Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
20 marca 2021
Kazanie Biskupa Polowego Józefa Guzdka podczas Mszy św. z okazji wręczenia patentów oficerskich dla kapelanów na czas „W” w katedrze polowej WP
Nie wiemy, co nam przyniesie najbliższa przyszłość. Oby Bóg zachował nas od konfliktów zbrojnych i wojny. Jednak musimy być przygotowani nawet na czarny scenariusz – na wojnę. Jeżeli Ojczyzna będzie w potrzebie, nie wystarczą kapelani zawodowi. To Wy zostaniecie powołani do posługi polskiemu żołnierzowi - powiedział Biskup Polowy.

Odczytany fragment z Ewangelii św. Jana odsłania nam prawdę o tym, że w Wielkim Tygodniu tylko nieliczni zdali egzamin z wierności Jezusowi. Na Golgocie w chwili śmierci Syna Bożego był tylko jeden z Dwunastu: św. Jan Apostoł. „Obok krzyża Jezusowego stały [także]: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena”. (J 19,25). Pogrzebem Jezusa zajął się Józef z Arymatei, który najpierw poprosił Piłata o ciało Jezusa, a następnie złożył je w grobie wykutym w skale.

Czcigodni Bracia w kapłaństwie.  
„Tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono” – napisała poetka. To, ile jesteśmy warci, najbardziej sprawdza się na Golgocie, gdzie postawiony jest krzyż cierpienia i służby. Nieprzypadkowo osobom, które były wierne w służbie Bogu i Ojczyźnie, z heroizmem niosły pomoc bliźnim, przypina się do piersi krzyż zasługi. Nierzadko tym, którzy oddali swoje życie walcząc „za wolność naszą i waszą” lub zginęli pomagając potrzebującym, nadaje się to wymowne odznaczenie nawet pośmiertnie.

Feliks Konarski w pieśni „Czerwone maki na Monte Cassino” zawarł niezwykle ważne przesłanie, że „wolność krzyżami się mierzy”.

Tak było wielokrotnie w historii naszej Ojczyzny, gdy ta była przybijana do krzyża niewoli lub rozdzierana przez zaborców i okupantów. Owszem, byli tacy, którzy nie zdali egzaminu. Za wszelką cenę chcieli jedynie uratować życie swoje i swoich najbliższych. Starali się także zachować swój dobytek, który by im gwarantował przeżycie w czasie niewoli, głodu i wojny.

Jednak wielu naszych rodaków w trudnych czasach zniewolenia i wojen zapisało piękne karty historii służby Bogu i Ojczyźnie. Polscy żołnierze, pamiętając o przesłaniu zapisanym na kartach Ewangelii, że „nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13), przelewali krew i na ołtarzu wolności  kładli swoje życie.

Przepiękną kartę wierności Bogu i Ojczyźnie zapisali także polscy duchowni, którzy z narażeniem zdrowia i życia nieśli duchową pomoc walczącym żołnierzom.  Przede wszystkim byli to kapelani zawodowi. Jednak za nimi podążali kapelani rezerwy przygotowani na czas wojny.

Tak było w 1920 r. w czasie wojny polsko-rosyjskiej. Żołnierzom towarzyszyło wówczas ponad pięciuset księży katolickich. Bohaterami byli kapelani zawodowi. Niektórzy z niech zostali ranni a inni ponieśli śmierć. Wspomnę tylko o. Stanisława (Cypriana) Rozumkiewicza, który 17 lipca 1920 r. został rozsiekany szablami przez żołnierzy rosyjskich. Jednak na czas tak wielkiej operacji wojennej ówczesny biskup polowy Stanisław Gall poprosił biskupów diecezjalnych o księży ochotników i oddelegowanie ich na front. Jednym z nich, najbardziej znanym, był ks. Ignacy Skorupka, kapelan 36. pułku piechoty Legii Akademickiej, który zginął 14 sierpnia 1920 r. pod Ossowem.

Zanim wybuchła II wojna światowa, bp Józef Gawlina przygotowywał kapelanów zawodowych na czas konfliktu zbrojnego, ale także zatroszczył się o szkolenie i promocję kapelanów na czas „W”.

Kapelani zawodowi pełnili posługę duszpasterską wśród żołnierzy walczących z Niemcami a po kapitulacji niektórzy z nich dobrowolnie udawali się z nimi do oflagów i obozów pracy. Ks. kmdr ppor. Władysław Miegoń 2 października 1939 r. w pierwszym transporcie odpłynął razem z żołnierzami na okręcie szpitalnym „Wilhelm Gustlof” do Flesenburga. Był jedynym kapelanem dla ponad 2500 rannych jeńców przebywających w tym obozie. Zmarł w obozie koncentracyjnym w Dachau 15 października 1942 roku. Został beatyfikowany 13 czerwca 1999 r. w Warszawie przez Jana Pawła II w gronie 108 męczenników.

W ramach powszechnej mobilizacji w 1939 r. powoływano także kapelanów przygotowanych na czas „W”. Wielu z nich pełniło posługę na froncie. Niektórzy z nich dostali się do niewoli sowieckiej. 24 księży katolickich i 2 kleryków zostało zamordowanych wiosną 1940 roku w Katyniu i innych miejscach kaźni.  Ich ciała spoczywają na cmentarzach wojennych w Katyniu, Charkowie i w Miednoje.

Posługę wśród polskich żołnierzy w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie pełniło wielu duchownych, którzy w różny sposób dołączali do wojska. Jedni trafili do powstającej Polskiej Armii w ZSRR po uwolnieniu z łagrów. Inni dotarli z Zachodu, jak np. ks. Stanisław Targosz, który przybył z Ameryki (wyjechał tam na kongres organizacji młodzieżowych); dołączył do polskich żołnierzy w Palestynie, a zginął 30 czerwca 1944 r. pod Monte San Giusto. Zbierał ciała poległych żołnierzy z pola walki, bowiem godne ich pochowanie uważał za kapelański obowiązek. Najechał samochodem na minę, ponosząc śmierć na miejscu. Został pochowany na Polskim Cmentarzu Wojennym w Loreto.

Piękną kartę posługi duszpasterskiej zapisało ponad 150 kapłanów czasu Powstania Warszawskiego. Ponad 50 z nich poległo lub też zostało zamordowanych przez niemieckich oprawców. Kapelani zawodowi, w tym ks. płk Tadeusz Jachimowski, organizowali struktury duszpasterskie, ale byli wspierani przez księży diecezjalnych i zakonników. Dla mnie osobiście taką piękną postacią jest bł. o. Michał Czartoryski. 1 sierpnia 1944 roku znalazł się zupełnie przypadkowo w centrum starej Warszawy. Ale później już nie było przypadków. Do końca pozostał z rannymi żołnierzami. Wszyscy zostali zastrzeleni a ich ciała spalono na ulicznym stosie.

Po II wojnie światowej wielu duchownych zostało kapelanami Żołnierzy Niezłomnych (nazywanych też Żołnierzami Wyklętymi). Szczególnie w tym czasie zapisał się ks. Władysław Gurgacz. Otoczył opieką duszpasterską młodych partyzantów, odprawiał dla nich Msze św., spowiadał, wyjaśniał słowa Ewangelii. Został stracony w krakowskim więzieniu na Montelupich 14 września 1949 r.

Czcigodni Bracia w kapłaństwie.  
Nie wiemy, co nam przyniesie najbliższa przyszłość. Oby Bóg zachował nas od konfliktów zbrojnych i wojny. Jednak musimy być przygotowani nawet na czarny scenariusz – na wojnę. Jeżeli Ojczyzna będzie w potrzebie, nie wystarczą kapelani zawodowi. To Wy zostaniecie powołani do posługi polskiemu żołnierzowi. Wtedy będziecie musieli stanąć pod krzyżem cierpiącej Ojczyzny: jak Maryja i dwie Marie, jak Józef z Arymatei. Ufam, że będziecie wierni do końca, jak był wierny św. Jan Apostoł.

Niech Was Bóg wspiera i niech Wam błogosławi.

bp Józef Guzdek
Biskup Polowy

generuj pdf
go-up
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879737

    
  • BIP
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.