Czwartek, 25 maj 2017 r.
Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
O Bogu Był inny. Niepodobny do wszystkiego, co mógł pomyśleć o nim człowiek

Jan Paweł II, Tryptyk Rzymski
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2015-01-06
„Druga Ojczyzna. Polskie dzieci tułacze w Indiach” (rec. Marta Jacukiewicz)

Obchodzona przed niespełna pięcioma laty siedemdziesiąta rocznica zbrodni katyńskiej była okazją na zmianę oficjalnego stanowiska w sprawie ludobójstwa z rozkazu Stalina. Zginęło wtedy ok. 22 tysiące polskich oficerów intelektualistów. To właśnie 10 kwietnia 2010 roku, na zaproszenie ówczesnego premiera Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, do Smoleńska, niedaleko lasu katyńskiego udał się Prezydent RP Lech Kaczyński z delegacją. Podczas siedemdziesiątej rocznicy odchodów zbrodni katyńskiej oczekiwano, że nastąpi gest wyciągnięcia ręki na zgodę. Nigdy jednak do tego nie doszło. Samolot z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim i delegacją rozbił się pod Smoleńskiem…

W książce „Druga Ojczyzna. Polskie dzieci tułacze w Indiach” opisane są wydarzenia z czasów, w których Polacy doświadczyli w brutalny sposób pogwałcenia praw człowieka. Autorka książki – Anuradha Bhattacharjee opisuje losy Polaków, którzy wędrowali przez Indie. Opis wydarzeń rozpoczyna się z dniem, w którym wojska sowieckie przekroczyły granice Polski i zajęły tereny do rzeki Bug.

Są to wydarzenia wstrząsające. Relacje świadków, którzy tamten czas przeżyli nierzadko wywołują łzy w oczach. „(…) Polacy nie tylko cierpieli z powodu Holocaustu, który dotknął głównie Żydów pod hitlerowską okupacją, ale też zostali zdziesiątkowani pod rządami Związku Radzieckiego, który wziął na celownik polską inteligencję, niezależnie od przekonań religijnych czy pochodzenia rasowego. W niektórych polskich kręgach mówi się o tych zdarzeniach „gehenna”, co jest archaicznym terminem oznaczającym piekło” (Zob. „Druga Ojczyzna. Polskie dzieci tułacze w Indiach”, s. 19).

Ludzi, których wywożono, kierowano na różne tereny – jednych, tych z pierwszych transportów – na Syberię, późniejsze transporty jechały do Kazachstanu. W większości los Polaków, którzy już dotarli do Związku Radzieckiego zależał od dyrektorów miejscowych kołchozów. Zadania były różne – od prac przy wyrębie lasów, przez kopanie dołów, usuwanie śniegu, produkcję cegieł – do prac na polu.

Kiedy w dn. 22 sierpnia 1941 r. gen. Anders wydał pierwsze rozkazy, wiele Polaków poczuło ulgę. „Był to okres niepewności, głodu, wycieńczenia, chorób i codziennego stawania oko w oko ze śmiercią, tak obcych, jak i najbliższych. Te przeżycia wyryły się głęboko w pamięć ludzi, którzy przetrwali. Stefan Kłosowski przypomina sobie podróż przeróżnymi środkami transportu – saniami, barką, pociągiem, konnym wozem i dziesiątki kilometrów pieszo – w niełatwej drodze do ośrodków, których formowały się oddziały polskiego wojska. Wielu nie przeżyło i groby znaczą szlak tej wędrówki” (Tamże, s. 25).

Indie stały się w 1940 roku krajem tranzytowym. To do Indii uciekali Żydzi z hitlerowskich Niemiec, z okupowanej Polski oraz innych regionów Europy. Pomocną dłoń do uciekinierów z Polski, którzy docierali do Indii wyciągnął Konsultant Polski w Bombaju – za pośrednictwem Komisji Pomocy Polsce oraz Żydowskiej Agencji Pomocy Humanitarnej. Poniżej wspomnienia wspomnianego już Stefan Kłosowskiego. Do Bandry dzieci dotarły w dniu 15 kwietnia 1942 roku. – Byliśmy wdzięczni, że ktoś dawał nam jedzenie w regularnych porach po całych miesiącach żebrania, kradzieży lub harówki za kęs chleba. Nie liczyła się jakoś, ale przynajmniej już nie byliśmy głodni. Wystarczyła koszula na plecy – nieważne było, co to za odzież czy do kogo należała – już nie było nam zimno. Za aż tyle robiliśmy wszystko, co nam kazano – wspomina S. Kłosowski (Tamże, s. 100).

Polskie dzieci były wychudzone, zagłodzone i przestraszone. Dopiero w Indii poczuły się bezpieczne. Jan Saheb Digvijasysinhij, maharadża z Nawanagaru, nieopodal swojej letniej rezydencji – w Balachadi – stworzył osieroconym, polskim dzieciom – dom. Niezwykłe świadectwa osób, które doświadczyły brutalnego traktowania zachęcają do zastanowienia się nad losami drugiego człowieka. Nad szacunkiem… Książka bogata w relacje świadków, przedstawia również zdjęcia z tamtych czasów. Na zakończenie warto przypomnieć słowa Ks. Zdzisława Peszkowskiego – był jedynym dorosłym, który wydarzenia z opisane w książce przeżył. – Przeżyłem obóz koncentracyjny w Kozielsku, byłem jednym z tysiąca pięciuset polskich oficerów, z których większość rozstrzelano w Katyniu w 1940 roku. Widziałem, jak się sprawy mają, kiedy Niemcy i Rosja się sprzymierzyły. (…) W maju 1942 roku wysłano mnie na trzy tygodnie do Indii, do pomocy w organizacji obozów i ośrodków. Poproszono mnie, żeby zorganizować młodzież polską na czas wojny. (…) Byłem potrzebny, żeby stworzyć jakąś strukturę młodzieży w Indiach. Zostałem tam cztery lata. Dzieci z Balachadi są najbliższe mojemu sercu, bo to wszystko sieroty bez rodzin albo ze szczątkowymi rodzinami – wspominał Ks. Peszkowski (Tamże, s. 291).

W innym miejscu, Ks. Peszkowski napisał - Polacy doświadczyli najgorszego rodzaju morderców - hitlerowskich Niemców i rosyjskich bolszewików. Najlepiej nie nazywać ich ludźmi - to są zwierzęta, mordercy. Istnieją dwa straszliwe słowa z tamtych czasów: "Auschwitz", stworzone przez Niemców, którzy Polakom zgotowali Holokaust, i "Katyń", miejsce, w którym można zabijać ludzi bez wyjaśnienia dlaczego. Oba te miejsca i wydarzenia łączą się z Polską. Jeśli mój naród do dziś przetrwał, to dzięki boskiej interwencji (Tamże, s. 293).

Książka pt. „Druga Ojczyzna. Polskie dzieci tułacze w Indiach” jest efektem dociekań, które prowadzone były przez dekadę, jest także składaniem „obrazu całości z rozproszonych po świecie fragmentów” oraz przeprowadzonych badań.

Druga Ojczyzna. Polskie dzieci tułacze w Indiach”, A. Bhattacharjee, Wyd. Poznańskie, Poznań 2014

rec. Marta Jacukiewicz
ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 09/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;