Poniedziałek, 24 kwiecień 2017 r.
Bony, Horacji, Jerzego
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia.

Mądrość Syracha 2,2
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2016-01-13
„Misje Dzisiaj” o migracji ludności (Danuta Berezowska)

Migracja ludności – to dominujący temat dwumiesięcznika Papieskich Dzieł Misyjnych (nr 1 rok XXXV) „Misje Dzisiaj”. Na łamach wydawnictwa poznajemy opinie tych, dla których temat migracji i migrantów jest dobrze znany, i którzy dzielą się z nami bogactwem swoich przemyśleń i doświadczeń. Dzięki misjonarzom – autorom artykułów poznajemy to zagadnienie w kontekście zarówno ogólnych jak i rodzinnych i osobistych dramatów. Temat ciągle aktualny, szczególnie w świetle ostatnich informacji przekazywanych przez media. Jednak podejście do problemu napływu imigrantów do Europy, a raczej ich ucieczki z własnego kraju na łamach tego wydawnictwa jest odmienne od podawanych przez media, ponieważ sięga do źródeł tego zjawiska.

Brat Robert Wieczorek, kapucyn, który od 1994 roku pracuje na misjach w Republice Środkowej Afryki w swoim artykule sięgając do genezy przenikania islamu do Afryki, poprzez współczesne konflikty na tle rasowo-religijnym, jednoznacznie określa, co jest przyczyną obecnego kryzysu migracyjnego w Europie. …Konflikt zbrojny wewnątrz państwa jest świetną okazją, by się wzbogacić bez kontroli praworządnego państwa, bez uczciwego płacenia podatków, choćby za cenę ludzkiej krwi – pisze w artykule zatytułowanym: „W poszukiwaniu źródeł” br. Robert. Misjonarz szczegółowo opisuje w nim m.in. kulisy dojścia do władzy w 2003 roku Bozize, prezydenta RŚA, który rządził krajem do 10 grudnia 2012 roku dzięki inspiracji „sił zewnętrznych”. Na pytanie: czy jakikolwiek przywódca RŚA może sobie pozwolić na samodzielne i niezależne podejmowanie decyzji bez przyzwolenia patronów z zewnątrz, br. Robert odpowiada: dopóki Zachód i nowe potęgi azjatyckie nie dogadają się między sobą dokąd ostatecznie ma płynąć ropa środkowoafrykańska: do Ameryki i Francji czy przez Sudan do Chin, konflikty zbrojne w tym kraju nie ustaną.

„Niekończąca się podroż”, to raport napisany przez innego autora, Christiana Selbherra. Dzięki tłumaczeniu na język polski poznaliśmy losy trzech młodych uciekinierów z Erytrei, którzy poprzez Sudan, Libię, Włochy, Niemcy, pragną dotrzeć do Birmingham. W Erytrei chłopcy powoływani są do wojska w wieku 16 lat, można być wcielonym w wieku nawet lat 12. Chłopcy uczą się obsługi broni pancernej, otrzymują 10 dol. na miesiąc i walczą: z Etiopią, Sudanem … Dlatego uciekają, najpierw pieszo, później samochodem, dalej łodzią, z której część uciekinierów wpada do wody. Ile kosztuje przejazd taką łodzią? 4 tys. dolarów. Taka podroż trwa ok. 5 miesięcy. Ale to nie koniec tej podroży. Zmęczeni są i imigranci i policjanci, którzy rejestrują cudzoziemców, pobierając odciski palców i porównując w systemie, czy np. przybysze nie są zarejestrowani jako niebezpieczni.

Maroko, to kraj, który jest jednym z mostów dla imigrantów z Afryki do Europy. Przybywają oni z Kamerunu, Gwinei, Senegalu, Nigerii, Wybrzeża Kości Słoniowej itp. Ze względów ekonomicznych, np. zmniejszenie przyjazdu turystów, władze Maroka nie akceptują imigrantów, zmuszając ich do ucieczki w góry i do lasów. O. Symeon Stachera OFM – opisuje los 200 migrantów, którzy znaleźli schronienie w katedrze w Tangerze.  Chrześcijanie byli w Maroko od sześciu wieków, a przybycie islamu do Maroka wyeliminowało kulturę chrześcijańską. Mimo to, Archidiecezja Tangeru podejmuje wszelkie kroki, aby podjąć współpracę z władzami Maroka i znaleźć wspólne rozwiązanie dla wszystkich. Celem tego rozwiązania powinno być – pisze o. Symeon – dobro człowieka potrzebującego pomocy. Codziennie bowiem stają u drzwi katedry w Tangerze nowi afrykańscy imigranci, czekając na nocleg i wyżywienie, a franciszkanie nie mają srodków, aby wykarmić te rzesze ludzi, „które szukają swojego pasterza”.

Nowy Dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Libanie ks. Rouphael Zgheib opisuje sytuację syryjskich uchodźców przybywajacych do Libanu, których jest obecnie 1,5 mln, czyli 1/3 populacji ludności w Libanie. Ks. Zgheib opisuje nie tylko trudną sytuację Syryjczyków, ale i mieszkańców Libanu, dla których ciagły napływ imigrantów niesie wiele trudności. Chociażby korki na jedynej autostradzie w kraju, brak miejsc dla dzieci libańskich w szkołach, ponieważ zostały one zajęte przez dzieci uchodźcow, które w tej sytuacji mają pierwszeństwo, nie mówiąc o bezpieczeństwie kraju, które zostało zagrożone, ponieważ wielu terrorystów wywodzi się spośród uchodźców.

Ks. Tomasz Atłas, redaktor naczelny dwumiesięcznika „Misje Dzisiaj” w słowie wstępnym wydawnictwa przypomniał nam, że Rok Miłosierdzia, jest szczególnym zaproszeniem, aby poprzez dzieło misyjne Kościoła „zanurzyć się w Miłosierdziu Bożym i nieść je”. Nie chodzi tu tylko o pomoc charytatywną, chodzi o Jezusa i Jego miłość, bo tak nauczał Jan Paweł II i Jego następcy - dać bratu Chrystusa to największy dar i gest miłosierdzia.

Z chrześcijańskiego punktu widzenia, nie jest istotnym, skąd pochodzą imigranci, dokąd zmierzają, ile wśród nich jest kobiet, dzieci – pisze w swoim reportażu  o. Tomasz Cichy, dlatego też, niech chociaż skromna modlitwa za imigrantów przybyłych do Europy i za tych, którzy utonęli w morzach podczas niekończącej się podróży, będzie wyrazem naszej wdzięczności za miłosierne życie w spokoju i relatywnym dobrobycie.

Danuta Berezowska
Sekretarz Zespołu Misyjnego Ordynariatu Polowego
opr. na podst. „Misje Dzisiaj” (styczeń luty 2016), nr 1 rok XXXV


ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 07/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;