Wtorek, 17 październik 2017 r.
Antonii, Ignacego, Wiktora
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Powierzcie Bogu wszystkie wasze zmartwienia, a On zatroszczy się o was.

Św. Piotr Apostoł
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2009-09-15
Bezrobotny kapelan? (w odpowiedzi Panu generałowi Packowi) (E. Szmigielska-Jezierska)

W „Polsce Zbrojnej” nr 33 z 16 sierpnia 2009 r. ukazał się tekst gen. dyw. Bogusława Packa „Modernizacja duchowa”, w której autor kwestionuje zasadność dalszej obecności kapelanów w Wojsku Polskim w związku z profesjonalizacją armii.

 

 Ostatni raz spotkałam Generała Bogusława Packa w maju tego roku na drodze krzyżowej w Lourdes, we francuskich Pirenejach. Klęczał ramię w ramię przed ukrzyżowanym Chrystusem z żołnierzami różnych stopni i pokoleń. Dodajmy, już tych „sprofesjonalizowanych”. Chociaż jak to w rodzinie, również wojskowej, byli i najmłodsi oficerowie, i emerytowani pułkownicy z żonami. Z Włochami przyjechali nasi chłopcy służący w Kosowie. Młody stażem i wiekiem kapelan ks. por. Krzysztof Szpyt mówił do nas wszystkich, chylących głowy przed Najwyższym Dowódcą w cierniowej koronie, o najtrudniejszych ludzkich wyborach. Pamięta Pan, Panie Generale? Przed nami grupa niemieckich żołnierzy niosła na ramionach swoich cierpiących kolegów. Kapelan mówił o sprawach starych jak człowiek, a przecież wciąż najnowszych, wciąż aktualnych. Bo dotyczących człowieka, niezależnie czy jego serce bije pod średniowieczną zbroją, a myśl nurtuje po szyszakiem czy natowskim mundurem „sprofesjonalizowanego” kroju.
Ta polska wojskowa pielgrzymka do Lourdes jeszcze na tydzień przed wyruszeniem stała pod znakiem zapytania ( blokady biurokratyczne?) A przecież wojsko niemal całego świata w galowych mundurach od 51. lat przybywa do Lourdes ze swoimi kapelanami, by pokłonić się Tej , co uczy trwać z godnością w godzinie próby człowieczeństwa.
Zawód żołnierz to zawód najwyższego ryzyka, więc z definicji zawód wymagający również człowieczeństwa najwyższej próby. Etos polskiego oręża z jego dewizą Bóg Honor Ojczyzna to poprzeczka , do której mają dorastać kolejne pokolenia wojskowych służących narodowi, jedynemu suwerenowi. W tym treningu człowieczeństwa wspierają żołnierzy wszystkich czasów i stopni kapelani wojskowi. Proszę nam więc nie wmawiać, że człowiek z cenzusem inteligenckim ,jakim Pan się mieni, nie zna historii swojej Ojczyzny. Zwłaszcza w roku, gdy zinstytucjonalizowane duszpasterstwo wojskowe obchodzi swoją 90. rocznicę.
Nie wierzę, Panie Generale, po przeczytaniu pańskiego tekstu w „Polsce Zbrojnej” – „Modernizacja duchowa”, że profesjonalny psycholog, jakim Pan jest, ten podstawowy fakt świadomie przemilczał.
Chowając się za plecami ostatnich rezerwistów, ubolewa pan nad perspektywą bezrobocia wśród kapelanów po odejściu ostatnich żołnierzy z poboru.
Sugeruje Pan w ten sposób, że tylko żołnierz niezawodowy jest człowiekiem, profesjonalista zaś przestaje nim być? Taka wizja „profesjonalnego” wojska, które „nie będzie miało czasu” na rozmowę z kapelanem, by rewitalizować swoje sumienie ( a to przecież proces permanentny nie jednorazowy) mnie, córkę i wnuczkę wojskowego, już dziś przeraża. Człowiek nigdy nie osiągnie prawdziwego profesjonalizmu, zawodowej perfekcji bez właściwej motywacji. A jeśli nawet znajdzie się taki twardziel wyczynowiec nadmuchany „sterydami” ( mirażem oszałamiającej kariery i proporcjonalnego uposażenia ), spuchnie już za najbliższym życiowym zakrętem.
Nie ma lepszej szkoły prawdziwego profesjonalizmu ( i mądrości) niż przemierzanie Drogi Krzyżowej. Bogu niech będą dzięki, gdy u naszego boku znajdziemy wówczas profesjonalnego kapelana, bo wybranego przez najlepszego Specjalistę - samego Chrystusa.
Takim doświadczalnym poligonem owocnego przemierzania drogi krzyżowej jest coroczna pielgrzymka wojskowa na Jasna Górę, nieprzypadkowo nazywaną Jasną Górą Zwycięstwa. Dzisiaj ramię w ramię naszymi żołnierzami idą żołnierze z USA, z Niemiec i inni.
Prawdziwy żołnierz nie dezerteruje, walczy aż do zwycięstwa. I takich spotkałam na tegorocznej pielgrzymce – prawdziwych profesjonalistów, nie tylko nominowanych. Była to pielgrzymka niezwykła, bo też miała się po przekroczeniu rubikonu profesjonalizacji nie odbyć. Szkoda, że nie miał Pan okazji posłuchać żołnierzy różnych stopni z garnizonów całej Polski i pooddychać atmosferą tej pielgrzymki. Prawdziwi „Fighterzy” pod przewodem Hetmanki !
Może wtedy ten smutny tekst by nie powstał?
Do spotkania na Drodze Prawdy i Życia, Panie Generale.

Elżbieta Szmigielska - Jezierska
 
ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 17/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;