Sobota, 19 sierpień 2017 r.
Emilii, Julinana, Konstancji
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Tęsknota - głód bliskości.

Karol Wojtyła ,Odkupienie
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2009-11-21
Znak firmowy (Elżbieta Szmigielska-Jezierska)

- Wy Boniszewska, macie uczulenie na krzyż – postawił diagnozę sowiecki lekarz, specjalista od psychuszki. Najwyraźniej projektujący na siostrę Wandę swoje fobie. Stała przed nim zmaltretowana, po kolejnej obróbce sadystyczno-ideologicznej w więzieniu NKWD siostra Wanda Boniszewska, polska stygmatyczka, bezhabitowa siostra ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów, która zmarła przed 6. laty. To jej poświęcona była powtórka spektaklu Teatru TV 16 listopada 2009 r. w Uroczystość Matki Bożej Miłosierdzia, (Ostrobramskiej Pani Kresów) z poruszającą, bo prawdziwą, kreacją aktorską Kingi Preis.

 

O Wandzie Boniszewskiej czytałam przed laty książeczkę ks. Jana Pryszmonta „Ukryta stygmatyczka. Siostra Wanda Boniszewska (1907- 2003)”. To ostania przed śmiercią ( 2007 r.) publikacja księdza Jana Pryszmonta, świadka życia siostry Wandy, również więźnia wileńskich Łukiszek , ucznia m.in. bł. Ks. Michała Sopoćki. – Jak to, żyła prawie obok nas i nikt o tym nie wiedział! – pomyślałam po przeczytaniu tej książki, skażona jak my wszyscy logiką medialną. Wielki znaczy obecny w mediach – taki automatyzm zamieszkuje już na dobre w naszych zniewolonych umysłach. Siostra Wanda Boniszewska była wielka wielkością, którą świat dziś odrzuca coraz agresywniej, ale bez której nasze życie „nie ma ani korzenia, ani sensu” (JPII). Tak o krzyżu Chrystusa mówił Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Polski w 1979 r. Była wielka, ale wielkością oddania Bogu, rozpiętemu przez grzech człowieka na Krzyżu. Była wielka ciszą modlitwy ogarniającej swoich prześladowców. Wreszcie była wielka heroizmem wytrwałości w cierpieniu aż do zwycięskiego końca. Jej ścisłe zespolenie z Krzyżem Chrystusa wyraziło się darem stygmatów. Wanda Boniszewska nie życzyła sobie, by za życia ktokolwiek wiedział o jej stygmatach i objawieniach. Zostało to upublicznione dopiero po jej śmierci. I to też wyrazisty znak jej świętości czyli wielkości. My oswajani coraz bardziej z nachalną często autopromocją, która dziś jest narzucana wielu jako warunek spektakularnego sukcesu, coraz mniej rozumiemy świętość ( zdolność do ofiary z siebie, do poświęcenia dla innych), a tym samym Krzyż Chrystusa. Święci wiedzieli, że Krzyż jest znakiem zwycięstwa. Z tego powodu wojsko przyjęło Krzyż jako najwyższe odznaczenie bojowe. Szkoda, że dziś odchodzi się w symbolice odznaczeń w stronę gwiazdy (Gwiazda Afganistanu, Gwiazda Iraku).

 

 Jeśli chodzi o gwiazdy, to mamy ich dziś w przestrzeni medialnej zatrzęsienie. Powiem więcej, ”gwiazdorstwo” stało się chorobą ducha naszych czasów. Od pierwszych osób w państwie po bufetową, od posła do osła czy też osiłka każdy chce być gwiazdą pierwszej wielkości. Najbardziej wyraźnym znamieniem tzw. gwiazdorstwa jest dziś dla mnie pozerstwo, czyli pewien rodzaj oszustwa dokonywanego na masowej wyobraźni. Udaję innego niż jestem, mówię, co innego niż myślę, wszystko pod dyktando tzw. fachowców od pijaru. Dzisiejsze fałszem podszyte gwiazdorstwo jest antytezą gwiazd na Niebie, takich jak Maryja, nieprzypadkowo nazywana Gwiazdą nowej ewangelizacji, a za nią cały orszak świętych kobiet, takich jak wspomniana na wstępie Wanda Boniszewska. To przykłady życia autentycznego, które jest świadectwem zwycięskiego krzyża. Krzyż w ich życiu to nie ozdobnik na szyi, z którym afiszują się gwiazdy i gwiazdeczki, wiodące życie które zaprzecza prawdzie krzyża. To znak firmowy ich świętego życia, spójnego, w którym słowa nie były czcze, ale wypełnione życiem wiernym Chrystusowi…

 

Tak się dziwnie, niedziwnie złożyło w ten listopadowy dzień - któremu patronowała Matka Miłosierdzia z Wilna - że zmaltretowana twarz Kingi Preis - Wandy Boniszewskiej nagle zniknęła mi z ekranu ( pilot zrobił swoje), a w jej miejsce całą powierzchnię zajęła uśmiechnięta twarz posłanki Senyszyn w perfekcyjnym makijażu. W tym samym czasie bowiem Teatr TV konkurował z programem pana Tomasza Lisa. Pani posłanka, rzeczniczka świeckości w europarlamencie czyli „nowej religii” bez Boga na Krzyżu, rozpoczynała właśnie swoją wojnę z krzyżem w szkole itd.

 

Dwie twarze, dwa serca. Tamto, włócznią przebite na krzyżu, ratuje grzeszników. Męczeństwo Wandy Boniszewskiej zaowocowało nawróceniem sowieckich oprawców.

 

Kogo i przed czym uratuje, a kogo zatraci serce, które odrzuca krzyż?

Elżbieta Szmigielska - Jezierska

ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 13/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;