Ordynariat Polowy

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
10 sierpnia 2018
Kazanie Biskupa Polowego WP Józefa Guzdka podczas uroczystości pogrzebowych śp. gen. Zbigniewa Ścibor-Rylskiego
Z żalem rozstajemy się z Tobą, żołnierzu, którego życie streszcza się w dwóch słowach: „dobry” i „wierny”. Zasłużyłeś na miano rycerza wiernego ideałom wolności i niepodległości. Będzie nam brakowało Twojego uśmiechu i pogody ducha, opanowania i optymizmu… Będzie nam brakowało, twojej dobroci i przykładu wiernej służby Ojczyźnie - powiedział Biskup Polowy.


„Sługo dobry i wierny (…) wejdź do radości twego pana” (Mt 25,21). Dwa słowa: „dobry” i „wierny” najpełniej opisują przymioty człowieka, który otrzyma nagrodę nieba. Po zakończeniu ziemskiego życia, kiedy stanie przed Bogiem, aby zdać sprawę ze swojego włodarstwa, wówczas usłyszy te słowa: Wszystko, cokolwiek uczyniłeś jednemu z Moich braci najmniejszych, Mnie samemu uczyniłeś (por. Mt 25,40). A po nich zaproszenie: „wejdź do radości swojego Pana”.

Droga Rodzino,
Siostry i Bracia, uczestnicy liturgii pogrzebowej.
Przez 101 lat gen. bryg. Zbigniew Ścibor-Rylski pisał księgę swojego życia. 3 sierpnia br. zostały w niej zapisane ostatnie słowa. Dziś, w dniu pogrzebu, odczytujemy tę księgę – niezwykle bogatą, zawierającą wiele wątków. Warto do niej sięgnąć, aby odkryć, że dwa słowa: „dobry” i „wierny” najpełniej opisują jego życie i jego dokonania.

Śp. gen. Ścibor-Rylski był człowiekiem dobrym, lubianym i szanowanym nie tylko przez towarzyszy broni z Armii Krajowej czy z powstania warszawskiego. Nigdy nie wynosił się ponad innych. Był otwarty na spotkanie ze wszystkimi. Sympatię i uznanie zyskał także w oczach wielu ludzi młodych, którym wytrwale przybliżał wydarzenia z września 1939 roku, czasu okupacji niemieckiej i powstania warszawskiego. Tę dobroć zdradzał delikatny uśmiech, nie schodzący z jego ust, a nawet łagodny tembr głosu.

Skąd wyniósł tę dobroć? Gdzie się jej nauczył? Zapewne w domu rodzinnym. W nim bowiem wszystko się zaczyna. Dom jest synonimem zakorzenienia i poczucia bezpieczeństwa, rodzinnego ciepła i pokoju. Rodzinny dom jest wartością bezcenną. To, co w nim zyskamy, czego się nauczymy, zabieramy w dorosłe życie i przekazujemy kolejnym pokoleniom.

Napełniony dobrocią – nie zatrzymał tego skarbu dla siebie, ale dzielił się nim z bliźnimi. Z pewnością wielu z nas przechowuje w swoim sercu i pamięci wiele przyjętych od niego okruchów dobra.

Śp. Generał o tę dobroć w sobie musiał się zmagać. Dane mu było żyć w czasach niezwykle trudnych i burzliwych. Przyszedł na świat w roku wielkiej zawieruchy, jaką była rewolucja bolszewicka w Rosji. Jako młody człowiek w 1939 roku doświadczył agresji hitlerowskich Niemiec i sowieckiej Rosji na Polskę. Brał udział w powstaniu warszawskim… W tamtym czasie dominowało zło, które jest bardzo zaraźliwe.Ale on się oparł pokusie zła. Dobroć była jego drugim imieniem. Aż do ostatnich dni ziemskiego życia.

Siostry i Bracia.
Drodzy uczestnicy liturgii pogrzebowej.
„Wierność” to drugie słowo, które w sposób niezwykle trafny opisuje życie i dokonania zmarłego Generała. Po zdaniu matury podjął decyzję o wstąpieniu do wojska. Złożył przysięgę wojskową i rozpoczął edukację w Szkole Podchorążych Lotnictwa w Warszawie. We wrześniu 1939 roku nadszedł czas wielkiej próby. Egzamin z wierności zdał z wyróżnieniem, jako żołnierz Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” dowodzonej przez gen. Franciszka Kleeberga, biorąc m.in. udział w ostatniej bitwie kampanii wrześniowej pod Kockiem.

O tym, jak dla śp. Generała droga była Ojczyzna świadczy fakt, że po ucieczce z niewoli niemieckiej natychmiast włączył się w podziemny ruch oporu – najpierw w ramach Związku Walki Zbrojnej a następnie w strukturach Armii Krajowej. Był także uczestnikiem heroicznego boju o zrzucenie niemieckiej niewoli jakim było powstanie warszawskie. Za męstwo i heroiczną wierność wojskowej przysiędze został odznaczony Krzyżem Walecznych i Krzyżem Virtuti Militari.

Po przejściu na emeryturę w 1977 roku śp. gen. Ścibor-Rylski zaangażował się w działalność społeczną, pisząc kolejny, piękny rozdział księgi swojego życia. Wspomnę tylko, że nawiązał kontakty z przyjaciółmi z okresu wojny i dzięki jego aktywności w 1989 roku powstał Związek Powstańców Warszawskich, którego został pierwszym prezesem. Zabiegał również o upowszechnianie wiedzy o wolnościowym zrywie wśród młodego pokolenia. Przyczynił się do powstania Muzeum Powstania Warszawskiego. Niemal do końca życia uczestniczył w rocznicowych obchodach wybuchu powstania.

Panie Generale!
Z żalem rozstajemy się z Tobą, żołnierzu, którego życie streszcza się w dwóch słowach: „dobry” i „wierny”. Zasłużyłeś na miano rycerza wiernego ideałom wolności i niepodległości. Będzie nam brakowało Twojego uśmiechu i pogody ducha, opanowania i optymizmu… Będzie nam brakowało, twojej dobroci i przykładu wiernej służby Ojczyźnie.

Jednak poprzez zasłonę smutku przebija się jutrzenka chrześcijańskiej nadziei.

Panie Generale!
Słyszałem piękne świadectwo o Twoim głębokim przeżywaniu męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Byłeś z Nim zjednoczony do tego stopnia, że w czasie Triduum Sacrum nie odbierałeś telefonów. Tajemnice śmierci i zmartwychwstania Jezusa chciałeś przeżywać w skupieniu.

Od dziś już nikt nie będzie Ci przeszkadzał w przeżywaniu spotkania z Bogiem. Dobry i wierny „Motyl” odfrunął do nieba. Ufamy, że już usłyszałeś słowa zapraszające do wspólnoty zbawionych: „Sługo dobry i wierny! (…) wejdź do radości twego Pana” (por. Mt 25,21).

Panie Generale!
Spoczywaj w pokoju!

bp Józef Guzdek
Biskup Polowy Wojska Polskiego

Msza św. pogrzebowa odbyła się w kościele św. Karola Boromeusza w Warszawie

generuj pdf
Kontakt

Ordynariat Polowy
Tokarzewskiego-Karaszewicza 4
00-911 Warszawa
tel. 261873193
fax. 261879118

    
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.