Środa, 23 sierpień 2017 r.
Apolinarego, Miły, Róży
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Upiększajmy naszym rodzicom wieczór ich życia tak, jak oni upiększali nasz świt.

N. Tommaseo
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2013-01-04
Dzieciństwo Jezusa z Nazaretu

Tuż przed adwentem do polskich księgarń dotarła trzecia część trylogii Benedykta XVI „Jezus z Nazaretu”. Książka nosi podtytuł „Dzieciństwo”. Stanowi więc dopełnienie dwóch poprzednich, późniejszych chronologicznie części: „Od chrztu w Jordanie do Przemienienia” i „Od wjazdu do Jerozolimy do Zmartwychwstania”. W ostatnim tomie swego dzieła o Jezusie z Nazaretu Papież „opowiada o najbardziej tajemniczym i najmniej znanym okresie Jego życia: narodzeniu i dzieciństwie” (to słowa niemieckiego wydawcy). Istotnie, tajemnica Wcielenia należy do najbardziej zagadkowych i pasjonujących zagadnień w naszej wierze. Nowa książka Benedykta XVI zachęca również do postawienia pytania: czym jest dla chrześcijan Boże Narodzenie?

Nie jest to książka, którą po przeczytaniu można spokojnie odłożyć na półkę. Pytania stawiane przez Benedykta XVI powracają, inspirują, zachęcają do własnych intelektualnych poszukiwań. Objętość książki – niecałe 180 stron – sprawia, że można ją przeczytać w ciągu jednego wieczoru, ale nie zachęcam do tego. Niemal każdy rozdział otwiera pole do pogłębionej refleksji. Wiele z zawartych w książce tez Benedykta XVI powraca i nakłania do osobistego ich rozważenia. Całościowa lektura „Jezusa z Nazaretu” może stanowić znakomitą, rozwijającą i inspirującą lekturę podczas Roku Wiary, do czego gorąco zachęcam.

Warto zwrócić uwagę na język książki. Benedykta XVI nie pisze jej z perspektywy zwierzchnika Kościoła katolickiego lecz przyjaciela-teologa, przyznającego czasem, że sam czuje swą bezradność wobec tajemnic wiary i nie potrafi wszystkiego wytłumaczyć. Nie zgadza się to z obrazem papieża, który dla wiernych jest przysłowiową „alfą i omegą” w kwestiach wiary. Ale może przez taką właśnie postawę Benedykt XVI budzi nasze zaufanie. Jej wyrazem jest choćby takie zdanie ze słowa wstępnego: „Mam nadzieję, że mimo swych ograniczeń ta mała książeczka może dopomóc wielu osobom na ich drodze do Jezusa i z Jezusem”.

Z zaskakującą, inspirującą do pytań precyzją Benedykt XVI próbuje rekonstruować genealogię Jezusa. Jest to o tyle zabieg ciekawy, że niewielu teologów podejmuje ten temat. Także w świadomości wiernych zagadnienie genealogii Jezusa nie funkcjonuje. Benedyktowi XVI nie chodzi jedynie rozpoznanie historycznego pochodzenie Jezusa. Raczej o pokazanie, że z Jego przyjściem na świat, także i my otrzymujemy nowy początek. Nowa era w dziejach świata, nowa genealogia rozpoczyna się z chwilą Jego przyjścia. Zdaniem papieża „Nasz rzeczywisty rodowód stanowi wiara w Jezusa, który daje nam nowe pochodzenie, rodzi nas z «z Boga»”.
W drugim rozdziale swej książki papież rozważa tajemnicę Zwiastowania. Nawiązując do pozdrowienia skierowanego do Maryi przez anioła Gabriela – „Raduj się!”, Benedykt XVI zwraca uwagę, że od tych słów zaczyna się Nowy Testament. Ewangelia jest przecież Dobrą Nowiną, a więc radość jest wpisana w jej głoszenie. W tej logice papież przypomina, że w słowach anioła: „otwarta zostaje droga do narodów świata, obecny jest motyw uniwersalizmu chrześcijańskiego orędzia”. Tego przesłania radości zdaje się we współczesnym świecie brakować.

W części „Dziewicze narodzenie – mit czy rzeczywistość historyczna” Benedykt XVI zwraca uwagę, że źródeł relacji o dziewiczym narodzeniu Jezusa próbowano szukać w historii religii. Dopatrywano się ich szczególnie w opowiadaniach o poczęciu i narodzeniu egipskich faraonów, a także pokrewnych ideach obecnych w starożytnym judaizmie, u Filona z Aleksandrii oraz w „Bukolikach” Wergiliusza.

W rozdziale poświęconym narodzeniu Jezusa Benedykt XVI obszernie wyjaśnia znaczenia i symbolikę: żłobu, pieluszek, obecności wołu, osła. – elementów towarzyszących temu wydarzeniu. Właśnie te fragmenty książki wywołały poruszenie wśród dziennikarzy, recenzentów i internautów, spłycając te fragmenty sprowadzili rozważania Ojca świętego do stwierdzenia: „w betlejemskiej stajence nie było zwierząt”.

W dalszych rozdziałach książki Benedykt XVI rozważa m.in. pojawienie się gwiazdy i przybycie mędrców ze Wschodu. Papież wyjaśnia historyczny i geograficzny kontekst tego wydarzenia. Stara się odpowiedzieć na pytanie kim byli „astrologowie”. Przypomina, że moment koniunkcji planet Jowisza i Saturna w gwiazdozbiorze Ryb, który miała miejsce w latach 7–6 przed narodzeniem Jezusa – uważanych dziś za rzeczywisty czas Jego narodzenia – astronomowie babilońscy mogli obliczyć, wskazać na krainę Judei i nowo narodzonego „króla żydowskiego”. Zdaniem papieża mędrcy reprezentują drogę religii ku Chrystusowi, jak również drogę nauki, która z myślą o Nim przekracza siebie samą. Są oni w pewnym sensie naśladowcami Abrahama (tu znów powrót do genealogii), który na wezwanie Boże rusza w drogę. Na inny sposób są naśladowcami Sokratesa i jego słynnego pytania o większą prawdę od głoszonej przez oficjalną religię. „W tym sensie postacie te są poprzednikami, pionierami, poszukiwaczami prawdy, którzy mają znaczenie dla wszystkich czasów” – pisze Benedykt XVI.

W Epilogu pt. „Dwunastoletni Jezus w świątyni” papież przestrzega przed określaniem Jezusa mianem liberała albo rewolucjonisty, który całkowicie zmienia relację pobożności. „W swej misji synowskiej Jezus rzeczywiście zapoczątkował nową fazę relacji do Boga, w której zainaugurował nowy wymiar stosunków człowieka z Bogiem. Nie był to jednak atak na pobożność Izraela. Wolność Jezusa nie jest wolnością liberała. Jest to wolność Syna i tym samym wolność człowieka autentycznie pobożnego. Jako Syn Jezus przynosi nową wolność, nie jest to jednak niczym nieskrępowana swoboda, lecz wolność Tego, który jest całkowicie zjednoczony z wolą Ojca i który pomaga ludziom żyć w wolności opartej na wewnętrznej jedności z Bogiem” – pisze Benedykt XVI

Na zakończenie książki papież podkreśla, że Jezus jako człowiek nie żyje w abstrakcyjnej wszechwiedzy, lecz jest zakorzeniony w konkretnej historii. „Widać tu więc bardzo jasno, że myślał i uczył się na ludzki sposób. Staje się rzeczywiście widoczne, że jest On prawdziwym człowiekiem i prawdziwym Bogiem – tak jak określa to wiara Kościoła. Tego wzajemnego powiązania nie potrafimy w końcu zdefiniować. Pozostaje to tajemnicą, a mimo to ukazuje się zupełnie konkretnie w krótkiej opowieści o Dwunastoletnim, otwierającej jednocześnie w ten sposób drzwi na całość Jego postaci, o której później opowiadają nam Ewangelie” – kończy Benedykt XVI swoją trylogię o Jezusie.
Wbrew opiniom wspomnianych wcześniej mediów Benedykt XVI swoją książką nie odwołuje Bożego Narodzenia. Przeciwnie, zachęca do tego, by kolejne wspominanie Wcielenia Syna Bożego stanowiło dla nas piękną, pełną dobrych przeżyć i refleksji przygodę.

Benedykt XVI, Jezus z Nazaretu. Dzieciństwo, tłum. Wiesław Szymona OP, Wydawnictwo Znak, Kraków 2012, s. 176.
K. Stępkowski, K. Tomasik


ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 13/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;