Czwartek, 25 maj 2017 r.
Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
O Bogu Był inny. Niepodobny do wszystkiego, co mógł pomyśleć o nim człowiek

Jan Paweł II, Tryptyk Rzymski
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2012-12-23
Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat (Elżbieta Szmigielska-Jezierska)

Bóg otwiera okno

Przy chłopczyku, pozostawionym w krakowskim „Oknie życia”, był list: „Przepraszam. Kocham cię. Mama”. Podkreślmy: pozostawionym a nie porzuconym. Niczym te noworodki, które wyrzucone na śmietnik, jak niepotrzebne, niewygodne rzeczy - nie przeżyły. Decyzja o pozostawieniu w oknie życia na Przybyszewskiego 39 w Krakowie nowonarodzonego dzieciątka to był, być może, najtrudniejszy w życiu wybór, najbardziej dramatyczny akt macierzyńskiej miłości.
Bo miłość nigdy nie zabija nadziei, nie odbiera prawa do przyszłości. Miłość respektuje święte prawo do życia drugiego człowieka, który od momentu poczęcia nie jest naszą własnością, nie jest „zbędnym” przedmiotem, lecz darem i podmiotem życia. I to życia, które ma niepowtarzalną twarz, niepowtarzalny potencjał talentów do odkrycia, niepowtarzalną historię… 
Ks. Grzegorz Wójcik z radomskiej Caritas, gdzie w oknie życia zostawiona została Marysia, jak ją nazwały siostry zakonne, powiedział, że kobiecie, która je przyniosła, należy się podziękowanie, nie potępienie…  
Na każde takie dzieciątko, którego mama, nie chce bądź nie może zapewnić mu opieki, czeka wiele rodzin, które stworzą mu dom.

Okno z herbem Jana Pawła II

Otwarcie okna na życie i położenie tam nowonarodzonego dzieciątka przez anonimową kobietę czy dziewczynę poprzedza nieraz zatrzaśnięcie jakichś drzwi w ich życiu.
Ale przecież zatrzaśnięcie z hukiem bądź zamknięcie jakiegoś etapu w naszym życiu to nie meta z napisem rozpacz. Dopóki żyjemy, jest nadzieja, że Pan Bóg otworzy okno, jak pisał ks. Twardowski. Dla dziecka w nim pozostawionego - już otworzył. Dla zdesperowanej bądź zagubionej mamy - może już za progiem, a może trzeba z ufnością poczekać - też otworzy jakieś okno, z którego rozpościera się widok na niebo.
Miłosierdzie Kościoła Katolickiego wobec maleńkich dzieci, pozbawionych opieki rodzicielskiej, nie narodziło się wraz z otwarciem pierwszego „okna życia” 19 marca 2006 r. Kościół zawsze troszczył się o najmniejszych, opuszczonych i bezbronnych. I nie zmienią tej prawdy przewrotne argumenty czołowych rzeczniczek wojującego feminizmu w Polsce – Pani Magdaleny Środy i Pani Joanny Senyszyn. Feminizm, który zaprzecza samej esencji kobiecości –powołanej do ochrony rodzącego się życia, uśmierca przede wszystkim duchowo kobietę, którą zwiodła ta nieszczęsna ideologia spod znaku gender.
Matką chrześcijańskiego „feminizmu” (łac. femina znaczy kobieta) była, jest i pozostanie Maryja – Ta, która zaufała Bogu do końca i urodziła w ekstremalnych warunkach, jakbyśmy dziś powiedzieli o narodzinach w Betlejem. W Niej najpełniej objawił się „kobiecy geniusz”. Czy ktoś bardziej potrafił przeniknąć i  uszanować kobiecy geniusz niż Jan Paweł II?
To właśnie Jan Paweł II patronuje pierwszemu oknu życia, otwartemu przy ul. Przybyszewskiego 39 przez siostry Nazaretanki w Krakowie.
To papież Jan Paweł II ostrzegał w1991 r. , że współczesna kultura pożądania i użycia jest niebezpieczna , bo eliminuje Boga z życia człowieka, sprowadzając ludzkie szczęście „do tego wszystkiego, co zmysłowe, do tych wszystkich rodzajów pożądania, do tych wszystkich ułatwień w dziedzinie zmysłów, dziedzinie życia seksualnego, dziedzinie używania”.
Jan Paweł II ostrzegał, że człowiek, który w swoim sercu zabija Boga i żyje jakby Go nie było, jest duchowo śmiertelnie chory. Taki człowiek „nie znajdzie dostatecznego hamulca, aby nie zabijać człowieka. Ten ostateczny hamulec jest w Bogu. I ostateczna racja tego, aby człowiek żył, ażeby szanować życie i  ochraniać życie człowieka - jest w Bogu”.(JPII,13.04.1980 r.).

Francuski ksiądz i uratowane dzieci

W starych kościołach można jeszcze do dziś zobaczyć w kruchcie skarbony z napisem „Na podrzutki”. Tak kiedyś określano noworodki zostawiane u progów kościoła. To dowód , że Kościół był miejscem ratunku dla takich dzieci, szansą na ich godne wzrastanie. Na samym Krakowskim Przedmieściu jest ich kilka…
Przypomnę, że najsłynniejszym „Domem Podrzutków” w Warszawie był sierociniec ks. Baudouina. I mam osobiste powody, żeby okazać szacunek i wdzięczność siostrom i zakonnikom, którzy wychowali tu mojego dziadka.
Gabriel Piotr Baudouin ( ur. 1689 r., zm. 10 lutego 1768 w Warszawie) – francuski ksiądz, misjonarz ze Zgromadzenia św. Wincentego á Paulo, profesor filozofii i teologii w  1717 roku zamieszkał przy Kościele św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu (prowadzonym do dziś przez księży Misjonarzy) i założył nieopodal swój pierwszy zakład wychowawczy. Był przede wszystkim opiekunem osieroconych bądź porzuconych dzieci. Ok. 1732 r. kwestował na rzecz Domu dla Podrzutków. Udało mu się kupić kamienicę w Warszawie, gdzie wychowywały się porzucone dzieci i niemowlęta.
Tą działalnością zasłużył sobie na miano „wielkiego jałmużnika Warszawy".
Do dziś przy Nowogrodzkiej funkcjonuje założony przezeń Dom Małych Dzieci im ks. G.P. Baudouina, działający nieprzerwanie od 1732 r.
Tak ośmieszane dziś przez ludzi małej wiary i wiedzy średniowiecze zorganizowało systematyczną pomoc dla dzieci, które miały trudniejszy, bo pozbawiony matczynej opieki, start w życie.
I to w 1198 r. w Rzymie powstało najstarsze zachowane okno życia. Przy szpitalu Santo Spirito in Sassia, założonym z inicjatywy papieża Innocentego III.

Okna zamknięte na paragraf?

Wszyscy ludzie dobrej woli, nie tylko katolicy w Polsce, nie mogli uwierzyć w to, co słyszą. Wysoka komisarz ONZ zwróciła uwagę Unii Europejskiej , że okna życia w Polsce łamią prawo dziecka do wiedzy na temat swoich biologicznych rodziców. I wezwała do ich delegalizacji.
A więc nie liczy się podstawowe prawo, któremu wychodzą naprzeciw „okna życia”, jakim jest uratowanie zagrożonego życia?! Bo urzędnicy ONZ swoim szkiełkiem i okiem wypatrzyli ,że wyższym niż prawo do życia jest prawo dziecka do wiedzy o biologicznych rodzicach? Cóż za przewrotna logika!
Zaprotestował Prymas Polski, abp Jozef Kowalczyk i inni pasterze kościoła katolickiego Protestują obrońcy życia. 16 grudnia 2012 r. w Rzeszowie młodzi ludzie z Fundacji PRO-prawo do życia i Contra in Vitro protestowali przeciw zamykaniu „okien życia”.
Uczestnicy pikiety trzymali prawdziwe okna z napisami "Bronimy Okien Życia" i zdjęciami małych dzieci. Banery informowały przechodniów o oknach życia w Rzeszowie. Były plansze z hasłami antyaborcyjnymi, a na zakończenie uczestnicy udali się pod okno życia w Rzeszowie, aby je jeszcze bardziej zareklamować. - ONZ od dłuższego czasu sprzeciwia się życiu, promując aborcję, antykoncepcję. Ostatnim wymysłem jest likwidacja "okien życia", powiedział m.in. Jacek Kotula Motywują to tym, że dzieci mają prawo do poznania swoich rodziców, a oddając dziecko do "okna życia" ten rodzic traci nad nim niejako kontrolę i nie wie później, co się z nim dzieje, i to dziecko nie wie, kim był jego rodzic, także to jest obłuda tych działaczy ONZ, dlatego że wartość życia jest – naszym zdaniem – najważniejsza, ważniejsza nawet od wartości poznania swoich rodziców. Życie jest najważniejsze. Nie można mówić, że można zabić dziecko, bo ono ma prawo do poznania swoich rodziców – powiedział.
 – Tak promowane ostatnio in vitro, podkreślił organizator rzeszowskiej pikiety, Jacek Kotula, również pozbawia dzieci możliwości poznania biologicznych rodziców .Poza tym tutaj stajemy przed wyborem pomiędzy życiem a śmiercią niechcianego dziecka. Jeśli zamkniemy okna, to większość z tych dzieci może umrzeć. Choćby przez wszystkie lata swojego funkcjonowania okna miały uratować tylko jedno dziecko, to warto je utrzymać, zauważył Kotula.
Na medalu „Sprawiedliwy wśród narodów świata”, widnieje cytat z Talmudu: „Kto ratuje jedno życie , ratuje cały świat.” I ta logika miłosiernej miłości bliska była zawsze wszystkim, którzy mieli Boga w sercu.
- Nawet sto uratowanych dzieci to nic nie znaczy, powiedziała prof. Magdalena Środa, prezentując bezduszną logikę statystyki!
Zdezawuowała w ten sposób ,w kategoriach efektywności i pragmatyki,.- jak się jej wydawało - „kościelną” akcję. Pani Profesor zdezawuowała w ten sposób przede wszystkim swoją ludzką wrażliwość. Fałszywa jest argumentacja, podnoszona przez środowiska reprezentowane przez prof. Magdalenę Środę z UW, że „zamiast łożyć na edukację seksualną i antykoncepcję” – budujemy okna życia. Przemilcza się niewygodny argument , że w krajach „ wyedukowanych seksualnie”, również powstają okna życia, i również dochodzi do dzieciobójstw. W Czechach okien życia jest ok. 30. Nawet w Japonii niedawno powstało okno.

Najważniejsza tożsamość-Boże Stworzenie

Włącza się sygnał alarmowy. W oknie pojawił się oczekiwany z radością maleńki człowiek. Nowe okno na Boży świat niezmierzonych szans i możliwości. Ciepłe i bezpieczne miejsce. Zaraz nadbiegnie siostra zakonna, która umieści je w inkubatorze, zawezwie karetkę pogotowia.  Maleństwo zostanie zwiezione do szpitala, gdzie lekarze specjaliści ocenią jego stan zdrowia.    
Bez zbędnej zwłoki - jak to jest dziś w procedurach adopcyjnych, które wloką się niemiłosiernie, przyprawiając nowonarodzone dzieci o chorobę sierocą - uruchamiane są procedury nadania tożsamości i adopcji. Zdarza się, że matki zostawiają kartki z informacją, jak chciałyby nazwać dziecko.
Dzięki zgodzie sądu na preadopcję – dzieciątko z okna życia może przebywać już w nowej rodzinie.

***

W Polsce jest dziś 50 "okien życia". Uratowało się w nich 44 dzieci. Okno życia w archidiecezji warszawskiej prowadzą siostry Franciszkanki Rodziny Maryi.
"Okno Życia" w diecezji warszawsko-praskiej powstało w marcu 2009 r. Poświęcił je abp Henryk Hoser. Znajduje się w domu generalnym sióstr Loretanek przy ul. Kłopotowskiego 18.
- Dla życia mamy otwierać okna, a nie zamykać drzwi - mówił podczas uroczystości otwarcia okna ordynariusz warszawsko-praski.

***

..nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
kiedy Bóg drzwi zamyka
to otwiera okno

odetchnij

popatrz
spadają z obłoków
małe-wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia.
Ks. Jan Twardowski („Kiedy mówisz”)

Elżbieta Szmigielska - Jezierska

ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 09/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;