Sobota, 19 sierpień 2017 r.
Emilii, Julinana, Konstancji
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Tęsknota - głód bliskości.

Karol Wojtyła ,Odkupienie
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2016-05-11
Zawierzenia Maryjne czyli polskie pielgrzymowanie z azymutem wierności (Elżbieta Szmigielska - Jezierska)

Weź w opiekę naród cały

 „…Ja — po dawnemu — moc twoja i siła - Bogarodzica!.../ Mocnym i wiernym duchom ja przewodzę/W wolności drodze” (Maria  Konopnicka)

Duchową siłą narodu polskiego jest zawierzenie Maryi. Modlitwa zawierzenia trwa nieustannie.  Jestem, pamiętam, czuwam - ten meldunek trwania przy Niewieście dzielnej, niezłomnej, wiernej składają codziennie kolejne pokolenia Polaków w czasie Apelu Jasnogórskiego. A w parafiach całej Polski, gdzie przybywa kopia cudownego obrazu Maryi, Królowej Polski, wędrująca po polskiej ziemi już od 60 lat, ludzie ponawiają oddanie Bogurodzicy, powierzając Jej najtrudniejsze, „beznadziejne” z ludzkiej perspektywy, sprawy osobiste i sprawy ojczyzny. Jak pokazuje nasza historia, Polacy nigdy się na Jej wstawiennictwie u Boga wcielonego, Jej Syna, Jezusa Chrystusa, nie zawiedli. Gdy w zachodniej Europie zanikał kult Maryjny, kościoły pustoszały. Sprzedawane i zamieniane… na restauracje. A w Polsce ?...  W najpiękniejszym miesiącu, w maju A.D. 2016  zadbane przydrożne kapliczki, przypominają, gdzie źródło  naszej duchowej siły – niewyczerpane  źródło łask.


Panna wierna uczy polski naród wierności

Tak się opatrznościowo złożyło, że w 50. rocznicę milenijnego „Aktu oddania Polski w macierzyńską niewolę Maryi, Matki Kościoła, za wolność Kościoła Chrystusowego” słowa zawierzenia, sygnowane przez Prymasa Wyszyńskiego, powtarzałam za ks. ppłk. rez. Andrzejem Puzonem we wspólnocie wiernych niedawnego kościoła garnizonowego w Hrubieszowie. Modliliśmy się w łączności duchowej z Jasną Górą, gdzie polscy biskupi, zgromadzeni wokół „ołtarza i konfesjonału Ojczyzny”, 3 maja 2016 r. w tym samym czasie ponowili zawierzenie Kościoła i narodu polskiego Matce Najświętszej.

Czy to przypadek, że w te piękne majowe dni  trafiłam w  strony, gdzie biskupią posługę  pełnił przyszły prymas wielkiego zawierzenia Maryjnego, kard. Stefan Wyszyński. Pasterz, który uwięziony przez gorliwych promotorów i praktyków „błędów Rosji”( objawienia fatimskie), w godzinie próby potwierdzał: „wszystko postawiłem na Maryję”. W logice wiary nie ma przypadków. Jest „niebieski plan”, który mamy odkrywać.

Już na początku tej wyprawy na Lubelszczyznę i Roztocze „spotkaliśmy” ks. Stefana Wyszyńskiego… u ordynatów Zamoyskich w Kozłówce, gdzie młody ksiądz Wyszyński przebywał w okresie 1940-1941. I dziś śmiało mogę powiedzieć, że Sługa Boży, kard. Stefan Wyszyński patronował tej „rekreacyjnej” (na ludzką miarę) wyprawie. Poprowadził nas przecież do tylu Maryjnych sanktuariów tej urodzajnej ziemi. Zatrzymał nas przy kapliczkach, gdzie i łąki umajone, i ludzie sławią Maryję słowami Litanii Loretańskiej.

Jak wierne serca polskiego ludu ratowały cudowne ikony Matki Bożej z Wołynia ”opowiedzą”  m.in. Matka Boża Pocieszenia z  Teratyna  k. Hrubieszowa czy Matka Boża Sokalska  z Hrubieszowa  nad Huczwą. To biskup lubelski, Stefan Wyszyński zadecydował o  przeniesieniu cudownego obrazu  Matki Bożej z  wołyńskich Zaturzec i umieszczeniu go w prezbiterium nowego kościoła w Teratynie. Matka Boża Zaturecka ocaliła mieszkańców przed rzezią, a oni jej cudowną ikonę ukryli i zabrali ze sobą do Teratyna po drugiej stronie wschodniej granicy. To tylko maleńki wycinek polskiej drogi z azymutem Maryjnej wierności.


„Spóźnione” … i  prorocze zawierzenie Prymasa Hlonda

W czasie objawień fatimskich  w 1917 r. Maryja przekazuje trojgu (dziś świętym) portugalskim pastuszkom m.in., że „błędy Rosji” rozprzestrzenią się  po świecie. Podkreślmy, że „najmniejsi” pośrednicy i posłańcy tego nadprzyrodzonego orędzia Matki Bożej nie wiedzieli nawet o istnieniu Rosji.  Za kilka miesięcy wybuchnie rewolucja październikowa - początek inwazji bezbożnego komunizmu („błędów Rosji”) w świecie. I niech nas nie zmylą kolejne semantyczne maski tej ideologii, bo cel zawsze był i jest szatański – oderwać ludzkie dusze od Boga.  W przyszłym roku będziemy obchodzić 100. rocznicę objawień fatimskich i już wiemy, jak wielkie spustoszenia duchowe poczyniła i czyni nadal ideologia komunistyczna w świecie w swoich kolejnych lewicowych i lewackich mutacjach.

Maryja nie tylko precyzyjne zdiagnozowała w Fatimie zagrożenie dla swoich dzieci, ale pokazała drogę ratunku. Zawierzenie świata Jej Niepokalanemu Sercu, odmawianie różańca i pokutę.

Papież Pius XII w szczytowym momencie II wojny
31 X 1942 r. podejmuje decyzję poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi.  W katyńskich dołach śmierci - z medalikami i ryngrafami Matki Bożej na piersiach - spoczywają już ci, którzy zgodnie z rozpoznaniem najlepszego stalinowskiego agenta NKWD Wasilija Zarubina , poczynionym w Kozielsku, nie nadawali się na „pieriekowkę” dusz.  Byli wierni Bogu i Polsce.

Polscy biskupi  prześladowani, wygnani,  nie mogli dopełnić tego aktu  ze swoim ludem w swojej ojczyźnie, okupowanej  przez Niemców i Sowietów.

Stało się to możliwe dopiero  8 września 1946 r. Ale już pod koniec  II wojny przebywający na tułaczce Prymas August Hlond  wiedział, że wobec potężnych zagrożeń ze strony Antykościoła, najskuteczniejszą duchową pomocą będzie „łaski pełna” Matka Boża Częstochowska. Pisał wówczas: „Gdy skończą się dni tułaczki, gdy legną szatańskie siły kuszące się o panowanie nad światem - odnowimy swe śluby na Jasnej Górze”.

Dlatego mądrości Jej Niepokalanego Serca zawierzył drogi zbawienia wszystkich mieszkańców polskiej ziemi. Tych wierzących, i tych „niewierzących”. Bo przecież, jak mówi poeta Jan Lechoń o roli Jasnogórskiej Madonny w życiu naszego narodu : „Ty, której obraz widać w każdej polskiej chacie/I w kościele, i w sklepiku, i w pysznej komnacie,/W ręku tego, co umiera, /nad kołyską dzieci,/I przed którą dniem i nocą wciąż się światło świeci./Która perły masz od królów, złoto od rycerzy,/W którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy.”

Już w liście pasterskim na Wielki Post w 1946 r. polscy biskupi zapowiedzieli przygotowanie do tego wielkiego aktu oddania narodu i Kościoła Niepokalanemu Sercu Maryi: „Nie postąpilibyśmy zgodnie z duchem naszych dziejów ani z ciążącym na nas długiem wdzięczności - stwierdza List Pasterski Episkopatu, odczytany z ambon całej Polski u progu Wielkiego Postu 1946 r. - gdybyśmy na progu nowych czasów nie odnowili przymierza Polski z Jej niebieską Królową, dla której Naród ma odwieczną, serdeczną i rodzimą cześć. Po szwedzkim potopie ślubował Jej „nową i gorącą służbę" król Jan Kazimierz. Teraz sam Naród i kraj cały poświęca się uroczystym aktem Matce Najświętszej i Jej Niepokalanemu Sercu, obierając Ją znowu za Patronkę swoją i państwa oraz oddając w Jej szczególną opiekę Kościół i przyszłość Rzeczypospolitej...".

Na Jasną Górę, na „urodziny Najświętszej Maryi Panny” 8 września 1946 r. przybywa, by powierzyć się Maryi ponad milion wiernych.  Tak liczne zgromadzenie, tuż po wojnie to był fenomen, nadzwyczajna mobilizacja duchowa. Korespondenci zagraniczni podkreślają, że „ w żadnym z miejsc pielgrzymkowych nie widzieli tak licznych rzesz ludzkich, ani tak wysokiego napięcia ducha modlitewnego” – jak pisze ks. Zygmunt Kaczyński w „Tygodniku Warszawskim” ( zamordowany przez UB).

Po latach odkryłam, że Niepokalane Serce Maryi, od tylu lat czuwające nad moją rodziną… ma wyrytą pod spodem datę: 8 września 1946 r. Pamiątka z Jasnej Góry z tamtego zawierzenia Polaków. 

Tej pamiętnej Mszy św. na wałach jasnogórskich, zwieńczonej aktem zawierzenia, przewodniczył wówczas kard. Adam Stefan Sapieha. Kazanie wygłosił bp Karol Radoński z Włocławka.  Kaznodzieja przypomniał, że emigranci i żołnierze już w czasie wojny razem z Piusem XII dopełnili aktu zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi: „Dopiero teraz, gdy zgliszcza przygasły, a z ruin odradza się nowe życie i my śladem innych narodów katolickich, choć spóźnieni, niemniej serdecznie Sercu Niepokalanej naszej Matki poświęcamy się i oddajemy” – mówił wówczas bp Radoński.

Po Litanii Loretańskiej Prymas August Hlond powtarzał wraz z  wiernym ludem: „Niepokalana Dziewico! Boga Matko Przeczysta! Jak ongiś po szwedzkim najeździe, król Jan Kazimierz Ciebie za Patronkę i Królową Państwa obrał i Rzeczpospolitą Twojej szczególnej opiece i obronie polecił, tak w tę dziejową chwilę my, dzieci narodu polskiego, stajemy przed Twym tronem z hołdem miłości, czci serdecznej i wdzięczności. Tobie i Twojemu Niepokalanemu Sercu poświęcamy siebie, naród cały i wskrzeszoną Rzeczpospolitą, obiecując Ci wierną służbę, oddanie zupełne oraz cześć dla Twych świątyń i ołtarzy. Synowi Twojemu, a naszemu Odkupicielowi, ślubujemy dochowanie wierności Jego nauce i prawu, obronę Jego Ewangelii i Kościoła, szerzenie Jego Królestwa"…

Wśród tej ponadmilionowej rzeszy ludu Maryjnego zawierzenia na Jasnej Górze był szerzej nieznany, świeżo wyświęcony biskup lubelski Stefan Wyszyński.

I to jego, jako swego następcę, wskaże w testamencie Prymas August Hlond. Święty wskazał świętego ( trwa proces beatyfikacyjny obu). Prymas Hlond umiera 22 października 1948 r. w warszawskim szpitalu sióstr Elżbietanek… A więc w czasie, gdy komuniści przechodzą do ofensywy antykościelnej: nadchodzą czasy prześladowania za wierność Bogu i ojczyźnie. W przeddzień swojej śmierci Prymas Hlond, pasterz bezgranicznego zawierzenia maryjnego, dodaje otuchy: "Nie traćcie nadziei. Lecz zwycięstwo, jeśli przyjdzie - będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny. W tej walce, która się toczy między gromadą szatanów i Chrystusem, tych, którzy wierzą, że są wezwani, odwoła do nieba i będzie, jak chce sam Bóg. Walczcie z ufnością. Pod opieką błogosławionej Maryi Dziewicy pracujcie... Zwycięstwo wasze jest pewne. Niepokalana dopomoże wam do zwycięstwa”.

Słów proroków nie lekceważmy…


Totus Tuus, Maria

W ołtarzu Jasnogórskim są dwie szczególne relikwie „
Milenijny Akt Oddania Polski w Macierzyńską Niewolę Maryi, Matki Kościoła” z 1966 r., podpisany m.in. przez kard. Stefana Wyszyńskiego oraz arcybiskupa Karola Wojtyłę oraz breve papieża Pawła VI, pismo wydane 50 lat temu z okazji uroczystości milenijnych na Jasnej Górze. W czasie obchodów 1000. lecia Chrztu Polski na Jasnej Górze fotel papieski był pusty. Komuniści nie wpuścili papieża Pawła VI do Polski. Jako swojego legata papież wyznaczył wówczas kard. Stefana Wyszyńskiego. Aktu oddania narodu Matce Bożej Episkopat Polski dokonał 3 maja 1966 r. na Jasnej Grze.  To było zwieńczenie obchodów tysiąclecia Chrztu Polski.

Z okazji 1050. rocznicy Chrztu Polski OO. Paulini postanowili zaprezentować publicznie te dwie szczególne relikwie, umieszczone na co dzień w specjalnych tubach w ołtarzu kaplicy Cudownego Obrazu.

Te dwa podpisy pod milenijnym zawierzeniem: kard. Wyszyńskiego i abp. Karola Wojtyły są potwierdzeniem drogi wierności, drogi Maryjnego „Fiat” ( niech mi się stanie) w dziejach naszego narodu.

Ci dwaj duchowi przewodnicy narodu polskiego nie tylko deklaratywnie, ale czynem, modlitwą i cierpieniem potwierdzili słowa aktu zawierzenia.

Prymas Wyszyński przyjął krzyż uwięzienia, który zaowocował „Ślubami Jasnogórskimi” – wielkim programem odnowy moralnej i duchowej przed 1000. leciem Chrztu Polski. To był duchowy siew, który uformował pokolenie Solidarności.

„Śluby Jasnogórskie narodu polskiego” – wciąż odnawiane, są najskuteczniejszym rachunkiem sumienia dla kolejnych pokoleń pielgrzymujących przez tę doświadczaną i wierną ziemię.

Czyż mógł pójść inną drogą w stronę zwycięskiego Krzyża wierny syn polskiej ziemi, Jan Paweł II niż tą, którą przed nim szli wszyscy święci na polskiej ziemi?

W  jego papieskim herbie widniał krzyż, a pod nim litera M( Maryja) i słowa  św. Ludwika Marii Grignon de Monfort : Totus Tuus (Maria).

To wyznanie całkowitego oddania Matce  Bożej potwierdził Jan Paweł  II w czasie swojej ostatniej pielgrzymki do Polski w 2002 r.

Długo modlił się w ciszy, już  bardzo schorowany, przed cudownym obrazem Maryi w  Kalwarii Zebrzydowskiej, w sanktuarium swojego dzieciństwa.

19 sierpnia 2002 r. papież Jan Paweł II słabnącym głosem wypowiadał modlitwę zawierzenia Matce Bożej siebie, Polski i Kościoła:

„…Wejrzyj, łaskawa Pani, na ten lud, który od wieków pozostawał wierny Tobie i Synowi Twemu.  Wejrzyj na ten naród, który zawsze pokładał nadzieję w Twojej matczynej miłości. Wejrzyj, zwróć na nas swe miłosierne oczy, wypraszaj to, czego dzieci Twoje najbardziej potrzebują…”.

Zakończył powtarzając dwukrotnie słowa, które były duchowym spoiwem jego apostolskiej misji: „Tobie oddaję wszystkie owoce mego życia i posługi; Tobie zawierzam losy Kościoła; Tobie polecam mój naród;  Tobie ufam i Tobie raz jeszcze wyznaję: Totus Tuus, Maria! Totus Tuus. Amen.”


Żołnierze i kapelani przed swoją Hetmanką

Gdy w czasie pierwszych Misji świętych w Ordynariacie Polowym, przywróconym - po czasach komunistycznej ateizacji wojska - cudowna ikona Hetmanki Żołnierza Polskiego rozpoczęła peregrynację po wszystkich garnizonach Rzeczypospolitej, rodziny wojskowe zawierzały siebie Jasnogórskiej Madonnie.  

„Jasnogórska Pani, tyś nasza Hetmanką, Polski Tyś Królową i najlepszą Matką” - śpiewa nie tylko Chór Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego. To wyznanie żołnierskich serc wielokrotnie rozlegało się w świątyniach garnizonowych z okazji świąt patriotycznych i Maryjnych, które są tak nierozerwalnie ze sobą splecione.

Wielokrotnie w swojej ponad dwudziestoletniej pracy byłam świadkiem zawierzeń rożnych formacji Wojska Polskiego przed figurą Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Katedrze Polowej WP.

Twarde chłopy, bywało łamiącym się ze wzruszenia głosem, meldowali o swoim oddaniu Maryi. Jako wota wdzięczności przywozili płaszcze na jej ramiona z odznakami swoich jednostek wojskowych, ofiarowywali swoje najwyższe wojskowe odznaczenia i krzyże.

To przecież też Jej dzieci, proszące, by okryła ich płaszczem swej opieki. Kolejne pokolenia „rycerzy”, zakorzenionych w tradycji ojców, którzy swoją rycerską sławę w chrześcijańskiej Europie zdobywali pod sztandarami Maryi i z ryngrafami na piersiach.

Przed wejściem pielgrzymki wojskowej na Jasną Górę, na Przeprośnej Górce w czasie Mszy św. polowej, co roku 14 sierpnia przy ołtarzu stoi figura Hetmanki w żołnierskim płaszczu z odznakami - votami jednostek wojskowych. To widomy znak przywiązania wojskowego środowiska do Maryi, zaufania do Jej niezawodnego orędownictwa u Syna Bożego.

Kolejni dowódcy meldują się przed swoją Hetmanką, by zawierzyć jej siebie, swoja służbę Rzeczypospolitej i swoich podkomendnych żołnierzy.

Było takie jedno pamiętne zawierzenie na Jasnej Górze, w którym uczestniczyłam wraz z rodzinami kapelanów wojskowych i całym korpusem kapelańskim.

To był szczególny czas, czas osieroconej tak nagle diecezji polowej, która straciła w katastrofie smoleńskiej swojego  pasterza, śp. biskupa polowego Tadeusza Płoskiego.

W ostatnim dniu rekolekcji kapelańskich na Jasnej Górze, prowadzonych przez metropolitę szczecińsko-kamieńskiego, abp. Andrzeja Dzięgę, byłego kanclerza kurii polowej,
we wspomnienie św. O. Pio, 23 września 2010
r. Kapelani złożyli w Niepokalanym Sercu Maryi swoją modlitwę zawierzenia: Bogarodzico Dziewico, Bogiem sławiena Maryjo, Hetmanko polskiego żołnierza i Polski Królowo. Matko Niepokalana! Zwieńczając u Twojego Tronu dzieło naszych kapłańskich rekolekcji, jako kapelani Wojska Polskiego, Straży Granicznej, a także Policji i innych służb mundurowych, całą ufność naszą pokładamy w potędze Twojego orędownictwa i w macierzyńskiej dobroci Twojego Serca. Posłuszni Twojej woli i zaleceniom Kościoła poświęcamy się na nowo Twojemu Niepokalanemu Sercu, i Tobie zawierzamy całe nasze dziś i nasze jutro. O dobra Matko! Niech Serce Twoje stoi na straży serc naszych, niech jako wzór jaśnieje w naszych parafiach i rodzinach wojskowych. Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzamy wszystkich polskich żołnierzy, rodziny wojskowe oraz weteranów i inwalidów wojennych…”

W Niepokalanym Sercu Maryi, która wszystko rozumie, wszystkie dzieci naszego narodu składały swoje cierpienia i radości. Kapelani wojskowi też powierzyli Maryi ten bolesny czas:…zawierzamy Ci, Matko, owoce posługiwania pierwszych biskupów polowych odnowionego Ordynariatu: biskupa Sławoja Leszka i biskupa Tadeusza oraz owoce posługiwania wszystkich kapelanów wojskowych tego czasu. W sposób szczególny Tobie, Królowo Polski, zawierzamy smoleńską ofiarę życia naszego Biskupa Tadeusza i Księdza Pułkownika Jana, wpisaną w cały, ciągle jeszcze tajemnicą okryty, polski dramat Katynia”…Najświętsze Serce Jezusa – zmiłuj się nad nami! Niepokalane Serce Maryi – przyczyń się za nami! Hetmanko Żołnierza Polskiego – módl się za nami! Święty Ojcze Piomódl się za nami!-  zakończyli modlitwę zawierzenia kapelani przed Cudownym  Obliczem Maryi na Jasnej Górze 23 września 2010 roku.

***

 „.. Matko naszego zawierzenia – modlili się biskupi polscy wraz z wiernym ludem 3 maja. 2016 r. na Jasnej Górze w 1050. rocznicę Chrztu Polski - oddając się Tobie…, jesteśmy pewni, że w ten sposób, jak najlepiej zabezpieczymy całą naszą chrześcijańską, osobista i narodową przyszłość. Jesteśmy przekonani – podobnie jak nasi ojcowie – że Ty. o Bogurodzico Maryjo, jesteś dla każdego z nas przedziwną pomocą i obroną na drogach chrzcielnej wierności Chrystusowi, naszemu Zbawicielowi…”

Orędzie wierności trwa.

Elżbieta Szmigielska - Jezierska

ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 13/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;