Sobota, 19 sierpień 2017 r.
Emilii, Julinana, Konstancji
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Tęsknota - głód bliskości.

Karol Wojtyła ,Odkupienie
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2012-10-26
Dzieło bez półśrodków. O Paulinie Jaricot, która oplotła różańcem świat… (Elżbieta Szmigielska-Jezierska)

Umierała 150. lat temu, 9 stycznia 1862 r., w całkowitym opuszczeniu i zapomnieniu. „Maryjo, moja Matko! Cała jestem Twoja!” – to jej ostatnie słowa. Słowa całkowitego zawierzenia Maryi, tak nam dobrze znane z dewizy pontyfikatu Jana Pawła II. Choć był czas, że o modlitwę prosili ją święci ( m.in. Jan Maria Vianney) ,biskupi, kardynałowie, przełożeni zakonni. Ale tak jak ewangeliczne ziarno, które wpadło w glebę i obumarło, dzieła je życia owocują  dziś coraz obficiej. I choć prześmiewcy uczynili z kółek różańcowych ulubiony motyw tanich żartów, to przecież „armia dobrych mocy”, która tworzy „Żywy Różaniec”, oplata świat modlitwą, której moc duchową i ratunkową odkrywają nawet wczorajsi prześmiewcy. W Internecie coraz więcej młodych ludzi tworzy grupy modlitewne zjednoczone modlitwą różańcową w przeróżnych życiowych i wspólnotowych intencjach. Czy może to jeszcze kogoś dziwić? A jednak… to zdziwienie, może stać się początkiem zdrowej autorefleksji. Bo to przecież żywotna dynamika Bożych dzieł, budowanych bez półśrodków. - „Nienasycone pragnienie poznania Boga i ogromna potrzeba, by kochać, kazały mi pragnąć także działania na Jego chwałę. Chciałam dołożyć moją cegiełkę do chwały Kościoła”- wyznała Sługa Boża Paulina Jaricot.

Niech żyje bal?..

Brylowała na ówczesnych salonach. Wzbudzała zachwyt w męskich oczach. Urodziwa, modna szesnastolatka zadawała szyku paryskimi strojami na balach w Lyonie. „Lubiła imprezować”- tak podsumowaliby krótko jej dzisiejsi rówieśnicy. Przechwalała się nawet - jak to wśród nastolatek bywa , że co miesiąc potrafi zawrócić w głowie nowemu adoratorowi. - „Mówią mi, że jestem piękna. Trzeba byłoby być martwą lub chorą, aby nie doznawać wszystkich pochlebstw" - mówiła. Nic nowego…
Jak łatwo zagubiona młodzież łyka pochlebstwa, które nigdy nie są bezinteresowne. Nie odróżnia bowiem pochlebstw od dobrego słowa, które nie zawsze jest tak samoprzylepne i słodkie, ale za to pochodzi od osób, które bezinteresownie troszczą się o szczęście młodych ludzi. Miłość prawdziwa nigdy nie jest przesłodzona, ale zawsze bezinteresowna. Głębsze poznanie siebie, uczciwa autorefleksja możliwe są tylko w Bożym świetle. Dlatego, gdy francuska nastolatka z XIX wieku doznała już łaski nawrócenia, potrafiła pokornie wyznać: - „Urodziłam się z żywą wyobraźnią, powierzchowną umysłowością, porywczym i leniwym charakterem… w niczym nie umiałam zachować umiaru” – napisała o sobie po latach Paulina Maria Jaricot.
Czy ktoś zna nas lepiej niż sam Bóg, który wybiera klucz do zamkniętego ludzkiego serca w najlepszym momencie życia, a w dodatku pasujący idealnie? Czy ktoś zna skuteczniejszą Pośredniczkę łaski nawrócenia niż Maryja ?
 Ten motylek, skaczący z kwiatka na kwiatek, siedemnastoletnia Paulina, córka bogatego producenta jedwabiu z Lyonu, spotyka w swoim młodym życiu jezuitę o. J. Wurtza. Jego kazanie o próżności do tego stopnia zaniepokoiło sumienie Pauliny, że poszła do zakrystii: - Cóż to jest próżność, ojcze? – zapytała… Czasem jedno spojrzenie, bez zbytecznych słów potrafi przeorać sumienie człowieka tak, że zacznie w nim kiełkować Dobra Nowina. To się właśnie przydarzyło siedemnastoletniej Paulinie. Takie właśnie spojrzenie zakonnika skierowało kroki młodej dziewczyny w stronę konfesjonału …
 Boże Narodzenie 1816 roku – to data jej duchowego przebudzenia i radykalnej zmiany w stylu życia. W kaplicy na wzgórzu Fourviere, przed obliczem Czarnej Madonny, Paulina składa ślub czystości.
Piękne stroje zamienia na skromną odzież ,jaką noszą robotnice zatrudnione w fabryce ojca. Ewangelizuje z zapałem w tym środowisku. Wspomaga chorych i ubogich, opuszczone dzieci. – „Postawiłam wszystko na jedną kartę, bo gdybym tego nie robiła, niczego bym nie osiągnęła. Żeby utrzymać się w tym postanowieniu, nie mogłam stosować półśrodków” – pisała. Jakże ten radykalizm jest bliski wrażliwości młodych ludzi , którzy tak dobrze wychwytują wszelką letniość, rozmydlanie i „ściemnianie”. „Najważniejsze to głosić Chrystusa” – ewangelizacyjne credo Pauliny to przecież wciąż aktualny motyw główny każdej ewangelizacji, łączenie z tą, do której papież Benedykt XVI przywiązuje taką wagę w „Roku Wiary”. Tak jak zagrożona antykatolickim ateizmem XIX wieczna Francja, tak świat XXI wieku, który usuwa krzyż sprzed oczu, serca, refleksji egzystencjalnej, zabija bezbronnych, chorych i nienarodzonych, woła o miłość Chrystusa. Tylko ta jest większa niż najgorszy ludzki grzech, który przemienia człowieka, Boże stworzenie - w bezwzględną bestię o skamieniałym sercu.
Błogosławiony Jan Paweł II mówił o Paulinie Jaricot : „W obliczu potrzeb duchowych naszych czasów wszyscy chrześcijanie są powołani do rzeczywistego zaangażowania się na rzecz Królestwa Bożego z tym zapałem, jaki od początku ożywiał dziewczynę Paulinę Jaricot - promotorkę Dzieła Rozkrzewiania Wiary. Jej świetlany przykład dodaje odwagi Kościołowi w szerzeniu z coraz większym zaangażowaniem orędzia Chrystusa w świecie".

Uratować świat

 Dobrze wiedziała, że świat, który żyje bez Boga, zginie. Nie ustawała więc w modlitwie, by iść za wskazaniami, które Duch św. wskazywał jej jako nowe wyzwania. Miała po ojcu talenty organizacyjne, więc je wykorzystywała w dziele ewangelizacji. Pomoc misjonarzom uznała za priorytet.
- „Szukałam pomocy u Boga. (…) Dana mi została jasna wizja tego planu”: dziesięć osób, z których każda znajduje następną dziesiątkę, i tak dalej – 1 sou (przysłowiowa złotówka) tygodniowo od jednej osoby”. Tak powstaje struktura Dzieła Rozkrzewiania Wiary, późniejszego Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary.
 I tu spotykają ją pierwsze upokorzenia. Dzieło rośnie, ale jego twórczyni zostaje zmarginalizowana. Nie zaproszono jej nawet na zebranie założycielskie. Zapada na zdrowiu. Ale i to doświadczenie odczytuje w Bożym świetle: „Bóg poprzez dolegliwości fizyczne chce położyć kamień na tym grobowcu, jakby zabezpieczając w ten sposób zredukowanie mojej woli do Jego”. O. Wurtz zaleca jej odosobnienie. Te trzy lata swego rodzaju „pustyni” zaowocują doświadczeniem wielkiej siły modlitwy w jej życiu: „Gdybym nie została odsunięta od tej działalności (…), nigdy bym nie zrozumiała siły i potrzeby modlitwy”.
Oddanie Matce Bożej sprawia, że odkrywa duchową moc modlitwy różańcowej, która w ówczesnej Francji została już nieco zaniedbana. Z natchnienia Ducha świętego rodzi się myśl nieustannej modlitwy różańcowej – powstaje dzieło „Żywego Różańca”. Paulina Jaricot ma wówczas 27 lat. Róże różańcowe złożone są z piętnastu osób , z których każda zobowiązana jest do codziennego rozważenia jednej dziesiątki różańca. „Podczas gdy ktoś zobowiązany do uczczenia tajemnicy Wcielenia Syna Bożego prosi o cnotę pokory dla grzesznika, za którego modli się cała piętnastka, ktoś inny, komu przypada rozmyślanie nad misterium śmierci Zbawiciela, prosi dla tego samego grzesznika o żal za grzechy, jeszcze inny – o ducha pokuty (…). I tak wszyscy członkowie, mając udział w dziele nawracania grzesznika, cieszą się wspólnie z jego powrotu. Takie zjednoczenie serc w jedności tajemnic daje różańcowi szczególną moc w nawracaniu grzeszników” - wykłada Paulina ideę świadomej odpowiedzialności chrześcijan za zbawienie świata.
„Żywy Różaniec” już w 1862 r. w samej Francji liczy ponad dwa miliony członków. Rodzina różańcowa wspiera modlitwą i ofiarą również misje na świecie. Są świadomymi swojego miejsca w świecie chrześcijanami, którzy doceniają również znaczenie formacyjne wydawnictw i prasy katolickiej, które rozprowadzają.
„Stajemy się zjednoczeni w modlitwie ze wszystkimi ludźmi świata” – pisze założycielka o członkach w Szwajcarii, Austrii, we Włoszech, Anglii, Ameryce, a nawet w Indiach.

Siła złego na jedną?

„Wydaje mi się, że zło, które przeżera społeczeństwo, należy obnażyć i coś mi nakazuje szukać środków, aby temu złu zaradzić”, zapisuje w swoich licznych pismach i listach. Niczym  za linę ratunkową chwyta za różaniec we wspólnocie rodziny różańcowej. Obnażanie zła , czyli nazywanie go po imieniu, nigdy nie zostaje bez odpowiedzi sług ciemności.
„Dlaczego uczynili jej tyle złego?” – zapyta po stu latach od jej śmierci papież Jan XXIII ,który ogłosił Paulinę Jaricot Sługą Bożą. Zdradzili ją nawet najbliżsi współpracownicy z Dzieła Rozkrzewiania Wiary. Papież Leon XIII nie zawaha się nazwać „haniebną zdradą” sytuację , która doprowadziła ją do utraty całego majątku.  Przeznaczyła go bowiem na wielkie dzieło ratowania ludzi zagrożonych społecznie - duży kompleks przemysłowy na terenach bogatych w rudę miedzi. Znalazła w tym dziele wsparcie wielkich ludzi Kościoła. m.in. proboszcza z Ars, Jana Marii Vianneya,  kard. Henry Newmana czy papieża Piusa IX ( wszyscy wyniesieni na ołtarze).
Oszczercy nie oszczędzili jej nawet zniesławienia; przypisując kłamliwie nieuczciwość i oszustwa.  Ostatnie lata życia spędza w skrajnej nędzy. Heroizm świętości Pauliny Jaricot swoje apogeum osiąga w modlitwie za prześladowców:
„Mój Boże, wybacz im i obdarz ich błogosławieństwem na miarę cierpień, jakie mi zadają”. „Ci, którzy są mi nieprzychylni, sądzą, że dobrze czynią, dlatego nie obrażają Ciebie, Panie”. „Jeżeli moje krzywdy są jakimikolwiek zasługami, to niech oni będą pierwszymi, którzy zbiorą tego owoce na swoje zbawienie, jak również szczęście doczesne”.
Gdy umarła - w jej rzeczach osobistych znaleziono karteczkę: „Kochałam Jezusa Chrystusa ponad wszystko na ziemi i z miłości ku Niemu bardziej niż samą siebie kochałam wszystkich, którzy byli obciążeni pracą lub cierpieniem”.

***

Ogólnopolski Dzień Dziękczynienia za życie i dzieła Sługi Bożej Pauliny Jaricot, założycielki Żywego Różańca, był obchodzony 25 października br. W tym roku mija 150. rocznica jej śmierci. Papież Jan XXIII ogłosił ją Sługą Bożą 25 lutego 1963 r.

Elżbieta Szmigielska - Jezierska

ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 13/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;