzy w Akcie Zawierzenia pod opiekę Matce Bożej Hetmance, a następnie misjonarze udzielali uroczystego Błogosławieństwa Misyjnego, do którego Kościół przywiązuje odpust zupełny lub cząstkowy. W wielu placówkach duszpasterskich były stawiane Krzyże Misyjne lub pamiątkowe tablice. Żołnierze i funkcjonariusze pełnili wartę honorową przed swoją Hetmanką. Poszczególne dywizje, brygady, oddziały SG, pułki uhonorowały Matkę Bożą Hetmankę swoimi odznaczeniami. Obraz Matki Bożej Hetmanki nawiedzał nie tylko parafie i ośrodki duszpasterskie, kaplice i izby modlitwy, ale także koszary i poligony, uczelnie wojskowe i ośrodki szkolenia  i strażnice SG, szpitale i sanatoria wojskowe, pokłady okrętów i śmigłowców wojskowych, niesiony był ulicami miast i osiedli, koszar i poligonów przy licznym udziale wiernych.                                 
Czteroletnie Misje św. i towarzysząca im peregrynacja wizerunku Jasnogórskiej Hetmanki utorowało społeczności mundurowej drogę powrotu do Kościoła, a to z kolei przekładało się zwykle na poprawę relacji interpersonalnych w środowisku zawodowym i rodzinnym. Misje św. były uroczystym i godnym przygotowaniem wiernych Ordynariatu Polowego WP do wejścia w Trzecie Tysiąclecie Chrześcijaństwa.    

7. Perspektywa mijającego stulecia pozwala spojrzeć na polskich ludzi munduru jako na tych, którzy zachowali się jak trzeba, najpierw walcząc o przywrócenie Polski na mapę Europy a później stając na straży jej granic. Ich bohaterstwo i patriotyzm budowane były na Dekalogu i głębokiej czci dla Królowej i Hetmanki Żołnierza Polskiego. Świadczą o tym osobiste i społeczne tego przejawy, jak ryngrafy, medaliki, sztandary oraz publicznie deklarowane wyznanie wiary. Jedynie w latach komunistycznego zniewolenia usiłowano wymiar religijny i patriotyczny wymazać z żołnierskiej egzystencji.                            
Od początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia w społeczności mundurowej trwa odbudowywanie a równocześnie przywracanie tej wielowiekowej wspaniałej tradycji. Odbudowywanie i powrót do tradycji nie koliduje w żaden sposób z podnoszeniem zdolności bojowej żołnierzy i profesjonalizmie w służbie funkcjonariuszy zdobywanym poprzez teorię i praktykę w możliwie najwyższym stopniu tak, aby nasza armia była w pełni przygotowana do obrony Rzeczpospolitej, a nasze granice, które są równocześnie zewnętrznymi granicami Unii Europejskiej były skutecznie strzeżone przez polskich funkcjonariuszy Straży Granicznej.

Żołnierzom Wojska Polskiego, dysponującemu coraz to nowocześniejszym sprzętem  bojowym, oraz Funkcjonariuszom wyposażonym w sprzęt techniczno-elektroniczny nowej generacji, należy życzyć w profesjonalnej służbie na rzecz Najjaśniejszej Rzeczypospolitej takiej determinacji, jakiej wzór pozostawili bohaterowie naszej wolności, suwerenności i niepodległości. Niech ludzie munduru pełniący zaszczytną służbę na rzecz Najjaśniejszej Rzeczpospolitej – za sprawą kapelanów Ordynariatu Polowego WP pod przewodnictwem Biskupa Polowego WP gen. bryg. dr Józefa Guzdka - zawsze pamiętają, że ponad ludzką strategią jest Odwieczny Stwórca, Najwybitniejszy Dowódca z najbardziej profesjonalną Strategią zakorzenioną w Dekalogu, który Był, Jest i zawsze Będzie Panem Dziejów i Historii wraz z Matką Bożą Królową i Hetmanką.

Literatura wykorzystana w opracowaniu:
Bartnik J.,  Storożyńska E.: Matka Boża Łaskawa a Cud nad Wisłą. Warszawa 2011; 
Dydycz A. P.: Sługa Boży o. Marek D’Aviano, kapucyn, kapelan Wiedeńskiej Odsieczy. Warszawa 1983;
Jaworski Z., Nawrot D.: Błogosławiony ks. kmdr ppor. Władysław Miegoń, pierwszy kapelan Marynarki Wojennej II RP, Warszawa 1999;
Krawczak T.: Ksiądz generał Stanisław Brzóska. Kapelan i dowódca. Pruszków 1995;  Kucharczyk G.: Wielka Historia Polski. Kraków 2016.
Nowak  J. T.: Szlak bojowy Legionów Polskich. Kraków 2014;
Nowak S.: Oddziały wyklętych. Warszawa [b.r.w.];
Pawłowicz J.: Rotmistrz Witold Pilecki 1901-1948. Warszawa 2008;
Piłsudski J.: Moje pierwsze boje.  Kraków 2018;
Piotrowski M.: Fatima i Cud nad Wisłą. „Miłujcie się. Katolicki Dwumiesięcznik Ewangelizacyjny” 2017  nr 4, s. 4-7;
Szarek J.: 1920 prawdziwy Cud nad Wisłą. Kraków 2015;
Wieliczka-Szarkowa J.: Józef Piłsudski 1867-1935. Wszystko dla Niepodległej, Kraków 2015;                                          Wieliczka-Szarkowa J.: Powstanie Warszawskie 1944. Gloria Victis. Kraków 2014; 
Wieliczka-Szarkowa  J.: Rotmistrz Pilecki. Kraków 2018;
Wieliczka-Szarkowa J.: Żołnierze wyklęci. Niezłomni bohaterowie. Kraków 2013;
Williamson D. G.: Polski ruch oporu 1939-1947. Poznań 2015;
Żołnierze wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944. Wydanie uzupełnione i poprawione. Warszawa 2013;


Ks. płk w st. spocz. Kazimierz Tuszyński

generuj pdf
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879118

    
  • BIP
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.