Piątek, 26 maj 2017 r.
Eweliny, Jana, Pawła
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Bogactwo wprowadza zawsze zmartwienie o jutro. Kto szuka prawdy, kto jest posłuszny prawu miłości, ten nie może się martwić o jutro.

Gandhi
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2010-03-25
Jan Paweł II i Basia

Spoglądam na zdjęcie Jana Pawła II, to z jego ostatniego Wielkiego Piątku, i oglądam w internecie film o Basi. Papież przytulony do Krzyża w swojej kaplicy kontempluje Mękę Pana Jezusa. Ten sam Krzyż będą adorować uczestnicy tegorocznej warszawskiej drogi krzyżowej w Wielki Piątek, 2 kwietnia, w piątą rocznicę śmierci Jana Pawła II.

Basia umarła dwa lata po Jego śmierci. Była trzydziestoletnią szczęśliwą żoną i matką. Jest jednak Coś, co łączy mimo pozornych różnic te dwie postaci - starego Kapłana i młodą Mamę. To Coś, co wbrew dzisiejszej kulturze „ukrywanej śmierci” można nazwać sztuką pięknego umierania. Gdy człowiek zatraca tę zdolność, jest już martwy za życia, mimo pozorów witalności. Sztuka umierania to sztuka życia – wielokrotnie podkreśla w swoim nauczaniu Biskup Polowy Tadeusz Płoski, wierny uczeń Jana Pawła II. I Jan Paweł II - jak wszyscy pasterze odpowiedzialni przed Bogiem za zbawienie powierzonego sobie ludu, wciąż nam o tym przypominali: nie ma innej drogi do zbawienia niż przez bramę Krzyża. Dzisiejsza kultura samobójczej konsumpcji i użycia wciąż zakrzykuje tę zbawczą mądrość . Czy może więc dziwić, że tak nie komponuje się z nią znak Krzyża?!

 W filmie o Basi (dostępnym m.in. na portalu ekai.pl) młody dominikanin, który przeprowadzał ją przez tę bramę, by bezpiecznie dotarła w ramiona oczekującego Ojca, przypomina, jak po ogłoszeniu wiadomości o śmierci Jana Pawła II, na Placu św. Piotra rozległy się oklaski. Tak oklaskują zwycięskiego olimpijczyka, który wziął udział w pięknych zawodach i zwyciężył. Świat dziś usiłuje nas okłamać wizją fałszywych i łatwych sukcesów. Mądra Góralka Justyna Kowalczyk wie, ile potu i łez kosztują jej zwycięstwa.

Basia jak każda zdrowa kobieta pragnęła dziecka. Długo czekała na macierzyństwo. Razem z mężem nie ustawali w modlitwie. I stał się wymodlony w Rzymie cud. Nie kombinowali, jakby tu zastąpić Pana Boga w akcie stwórczym i ulepić człowieka na szkle czyli in vitro kosztem zabicia innych istnień ludzkich. Ufali Bożemu planowi - nawet odmowy. Tak postępuje świadomy i odpowiedzialny w sumieniu katolik, który również nie głosuje na polityków popierających in vitro. Nie dajmy sobie wmówić, że nie obowiązuje już katechizmowy 9 punkt „Grzechów cudzych”: Pomagać do grzechu.

Basia i jej mąż dzielili swoją wielką radość ze wszystkimi przyjaciółmi, którzy również wspierali młodych wytrwałą modlitwą. Po kilku miesiącach ciąży, Basia usłyszała od lekarzy diagnozę - ziarnica złośliwa. I tak zwaną dobrą radę : usunąć ciążę, żeby ratować siebie…

Ona naprawdę, nie tylko metrykalnie, była z pokolenia JP II, bo dała czytelne świadectwo wierności Jego nauczaniu swoim życiem i śmiercią. Tak jak tylu młodych, którzy wsparli modlitwą internetową akcję „Uratuj Świętego”.

 

Jakże smutna w obliczu tej pięknej śmierci Basi jest walka Alicji Tysiąc, która żąda odszkodowania za uniemożliwienie zabicia swojego dziecka i … za pogorszony wzrok. Modlimy się, by Chrystus przywrócił jej wzrok serca.

 

Pozostały piękne listy, które Basia zaczęła pisać do swojego synka Mateusza, którym Pan Bóg pozwolił się jej cieszyć do trzeciego roku jego życia.

Przygotowywała się do najważniejszego spotkania swojego życia z zapaloną lampą, w której do końca nie zabrakło oliwy.

 Elżbieta Szmigielska - Jezierska
ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 09/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;