Wtorek, 17 październik 2017 r.
Antonii, Ignacego, Wiktora
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Powierzcie Bogu wszystkie wasze zmartwienia, a On zatroszczy się o was.

Św. Piotr Apostoł
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2015-05-04
I Pielgrzymka Ordynariatu Polowego do Ziemi Świętej (17-24.04.2015) [reportaż Elżbieta Szmigielska-Jezierska] (cz. 2)

W Domu „ubogich” i poniżej poziomu morza (5)
- Kiedy ranne wstają zorze – śpiewamy w autokarze tę jakże mądrą pieśń, która od rana przywraca człowiekowi właściwe miary i proporcje. – My się jeszcze obudzili, byśmy Cię, Boże chwalili – przypominamy sobie, jak cenna jest każda chwila i jakie jest nasze główne zadanie: wielbić Boga myślą, mową i uczynkiem. Jak najlepiej ? Być „ubogim” – czyli mieć jasną świadomość, że wszystko mamy u Boga i takim „ubóstwem” mamy ubogacić innych. I być dobrym – bo On jest.

Nasz autokar mija po drodze idące do szkoły palestyńskie dzieci. Nie wszystkie dziewczynki mają muzułmańskie chusty na głowach. – Nie ma w tej kwestii przymusu – wyjaśnia nam przewodnik, który od prawie trzydziestu lat pełni swoją misję w Ziemi Świętej, zna kilka języków (m.in. arabski), mentalność semicką i obyczaje.

Pielgrzymka do Ziemi Świętej to nie tylko dotykanie zmysłami miejsc uświęconych obecnością Wcielonego Boga, ale przede wszystkim sercem. – „Dlaczego mówisz do mojego serca?” – rozbrzmiewa duchowym echem to biblijne pytanie w naszych sercach, tak obolałych, zaśmieconych  „światowością”.

– Nie mogę się doczekać kazań tego księdza , słyszę od osoby z naszej drugiej grupy pielgrzymkowej , bo spotykamy się na wspólnych Eucharystiach.

Młode wykształcone dziewczyny, z żarem w oczach chłoną każde słowo tych niepowtarzalnych rekolekcji w drodze. – Muszę to zanotować – słyszę od jednej z nich, gdy ostatniego dnia będziemy szły wąskimi uliczkami Jerozolimy, wśród handlowego zgiełku suków. Nie chce uronić żadnej z usłyszanych tu cennych myśli.

Piąty dzień pielgrzymki zaczynamy od Betanii czyli „Domu ubogich”. W Betanii Pan Jezus tak chętnie przebywał, bo tu mieszkali jego przyjaciele: Marta, Maria i Łazarz.

W Kościele św. Łazarza, Marii i Marty bp Józef Guzdek- wraz ze wszystkimi towarzyszącymi nam kapelanami wojskowymi z obu grup - przewodniczy Eucharystii.

- Módlmy się , aby i nasze domy były miejscami, gdzie każdy dobrze się czuje i jest życzliwie przyjmowany. Tak jak Jezus w domu rodzeństwa z Betanii – mówi bp Józef Guzdek we wprowadzeniu do Mszy św.

Nad prezbiterium, nad głowami kapłanów, mozaika przedstawiająca Zmartwychwstanie i łaciński napis: „Ja jestem Zmartwychwstanie i Życie”.

Tematem homilii ks. Romana Tkacza są cztery mozaiki z tego kościoła.

Obraz dwóch kobiet: Marii i Marty. Maria siedzi u stóp Jezusa (postawa uczennicy słuchającej), a Marta krząta się z dzbanem po domu.- Połączenie tych dwóch postaw (kontemplacja, modlitwa i działanie, aktywność) - słuchanie Słowa Bożego i zamienianie go w czyn formuje człowieka Bożego. Kolejna z postaw kobiet wobec Jezusa – Maria Magdalena, która wylewa cenny olejek nardowy (zapowiedź namaszczenia w czasie pogrzebu) na Jego głowę ku oburzeniu chciwca i złodzieja - Judasza. Hipokryta Judasz protestuje „w imieniu ubogich”. Czyż nie przypomina nam to głosu dzisiejszych „oburzonych”, gdy składamy ofiary, by powiedzieć Panu, że to On, a nie pieniądz jest dla nas najważniejszy?

Wbrew kłamstwu ideologii komunistycznej - „biednych zawsze mieć będziecie”, mówi Pan Jezus. Mrzonka o całkowitej likwidacji biedy… powiększyła tylko sferę biedy. Kościół przez swoje dzieła miłosierdzia czyni najwięcej dla biednych, by ulżyć ich doli i pomóc godnie żyć.

Na zakończenie Mszy św. bp Guzdek dziękuje pielgrzymom za atmosferę wspólnoty, życzliwości, pokoju, dyscypliny i wzajemnej pomocy.

Podnosimy głowy i spoglądamy na kopułę kościoła – tam jest jedyne okno , przez które wpada światło i widać niebo…okolone cierniową koroną fresku z ptakami ciernistych krzewów. Z Betanii wyruszamy w kierunku Morza Martwego, które jest położone w rozpadlinie , 420 m. poniżej poziomu morza.

Po drodze mijamy wioski Beduinów, którzy prowadzą życie koczownicze.

- Beduini mają swój moralny kodeks, w którym za trzy główne grzechy uznają : wskazanie fałszywej gwiazdy, zatrucie źródła oraz wycięcie palmy – wprowadza nas w zasady życiowe mieszkańców Pustyni Judzkiej nasz przewodnik.

Ponieważ karawany przemieszczają się nocą, wskazanie złej drogi oznacza na pustyni śmierć. Nie dotrą do oazy, do wody.

Pięć daktyli i kubek wody – to dzienna racja żywnościowa gwarantująca przeżycie. Dlatego wycięcie palmy z pożywnymi daktylami, to dla Beduinów straszne przewinienie.

Przez szyby autokaru oglądamy czerwona skałę. Czerwoną od krwi. Tutaj zbójcy napadali na pielgrzymujących do Jerozolimy. 

Naprzeciwko skały znajdowała się gospoda z przypowieści o Dobrym Samarytaninie, który opatrzył rany jednej z ofiar zbójców.

Przystanek. Wysiadamy przy skale, na której biały napis na niebieskim tle obwieszcza: level of sea (poziom morza).

Zjeżdżamy poniżej poziomu morza, aż do minus 420 metrów, bo na tym poziomie znajduje się Morze Martwe.

Zanim zanurzymy się w tym martwym akwenie o tylu prozdrowotnych właściwościach, idziemy nad rzekę Jordan.

Czy to pierwszy i jedyny paradoks tej świętej ziemi? Ks. Jan Twardowski tak pięknie pisał, że prawdę Ewangelii odkryjemy w paradoksach.

Nad rzeką Jordan, gdzie Pan Jezus przyjął Chrzest z rąk Jana Chrzciciela w akcie solidarności z nami grzesznikami, spory ruch. Odbywają się chrzty grup prawosławnych. Ludzie w różnym wieku, odziani w białe szaty, zanurzają się w falach rzeki granicznej z Jordanią.

- Dawniej w miejscu Chrztu Pana Jezusa w rzekę wbity był Krzyż, mówi ks. Roman. Co ciekawe, to miejsce ostatniej szansy ratunku dla ryb. Jordan bierze swój początek na Hebronie, przepływa przez Jezioro Galilejskie i wpada do Morza Martwego… A tam już nie ma życia; wszystko ginie. Zasolenie wynosi 25 procent.

Chrzest św. – nasze duchowe narodziny i zanurzenie w Krzyżu – znaku przynależności do Chrystusa. Z wiarą odnawiamy nad brzegiem Jordanu przyrzeczenia chrzcielne . Ks. January Wątroba zanurzoną w Jordanie gałązką palmy skrapia pielgrzymów ze swojej grupy. Wszyscy w skupieniu czynimy znak Krzyża.

Przez oazę jerychońską zbliżamy się do najstarszego i najniżej położonego miasta świata – do Jerycha. W potocznej świadomości zapisanego dzięki biblijnym trąbom jerychońskim, które skruszyły mury miasta.

W historycznych czasach Jezusa Jerycho było bogatym miastem tranzytowym, zatrzymywali się tu pielgrzymi zdążający do Jerozolimy. Kwitł handel, stąd obecność zwierzchnika celników, Zacheusza. na kartach Ewangelii - jako bohatera jednego ze spotkań Jezusa. To spotkanie zawsze i wszędzie przemienia życie człowieka i Zacheuszów wszystkich czasów.

Stajemy pod sykomorą, na którą wdrapał się Zacheusz ,by zobaczyć Tego, który głosi Słowo tak, że tłumy idą za Nim, czyni z mocą znaki, przemienia twarde serca. Ludzka ciekawość czy coś więcej skłania go do wdrapania się na Sykomorę?

Zwierzchnik celników, Zacheusz , człowiek o zszarganej opinii, ciemiężca i zdzierca. W oczach ówczesnych Żydów, kolaborant, wysługujący się rzymskiemu okupantowi. Jednym słowem - grzesznik wagi ciężkiej chce zobaczyć Jezusa.

Ale to najpierw Jezus zobaczył tęsknotę jego serca. – Zejdź prędko z drzewa, powiedział do niego i uświęcił jego Dom swoją Boską przemieniającą obecnością.

- Zwróćmy uwagę na formę zadośćuczynienia , jakie gotów jest podjąć Zacheusz, by naprawić krzywdy wyrządzone ofiarom swojego grzesznego postępowania- mówi pod jerychońską Sykomorą ks. Tkacz. Ta jego „niezwykle hojna”gotowość do zadośćuczynienia skrzywdzonym  to odpowiedz jego serca na ogrom miłosierdzia , którym obdarzył go Jezus.

Dziś w zadośćuczynieniu Panu Bogu i bliźniemu ( jeden z warunków sakramentu pokuty) stajemy się zadziwiająco skąpi. Zacheusz powinien nas zawstydzać.

- Imię Zacheusz znaczy – Pan Bóg pamięta- słyszymy pod sykomorą. 

Pamiętajmy, że nikt z nas dopóki żyje, nie jest wymazany z Jego pamięci. Czy to nie wspaniała wiadomość?..

Na Pustyni Judzkiej w pobliżu Jerycha rozegrała się scena , którą znamy z Ewangelii o kuszeniu Pana Jezusa.

Wjeżdżamy kolejką linową na Górę kuszenia, gdzie dziś usytuowany jest klasztor prawosławny.

W upalne południe wspinamy się po schodach stromego zbocza góry.

- Ewangelia o kuszeniu pokazuje nam, jak zwalczać szatańską pokusę, sławy, władzy, bogactwa., mówi ks. Tkacz w prawosławnym klasztorze.

Szatan zawsze, już od sceny w raju, zadaje pytania podstępne, by złapać człowieka w pułapkę . Podobnie jest na Górze kuszenia: Jeśli jesteś Mesjaszem, to…

W tej duchowej walce nie będzie miał szans, jeśli na pierwszym miejscu postawimy Boga. Gdy On jest na pierwszym miejscu, wszystko inne jest na właściwym miejscu. Bóg wprowadza ład.

Mimo trudności, dolegliwych zewnętrznych opresji, a nawet cierpienia, będziemy ludźmi wolnymi i nie zabraknie nam chleba.

Na koniec 5. dnia pielgrzymki, która dla wielu z nas jest kapitalnym remontem ducha - coś dla renowacji ciała.

Podobno nic tak dobrze nie robi na reumatoidalne dolegliwości jak kąpiel w Morzu Martwym. A i piękne młode dziewczyny ochoczo smarują buzie błotem z Morza Martwego, bo to dobry kosmetyk…

Nasz ksiądz przewodnik zna na pamięć nie tylko „pobożne teksty”, ale także jak z rękawa sypie cytatami z polskiej literatury, także współczesnej.

W drodze powrotnej do hotelu w Betlejem słyszymy piękną myśl Edwarda Stachury:
„Człowiek człowiekowi wilkiem, lecz ty nie daj się zwilczyć, człowiek człowiekowi bliźnim, daj mu się zabliźnić”…

Dał nam wszystko (6)
Od miejsca narodzin Pana Jezusa w Betlejem do jego Grobu w Jerozolimie jest dokładnie 8 kilometrów i 570 metrów. Z hotelu w Betlejem wyruszamy o 7 rano, by zająć miejsce w kolejce – w Bazylice Grobu Pańskiego. – Panie, naucz nas się modlić, bądź naszym profesorem modlitwy – inicjuje modlitwę w autokarze ks. Roman.

- Święć się imię Twoje, sanctificetur nomen Tuum – zatrzymujemy się nad jedną z 7. próśb Modlitwy Pańskiej – wzoru, który zostawił nam Pan Jezus. Twoje Imię jest jak pierwszy łyk powietrza, niesie czystą radość jak pierwszy płacz niemowlęcia – wyznaje poeta…

W ostatnim dniu pielgrzymki pójdziemy śladami Jego męki…i będziemy błagać: Któryś za nas cierpiał rany , Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. Przechodzimy przez Bramę Jafską i  wąskimi uliczkami Starej Jerozolimy, wśród nielicznych otwartych o tej porze kramów, dochodzimy do Bazyliki Grobu. To pierwszy w czasie tej słonecznej pielgrzymki tak zimny i wietrzny dzień. Kulimy się z zimna, ale cóż to za dolegliwość wobec ogromu cierpienia, które dla nas zniósł Jezus Chrystus , by nas wykupić swoją bezcenną Krwią z szatańskiej niewoli. By nam dać wolność i pokój ducha.

W Kaplicy Adama oglądamy „kamień odrzucony przez budujących”, na którym na Golgocie stanął Jego Krzyż. Fragment skały o wysokości 11 metrów, z którego zrezygnowali ówcześni robotnicy budowlani. To ta skała spłynęła Jego najdroższą Krwią.

W dawnych przedstawieniach krzyża u stóp Ukrzyżowanego umieszczona była czaszka Adama. To potwierdzenie, że wszyscy, począwszy od Adama, pierwszego człowieka aż po ostatniego na ziemi zostaliśmy odkupieni Krwią Chrystusa.

Przychodzi nasza kolej ucałowania i kontemplacji miejsca, gdzie złożono Ciało naszego Pana…

Troskliwe dłonie namaściły Je wonnymi olejkami, a zamożny Józef z Arymatei oddał przygotowaną do pochowku grotę grobową. Składała się z dwóch części; modlitewnej i półki, na której złożono owinięte w całun Ciało. Zgodnie z hebrajskim obyczajem, twarz przysłonięto chustą… Jan Paweł II chciał być pochowany, tak jak Pan Jezus. Na jego twarz kardynał Dziwisz położył chustę.

Tajemnica świętych relikwii , które bada świat nauki przy pomocy najnowszych technologii: Całun turyński, chusta z Manopello, sudarion z Oviedo.
„Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu” - taki konkret pozostawił św. Jan w ewangelicznym opisie pustego grobu (J 20,6b-7).

Badania ustaliły, że ciało owinięte całunem miało 1m 84 cm, a grupa krwi to A+ B.

Przed Kaplicą Longinusa, rzymskiego dowódcy (setnika) w Bazylice Bożego Grobu rozważamy „wojskowy” wątek Pasji. To na niego spłynęły pierwsze zdroje łaski z przebitego Serca Pana. – Prawdziwie ten był Synem Bożym ,wyznał, gdy obserwował, jak cierpliwie  „Baranek bez skazy” znosił niewyobrażalną Mękę i jak przebaczył swoim oprawcom Wojskowa pielgrzymka modli przy tej kaplicy o wiarę i jej umocnienie wśród dowódców wojskowych i ich podwładnych…

Po dużych kamiennych schodach schodzimy do Kaplicy św. Heleny - miejsca, gdzie w 333 r. znaleziono Krzyż Chrystusa. Opodal Golgoty znajdowała się wielka kamienna i pusta cysterna na wodę. To do niej wrzucano krzyże skazańców, masę krzyży.

- Są dwie wersje identyfikacji Jezusowego Krzyża - mówi ks. Tkacz. Pierwsza - na Krzyżu zachowała się tabliczka podająca tożsamość : Jezus Nazareński i winę: Król Żydowski. Druga wersja mówi, że chorzy dotykali innych krzyży, a gdy dotknęli Krzyża Chrystusa, następował cud uzdrowienia.

Ewangelie nie wspominają o tym spotkaniu, ale nie mogłoby by go nie być. Spotkanie Zmartwychwstałego Pana Jezusa z Matką. W Kościele pod takim wezwaniem ,który znajduje w obrębie Bazyliki Grobu Pańskiego, wyśpiewujemy na ostatniej Eucharystii „świętą pieśń Kościoła”- dziękczynne Te Deum. I chociaż jesteśmy niewypłacalnymi dłużnikami ,bo dał nam wszystko, to prosimy , by nauczył nas dziękować życiem.

- Dziękuję za doświadczenie wspólnoty, mówi we wprowadzeniu do Mszy św. biskup polowy Józef Guzek,  za przewodników. Krzyż niesiony z Chrystusem prowadzi do zwycięstwa. Bo jesteśmy powołani do zwycięstwa. W czasie liturgii pogrzebowej mówiłem: - do zobaczenia, Panie generale, do zobaczenia, Panie pułkowniku…

W homilii ks. Roman Tkacz rozważa reakcje ludzkie na „pusty grób”.
Zgodnie z wielokrotnie przytaczaną przezeń formułą Benedykta XVI z „Lumen Fidei”, że „rozum jest preambułą wiary”, racjonalnie analizuje fakty zapisane w Ewangeliach o Zmartwychwstaniu Pana Jezusa, poparte najnowszymi badaniami naukowymi. Bo biblistyka to dziś dziedzina wiedzy ,która czerpie z osiągnięć wielu dyscyplin naukowych.

- Wiara musi być przemyślana, podkreśla nasz przewodnik. I chociaż to kobietom Bóg , Wcielone Słowo, powierzył misję pierwszych świadków Zmartwychwstania, bo ich wiara w większym stopniu niż męska oparta jest na poznawaniu sercem, to przecież apostołowie zweryfikowali ten przekaz racjonalnie , ponieśli i niosą go na cały świat.

Na zakończenie Mszy św. bp Guzdek powiedział m. in.: - Pan Jezus przeszedł przez życie dobrze czyniąc, „nie złamał trzciny nadłamanej”…

Szliśmy Jego śladami, jesteśmy w miejscu , gdzie pozornie dobro przegrało. Mimo wszystko warto być dobrym, by pomóc zmartwychwstać bliźniemu. Tylko to nadaje życiu sens i zostanie nagrodzone przez Boga i ludzi. Życzmy sobie, byśmy byli dla siebie nawzajem dobrzy. Ufam, że z Bożą pomocą będą rezultaty tego zaczynu, którym jest ta pielgrzymka do Ziemi Świętej…

Biskup polowy wyznał także, że również dla niego udział w tej pielgrzymce jest darem, bo ostatni raz był w Ziemi Świętej 30 lata temu.

Przez zabytkowy główny trakt handlowy starej Jerozolimy, ulicę Cargo z kolumnadą po obu stronach, kierujemy się w stronę Ściany płaczu.

Jest czwartek, 24 kwietnia 2015 r.. W Izraelu to dzień pamięci o Holocauście, więc plac przed ścianą płaczu wypełniony Żydami z całego świata. Tańczą, śpiewają, modlą się i w załomy kamieni, pozostałości po zburzonej świątyni, wkładają prośby do Jahwe.

Ściana płaczu to święte miejsce judaizmu. Jedyne pozostałości poświątyni jerozolimskiej. W X wieku p.n.e na szczycie wzgórza została zbudowana Świątynia Salomona. W VI w. p.n.e została zburzona przez Babilończyków. Po pół wieku w jej miejsce powstała tzw. Druga Świątynia. W 19 roku p.n.e. Herod Wielki ją rozbudował i odnowił. Ściana Zachodnia (inaczej Ściana Płaczu) pochodzi właśnie z tego okresu. 

Męska część pielgrzymki , obowiązkowo w jarmułkach, schodzi do miejsca modlitwy ortodoksyjnych Żydów, gdzie kobiety nie mają wstępu.

15 lat temu, w 2000 roku stał przed Ścianą Płaczu Jan Paweł II, który prosił o pokój w Ziemi Świętej.

Święta Edyto Stein, uproś… -  powierzam świętej, której modlitwę do Matki Bożej mam na swoim biurku w „Naszej Służbie” pewną intencję pod Ścianą płaczu.

- Podstawą modlitwy jest milczenie, aby usłyszeć Boga – przypomina ks. Roman. Wchodzimy na Via Dolorosa. W Kościele św. Anny, zatrzymujemy się przy kolejnej stacji i śpiewamy „Czarną Madonnę”. Po odśpiewaniu kolejnej frazy, ks. Roman kładzie palec na ustach, milkniemy. Delikatne echo wraca do nas.

„Milczenie Boga jest przedłużeniem Jego słów” – przypominamy sobie cytowane wcześniej przez księdza Romana słowa Benedykta XVI. To milczenie to czas dany nam na przemyślenie.

Przeżycie i przemyślenie tej Drogi, której finałem jest „zwycięska przegrana” – to zadanie na całe życie, dla każdego z nas.

Zatrzymam się na trzech stacjach tej jerozolimskiej Drogi krzyżowej.

Nazwę je hasłowo: polskiej, królewskiej, koptyjskiej. Ale to oczywiście wybór subiektywny.

Stacja III – Pan Jezus upada pod krzyżem pierwszy raz. Gdy żołnierze generała Władysława Andersa zobaczyli w 1943 r. ,w jak opłakanym stanie jest kaplica ormiańska, postanowili wysupłać skromny grosz z żołdu i ją odbudować. Wydzierżawili ją od Ormian na 50 lat. (Niestety, termin dzierżawy minął i nikt nie był zainteresowany jej przedłużeniem…)  Na wzruszającym fresku Pan Jezus dźwiga świetlisty Krzyż i idzie w stronę nieba. Za nim ze swoimi krzyżami nasi rodacy, nasi przodkowie  w kontuszach. W koronę cierniową na sklepieniu (barwy już nieco wyblakły) wplątany jest orzeł biały i barwy narodowe.

Lizystratos. Schodzimy na poziom dziedzińca Twierdzy Antonia.

W kamiennym bruku pozostały jeszcze ślady wgłębienia, którym  wówczas spływała woda. Tutaj rzymscy żołdacy „grali w króla” i zabawiali się szyderstwami z Króla Wszechświata. Ksiądz Roman Tkacz, wprowadza nas w realia służby rzymskich żołnierzy, wykonawców wyroku Sanhedrynu. Pokazuje „Grę w króla” , jedną z  hazardowych rozrywek. W ten bruk wsiąkała krew, gdy wciskali Jezusowi koronę z cierni, policzkowali, drwili z Jego Królewskiej godności.

Stacja koptyjska. Przed wejściem do kaplicy Koptów (najstarszy ryt chrześcijański), wstrząsające zdjęcie. 26 Koptów na plaży przed egzekucją. Terroryści z „państwa islamskiego” poderżnęli im gardła.

Umierali z modlitwą na ustach i nie zaparli się Chrystusa (warunek przeżycia). Rozpoczęty został ich proces beatyfikacyjny…

Po zakończeniu Drogi Krzyżowej Bramą Jafską wracamy wśród suków do autokaru. W hotelu w Betlejem czeka nas niespodzianka.

W hotelowym lobby ks. Roman Tkacz, nasz przewodnik i dyrektor Pallotyńskiego Biura Pielgrzymkowego „Peregrinus”, wręcza uczestnikom certyfikaty uczestnictwa w pielgrzymce do Ziemi Świętej.

Sentencję wypisaną po łacinie poprzedza fragment Psalmu 136: Si oblitus fuero tui, Jeruzalem… ( Jeśli zapomnę o tobie, Jerozolimo)

*

Samolot z Tel Avivu do Warszawy startuje o 6 rano. Wstajemy więc , gdy Betlejem jeszcze śpi.
Zabieramy ze sobą do Polski słowa ks. Piotra Skargi, przypomniane przez księdza Romana w autokarze, w drodze na lotnisko.

Wracamy przecież z ojczyzny duchowej do ziemskiej. Dobrze wiemy , że jeśli opuścimy tę pierwszą (stracimy wiarę), utracimy tę drugą.

Trzeba nam się zakorzenić w obu.
Księże Piotrze Skargo, wspomnij na nas w niebieskim Jeruzalem:
„Gdy okręt tonie, wiatry go przewracają, głupi tłomoczki swoje i skrzynki opatruje i na nich leży, a do obrony okrętu nie idzie…”
Jeżeli zapomnę Ciebie, Ojczyzno moja miła, niech uschnie moja prawica! Niech język przyschnie mi do podniebienia, jeżeli nie będę pamiętał o Tobie, jeżeli nie postawię Ciebie ponad największą moją radość”.
Nasza Ojczyzna dała wam wiarę w Chrystusa, zbawienie nasze, i Ewangelię świętą. Dochowała wiary katolickiej, przez której wyznawanie możecie dojść do Ojczyzny wiecznej.”(ks. Piotr Skarga).

Możemy Bogu powiedzieć nie, możemy Polsce powiedzieć nie. Ale czy nam wolno ?.. ( parafraza słów Jana Pawła II wypowiedzianych w czasie jednej z pielgrzymek do Ojczyzny).

„Ziemio spotkania! Ziemio Jedyna!, Ziemio, przez którą stała się ziemią cała ziemia, tak  jak stało się tym, co jest, wszystko – przez Tego, który Jest.” (Karol Wojtyła, „Wędrówka do miejsc świętych”)

Elżbieta Szmigielska – Jezierska

Patrz: zdjęcia z pielgrzymki do Ziemi Świętej

 
 
ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 17/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;