Wtorek, 17 październik 2017 r.
Antonii, Ignacego, Wiktora
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Powierzcie Bogu wszystkie wasze zmartwienia, a On zatroszczy się o was.

Św. Piotr Apostoł
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2012-05-04
Obraz polskiej duszy
Nieznany obraz „Hołd składany Matce Boskiej Królowej Polski”, inspirowany ślubami Króla Jana Kazimierza, pędzlem Matejki i piórem Sienkiewicza

To obraz tak niezwykły i tak esencjonalnie polski, jak ślady miłości do Matki Bożej, zapisane w polskiej historii, literaturze i kulturze. A więc w polskiej duszy. Namalował go rodowity lwowiak Stanisław Batowski Kaczor (1866-1946) w 1930 roku dla Kościoła św. Walentego w Kałuszu( obecnie Ukraina). Poświęcony został 3 maja 1932 r. Królowa Polski na obrazie ukazuje swojego boskiego Syna przedstawicielom wszystkich stanów Rzeczypospolitej. A oni zginają kolana, w pokorze i czci, przed boskim i królewskim majestatem, ofiarowując to, co każdy z nich ma najlepszego. Powojenna peregrynacja tego obrazu z Kałusza do Gryfina, w zachodniopomorskie – to też zapis powojennych losów Polaków z Kresów II Rzeczypospolitej. Matka i Królowa poszła tam, gdzie nowy dom znalazło wiele Jej dzieci. Ostatni przedwojenny proboszcz z Kałusza ks. Jan Palica w 1946 r. przewiózł obraz z Kałusza (Ukraina) do Gryfina ( zachodniopomorskie).

Niepodległość ducha

 - Tutaj zawsze byliśmy wolni – mówił na Jasnej Górze, u stóp Królowej Polski, największy z rodu Polaków, błogosławiony Jan Paweł II. Duchowy dziedzic Prymasa Wyszyńskiego i Prymasa Hlonda, wierny duchowemu zapisowi polskiej duszy, przypominał nam wciąż, gdzie szukać odnawialnej siły trwania przy Chrystusie. Przy Sercu Jego Matki. Jakże bezbłędnie odczytał rytm Jej serca Sługa Boży kard. Wyszyński, gdy w więziennej opresji wymodlił Śluby Jasnogórskie Narodu Polskiego. Tylko Ona, wsłuchana w rytm Serca Syna, potrafi tak nastroić serca dzieci, by potrafiły odczytać duchowy zapis przeszłości dla przyszłości. Uwięziony Prymas Wyszyński usłyszał najwyraźniej rytm serca klęczącego w Katedrze Lwowskiej Króla Jana Kazimierza, który 1 kwietnia 1556 r. w imieniu narodu ślubował Maryi. Taka komunikacja ponad czasem i przestrzenią nie ma sobie równej; żadne najnowsze wynalazki teleinformatyczne jej nie zastąpią( chociaż mogą wspomóc). Bo to Boża komunikacja, a Maryja jest najdoskonalszym „Światłowodem”.

 Czy długie godziny, jakie spędził rodowity lwowiak Stanisław Batowski przy konserwacji obrazu Pani Łaskawej w Katedrze Lwowskiej zaowocowały powstaniem obrazu dla kałuszyńskiej parafii?
 Wszak przed obrazem „Pani Łaskawej” w katedrze lwowskiej król Jan Kazimierz złożył śluby i obrał Maryję Królową państw swoich, czyli Rzeczpospolitej po szwedzkim „potopie” i wyznał Jej padłszy na kolana przed świętym obliczem :” Wielka Boga Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico. Ja, Jan Kazimierz, za zmiłowaniem Syna Twojego, Króla królów, a Pana mojego i Twoim miłosierdziem król, do Najświętszych stóp Twoich przypadłszy, Ciebie dziś za Patronkę moją i za Królową państw moich obieram”.Czy może przed oczyma duszy artysty przewijały się wtedy sceny z obrazu Jana Matejki, na którym król Jan Kazimierz klęczy i ślubuje swojej i swoich poddanych Królowej.
Stanisław Batowski ukochał malarstwo historyczne i sceny batalistyczne z okresu walk o niepodległość. Zajmował się przecież malarstwem ściennym i projektował witraże do katedry łacińskiej we Lwowie, takie jak m.in. obrona Lwowa przez św. Jana z Dukli .
Czy to przypadek, że Maryja Królowa Polski na obrazie Batowskiego ma twarz świętej i mądrej Królowej Jadwigi z obrazu Jana Matejki, którą na ołtarze wyniósł dziś Błogosławiony Jan Paweł II?
 Czy możliwy byłby taki kształt obrazu, gdyby nie praca lwowskiego malarza nad cyklem kartonów i ilustracji do „Trylogii” H. Sienkiewicza i znajomość twórczości pisarza o światowej sławie i talencie? Docenianego przez największych znawców literatury ( spoza Polski !) A tak dziś marginalizowanego i postponowanego we własnej Ojczyźnie, że zbrakło dlań dziś dostatecznej ilości miejsca w nauczaniu literatury polskiej w szkole średniej?

 Stanisław Batowski, malarz zakorzeniony w polskiej historii, kulturze i literaturze czyli w polskim dziedzictwie duchowym, malował to, „co mu w duszy grało” . A grało najczystszą nutą miłości, wiernej „Bogu Honorowi i Ojczyźnie”.

Był z pokolenia świadków odzyskanej i znów zagrożonej Niepodległości Polski. Dlatego wiedział, że wolność to dar, ale i zadanie, które wciąż trzeba aktualizować. Przy sercu Maryi – naszej Królowej.
Tak jak wiedzieli Jej wielcy Czciciele - Błogosławieni Jan Paweł II i Sługa Boży Kardynał Wyszyński.

Królowa Nieba i ziemi

Maryja na Obrazie Batowskiego jest pełna królewskiego majestatu. Jej przedstawienie; szaty ( XIV – XV w.) korona i oblicze nawiązują wyraźnie do Matejkowskich wizerunków świętej królowej - Pani na Wawelu, św. Jadwigi. U Jej stóp klęczy duchowny, husarz oraz rolnik i górnik. Królowa odbiera hołd i zawierzenie stanów polskich. Jej wzrok spoczywa jednak nie tylko na osobach obecnych na obrazie .- Matka Boża spogląda daleko, na następne polskie zawierzenia i zawierzenia całego świata w swoim opracowaniu- Twarz Matki Bożej wygląda, jakby za chwilę miała płakać. Smutno nam, że Ją ciągle zasmucamy.

Ten smutek, który maluje się na obliczu naszej Królowej, ma przecież swój konkretny powód. Czy zrobiliśmy rzetelnie swój narodowy rachunek sumienia? Czy wypełniliśmy śluby narodu złożone u Jej stóp przez Króla Kazimierza i Prymasa Wyszyńskiego?

Centralna postać obrazu, Maryja, wychodzi ze świetlistych kręgów, które obejmują również modlący się u Jej stóp lud Boży. Nimby za głową Maryi to najbardziej świetlisty punkt, oddzielony kręgiem, z którego wychodzą 24 promienie przedzielone 12 gwiazdami.

To wyraźne nawiązanie do słów św. Jana Apostoła, do apokaliptycznej wizji Niewiasty – „obleczonej w słońce”. A któż jest bardziej przepełniony Bogiem niż Ona – łaski pełna, promieniejąca Światłem z wysoka ? Nad głową Niewiasty „wieniec z gwiazd dwunastu”.

W opisie apokaliptycznej Niewiasty jest również „księżyc pod Jej stopami”. Rolę „młodego lub starego księżyca” może pełnić sierp trzymany w ręku rolnika, który by dopełnił na obrazie całości apokaliptycznej wizji.

Głowę Maryi spowija welon. W starożytności zarówno poganie, jak i Żydzi, zasłaniali sobie głowę albo twarz, powodowani głęboką czcią okazywaną rzeczom świętym, bądź obawą przed śmiercią w wypadku ujrzenia oblicza Boga, bądź żałobą pokutną. Obyczaj dawnych wieków nakazywał, aby kobieta, zwłaszcza gdy pojawiała się w miejscach publicznych, zakrywała głowę.

Cała postać Królowej Polski okryta jest błękitnym płaszczem zdobionym girlandami pereł układających się w znak ryby ( greckie Ichtis). Błękit maryjnego płaszcza to symbol nieba, a ryba jest starożytnym znakiem, po którym rozpoznawali się wyznawcy Chrystusa. Perły na płaszczu nawiązują do ewangelicznej przypowieści o odnalezionej perle – bezcennym skarbie. Ten skarb to królestwo Boże, dla którego należy oddać wszystko.

Dzieciątko wychylone ku ludziom

Postać Dzieciątka Jezus na obrazie Stanisława Batowskiego wyraźne nawiązuje do obrazu Jana Matejki „Matka Boska z Dzieciątkiem, św. Leonardem i św. Joanną”. Jednak kompozycja wskazuje na inspiracje obrazem Matki Boskiej Łaskawej z katedry Lwowskiej. Tej samej, przed która ślubował król Jan Kazimierz.

Podczas gdy z postaci Maryi bije królewski majestat, Dzieciątko, które podtrzymuje Ona prawym ramieniem, jest bardzo „dynamiczne”. Sprawia wrażenie jakby chciało zejść ku modlącym się ludziom. Rozłożone rączki wyraźnie zamierzają objąć osobę (rolnik) u podstawy obrazu.

Dlaczego Dzieciątko jest tak wyraźnie skoncentrowane na modlącym się rolniku? Odpowiedz może przynieść Ewangelia o Narodzeniu Pańskim. To przecież pasterze byli pierwszymi, którzy oddali pokłon wyczekiwanemu Mesjaszowi. Widoczny na ramieniu rolnika snop zboża może również nawiązywać do betlejemskiej szopy. A przede wszystkim jako owoc „pracy rąk ludzkich” jest zapowiedzią – Chleba Eucharystycznego. A więc Męki i Zmartwychwstania Syna Bożego.

Z tej relacji rolnika Dzieciątka i Maryi  na obrazie można odczytać szczególnie „ożywiony” dialog modlitewny. Palec wskazujący rolnika skierowany jest na sierp. Może jest to forma modlitwy wstawienniczej? Rolnik wskazuje jakby tym palcem na sprawy ludzi modlących się przed obrazem. Ale te sierp w rękach chłopskich to nie tylko narzędzie pracy , ale jak wiemy z historii Polski , także „oręż” podobnie jak kosa. Kosy postawione na sztorc oznaczały w rękach chłopskich gotowość do obrony Rzeczypospolitej.

Rolnik ( włościanin, kmieć, chłop)na obrazie Batowskiego to postać ciekawa i bardzo symboliczna. Pierwsza najbardziej oczywista interpretacja to taka, że przynosi on Maryi płody ziemi, czyli jest tym, który żywi naród.  Ale ten dar to także podziękowanie Bogu za owoc ziemi i pracy rąk ludzkich - czyli dożynki. Jest jednak możliwa druga i bardziej interesująca interpretacja, związana z historią wojny polsko-szwedzkiej, czyli „Potopem” i ślubami króla Jan Kazimierza. Snop zboża jest godłem rodowym Wazów. W herbie Rzeczpospolitej z tego okresu znajdował się on w samym centrum. Chłop niosący snopek jest zatem także symbolem uratowania w czasach „Potopu” panowania króla Jana Kazimierza. Sienkiewiczowska scena uratowania króla przez górali z pewnością znana była malarzowi, autorowi ilustracji do „Potopu” Henryka Sienkiewicza. W ślubach przed lwowską Panią Łaskawą Król Jan Kazimierz wspomniał przecież na los kmieci : „Skoro zaś z wielką serca mego żałością wyraźnie widzę, że za jęki i ucisk kmieci spadły w tym siedmioleciu na Królestwo moje z rąk Syna Twojego, sprawiedliwego Sędziego, plagi: powietrza, wojny i innych nieszczęść, przyrzekam ponadto i ślubuję, że po nastaniu pokoju wraz ze wszystkimi stanami wszelkich będę używał środków, aby lud Królestwa mego od niesprawiedliwych ciężarów i ucisków wyzwolić”.

Głęboki ukłon Husarza…

W grupie osób składających hołd Królowej Polski zwraca uwagę swoją postawą husarz, reprezentujący szlachtę, rycerstwo, żołnierzy, obrońców ojczyzny. Tylko on na obrazie Batowskiego składa tak głęboki pokłon Maryi. Jego wzrok jest skierowany na tarczę z herbami, co oznacza szczególną troskę i odpowiedzialność tego stanu w Rzeczpospolitej za ojczyznę. W lewej ręce, „towarzysz pancerny” trzyma tarczę – oznaczającą gotowość do obrony Rzeczypospolitej. Prawa ręka husarza spoczywa na piersi i dodatkowo podkreśla głęboki pokłon. Może jednak być również wyrazem aktu pokuty (bicie się w piersi) za niewierności i winy oraz grzechy popełnione wobec ojczyzny. Jeżeli zatem również przyjmiemy, że tarcza husarza zawiera 5 herbów, to możemy tam odnaleźć wymienione przez króla niektóre prowincje tworzące ówczesną Rzeczpospolitą. Stanisław Batowski oczywiście malując obraz przed II wojna światową nawiązał bezpośrednio do swoich czasów, czyli do II Rzeczypospolitej, dlatego umieścił Orła Białego w koronie wg wzoru z 1927 roku. Herby na tarczy oraz symboliczne jej oparcie przez husarza o postać Maryi Królowej Polski jest wskazaniem na śluby królewskie.(„ Twojej osobliwej opiece i obronie polecam”).Postać husarza wyraźnie nawiązuje do obrazu Jan Matejki śluby lwowskie Jana Kazimierza. U Matejki dominującą i centralną postacią jest klęczący na jednym kolanie Stefan Czarniecki, natomiast na tym obrazie towarzysz pancerny (można przez analogię śmiało domniemywać, że należy on do dywizji Stefana Czarnieckiego) odziany w pancerz i czerwony szaty zdecydowanie kontrastuje z niebieskim płaszczem Maryi.

 W dziejach naszego oręża dominował etos rycerski wyrażający gotowość do obrony Rzeczypospolitej przed ekspansją i agresją przeciwników z różnych stron. Polskie rycerstwo wspomagała Ta, która dana był ku obronie – na puklerzach polscy rycerze nosili ryngrafy z Jej wizerunkiem. Husarz Batowskiego więc to przede wszystkim obrońca – ma tylko tarczę i zbroję. Pas husarza , związany z rytuałem pasowania na rycerza, oznacza postępowanie wg kodeksu rycerskiego. Żołnierze przymocowywali do pasa miecz. Pas okuty metalem i zawieszona na nim odznaka należy do wyposażenia i stanowi znak rozpoznawczy żołnierza oraz jest symbolem służby. Pas jest oznaką bojową żołnierza. Złoty pas może oznaczać miłość do ojczyzny i gotowość poprzez zdyscyplinowanie (przepasanie) do jej obrony.

Nawrócony robotnik?

Górnik (robotnik) w lewej dłoni trzyma topkę soli, a prawą czyni znak krzyża świętego. Od średniowiecza górnicy tworzyli odrębny stan z własnymi przywilejami nadanymi im przez króla Kazimierza Wielkiego. Górnik dobrze pasuje do sytuacji społecznej i problemów z przełomu XIX i XX wieku. Górnik rozpoczynający modlitwę znakiem krzyża świętego może wyrażać nawrócenie tego środowiska. Pamiętamy przecież, ze to proletariat w tym czasie był pod wpływem agitacji bezbożnego bolszewizmu...
Topka soli w ręku górnika nie jest przypadkowa. Sole potasowe w Kałuszu odkryto na początku XIX w. podczas pogłębiania szybu w kopalni istniejącej tu od dawnych czasów. Już w 1469r. salina była w stanie czynnym stanowiąc własność Państwa.
Górnik ofiarowuje Maryi (jego wzrok jest zwrócony na Matkę Boską) „plon” swojej pracy, czyli topkę soli (słupek soli w kształcie stożka ze ściętym wierzchołkiem i z oznaczoną wagą około 2 kg). W geście ofiarowania zawarte jest także pełne ufności oddanie się w opiekę Bogu. W znaku krzyża świętego czynionym przez górnika, ręka jest już skierowana ku wyznaniu Syna Bożego.
Na obrazie jest jeszcze jedna postać – to duchowny…
Może to kaznodzieja króla Jana Kazimierza – jezuita ks. Wojciech Cieciszowski?
Pamiętamy, zwłaszcza w Roku Piotra Skargi, jak rolę odegrał poprzednik ks. Cieciszowskiego u boku Króla Zygmunta III Wazy.
A tak postać kapelana królewskiego przedstawiał w „Ogniem i mieczem” Henryk Sienkiewicz: „Wtem przyniesiono posiłek, a zarazem wszedł ksiądz Cieciszowski, kaznodzieja królewski. Rozstąpili mu się dygnitarze, bo był to ksiądz wielce uczony, poważany i słowo jego prawie więcej jeszcze znaczyło u króla niż kanclerskie, a z ambony wypowiadał, bywało, takie rzeczy, których i na sejmie nie bardzo kto śmiał poruszyć”.
Kapłan na obrazie Batowskiego zatopiony jest w adoracji Maryi i Dzieciątka. Jego dłonie złożone do modlitwy…
Może wypraszają właśnie nawrócenie dla nas wszystkich?

 Elżbieta Szmigielska - Jezierska
ks. Jan Zalewski

ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 17/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;