Piątek, 26 maj 2017 r.
Eweliny, Jana, Pawła
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Bogactwo wprowadza zawsze zmartwienie o jutro. Kto szuka prawdy, kto jest posłuszny prawu miłości, ten nie może się martwić o jutro.

Gandhi
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2015-02-17
„Stracony Dom” – wzruszające wspomnienia o Żołnierzu Wyklętym mjr. Adamie Lazarowiczu (rec. Marta Jacukiewicz)

Książka „Stracony Dom” jest pięknym wspomnieniem żony, która trwa wiernie przy swoim mężu – mjr Adamie Lazarowiczu „Klamrze” – najpierw ściganym, a później uwięzionym przez UB. Jadwiga Lazarowicz opisuje wydarzenia z czasów II wojny światowej. Jej mąż był komendantem obwodu Dębica AK, po wojnie został zastępcą Łukasza Cieplińskiego w IV Zarządzie Zrzeszenia „Wolności i Niezawisłości”.

„(…) on zawsze był taki odważny i pełen poświęcenia. Za bliźniego i Ojczyznę oddałby życie” – wspominała matka Adama Lazarowicza („Stracony dom, s. 12). „Bierze swój mundur oficera i broń, trochę jedzenia. Żegna nas wszystkich i odchodzi razem ze szwagrem, który przyjechał z Krakowa, zostawiając u nas ciężarną żonę. Idą też sąsiedzi. Rozpacz, strach przeszywa nasze serca. Płaczemy i pocieszamy się z matką” (s. 14).

W swojej książce Jadwiga Lazarowicz opisuje zupełnie niespodziewane spotkanie, kiedy to 2 listopada wraca do domu jej mąż. „Uśmiecha się, jakby nic się nie stało. Powitania i radość! Jakaś pewność siebie nas ogarnęła, gdy pokazał się ojciec rodziny. Będziemy teraz, pomimo biedy i nieszczęścia, jakoś raźniej kroczyć po tej drodze cierniowej” – wspomina (s. 20).

Jadwiga Lazarowicz opisuje też sytuacje innych ludzi, których los w pewnym stopniu zależał także od jej męża. „W Dębicy Niemcy uwięzili pewnego staruszka i jego córkę za przechowywanie ludzi z AK. Co zrobić? Trzeba ich ratować. Adaś pędzi do Dębicy, tam dowiaduje się szczegółów i od razu postanawia odbić biedaków z więzienia. Gdy wrócił do domu, naradza się ze swoimi najbliższymi oficerami. Potem spieszą do Dębicy. Tam kazali klucznikowi więzienia wypuścić uwięzionych. Później klucznika z córką odstawili na nieznaną im melinę. Niemcy, gdy się dowiedzieli, że cela, w której przebywali aresztowani, jest pusta, wariowali po prostu” (zob. s. 43). 

Niezwykle wzruszającym fragmentem jest opis Wielkanocy… „(…) już całkiem byliśmy bez pieniędzy. Kupiłam cztery bułki, 10 dkg kiełbasy i herbatę. To wszystko. Patrzyłam przez okno, jak ludzie nieśli święcone. Dzieciaki baranki święciły. Wszystko odświętnie ubrane, wesołe, a nikt nie przypuszczał, że tak blisko kościoła siedzą ludzie głodni i bardzo smutni” (s. 170).

Książka opowiada historię małżeństwa i rodziny – pięknej miłości małżeńskiej i rodzicielskiej. Publikacja warta polecenia szczególnie tym, których trudy wydają się zbyt ciężkie i trudne. Jaką miłość musiała mieć w sobie kobieta – Jadwiga Lazarowicz, która nie tylko była oparciem dla męża, ale wciąż wyczekiwała jego powrotu do domu?!. Do domu, który był stracony – nie tylko jako budynek, ale jako źródło bezpieczeństwa, miłości, dobroci.

„(…) pozostają sieroty po ojcach, którzy chcieli prawdziwej wolności dla swoich dzieci” (s. 185). Z dostępnych dokumentów wynika, że mjr Adam Lazarowicz został zamordowany strzałem w tył głowy w dn. 1 marca 1951 r., na terenie aresztu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

„Stracony dom”, Jadwiga Lazarowicz, Fundacja „Historia – Pamięć – Edukacja”, 2014.

Recenzja: Marta Jacukiewicz
ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 09/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;