Wtorek, 17 październik 2017 r.
Antonii, Ignacego, Wiktora
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Powierzcie Bogu wszystkie wasze zmartwienia, a On zatroszczy się o was.

Św. Piotr Apostoł
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2009-09-29
Pająk na białej sutannie (Elżbieta Szmigielska-Jezierska)

Czy można zrobić coś więcej niż uratować człowieka przed nim samym? Paradoks? A może prawdziwe życie, chociaż ukryte przed tymi, którzy na Kościół patrzą jak na sumę cegieł do ewentualnej rozbiórki. A jego misję opisują wyłącznie przez pryzmat tacy, budżetów, oszczędności. Tyle, że w tej  redukcjonistycznej optyce umyka najważniejsze. Prawda o człowieku i jego najintymniejszej relacji. Do Boga. A tu już mentalność buchaltera musi polec. Paradoks ewangelii,  Drogi ,Prawdy i Życia, jest poza jej zasięgiem.

Są dwie strategie niszczenia Niezniszczalnego, czyli Kościoła Chrystusowego, przetestowane w historii chrześcijaństwa. Pierwsza - fizyczna eksterminacja najwierniejszych świadków Chrystusa. Chociaż bywają tortury okrutniejsze niż męka fizyczna, zadawane ludziom prawym i niewinnym – zadawanie śmierci cywilnej. Cichną rozmowy na widok pomówionego nieszczęśnika, na obłudnych licach wczorajszych znajomych pojawiają się dwuznaczne uśmieszki. Żarciki rzucane mimochodem, bez adresu, jednak aluzyjne. Napisali przecież w Wyborczej, obśmiali na telewizyjnej kanapie u Pana Wojewódzkiego czy Pana Majewskiego czy wreszcie zadenuncjowali w Urbanowym „Nie”.

 

I tu odsłania się paradoks pierwszy –   męczeńska krew rodziła nowe zastępy wyznawców, gdy prawda objawiła się z całą mocą. A sromota oszczerców … 
I druga strategia – podstępna, wyrafinowana, długofalowa. W tej sztuce coraz większej biegłości nabierają dziś media. Patron polskich dziennikarzy katolickich  bł. ks. Ignacy Kłopotowski ostrzegał, że oszczerstwo dziennikarza, to zbrodnia, która uśmierca po wielekroć, gorsza niż jednorazowy akt fizycznego unicestwienia.    

 

Tu już jakobini ze swoimi gilotynami ani enkawudziści z walterami w garści są mało przydatni. Na scenę dziejów wkraczają specjaliści od tumanienia ludzi czyli manipulowania ich najniższymi instynktami.

 

Jak najskuteczniej wywołać agresję przeciw bliźniemu swemu? Za pomocą propagandowego chwytu, tak zgranego przez komunę, że … nadal skutecznego? Kościół – krwiopijca bogaci się kosztem ciemnych biedaków – to ten propagandowy komunistyczny dogmat. Ten i ów propagandzista (bo trudno tu mówić o dziennikarstwie, które pokornie i uczciwie docieka prawdy i jej służy), rozpala wyobraźnię blichtrem widmowych maybachów, wysokością kapelańskich pensji, czy ciężarem utrzymania kościołów garnizonowych przez MON. Nawet komuniści nie likwidowali przedwojennych kościołów garnizonowych , chociaż wojska rzeczywiście w nich nie było, w przeciwieństwie np. do Wędrzyna, gdzie zbudowany został nowy i daje tyle  Bożej radości wojskowym rodzinom. Ale o tym dziennikarz Gazety Wyborczej w tekście „ Wojska nie ma, kapelani są” nawet nie wspomina.

 

Ileż to porcji zup dla głodnych dzieci - zatroszczy się inny  tropiciel księżowskich fortun…
Nihil novi. Powiedział tak, bo sam był chciwy - echo ewangelicznych słów o „zatroskanym” o ubogich Judaszu.

 

Pamiętam pierwszy dzień mojej pracy w Ordynariacie Polowym… Wszyscy w Kurii Polowej czytali i żywo komentowali tekst , zamieszczony przez wojskowego dziennikarza w „Polsce Zbrojnej”. A więc w gazecie, gdzie dotychczas pracowałam.

 

To była wyjątkowo podła i oszczercza nagonka na jednego z kapelanów. Tak się opatrznościowo złożyło, że niebawem miałam okazję bliżej przyjrzeć się jego pracy. Ten pokorny ksiądz mieszkał bardzo skromnie razem ze swoimi parafianami w wojskowym bloku. Od wielu wdzięcznych ludzi dowiedziałam się, ile dobra, również materialnego świadczył im ten cichy i skromny człowiek. O jego wielkości niech świadczy i to, że zaopiekował się synem swojego oszczercy. Jak to skalkulować? Dobrem odpowiadać na zło? To się nie mieści w głowach i sercach buchalterów. Pewnie modlisz się teraz , Księże Stanisławie - bo nie ma Cię już wśród nas - o wybaczenie i miłosierdzie dla swoich prześladowców…

 

W czasie ostatniej pielgrzymki Benedykta XVI do Czech, kamery namierzyły czarnego pająka, który wędrował po białej sutannie papieża. Ojciec święty dalej spokojnie głosił słowo Boże.

 

Tylko ono jest żywe i skuteczne. To przenikliwy strateg – ratuje nawet chwilowo odwróconych plecami.

Elżbieta Szmigielska- Jezierska
ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 17/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;