Wtorek, 17 październik 2017 r.
Antonii, Ignacego, Wiktora
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Powierzcie Bogu wszystkie wasze zmartwienia, a On zatroszczy się o was.

Św. Piotr Apostoł
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2013-01-24
Święty nie wywiesza białej flagi. Św. Franciszek Salezy – patron dziennikarzy katolickich (E. Szmigielska-Jezierska)

90. lat temu  Papież Pius XI ustanowił św. Franciszka Salezego Patronem dziennikarzy katolickich. Święty Franciszek Salezy, którego wspominamy 24 stycznia, bronił wiary Kościoła rzymsko-katolickiego w czasach kontrreformacji. Ewangelizował, w porę i nie w porę, jak zalecał św. Paweł. Nawet na płotach. To równie dobra forma docierania ze słowem Bożym do ludzi, jak dzisiejsze bilboardy. Na tych udoskonalonych współczesnych płotach więcej dziś jednak miejsca na treści bluźniercze i deklaracje ateistyczne w rodzaju: Boga nie ma, czy też: Nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę. Jak by wiarę można było zredukować do moralności. Dziś ten niezłomny apologeta chrześcijaństwa, który działał w przestrzeni publicznej, pewnie musiałby się tłumaczyć przed sądem nie tylko z powodu „braku tolerancji”… Tak bowiem w głównych mediach interpretuje się dziś proklamowanie prawdy zgodnej z Ewangelią. A prawda krzyża Chrystusowego - jak się wmawia czytelnikom, słuchaczom i widzom od dłuższego czasu - „rani uczucia” niewierzących czy wierzących we wszystko …oprócz Boga wcielonego – Jezusa Chrystusa, jedynego Zbawiciela człowieka.

 Święty Franciszek Salezy, patron dziennikarzy katolickich ,mimo szykan i ataków, nie składał broni. Bo święci to żołnierze Chrystusa z pierwszej linii frontu. I mimo porażek nie wywieszają białej flagi ani nie dezerterują z pola walki. Walki „z grzechem swej duszy”, o osobistą świętość, czyli więź z Chrystusem przede wszystkim, a następnie z walki o ratowanie innych. Bo święci byli bożymi strategami wyobraźni miłosierdzia.   

I przywołany tu św. Franciszek Salezy i inni godni swojego Mistrza to przecież nie jakieś fruwające metr nad ziemią odczłowieczone istoty. Tak niedościgłe w swej doskonałości , że trudno nam, grzesznikom, się z nimi spotkać w realu, bo porażą nas prądem sztucznej aureoli. Świętość realizuje się w konkretnej ziemskiej rzeczywistości, którą trzeba przyjąć , rozpoznać i odczytać jako plan zbawienia wpisany w konkretne życie.

Patron dziennikarzy św. Franciszek Salezy, wśród trudów, niepojętych dla „letnich w wierze”, próbował odzyskać dla Chrystusa tych, którzy odeszli z Kościoła i przeszli na kalwinizm. Przełęczami szwajcarskich Alp, na wysokości, bywało, 4 tys. m, docierał do zagród wieśniaków. Ten świetnie wykształcony kapłan potrafił nawiązywać kontakt z prostymi ludźmi, którym wyjaśniał prawdy wiary. Obdarzał ich ciepłym humorem, czym zjednywał sobie słuchaczy. Przy pomocy łaski sakramentalnej, przez lata pracy nad sobą ,opanował swój z natury porywczy charakter.

 – „Więcej much się złapie na kroplę miodu aniżeli na całą beczkę octu" – to była jego recepta na otwieranie ludzkich serc i umysłów dla Chrystusa. Potrafił jednak w   swoim słynnym dziele „Filotea”  używać dosadnych porównań, gdy w grę wchodziły ‘’sprawy Boże spec znaczenia”. Tytułowa „Filotea – miłująca Boga” – jest imieniem każdego, kto chce dążyć do doskonałości i świętości. Dziś nagminną praktyką mediów goniących za sensacją jest osądzanie ludzi przed udowodnieniem winy, zniesławianie. To kategoria grzechów ciężkich przeciw ósmemu przykazaniu. Św. Franciszek udzielał bardzo cennych rad, kiedy i jak zniesławiony ma prawo się bronić. Podążającym świadomie drogą świętości - gdy dotykała ich próba odebrania dobrej sławy z powodu dążenia do Boga - radził: “nie przeszkadzajmy psom na księżyc szczekać”. Jego duchowe rady dla świeckich dotyczące sakramentu pojednania, są i dziś bezcenną pomocą w dobrej spowiedzi. O zasadach walki duchowej pisał językiem niezwykle obrazowym: „Życie duchowe to delikatna roślinka. Sięga swoimi korzeniami dna naszego serca, jednak łatwo ją zaniedbać lub zniechęcić się do jej pielęgnacji, szczególnie, gdy nasze środowisko temu nie sprzyja. Bez względu na to, w którym momencie życia nastąpiło nawrócenie, warto je kontynuować. Bez względu na to, jak bardzo upadamy lub jak niewielki wydaje się nam nasz duchowy postęp – walczmy nadal”.

 Tylko prawdziwi świadkowie Chrystusa , tak jak patron dziennikarzy katolickich, potrafią całym sobą pokazywać, a nie zasłaniać Chrystusa. Czy może więc dziwić, że nawrócił kilka tysięcy „braci odłączonych”?..

 Święty wojownik walczy bronią ducha i czerpie z duchowej siły Kościoła i jego modlitwy. Nie pręży muskułów, bo wie, że w starciu z przemocą władzy i pieniądza tego świata, tylko „środki ubogie” są najskuteczniejsze. Tak postępuje wikariusz Chrystusa na ziemi, ten „kruchy”, słabego zdrowia papież Benedykt XVI, o którym mówi się, że ma intelekt 12. teologów , a pobożność chłopca, który przystąpił właśnie do I komunii św. Na początku swojego pontyfikatu prosił więc pokornie:  „Módlcie się za mnie, abym nie uciekał strachliwie przed wilkami”.

To ewangeliczne obrazowanie, którym posłużył się ojciec święty, obecne jest w tradycyjnej ikonografii. Na znanym obrazie Stachiewicza Matka Boża Gromniczna odpędza watahę wilków światłem gromnicy – Światłością Świata, którą zrodziła.

Nie ślepa, agresywna siła, lecz głębia wiary i zawierzenia Maryi, która wypełniła wolę Bożą do końca, jest dla wszystkich świętych wszechczasów najpewniejszym drogowskazem na drodze świętości. I gwarancją zwycięstwa. Ileż śladów zawierzenia Bogarodzicy na Jasnej Górze zwycięstwa. Tu nadal posługują kapłani … współcześni rycerze. I to właśnie przed Obliczem Czarnej Madonny usłyszałam ostatnio na nocnym czuwaniu najpiękniejszą sentencję , streszczającą święte kapłaństwo. To rycerz Miłości, która walczy o każdego człowieka aż do końca. Jak św. Franciszek i inni… Boży komandosi, którzy nie wywieszali białej flagi.

Elżbieta Szmigielska - Jezierska

ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 17/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;