Poniedziałek, 26 czerwiec 2017 r.
Jana, Pauliny, Rudolfiny
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Żył w świecie, ale nie dla świata. Taka ma być nasza dewiza.

bł. S.W. Frelichowski
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2015-04-14
Praca misyjna Kombonianów w Afryce (Danuta Berezowska)

KOMBONIANIE – to dwumiesięczny katolicki informator misyjny. Rok 2015 jest Jubileuszowym Rokiem Kombonianów ze względu na 25 letnią obecność tego Zgromadzenia w Polsce. Dla przypomnienia, co zaznaczyłam po lekturze pierwszego numeru dwutygodnika, obecnie w naszym kraju mamy dwie wspólnoty Kombonianów, w Warszawie i Krakowie. Aktualnie na świecie pracuje siedemnastu Polaków z komboniańskiej rodziny, w trakcie formacji są dwie osoby przygotowujące się do kapłaństwa oraz jedna do służby jako brat.

Nawiązując do tego Jubileuszu w czasopiśmie co dwa miesiące pojawi się seria artykułów poświęcona założycielowi Zgromadzenia Kombonianie Danielowi Comboniemu. W poprzednim wydaniu czasopisma o. Miąsik przybliżył nam dzieciństwo i młodość św. Daniela, a w tym opisuje dalsze losy młodego Daniela i jego pierwsze zetknięcie z Afryką. W 1857 roku Comboni wraz z pięcioma towarzyszami wyrusza do serca Afryki. Docierają tam po pięciu miesiącach podróży, podczas której Daniel dowiaduje się o śmierci matki. Sam, po krótkim pobycie musi powrócić, ze względu na swój stan zdrowia, na jakiś czas do Europy. Mimo, iż trzech jego towarzyszy nie przeżyło tropikalnych gorączek, Daniel nie przestaje myśleć o powrocie na Czarny Ląd i kontynuować swoje dzieło organizowania misji na tym kontynencie. Jego powołanie nieustannie jest poddawane próbie, poprzez zdarzenia, jak te weymienione, ale on, przeświadczony jest o Bożym wezwaniu. Po czterech latach nieobecności Daniela misja w Afryce Środkowej podupadla. Wielu misjonarzy albo zmarło, albo opuściło misję. Stolica Apostolska podejmuje decyzję o zawieszeniu misji w Afryce Środkowej. Jaką decyzję w związku z tym podejmie Comboni?

Afryka od czasów Comboniego zmieniła się bardzo, ale ciągle czeka tam ogrom pracy dla misjonarzy…
W jednym z artykułów opisany jest katolicki ośrodek w Bushulo w Etiopii, wzorowo prowadzony przez siostry ze Zgromadzenia Misjonarek Maryi. Opieka zdrowotna w tym kraju to jedno z największych wyzwań, ponieważ wskaźniki ochrony zdrowia są najniższe na świecie. Według ostatniego badania Demograficznego w 2011 roku śmiertelnośc etiopskich dzieci poniżej 5 roku życia wynosi 88 na każde 1000 urodzeń. Etiopia to jeden z sześciu krajów, w których 50 % dzieci poniżej 5 roku życia umiera na skutek przewidywalnych i uleczalnych chorób zakaźnych oraz powikłań wywołanych przez złe odżywianie. Tylko 6 % dzieci przychodzi na świat w obecności wykwalifikowanego personelu medycznego. Umieralność matek jest bardzo wysoka, 673 na każde 100 tys. porodów (w krajach zachodnich wskaźnik umieralności wynosi 12). Dlatego też, dwa z dziesięciu milenijnych celów Rozwoju ONZ dotyczą zmniejszenia umieralności dzieci i poprawę stanu zdrowia kobiet ciężarnych i położnic. Kościół przyłączył się do realizacji tych celów. W Busholo wspomniany ośrodek katolicki niesie posługę matkom i dzieciom za pomocą Programu Zdrowia Matki. Program ten obejmuje polepszenie opieki przed i pourodzeniowej, zwrócenie uwagi na edukację i zachęcanie matek do troski o zdrowie swoje i dzieci, o plan szczepień dzieci i noworodków, dbanie o prawidłowe odżywianie i najważnieszy program obejmujący 24 godzinną opiekę położniczą na międzynarodowym poziomie sprawowaną przez lekarzy i wykwalifikowanye pielęgniarki. Jednak wiele etiopskich kobiet wciąż rodzi w domu, kultywując tradycje swojego plemienia lub rodziny. Mimo, iż rząd i organizacje pozarządowe przeznaczają ogromne środki finansowe na zmianę tych przyzwyczajeń, m.in. poprzez przekazywanie wiedzy bezpośrednio mieszkańcom wiosek, skutek tych działań jest mizerny.

Rząd Etiopii, a właściwie diecezja Awasa, na skutek widocznych sukcesów zdrowotnych tego ośrodka postanowiła stworzyć w Busholo ośrodek zdrowia wyspecjalizowany w ochronie zdrowia dzieci i matek, przez co mógłby stać się najważniejszą placówką zdrowotną tego kraju.

Pozostając w Afryce udajemy się do Sierra Leone, gdzie siostry klaryski prowadzą zespół szkół im,. Matki Bożej z Guadalupe. Szkoły te są synonimem wysokiego poziomu kształcenia w skali całego kraju. Obecnie kształci się w nej 2,5 tys. uczniów. A zaczynały bardzo skromnie, otwierając w 1960 roku niewielką szkołę podstawową. Na czele tego dużego dzisiaj projektu stoi siostra Elisa Padilla, Meksykanka. Pragnieniem siostry Elisy jest skupienie się na kształceniu w większej części dziewczynek, co ma być odpowiedzią na pragnienie zrównoważenia szans. Siostra Elisa uważa, że to kobieta odpowiada za wychowanie dzieci i edukację oraz jakość życia dzieci. Dlatego należy zmieniać kobiety, które muszą być świadome swojej godności i domagać się poszanowania. W społeczeństwie, gdzie kobiety uważane były za podmioty drugiej kategorii do zadań szkoły  - przekonuje s. Elisa - należy wpajanie dziewczynkom takich wartości jak uczciwość i szczerość, mówienie prawdy, ale przede wszystkim zapoznanie się z nauką Chrystusa. W kraju, gdzie 90% ludności to muzułmanie, a 10% to katolicy, ojcowie muzułmanie doskonale wiedzą, że ich córki otrzymują w tej szkole wykształcenie katolickie, akceptują to. Ciekawostką jest, że w szkole zajęcia prowadzi nauczyciel, który uczy dzieci o relacji istniejącej pomiędzy Koranem i Pismem Świętym. Rząd opłaca 55 nauczycieli, a w szkole pracuje 120 nauczycieli i 30 innych pracowników – m.in. kucharzy. O sukcesach i problemach tej wspaniałej placówki można doczytać zagłębiając się w lekturze artykułu, napisanego przez Rafaela Armadę.

Charyzmat św. Daniela Comboniego, który całe swoje życie poświęcił Afryce oddziałowuje do dziś, czego dowodem jest m.in. osoba Danuty Król, świeckiej misjonarki kombonianki. Danuta opowiedziała o swojej inspiracji, przygotowaniach do wyjazdu i wreszcie o pracy w Ugandzie; o trudach pracy misyjnej, trudnych chwilach, wzruszeniach i radościach.

W pierwszym tegorocznym wydawnictwie Kombonianie (1/126) zapowiedziano przedstawienie współczesnej działalności misyjnej polskich kombonianów na świecie. Zwiastunem tej zapowiedzi jest artykuł o. Macieja Miąsika opisujący pierwszych misjonarzy kombonianów polskich z czasów Comboniego. Pierwszy z nich, który nawet wyprzedził Comboniego w wyjeździe do Afryki był brat August Wiśniewski, który w wieku 37 lat wyjechal na Czarny Ląd (misje w Gondokoro, Świętym Krzyżu i Chartumie). Pracował tam jako kowal i ogrodnik i wytrwał tam, mimo czasowego zawieszenia wikariatu w Afryce Środkowej, aż do przyjazdu Comboniego. Św. Daniel Comboni cenił niezmiernie oddanie i umiejętności brata Augusta. Tak pisał o nim: …”spośrod licznych braci…… wyróżnia się odważny weteran misji August Wiśniewski, znający się na wielu rzeczach i władający licznymi językami”. Brat Wiśniewski zmarł na tyfus Chartumie po 21 latach posługi misyjnej. Ks. Wincenty Jermoliński był kolejnym Polakiem, który dołączył do Comboniego w Kairze, po czym obaj wyruszyli do Sudanu. Ks. Wincenty roku powrócił do Egiptu i dołączył do katolickich Koptów. Comboni próbował nakłonić ks. Wincentego do powrotu, ale bezskutecznie. Z kolei Daniel Kauczor, pochodzący z okolic Krapkowic pracował w RPA. W 1923 został mianowany pierwszym ordynariuszem powstającej diecezji Lydenburg. Zrezygnowal z tej funkcji po trzech latach, by na powrót stać się zwykłym misjonarzem. Z kolei pod koniec XIX wieku do po śmierci Comboniego do drzwi sióstr kombionianek zapukały cztery Polki. Wszystkie pracowały w Egipcie, z wyjątkiem jednej, siostry Ludwiki, która pracowała w Sudanie jako przełożona funkcjonalna.

Nie sposób wymienić wszystkich, których serca ożywiał komboniański charyzmat. Ale z całą pewnością można powiedzieć, że działo się to na długo przed przybyciem pierwszych kombonianów do Polski na stałe.

opr. Danuta Berezowska
na podst. Kombonianie 2(127)
dwumiesięczny katolicki informator misyjny
marzec-kwiecień 2015

 
ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 12/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;