Piątek, 24 luty 2017 r.
Boguty, Bogusza, Macieja
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Zwycięstwo należy do najwytrwalszych.

Napoleon Bonaparte
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2016-04-26
W czasopiśmie „Kombonianie” o włączeniu się Kościoła do walki ze zmianami klimatycznymi

Czasopismo Kombonianie to dwumiesięcznik, który pragnie przybliżać zarówno działalność misyjną Kościoła, jak i problematykę misyjną. Na łamach pisma swoje artykuły, przemyślenia i opisy pobytów i doświadczeń zdobytych na misjach umieszczają ci, którzy pracowali w krajach misyjnych. Dzięki temu, z tzw. pierwszej ręki dowiadujemy się, w jaki sposób Kościół włącza się do walki ze zmianami klimatycznymi np. w Zambii, gdzie na skutek niekontrolowanego wycinania drzewostanu utracono 13 proc. powierzchni lasów, wycinając rocznie 300 tys. ha. Tam właśnie lokalni biskupi, idąc za głosem papieża Franciszka z Encykliki „Laudato si” rozpoczęli kampanię zalesiania w zambijskich diecezjach. Zapoznając się z artykułami tego dwumiesięcznika, dowiadujemy się również o inicjatywie kard. Antonio Tagle, która ma na celu uratować 25 tys. filipińskich dzieci od głodu.

Skąd dowiedzielibyśmy się, że w Meksyku, w stanie Chiapas, wśród ludu Tseltal od 45 lat pełni posługę misjonarz jezuita o. Ignacio Morales Elizalde, który podjął się przekładu Pisma Świętego właśnie na język tego ludu? „35 lat ciągłej i cierpliwej pracy”, to nie tylko tytuł artykułu opisującego historię powstania tego tłumaczenia. To przedstawienie czytelnikowi warunków kulturowych mieszkańców tego obszaru, pozostawionego, w momencie przybycia tam o. Ignacio, praktycznie bez opieki duszpasterskiej od ponad stu lat. Nauczanie Ewangelii rozpoczęli tam ojcowie dominikanie na początku XVI w. Chociaż ludność mówiąca w języku tseltal liczy tylko ponad pół miliona mieszkańców stanu Chiapas, to o. Ignacio z dumą twierdzi, że „nadanie imienia Bogu w języku tseltal było dla niego najwspanialszym doświadczeniem (…..) i dała mu dużo siły”.

Artyści znad Ampiyacu – gdzie to jest? Ampiyacu – to jeden z mniejszych dopływów Amazonki, wokół którego rosnące lasy tropikalne w latach 70. ubiegłego wieku zostały włączone w strefę chronioną, zwaną rezerwatem Ampiyacu-Apayacu. Tutaj znalazły schronienie setki Indian przesiedlanych z terenów dzisiejszej Kolumbii, jako tania siła robocza. To ich potomkowie są dzisiaj strażnikami tychże terenów. Sama rzeka czy las nie obroniłyby się przed działalnością koncernów leśnych i naftowych. Dzięki p. Elżbiecie Rotter, świeckiej misjonarce diecezji warszawsko-praskiej, która pracowała pośród tych Indian, dowiadujemy się, że peruwiańscy przedsiębiorcy postrzegali ich jedynie w kategorii taniej siły roboczej, a ich zwyczaje uważali za „niecywilizowane”. Dlatego coraz mniej jest tam znawców leczniczych, zielarzy, bajarzy i życiowych mędrców. Dzisiaj wyrabiają ozdoby, saszetki, hamaki, wyplatają kosze. Oddzielna grupa rdzennych mieszkańców to artyści malarze, kultywujący własną tradycję. Jeden z nich, Santiago, samouk - jak wszyscy współmieszkańcy, pragnie namalować obraz dla papieża, bo wspomina, jak: „jego przodkowie byli torturowani, to jedynie konsul brytyjski i Kościół katolicki upomniał się o nich” (Lacrimabili statu Indoru, O losie Indian w Ameryce Łacińskiej, 1912 r.). Czy media ogólnoświatowe lub ogólnokrajowe miałyby miejsce i czas, aby w nich wspomnieć o wymienionych inicjatywach i wydarzeniach?

W dobie wielkich migracji i ucieczek z własnego ogarniętego wojną kraju wiele mówi się o zaginięciu tysięcy dzieci. 8 lutego, z woli papieża Franciszka Kościół na całym świecie obchodzi Dzień Modlitwy i Refleksji na temat Walki z Handlem Ludźmi. Dzień ten przypada we wspomnienie św. Bakhity, sudańskiej niewolnicy, późniejszej siostry kanosjanki. W czasie tych obchodów szczególnym echem odbyła się procesja przeciwko niewolnictwu, która przeszła ulicami, a zakończyła się w położonym na terenie stacji Termini ośrodku dla bezdomnych, gdzie kilka tygodni wcześniej papież Franciszek osobiście otworzył Drzwi Miłosierdzia. Celem tego wydarzenia jest uwrażliwienie wspólnot na problem cierpienia odrzuconych, potrzebujących. Problem ten jest coraz bliżej nas … Wystarczy się rozejrzeć. Handel ludźmi i współczesne niewolnictwo Papież Franciszek nazwał „niewybaczalną zbrodnią i hańbą”. Według najnowszych danych na świecie jest 21 mln niewolników, ofiar przymusowej pracy i innych form wyzysku. Ten zbrodniczy proceder ma się dobrze i przynosi 32 mld rocznie zysku i obok przemytu narkotyków i handlu bronią, trzecim najbardziej dochodowym biznesem na świecie.

Dlatego takie wydawnictwa, jak Kombonianie i wiele innych, o charakterze misyjnym są potrzebne do przekazywania najciekawszych informacji z miejsc, gdzie pracują misjonarze. Dzięki nim dowiadujemy się, jak działa i jakie ma problemy najmniejsza wspólnota oddalona od nas o setki, tysiące kilometrów. Czy jest chociażby bezpieczna?

Chociaż mamy XXI wiek, to wciąż chrześcijaństwo jest najbardziej prześladowaną religią. Ocenia się, że z powodu wiary w Chrystusa na całym świecie cierpi ok. 100 mln ludzi. Są zabijani, prześladowani. Często w swoim życiu stajemy wobec sytuacji, które weryfikują naszą wiarę. Czasem też, w obawie przed ludzką opinią wstydzimy się przyznać do Chrystusa. Niech nie zabraknie nam odwagi do jej wyznawania, tak jak nie brakuje jej misjonarzom, którzy czasem z narażeniem życia niosą Dobrą Nowinę w najdalsze zakątki Ziemi.

„Kto się przyzna do mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie …” (Mt 10, 32–33).

Danuta Berezowska
Sekretarz Referatu Misyjnego Ordynariatu Polowego
Opr. na podst. dwumiesięcznego katolickiego informatora misyjnego
Misjonarze Kombonianie 2 (133) marzec-kwiecień 2016

ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 03/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;