Czwartek, 30 marzec 2017 r.
Amelii, Dobromira, Leonarda
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Bez umartwienia nie ma świętości. Umartwienie to wyrzeczenie się czegoś, co można mieć, dla miłości Chrystusa.

bł. ks. S.W. Frelichowski
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2009-10-03
Wywiad z Abp. Vincenzo Pelvi Ordynariuszem Diecezji Polowej we Włoszech
(tłumaczenie z języka włoskiego ks. mjr Paweł Piontek)

W obliczu tragicznych wydarzeń jak te ostatnie (w których zginęło sześciu włoskich żołnierzy w Afganistanie) można zadać pytanie, czy wciąż ma sens misja wojskowa w sytuacji tak niestabilnej i trudnej?

Nasi żołnierzy są w Afganistanie po to, aby chronić i wspierać tych, którzy chcą żyć w pokoju i chcą poprawy tragicznych warunków życia. Nikt nie może nie zauważyć ich wielkoduszności, że oprócz zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego, pomagają w odbudowie instytucji oraz infrastruktury tego kraju. W tym trudnym i delikatnym czasie, odczuwam przede wszystkim potrzebę, podziękowania tym młodym żołnierzom, zarówno jako człowiek i jako brat i ojciec w Panu.

 

Jaka może być rola kapelana wojskowego w tych dramatycznych sytuacjach?

W sytuacji tak dramatycznej jaką jest zagrożenie terroryzmem, pierwszą myślą jest to aby zwracać do Boga nasze modlitwy bardziej intensywnie i ufnie. Im bardziej trudności wydają się być nie do pokonania i są ciemne perspektywy, tym bardziej nasze modlitwy muszą być natarczywe, prosząc Boga o dar zrozumienia, harmonii i pokoju.

Jakie są obecne kierunki duszpasterskie diecezji wojskowej?

Realizujemy pięcioletni plan który rozpoczął się w 2007 r. który zawiera wyraźne priorytety: budowanie prezbiterium ordynariatu polowego, pomagając kapelanom obudzić w nich kapłańską tożsamość. W związku z tym, odbyły się dwie ważne konferencje, których wnioski zostały podsumowane w liście duszpasterskim „Świećcie jako gwiazdy nadziei”. To doprowadziło do uznania przez kapelanów, by wzrastać w wierze, wraz ze wspólnotą wojskową. Stąd konferencja w Asyżu w 2008 r. pod tytułem „Głoszenie Ewangelii a społeczność wojskowa”, która oferuje kursy kierownictwa duchowego dla osób pragnących solidnego pogłębienia swojej wiary, niezachwianej nadziei i dzieła miłosierdzia. Rok duszpasterski 2009-2010 zatem, z refleksją nad Słowem Bożym i duchowym towarzyszeniem, które ma na celu uświadomienie sobie duchową opieką rodzin i ich najmłodszych, dając pierwszeństwo formacji żołnierzy na drodze inicjacji chrześcijańskiej, powołania i świadczenia życiem.

Jak się wpisuje Rok kapłański w ten program duszpasterski?

Jest to opatrznościowa zbieżność żyć w roku kapłańskim, podczas gdy jako Kościół jesteśmy zachęcani jako wierni, osoby konsekrowane i kapłani do celebracji sakramentu pokuty, jak również do regularnego kierownictwa duchowego i uczestnictwa w corocznych rekolekcjach. Rok kapłański, rzeczywiście chce być obmyciem duchowym, doświadczając, szkoły świętego Jana Marii Vianney’a, niewyczerpanej wiary w sakramencie spowiedzi, gdzie znajdziesz nieskończoną miłość Boga do człowieka.

Dlaczego jest położony akcent właśnie na ten sakrament?

Ponieważ rozważamy istotę sakramentu spowiedzi: byliśmy umarli, a przez śmierć Chrystusa, zostaliśmy odrodzeni do nowego życia, dobra nowina, że Bóg nas kocha bardziej niż jako ojciec, pragnie naszego dobra i szczęścia. W Chrystusie jest największe dobro, nieskończony horyzont życia, Ewangelii Jezusa Chrystusa jest triumfem życia nad śmiercią, światła nad ciemnością rozpaczy. To zatem będą inicjatywy duszpasterskie, w których koszary, statek, lotnisko wojskowe staną się jak parafia Proboszcza z Ars.

Oprócz odkrycia na nowo sakramentu spowiedzi, podkreśla także potrzebę większej aprecjacji kierownictwa duchowego i rekolekcji. Dlaczego?

Dlatego, że kapelani nie są żołnierzami, ale kapłanami pośród żołnierzy, którzy chcą być towarzyszami na drodze do świętości, ucząc jak rozpoznawać wolę Boga w codziennym życiu. W tym Roku powołanie kapłańskie ma obudzić u kapelanów smak i pragnienie częstego i regularnego kierownictwa duchowego, ale także aby byli świadomi z ich roli jako wychowawców w wierze, a więc formatorów, wchodząc w perspektywę osoby, którą się prowadzi: innymi słowy, aby mieć każdego dnia czas na spotkania z młodymi i dorosłymi. W życiu chrześcijańskim, oświeconym perspektywą wiary i pewnością prawdy w obecność Pana, ta sama miłość Boga, łączy nas ze sobą i między nami o wiele ściślej niż jakiekolwiek ludzkie obietnice. W Bogu życia istnieją więzy miłości i komunii. Praktyka prowadzenia kierownictwa duchowego w siłach zbrojnych powinna być gestem Samarytanina, który bierze na swoje barki wędrowca pobitego przez bandytów, który doprowadzi go do gospody i się zatroszczy. Dar własnej dostępności, własnego miejsca (domu), własnego życia.

Czy kapelani są zdolni do tworzenia klimatu dialogu i rodzinnej atmosfery z wojskowymi?

Zdarza się nierzadko, że kapelanom jest zadawane pytanie, czy jesteście otwarci na osobiste zwierzenia, czy deklarują chęć do konfrontacji, a nawet na wymianę głębszych refleksji. Jest to moment zatroskania o szacunek dialogu, możliwości bardziej wyraźnego tłumaczenia objawienia w rzeczywistości którą zaledwie można dostrzec. Wszystko to przygotowuje, do sytuacji w których trzeba będzie bezpośrednio pomóc być wierzącym, aby móc ustabilizować pogodny, pełen zaufania związek z Panem, utracony z różnych powodów, przez krótszy lub dłuższy czas, ale podejmowany na nowo. Kierownictwo duchowe przejawia pewną wrażliwość rozprzestrzenioną we wspólnocie chrześcijańskiej, jedno wielkie pragnienie bycia w doświadczeniach kobiet i mężczyzn oficerów.

Kapelani uczestniczą corocznie w rekolekcjach?

Zwyczajnie wygłaszam trzy kursy ćwiczeń w roku, w stosunku do kapelanów z północnych Włoszech, centralnej i południowej części kraju, którzy są obecni na całym terytorium Włoch. To pozwala wypracować jeden styl spokojnej kontemplacji która daje siły i oświeca pomaga w towarzyszeniu duchowym żołnierzom. My kapłani jesteśmy sługami Pana. Ważne jest, abyśmy pozbyli się zmartwień posługiwania a myśleć o posłudze.

Czy istnieje specyficzna duchowość kapelana wojskowego?

 

Duchowość kapelana wojskowego jest taka, aby się uświęcał osobiście poprzez służbę, a potem uświęcał swoje dzieła osobiste, lecz także aby umieć służyć dziełom duszpasterskim we własnym uświęceniu.
Jak przypomniał papież, w Jezusie osoba i misja są zbieżne: całe Jego zbawcze działanie było i jest wyrazem jego „Ja Syn”, który od wieków stoi przed Ojcem w postawie miłosnego poddania się Jego woli. Z pokorą, ale to prawda, analogicznie i kapłan powinien dążyć do tej identyfikacji, mając za wzór proboszcza z Ars, który pragnie tej pokornej i cierpliwej pracy harmonizującej jego życie w posłudze i świętości powierzonej mu posługi. Wracając do corocznych rekolekcji i ćwiczeń comiesięcznych z naszymi młodymi lub też doświadczeń weekendów dla duchowości rodzinnej, jest to czas na zadawanie pytania: czy Bóg jest w moim sercu każdego dnia. Wiara nie może być uznana za fakt oczywisty, za pewnik; i nie jest tak, że wiara - w odpowiedzi na konieczność radykalności i całościowej odpowiedzi i dar całego życia – umniejsza kapłanów. Zamiast aktu wiary, raz na zawsze, musimy mówić o ciągłym i stałym przylgnięciu wierzącego, który przez to jest wezwany do stawania się dorosłym, w wymiarze który prowadzi do pełni dojrzałości w Chrystusie.

Jakie są Twoje oczekiwania co do bieżących operacji wojskowej w tym Roku kapłanów?

Mam nadzieję, że pomoże kapelanom wojskowym i wiernym w duchowym wzrastaniu. Istnieje ścisły związek między kapłaństwem powszechnym („chrzcielnym) i tym służebnym, nawet jeśli mają one różne natury. Każdy z wierzący ze swoją świętością życia musi być dziełem światłości, ale dla tego oświecenia chrześcijańskiego kapłan powinien być źródłem. Mam nadzieję że to uczyni naszą stałą modlitwą, aby nasze wspólnoty Kościoła były claritas occupans ac dirigens. Jasność to nie tylko to, co oświeca życie osobiste kapłana, ale również cały Lud Boży; do bezpośredniej pracy, a nie do ograniczania się do osobistych zachowań księdza, ale również do nadprzyrodzonych działań które dają wierzącym, pielgrzymującym drogą Kościoła na drodze zbawienia. Cały lud Boży jest kapłanem. W tym darze kapłaństwa Chrystusa, choć w różnych formach i wymiarach, jest on wielkim zaczynem duchowości zasianym w świecie wojskowym.

 

 

 

Di fronte a eventi tragici come questo viene da chiedersi se ha ancora un senso una missione militare in uno scenario così instabile e difficile.

I nostri militari sono in Afghanistan per proteggere e incoraggiare chi vuole vivere in pace e migliorare le proprie drammatiche condizioni di vita. A nessuno può sfuggire la loro generosità che, oltre a garantire la sicurezza del territorio, sta aiutando a ricostruire le istituzioni e le infrastrutture di quel Paese. In questo periodo così delicato, dunque, sento anzitutto il dovere di ringraziare i giovani militari, sia come uomo che come fratello e padre nel Signore.

In situazioni così drammatiche, quale può essere il ruolo di un cappellano militare?

In una situazione resa drammatica dalla sempre più incombente minaccia del terrorismo il primo pensiero è rivolgere a Dio la nostra supplica intensa e fiduciosa. Quanto più insormontabili sembrano le difficoltà e oscure le prospettive, tanto più insistente deve farsi la preghiera per implorare da Dio il dono della comprensione reciproca, della concordia e della pace.

Quali sono gli attuali orientamenti pastorali della Chiesa castrense?

Il nostro è un programma quinquennale, iniziato nel 2007 con una esplicita priorità:  costruire il presbiterio, aiutando i cappellani a risvegliare la loro identità sacerdotale. Al riguardo, abbiamo vissuto due significativi convegni, le cui conclusioni sono sintetizzate nella lettera pastorale Splendete come astri di speranza. Ne è seguita la consapevolezza, da parte dei cappellani, di crescere nella fede assieme alla comunità militare. Da qui il convegno di Assisi del 2008 su "Annuncio del Vangelo e mondo militare", che ha offerto percorsi di accompagnamento spirituale per coloro che desiderano rendere più solida la fede, certa la speranza e operosa la carità. L'anno pastorale 2009-2010, perciò, con la riflessione su Parola di Dio e accompagnamento spirituale, intende concretizzare la guida spirituale delle famiglie e dei giovani, privilegiando la formazione cristiana del militare nel percorso dell'iniziazione cristiana, del cammino vocazionale e della testimonianza.

Come si colloca l'Anno sacerdotale in questo cammino pastorale?

È una provvidenziale coincidenza vivere la grazia dell'Anno sacerdotale, mentre come Chiesa siamo impegnati nell'incoraggiare fedeli, consacrati e presbiteri a celebrare la Penitenza sacramentale, come pure ad accostarsi periodicamente alla direzione e vivere gli annuali esercizi spirituali. L'Anno sacerdotale, infatti, vuole essere un tuffo nella spiritualità, sperimentando, alla scuola di san Giovanni Maria Vianney, una inesauribile fiducia nel sacramento della Confessione, dove viene offerto l'infinito amore di Dio per l'uomo.

Perché insistete proprio su questo sacramento?

Perché consideriamo il senso più genuino della Confessione:  eravamo morti, e, attraverso la morte di Cristo, siamo rigenerati a vita nuova; la buona notizia che Dio ci ama come e più di un padre, desidera il nostro bene, la felicità. In Cristo c'è un bene più grande, un orizzonte di vita infinito; il Vangelo di Gesù Cristo è il trionfo della vita sulla morte, della luce sulla disperazione delle tenebre. Ci saranno, allora iniziative pastorali, perché la caserma, la nave, l'aeroporto diventino come la parrocchia del curato d'Ars.

Oltre alla riscoperta della Confessione, lei sottolinea anche la necessità di una maggiore valorizzazione della direzione e degli esercizi spirituali. Perché?

Perché i cappellani non sono militari, ma sacerdoti tra i militari, che vogliono essere sostenuti nel loro cammino verso la santità, imparando a discernere la volontà di Dio nel concreto quotidiano. In quest'Anno sacerdotale ai cappellani si chiede di risvegliare il gusto e la frequenza periodica della direzione spirituale; ma anche, di essere consapevoli del loro ruolo di educatori nella fede e quindi di formatori, mettendosi nell'ottica della persona a cui si dà la direzione:  in altre parole, avere tempo ogni giorno per incontrare giovani e adulti. Nell'esistenza cristiana, illuminata dalla prospettiva della fede e dalla certezza della verità della presenza del Signore, l'amore stesso di Dio ci tiene uniti a sé e fra di noi più fortemente di quanto possono le promesse umane. Nel Dio della vita continuano a esistere i vincoli dell'amore e della come. La pratica della direzione richiamerà tra le forze armate il gesto del samaritano che si carica sulle spalle il viandante percosso dai banditi, lo porta alla locanda, ci rimette del suo. L'offerta della propria disponibilità, della propria casa, della propria vita.

I cappellani riescono a creare un clima di dialogo e di familiarità con i militari?

Accade non di rado che di fronte al cappellano vengano poste delle domande, ci si apra a delle confidenze personali, ci si dichiari disponibili a un confronto, o a uno scambio anche di riflessioni più approfondite. È il momento dell'accoglienza rispettosa, del dialogo, della possibilità di una rivelazione più esplicita delle realtà e dei significati appena intravisti. Tutto questo predispone al momento della richiesta esplicita di essere aiutati a credere, di poter stabilire quello stesso rapporto sereno, di fiducia, di grazia con il Signore, riprendendo un incontro interrotto per vari motivi e per un tempo più o meno lungo. La direzione spirituale manifesta una sensibilità diffusa nella comunità cristiana, una enorme disponibilità presente nel vissuto di donne e uomini con le stellette.

I cappellani partecipano annualmente agli esercizi spirituali?

Sono solito predicare tre corsi di esercizi, rispettivamente per i cappellani del nord, del centro e sud Italia, essendo il presbiterio presente su tutto il territorio nazionale. Ciò permette di sperimentare uno stile di serena appartenenza e dare vigore all'aspetto contemplativo che illumina e sostiene l'assistenza spirituale dei militari. Noi sacerdoti siamo ministri del Signore. È importante spogliarci delle preoccupazioni del ministero e pensare al ministro.

C'è una specifica spiritualità del cappellano militare?

La spiritualità del cappellano militare è quella di santificarsi personalmente attraverso il ministero e quindi santificare la sua opera personale con la sua santità personale, ma di far servire anche la sua opera pastorale alla santificazione propria. Come ricorda il Papa, in Gesù, Persona e missione tendono a coincidere:  tutta la sua azione salvifica era ed è espressione del suo "Io filiale" che, da tutta l'eternità, sta davanti al Padre in atteggiamento di amorosa sottomissione alla sua volontà. Con umile ma vera analogia anche il sacerdote deve aspirare a questa identificazione, avendo come modello il Curato d'Ars, che desiderò sempre quest'umile e paziente lavoro di armonizzazione tra la sua vita di ministro e la santità del ministero a lui affidato. Ritornare agli esercizi annuali e ai ritiri mensili con i nostri giovani oppure all'esperienza dei fine settimana di spiritualità familiare significa interrogarsi se Dio sta al cuore di ogni giornata. La fede non può essere un fatto scontato, un dato ovvio; e non è che la fede - nelle sue esigenze di radicalità e totalità di risposta e del dono di tutta la vita - faccia sconto ai presbiteri. Più che di atto di fede, una volta per sempre, dobbiamo parlare di continua e permanente adesione credente, perché chiamati a diventare adulti, nella misura che conviene alla piena maturità di Cristo.

 Cosa si aspetta per l'Ordinariato militare in questo Anno sacerdotale?

Mi auguro che aiuti i cappellani e i fedeli militari a crescere nella spiritualità. C'è uno stretto rapporto tra il sacerdozio battesimale e quello ministeriale, anche se sono di natura diversa. Ogni fedele con la sua vita santa deve essere opera lucis, ma di questa luminosità cristiana il sacerdote deve essere come una sorgente. L'augurio che si fa preghiera costante è che la nostra comunità ecclesiale abbia una claritas occupans ac dirigens. La chiarezza non è solo quella che illumina la vita personale del sacerdote, ma anche l'intero popolo di Dio; l'occuparsi e il dirigere non è solo riferito alla condotta privata del presbitero, ma anche a quell'orientamento soprannaturale che deve dare ai fedeli perché camminino, nella Chiesa, sulla via della salvezza. Tutto il popolo di Dio è sacerdotale. In questo dono del sacerdozio di Cristo, sia pure in forma e misura diversa, sta il grande fermento di spiritualità da seminare nel mondo militare.

Wywiad zmieścił L'Osservatore Romano 19 września 2009 r.
tłumaczenie z j. włoskiego ks. mjr Paweł Piontek

ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 06/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;