Poniedziałek, 26 czerwiec 2017 r.
Jana, Pauliny, Rudolfiny
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Żył w świecie, ale nie dla świata. Taka ma być nasza dewiza.

bł. S.W. Frelichowski
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
kwiecień
2017-04-12
Kazanie wygłoszone podczas Mszy św. przy Muzeum Katyńskim z okazji 77. rocznicy zbrodni katyńskiej

W każdym pokoleniu żyją naśladowcy dobrego Samarytanina, którzy w poranionym człowieku dostrzegają bliźniego i spieszą mu z pomocą. Nie żałują ani czasu, ani pieniędzy, byle ulżyć w cierpieniu, pomóc w powrocie do pełni sił oraz wesprzeć w dotarciu do zamierzonego celu. Niestety, nie brak także zbójców, którzy nie szanują podstawowych praw człowieka, zadając mu rany a nawet pozbawiając go życia.

Po krwawej, jednodniowej bitwie pod Borodino, Napoleon Bonaparte wypowiedział znamienne słowa: „po zakończeniu bitwy nie ma już wrogów, są tylko ludzie”. Żołnierze ranni na polu walki powinni spotkać się z pomocą tych, którzy na ramieniu noszą znak Czerwonego Krzyża. Wzięci do niewoli mają prawo do poszanowania godności żołnierza i oficera. Zobowiązują do tego międzynarodowe konwencje, które precyzyjnie określają prawa jeńców wojennych i sposób ich traktowania. Żołnierz w niewoli nie jest już wrogiem, ale człowiekiem, bliźnim tych, którzy odnieśli zwycięstwo na polu walki.

Niestety, po zakończeniu kampanii wrześniowej sowieckie służby i żołnierze Armii Czerwonej zachowywali się brutalnie i bezwzględnie wobec jeńców wojennych. Stalin i jego najbliżsi współpracownicy 5 marca 1940 roku podpisali decyzję o wymordowaniu oficerów Wojska Polskiego, Korpusu Ochrony Pogranicza, policjantów, oficerów Służby Więziennej, duchownych różnych wyznań i urzędników państwowych. Bezbronni jeńcy wojenni, osadzeni w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, zostali uznani za zatwardziałych, nierokujących poprawy wrogów władzy sowieckiej. Na mocy tego dekretu, po trwających miesiąc przygotowaniach, 3 kwietnia 1940 roku rozpoczęły się egzekucje w Katyniu, Twerze i Charkowie, które trwały ponad sześć tygodni.

Bracia i Siostry.
Stoimy dziś w szczególnym miejscu, tuż przy muzeum, które stało się domem prawdy o zbrodni katyńskiej. Zgromadzone w nim tysiące eksponatów wydobytych z dołów śmierci w Katyniu, Charkowie, Miednoje i Bykowni przypominają o dramacie pomordowanych i ich rodzin. Pomagają one przynajmniej po części zrozumieć, co czuli ojcowie, co czuły matki, żony i dzieci bestialsko zamordowanych. Pozwalają też zaglądać w dusze osadzonych w jenieckich obozach, zatroskanych o los swoich rodzin. Pisząc o miejscach swojego pobytu lub stanie zdrowia wyrażali nadzieję na rychły powrót w rodzinne strony. Zaś wiadomości otrzymywane z domu były dla nich źródłem nadziei w walce o przetrwanie. Otrzymane listy czytali setki razy, skrzętnie ukrywając je w zakamarkach wojskowych mundurów.

Pragniemy dziś w modlitwie polecać miłosiernemu Bogu naszych braci spoczywających na cmentarzach wojennych w Katyniu, Charkowie, Miednoje i Bykowni oraz w wielu innych miejscach jeszcze nie odkrytych. Jednocześnie obejmujemy modlitwą ich rodziny, zwłaszcza te zrzeszone w środowiskach katyńskich.

Po 77. latach od ludobójczej zbrodni chcemy w sposób szczególny przypomnieć, że naczelne władze sowieckiej Rosji uznały za wrogów także rodziny skazanych na śmierć „dekretem katyńskim”. Obozowi komendanci pozwalali osadzonym wysyłać listy i kartki tylko po to, aby sporządzić listę miejsc zamieszkania nie tylko żon i dzieci, ale także ich rodziców, braci i sióstr. A wszystko w tym celu, aby deportować rodziny pomordowanych w głąb Rosji i na stepy Kazachstanu. Elita polskiego narodu miała stracić nie tylko życie. Celem oprawców było zabicie pamięci, którą mogły podtrzymywać najbliższe rodziny. Po likwidacji obozów jenieckich komisyjnie spalono kilkaset nadesłanych i niewysłanych listów, kart pocztowych, fotografii i telegramów. Miał to być akt unicestwienia pamięci o polskich jeńcach wojennych i zatarcia wszelkich śladów tej straszliwej zbrodni.

Pomimo okrutnych planów i podejmowanych działań, pamięć o ludobójstwie przetrwała. W znacznej mierze stało się to dzięki rodzinom ofiar Katynia i tym, którzy pomimo grożących im represji, przypominali zakłamywaną prawdę o tym wielkim dramacie elit polskiego narodu. Jednym z nich był Zdzisław Peszkowski – harcerz, żołnierz, ksiądz, działacz społeczny, którego działalność i dokonania będzie przypominać otwarta dziś okolicznościowa wystawa.

Dwa dni po uroczystych obchodach siódmej rocznicy katastrofy pod Smoleńskiem warto przypomnieć, że w przemówieniu przygotowanym do wygłoszenia w Lesie Katyńskim 10 kwietnia 2010 roku prezydent Lech Kaczyński zamierzał upomnieć się o prawdę: „Wszystkie okoliczności zbrodni katyńskiej muszą zostać do końca zbadane i wyjaśnione. Ważne jest, by została potwierdzona niewinność ofiar, by ujawnione zostały wszystkie dokumenty dotyczące tej zbrodni. Aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej”.

Bracia i Siostry.
Poznanie prawdy jest niezwykle ważne, ale to nie wystarczy! Nie możemy również poprzestać na wzruszeniu, jakie towarzyszy zwiedzającym Muzeum Katyńskie. Trzeba zrobić krok w stronę zrozumienia, że źródłem zbrodni jest grzech nienawiści. Ci, którzy w drugim człowieku nie dostrzegają bliźniego, nie tylko zdradzają Ewangelię przekazaną przez Jezusa, ale są odpowiedzialni za nowy zasiew nienawiści i dokonywanie kolejnych podziałów.

Jeżeli dziś jako chrześcijanie potępiamy zbrodnię katyńską a równocześnie nie szanujemy godności i nie dostrzegamy w drugim człowieku bliźniego, narażamy się na to, że przyszłe pokolenia po latach będą nas potępiać, będą nam stawiać zarzuty. I będą miały rację.

Dlatego usilnie prośmy: Od nienawiści i pogardy, poniżania i wykluczania – zachowaj nas, Panie! Niech wzajemny szacunek – nawet pomimo odmiennych poglądów, pomoże nam postawić tamę kolejnym podziałom i aktom przemocy. Nie wpisujmy się w logikę zbójców, ale wpatrujmy się w postawę miłosiernego Samarytanina. Bądźmy miłosierni! Dziś! Aby jutro było czasem pokoju.

bp Józef Guzdek
Biskup Polowy Wojska Polskiego

ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 12/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;