Czwartek, 30 marzec 2017 r.
Amelii, Dobromira, Leonarda
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Bez umartwienia nie ma świętości. Umartwienie to wyrzeczenie się czegoś, co można mieć, dla miłości Chrystusa.

bł. ks. S.W. Frelichowski
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2009-09-15
Bezrobotny kapelan? (w odpowiedzi Panu generałowi Packowi) (E. Szmigielska-Jezierska)

W „Polsce Zbrojnej” nr 33 z 16 sierpnia 2009 r. ukazał się tekst gen. dyw. Bogusława Packa „Modernizacja duchowa”, w której autor kwestionuje zasadność dalszej obecności kapelanów w Wojsku Polskim w związku z profesjonalizacją armii.

 

 Ostatni raz spotkałam Generała Bogusława Packa w maju tego roku na drodze krzyżowej w Lourdes, we francuskich Pirenejach. Klęczał ramię w ramię przed ukrzyżowanym Chrystusem z żołnierzami różnych stopni i pokoleń. Dodajmy, już tych „sprofesjonalizowanych”. Chociaż jak to w rodzinie, również wojskowej, byli i najmłodsi oficerowie, i emerytowani pułkownicy z żonami. Z Włochami przyjechali nasi chłopcy służący w Kosowie. Młody stażem i wiekiem kapelan ks. por. Krzysztof Szpyt mówił do nas wszystkich, chylących głowy przed Najwyższym Dowódcą w cierniowej koronie, o najtrudniejszych ludzkich wyborach. Pamięta Pan, Panie Generale? Przed nami grupa niemieckich żołnierzy niosła na ramionach swoich cierpiących kolegów. Kapelan mówił o sprawach starych jak człowiek, a przecież wciąż najnowszych, wciąż aktualnych. Bo dotyczących człowieka, niezależnie czy jego serce bije pod średniowieczną zbroją, a myśl nurtuje po szyszakiem czy natowskim mundurem „sprofesjonalizowanego” kroju.
Ta polska wojskowa pielgrzymka do Lourdes jeszcze na tydzień przed wyruszeniem stała pod znakiem zapytania ( blokady biurokratyczne?) A przecież wojsko niemal całego świata w galowych mundurach od 51. lat przybywa do Lourdes ze swoimi kapelanami, by pokłonić się Tej , co uczy trwać z godnością w godzinie próby człowieczeństwa.
Zawód żołnierz to zawód najwyższego ryzyka, więc z definicji zawód wymagający również człowieczeństwa najwyższej próby. Etos polskiego oręża z jego dewizą Bóg Honor Ojczyzna to poprzeczka , do której mają dorastać kolejne pokolenia wojskowych służących narodowi, jedynemu suwerenowi. W tym treningu człowieczeństwa wspierają żołnierzy wszystkich czasów i stopni kapelani wojskowi. Proszę nam więc nie wmawiać, że człowiek z cenzusem inteligenckim ,jakim Pan się mieni, nie zna historii swojej Ojczyzny. Zwłaszcza w roku, gdy zinstytucjonalizowane duszpasterstwo wojskowe obchodzi swoją 90. rocznicę.
Nie wierzę, Panie Generale, po przeczytaniu pańskiego tekstu w „Polsce Zbrojnej” – „Modernizacja duchowa”, że profesjonalny psycholog, jakim Pan jest, ten podstawowy fakt świadomie przemilczał.
Chowając się za plecami ostatnich rezerwistów, ubolewa pan nad perspektywą bezrobocia wśród kapelanów po odejściu ostatnich żołnierzy z poboru.
Sugeruje Pan w ten sposób, że tylko żołnierz niezawodowy jest człowiekiem, profesjonalista zaś przestaje nim być? Taka wizja „profesjonalnego” wojska, które „nie będzie miało czasu” na rozmowę z kapelanem, by rewitalizować swoje sumienie ( a to przecież proces permanentny nie jednorazowy) mnie, córkę i wnuczkę wojskowego, już dziś przeraża. Człowiek nigdy nie osiągnie prawdziwego profesjonalizmu, zawodowej perfekcji bez właściwej motywacji. A jeśli nawet znajdzie się taki twardziel wyczynowiec nadmuchany „sterydami” ( mirażem oszałamiającej kariery i proporcjonalnego uposażenia ), spuchnie już za najbliższym życiowym zakrętem.
Nie ma lepszej szkoły prawdziwego profesjonalizmu ( i mądrości) niż przemierzanie Drogi Krzyżowej. Bogu niech będą dzięki, gdy u naszego boku znajdziemy wówczas profesjonalnego kapelana, bo wybranego przez najlepszego Specjalistę - samego Chrystusa.
Takim doświadczalnym poligonem owocnego przemierzania drogi krzyżowej jest coroczna pielgrzymka wojskowa na Jasna Górę, nieprzypadkowo nazywaną Jasną Górą Zwycięstwa. Dzisiaj ramię w ramię naszymi żołnierzami idą żołnierze z USA, z Niemiec i inni.
Prawdziwy żołnierz nie dezerteruje, walczy aż do zwycięstwa. I takich spotkałam na tegorocznej pielgrzymce – prawdziwych profesjonalistów, nie tylko nominowanych. Była to pielgrzymka niezwykła, bo też miała się po przekroczeniu rubikonu profesjonalizacji nie odbyć. Szkoda, że nie miał Pan okazji posłuchać żołnierzy różnych stopni z garnizonów całej Polski i pooddychać atmosferą tej pielgrzymki. Prawdziwi „Fighterzy” pod przewodem Hetmanki !
Może wtedy ten smutny tekst by nie powstał?
Do spotkania na Drodze Prawdy i Życia, Panie Generale.

Elżbieta Szmigielska - Jezierska
 
ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 06/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;