Czwartek, 17 sierpień 2017 r.
Anity, Elizy, Mirona
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Fundamentem wiedzy jest bojaźń Boża, wiedza świętego jest inteligencją.

Księga Przysłów
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2014-06-03
Dwumiesięcznik „Kombonianie” o sytuacji dzieci i młodzieży w Afryce (Danuta Berezowska)

Międzynarodowy Dzień Dziecka – 1 czerwca obchodzony jest na całym świece bardzo różnorodnie, w zależności od kulturowości i obyczajów danego kraju, ale pod jednym względem zgadzamy się wszyscy; tego dnia pragniemy nasze dzieci szczególnie uhonorować, pokazać, jak ważne są dla nas i jak bardzo je kochamy. Ale czy są na świecie dzieci, które zapomniały że jest taki dzień w roku? Takich dzieci jest bardzo dużo, dzieci te zapomniały nawet, że wogóle są dziećmi. Co dzień ocierają się o śmierć, przemoc, nienawiść, nie rozumieją dlaczego muszą uciekać, dlaczego są głodne? Dwumiesięczny Katolicki Informator Misyjny KOMBONIANIE (maj-czerwiec 2014) przybliża nam dramat najmłodszych, opisując miejsca, w których kombonianie pełnią posługę jako misjonarze.

Ostatnie miesiące obfitują w konflikty m.in. w Pd. Sudanie, Republice Środkowoafrykańskiej, Nigerii, Syrii, a ostatnio – na Ukrainie. Wydarzenia na świecie, gdzieś daleko i te blisko nas, przypominają nam, że nic nie jest dane na zawsze, ani zdrowie, ani pokój, ani żadne dobra materialne. Wszystko to możemy utracić w jednej chwili. O Krzysztof Zębik, redaktor naczelny wymienionego dwumiesięcznika wprowadza nas w klimat dramatu i traumy, o której do końca życia nie zapomni żaden człowiek, a szczególnie dziecko. Ci, co nie zdążą uciec są napadani, uprowadzani czasem dla okupu. Ostatnio pojawiła się bulwersująca wiadomość o porwaniu 14 kwietnia ponad 300 dziewcząt z liceum w Nigerii. Za tym porwaniem stoi islamskie ugrupowanie Boko Haram, które dąży do ustanowienia w północnych rejonach tego kraju muzułmańskiego państwa wyznaniowego. To samo ugrupowanie na początku maja w miejscowości Warabe porwało 8 dziewczynek w wieku 12-15 lat. Dziewczynki te są wykorzystywane do noszenia bagaży, gotowania, a wiele z nich zmuszanych jest do zamążpójścia.

Niedawno obchodziliśmy Światowy Dzień Uchodźcy i Migranta. Po raz kolejny pochyliliśmy się nad losem tych, którzy musieli w strachu opuszczać cały swój dobytek i szukać schronienia w miejscu nieznanym, obcym. Czy będą w stanie rozpocząć nowe życie w obcym kraju, bez znajomości języka i bez zapewnionych podstawowych środków do egzystencji?

Republika Środkowoafrykańska jest dzisiaj krajem bez pewnej przyszłości, pogrążonym w głębokim kryzysie społecznym i politycznym, etnicznym i religijnym. Na terenie jednej z parafii prowadzonej przez kombonianów działa szkoła, w której trzech nauczycieli uczy 450 uczniów. Większość ludzi zjada posiłek ledwie raz dziennie. Na obszarach wiejskich ludzie muszą dotrzeć do ośrodka zdrowia przemierzając pieszo 40 km, gdzie i tak nie zakupią lekarstw, bo po prostu ich nie stać. Ludzie żyją w poczuciu absolutnego porzucenia, dlatego też – kiedy pojawia się uzbrojona grupa, która obiecuje rozwiązanie ich kłopotów – bez problemu zasilają jej szeregi - pisze w swoim artykule kombonianin Jose Carlos Rodrigues. Arcybiskup miasta Bangi w Republice Środkowoafrykańskiej - Dieudonne Nzapalainga, wyświęcony niedawno, bo w czerwcu 20012 roku zdążył już wiele zrobić dla pojednania i pokoju w tym kraju. Utworzył międzynarodową grupę na rzecz pokoju i stanął na jej czele wraz z pastorem Nicolasem Guerekoyame, zwierzchnikiem Kościołów ewangelickich oraz z Kobine Layamą – wielkim imamem Bangi. Ostatnio zaangażował się w organizację szkoleń dla mediatorów.

Jednak w dalszym ciągu rebelianci Seleki (prawie wszyscy muzułmanie) – docierają do wiosek lub dzielnic i w ciągu kilku miesięcy narzucają swoją dominację. Kradną, gwałcą kobiety i uprowadzają dzieci i młodzież. Ofiary ich działań to przede wszystkim chrześcijanie. Wojna na tle religijnym w tym kraju trwa, w kraju gdzie chrześcijanie stanowią 66 % społeczeństwa, a muzułmanie 15%. Arcybiskup osobiście odwiedza wysiedleńców oraz inne ofiary konfliktu i jest świadomy, że pomimo wszelkich wysiłków na rzecz pokoju tylko zdecydowana interwencja międzynarodowa może zapobiec „dalszej powolnej śmierci” Republiki Środkowoafrykańskiej i jej zanurzaniu się w anarchii. Konflikt pozostawia głębokie rany, które będzie musiało leczyć wiele pokoleń, a zwierzchnicy religijni, muszą pomóc ludziom się pojednać – tak twierdzi Arcybuskup, a na pytanie, czy sam nie obawia się rebeliantów – odpowiada, że oczekuje ich z pełnym spokojem.

O. Wojciech Chwaliszewski opowiada o swoim misyjnym działaniu w Demokratycznej Republice Konga, w diecezji Bondo, oddalonej 300 km od Republiki Środkowoafrykańskiej i niedalekiej odległości od Sudanu. Tereny te od wielu lat są areną nieustannych walk. Kombonianin dzieli się spostrzeżeniami na temat życia w tym kraju, opowiada jak sam doświadczył przemocy i został okradziony. Przeżycie to przybliżyło go do ludzi wykorzystywanych przez rebeliantów. Wszelkiego rodzaju milicje, wojsko i policja, czyli ci którzy powinni chronić bezbronnych, ci wszyscy wykorzystują słabszych. Słabość i bezbronność tych ludzi musi być ich siłą jednocześnie, bo za każdym razem trzeba się podnieść i walczyć z przeciwnościami losu. Choć kombonianie w tym kraju, po latach misjonowania mogą pochwalić się efektami swojej działalności w postaci wybudowanych szkół, dróg, mostów, placówka misyjna kombonianów jest namiastką szpitala, to też jest czas na właściwe duszpasterstwo, które odbywa się w licznych kaplicach. Po Mszy św. odbywają się spotkania z parafianami. Jest to forma - jedyna zresztą - terapii, bo ludzie wreszcie mają poczucie, że są dla kogoś ważni, mogą powiedzieć o swoich troskach. Szczególnie dzieci mają możliwość poskarżenia się. Jedno z tych dzieci mówi, że wydaje mu się, że nikomu na nim nie zależy, że za każdym razem, kiedy dostarczają jedzenie, ludzie się o nie biją, dlatego rzadko kiedy je. Ten głos może być głosem wszystkich dzieci. Wszystkie dzieci krzywdzone czują tak samo.

Inną formą krzywdzenia dzieci jest wykorzystywanie ich do niewolniczej pracy na plantacjach. Wielokrotnie zastanawiamy się jak to możliwe, że banany transportowane z odległych krańców świata (Ekwador, Kostaryka, Kolumbia) są tańsze od rodzimych jabłek? Większość dzieci na plantacjach rozpoczyna pracę w wieku 10-11 lat, dźwigają ciężary przekraczające ich możliwości, muszą zrezygnować ze szkoły. Banany są szczególnie podatne na różne choroby i szkodniki, dlatego dokonuje się oprysków plantacji nawet 50 razy w roku. W krajach rozwiniętych średnio zużywa się 2,7 kg pestycydów na 1 hektar uprawy bananów, a np. na plantacjach w Kostaryce 44 kg. Często też stosują środki dawno zabronione w krajach rozwiniętych. Podczas oprysków żaden z robotników, ani tym bardziej dzieci nie są ubrane w odzież ochronną, dlatego też według światowego Funduszu Ochrony Przyrody popadają na nowotwory wywołane częstym kontaktem z pestycydami. Dodatkowo, niektóre plantacje np. w Kolumbii znajdują się pod kontrolą grup partyzanckich, które z zysków z handlu bananami finansują walki.

O. Maciej Miąsik - kombonianin opisuje nielegalną uprawę liści koki w Peru i przetwarzania ich w kokainę, i jak ona bezpośrednio wpływa na życie miejscowych rolników, dla których uprawa ta jest jedynym środkiem utrzymania. Dostępność narkotyków sprawia, że gwałtownie wzrasta jej spożycie, szczególnie wśród uczniów.

Międzynarodowa konwencja o prawach dziecka (
ang. Convention on the Rights of the Child) została przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 20 listopada1989 r. Jest to dokument obowiązujący w niemal wszystkich państwach świata - liczba ratyfikacji (maj 2010) wynosi 193(z wyjątkiem Somalii i USA). W konwencji o prawach dziecka zostały spisane wszystkie prawa dziecka a dodatkowo 25 maja 2000 roku rozszerzono możliwy zakres ochronny konwencji poprzez uchwalenie do niej dwóch protokołów dodatkowych: w sprawie udziału dzieci w konfliktach zbrojnych i w sprawie handlu dziećmi, dziecięcej prostytucji i dziecięcej pornografii.

Na stronie wewnętrznej okładki wydawnictwa zacytowane są Prawa dziecka w oparciu o konwencję o Prawach dziecka. Jednym z tych praw jest to, że: każde dziecko ma ma prawo do poziomu życia odpowiadającego jego rozwojowi fizycznemu, psychicznemu, duchownemu, moralnemu i społecznemu. W żadnym z wyżej napisanych artykułów prawo to nie zostało spełnione.

Święty Jan Paweł II mówił: „nie możemy być szczęśliwi inaczej, jak tylko wszyscy razem, nigdy zaś jedni kosztem drugich”. Dlatego też potrzeba ludzi odważnych, aby zmienić tę sytuację i aby wszyscy mogli żyć w pokoju, nie tworzyć nowych konfliktów tylko zażegnywać stare. Jest to logiczne, i proste, i sprawiedliwe, tylko dlaczego ciągle niemożliwe do wykonania?

opr. Danuta Berezowska
na podst. Misjonarze Kombonianie (3)122 Maj-Czerwiec 2014

ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 13/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;