Sobota, 19 sierpień 2017 r.
Emilii, Julinana, Konstancji
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Tęsknota - głód bliskości.

Karol Wojtyła ,Odkupienie
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2014-11-21
Losy dzieci w obliczu wojny w 70. rocznicę przybycia dzieci polskich do Nowej Zelandii

Podczas sympozjum naukowego na temat :   Losy dzieci w obliczu wojny - w 70. rocznicę przybycia dzieci polskich do Nowej Zelandii, poruszane były także problemy dzieci, które dziś są ofiarami wojen i konfliktów. W konferencji uczestniczyli przedstawiciele Ordynariatu Polowego, w tym Zespołu ds. Misji.

Pomoc humanitarna misjonarzy, personelu medycznego
Jednym z tematów prezentowanych podczas konferencji była pomoc humanitarna  dla dzieci w kontekście służby polskich misjonarzy, misjonarek i współpracujących z nimi wolontariuszy. Zagadnienie to przedstawił Dyrektor Dzieła Ad Gentes ks. prałat dr Zbigniew Sobolewski.

Misjonarze polscy idący z Ewangelią na krańce świata muszą zmierzyć się z problemami ludności, do której zostali posłani. Prelegent wymienił 4 zjawiska z którymi muszą walczyć misjonarze : głód i niedożywienie, brak edukacji dzieci w najbiedniejszych krajach, problem dzieci ofiar wojen i pomoc ofiarom kataklizmów. Skutki tych wszystkich dramatycznych sytuacji  boleśnie dotykają zwłaszcza dzieci, które są bezbronne. Z pomocą idą polscy misjonarze, jak podał ks. dr Zbigniew Sobolewski, w 97 krajach misyjnych pracuje 2065 polskich misjonarzy. 1029, a więc ponad połowa z nich, to zakonnicy. Wśród misjonarzy jest też 661 sióstr zakonnych, 314 kapłanów diecezjalnych oraz 61 osób świeckich. Najwięcej polskich misjonarzy - 840 - pracuje w Afryce, 803 w Ameryce Południowej i Środkowej, 332 w Azji, 71 w Oceanii, 18 w Ameryce Północnej. Najliczniejsi są polscy misjonarze w Brazylii (260), Kamerunie (125) i Argentynie (12).

Posłani do krajów misyjnych tworzą tam wspólnoty kościelne, ale także prowadzą działalność społeczną, charytatywną, medyczną, edukacyjną.

Triady
Triady, tak nazywane są wspólnoty misyjne złożone z trzech ośrodków: kościół, szkoła, szpital. W krajach słabo rozwiniętych często są to jedyne miejsca, gdzie można otrzymać jakąkolwiek pomoc socjalną.

Misja Ad Gentes
Prelegent podzielił się relacją z ostatniej wizyty w Kamerunie, w której uczestniczyli przedstawiciele Komisji KEP ds. Misji. Pomoc świadczona w ośrodkach misyjnych jest jasnym światłem nadziei dla ludzi, których droga do szpitala wynosi czasami 200 km. Misjonarze roztaczają opiekę nad matkami i dziećmi, tworząc szpitale, przychodnie lub zatrudniając choćby pielęgniarkę. Prelegent ks. dr Zbigniew Sobolewski jest dyrektorem dzieła Ad Gentes, przybliżył zebranym zadania tego dzieła. Powstało ono na prośbę papieża Benedykta XVI w roku 2005, działa jako agenda Komisji Episkopatu Polski. Dzieło Ad Gentes świadczy pomoc misjonarzom, którzy przesyłają swoje projekty ewangelizacyjne, charytatywne, medyczne, edukacyjne.

Rocznie realizowanych jest ok. 160 projektów w krajach misyjnych, budowane
 i remontowane są kościoły, kaplice, szkoły, szpitale, przychodnie, budowane są ujęcia wody pitnej.

Klęska głodu „hańbą ludzkości”
Ks. dr Zbigniew Sobolewski mówił dalej o klęsce głodu w kontekście pomocy dzieciom i ich rodzinom. Papieże Jan Paweł II i Benedykt XVI nazwali klęskę głodu „hańbą ludzkości”.

40 mln ludzi rocznie umiera z głodu, 7 mln to dzieci. Miliard ludzi na świecie żyje za mniej niż 1 dolara dziennie a co czwarty człowiek  głoduje. Dyrektor Dzieła Pomocy Ad Gentes mówił o groźnych zjawiskach, narastającym ubóstwie i rozdźwięku między rozwojem krajów na północy i na południu naszego globu. W krajach słabo rozwiniętych sytuacja jest wyjątkowo trudna, niestabilność rządów, korupcja i wyzysk sprawiają, że biedni biednieją a bogaci stają się jeszcze bogatsi. Nie wszyscy mają udział w postępie, jaki dokonuje się we wszystkich dziedzinach życia w krajach rozwiniętych. Misjonarze, misjonarki a także świeccy i wolontariusze idą na krańce świata dając świadectwo miłości bliźniego.

Misjonarze walczą z głodem, świadczą pomoc alimentacyjną, dostarczając żywność, wodę, lekarstwa. Dzieci są objęte szczególną troską, ich niedożywienie odbija się na rozwoju fizycznym i umysłowym. Kobiety ciężarne i noworodki otaczane są opieką, w tym te chore na AIDS. W szkołach, przedszkolach, świetlicach podawane są posiłki, np. siostry Józefitki w Kamerunie zapewniają dzieciom 2 posiłki dziennie. Siostry od Aniołów pracujące na misji w Rwandzie zapewniają mleko w proszku dla noworodków urodzonych przez matki chore na AIDS, co ratuje tym dzieciom życie. Siostry Pallotynki w Rwandzie prowadzą ośrodek dla głodujących dzieci, około 50 miejsc, często dzieci trafiają tu w stanie krytycznym. Cierpienia dzieci i całych rodzin spowodowane są często przez kataklizmy, klęski żywiołowe, trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, susze lub powodzie. Ks. dr Zbigniew Sobolewski wspomniał o wielkiej pomocy misjonarzy i Caritas Polska dla ofiar tsunami w Azji, w roku 2004, przekazano 19 mln zł. dla dzieci ofiar kataklizmu. Jedną z form pomocy jest akcja adopcji na odległość, dzięki której tysiące dzieci otrzymało potrzebną pomoc. Misjonarze  i Caritas Polska odpowiedziały też na potrzeby, w związku z klęską głodu w „rogu Afryki” w 2011 r.

Pomoc dzieciom –ofiarom wojen
Dzieci bywają  ofiarami konfliktów zbrojnych, cierpiąc wraz z całą ludnością cywilną, całe rodziny uciekają, chroniąc się w obozach przejściowych. Lokalne wojny, rebelie, rzezie przynoszą śmierć, strach, głód, choroby. Spieszący z pomocą uchodźcom często narażeni są na ataki rebeliantów. Skutki konfliktów dorosłych ponoszą dzieci i ludność cywilna. W Afryce, często podłoże religijne konfliktów jest tylko pretekstem do rozboju i kradzieży. W placówkach misyjnych ofiary wojen mogą otrzymać wsparcie duchowe i psychologiczne. W Rwandzie dzieci porywane są i zmuszane do współpracy z rebeliantami, są  szkolone na żołnierzy, mają mordować swoich pobratymców. Odmowa współpracy oznacza śmierć. Terapia powrotu do normalnego życia dzieci żołnierzy jest niewyobrażalnie  trudna. W placówkach misyjnych często szukają schronienia wyznawcy innych religii, pomoc misjonarzy ma wymiar humanitarny, czyli obejmujący ludzi potrzebujących. Program duchowy realizowany przez placówki misyjne w Rwandzie ma służyć pojednaniu skonfliktowanych plemion i gojeniu ran.

Szczególnie trudna sytuacja, także dla dzieci i młodzieży ma miejsce w Afryce Środkowej, gdzie od mniej więcej trzech lat panoszą się bandy rebeliantów z koalicji Seleka. Z trudem budowane placówki misyjne, szkoły, sierocińce, szpitale są atakowane, okradane przez członków tych ugrupowań. Polscy misjonarze nie skorzystali z propozycji opuszczenia placówek i ewakuowania się z kraju, w którym każdego dnia narażają życie. Choć często są bezsilni wobec agresji i napadów, pragną pozostać z potrzebującymi do końca. Ks. Zbigniew Sobolewski wspomniał, że w tym kraju, w październiku został porwany polski misjonarz
 ks. Mateusz Dziedzic, który podczas kontaktów telefonicznych poprosi o dalszą wytrwałą modlitwę za niego i pozostałych 20 zakładników.

Edukacja dzieci inwestycją na przyszłość
Choć np. w Afryce dzieci maja zapewnione konstytucyjnie prawo do nauki, to w rzeczywistość jest zupełnie inna. Na przykład w odwiedzanym niedawno przez przedstawicieli Komisji ds. Misji KEP Kamerunie, do szkoły podstawowej uczęszcza ok. 60% dzieci i w dodatku nieregularnie, spowodowane jest to biedą i brakiem dostatecznej infrastruktury. Przedszkola, szkoły, warsztaty zawodowe prowadzone przez misjonarzy dają dzieciom i młodzieży szansę na lepszą przyszłość i wyjście z kręgu beznadziei. W niektórych krajach Afryki w szkołach państwowych uczy się po 110 dzieci w klasie, nauka nie może być na wysokim poziomie, gdy większość rodzin nie stać na bardzo drogie podręczniki. Pomoc misjonarzy jest bardzo cenna. Dzieci i młodzież zdobywając wykształcenie i zawód mają lepsze perspektywy na przyszłość. W placówkach misyjnych poziom nauczania jest wysoki, tworzone są też kursy i warsztaty zawodowe, aby młodzi mogli jak najszybciej zdobyć zawód. Dzieło Ad Gentes pomaga realizować projekty zgłoszone przez misjonarzy m.in. zakup podręczników, remont i budowę przedszkoli, szkół, świetlic, domów dziecka, budowę warsztatów. Dla zdolnej młodzieży fundowane są stypendia, aby mogła kontynuować naukę na wyższych szczeblach edukacji.

Pomoc dzieciom ulicy
Prowadzący spotkanie ks. dr Zbigniew Sobolewski zwrócił uwagę na jeszcze jedno hańbiące zjawisko handlu dziećmi przez zorganizowane grupy przestępcze. Porywane dzieci wykorzystywane są jako dawcy narządów.

Ośrodki prowadzone przez misjonarzy prowadzą domy dziennego pobytu, świetlice, gdzie mogą znaleźć pomoc dzieci ulicy. Porzucone, osierocone dzieci żyją
 w miejskich dżunglach, w świecie bezprawia, często już uzależnione od narkotyków, są szczególnie narażone na wykorzystywanie przez grupy przestępcze.

Dzieci pomagają dzieciom
Warto podkreślić zaangażowanie polskich dzieci w pomoc dla rówieśników z innych kontynentów. Jak mówił prelegent dzięki różnego rodzaju akcjom małych polskich pomocników misjonarzy, w ciągu ostatnich dwóch lat zebrano środki na pomoc dla ośrodka w Republice Demokratycznej Konga, gdzie ss. Salwatorianki zapewniają opiekę 700 dzieciom. Jest to tylko jeden z wielu przykładów pomocy, w którą angażują się polskie dzieci z myślą o rówieśnikach z krajów misyjnych.

Humanitarna pomoc misjonarzy obejmuje też dzieci niewidome (ss. Franciszkanki), niepełnosprawne, chore na przewlekłe i nieuleczalne lub zakaźne choroby. W Afryce 60% struktur opieki zdrowotnej i medycznej zorganizowana jest przez Kościół Katolicki, przez parafie, zakony i obejmuje wszystkich chorych bez względu na wyznanie.

Misjonarze organizują pomoc medyczną ale także uczą zasad higieny, prawidłowego odżywiania, co w dalszej perspektywie może zapobiegać rozprzestrzenianiu się epidemii groźnych chorób, epidemii, których tak się wszyscy boimy. Często misjonarze muszą walczyć z zabobonami i przesądami. W niektórych kulturach dzieci niewidome lub albinosi są wyrzucane poza nawias społeczeństwa i rodziny- jako przeklęte i tym samym skazane na pewną śmierć.

Czy warto pomagać?
Na zakończenie spotkania ks. dr Zbigniew Sobolewski przytoczył pytanie, z którym wszyscy się spotykamy.
Czy warto pomagać ? czy nie jest to utrwalanie nędzy?
 Przyczyny biedy, zacofania nie są do końca wyeliminowane, podkreślił prelegent. Nie zawsze ludzie sami są odpowiedzialni za nędzę, w której żyją. Nie do końca jesteśmy kowalami własnego losu. Obowiązek miłości bliźniego spoczywa jednak na nas. Oby więcej było pomagających niż zadających pytanie, czy warto?

Maria Koziarska

ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 13/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;