Wtorek, 28 marzec 2017 r.
Anieli, Kasrota, Soni
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Przyjaźń jest najsłodszą słodyczą tej ziemi.

Św. Augustyn
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Polecamy
2011-01-12
Na fundamencie Krzyża: Muzeum Ordynariatu Polowego (Elżbieta Szmigielska-Jezierska)

„Przedziwne są wyroki Opatrzności, a my ich najczęściej nie rozumiemy” – zapisał w swoim duchowym pamiętniku młody kapłan męczennik z Dachau Ks. Wincenty Frelichowski.

Te refleksje świętego, które uczą mądrości bezcennej, towarzyszyły mi podczas zwiedzania otwartego niedawno Muzeum Ordynariatu Polowego WP.
Dzięki uprzejmości Pani Patrycji, która wystąpiła w roli mojego cicerone, miałam okazję kontemplować ten depozyt pamięci. Każdy przedmiot w tym niezwykłym muzeum bowiem to niemal relikwia, znak sacrum – najwyższej ofiary za nas i dla nas. Ofiary Krzyża…
Gdy 15 lutego 2010 roku pani Bojarska przekazywała w Katedrze Polowej na ręce Biskupa Tadeusza Płoskiego krzyżyk, pamiątkę rodzinną, dar od Prymasa Wyszyńskiego, do powstającego Muzeum Ordynariatu, nikt się nie spodziewał, że Krzyż stanie się kluczem, który otworzy nową przestrzeń pamięci o tragedii smoleńskiej w tym miejscu. Półmrok sali, w której oglądamy nadpalone kartki kazania „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi”, które śp. Biskup Tadeusz miał wygłosić 10 kwietnia w Katyniu, gdzie kapłańskie szaty noszą ślady krwi i ziemi… Tego obrazu z serca, sumienia i pamięci nikt już nie zdoła nam wymazać. W tej sali głęboka cisza i bezgłośna modlitwa jest jedyną możliwą reakcją. To nie są już tylko eksponaty muzealne, zwykłe przedmioty. Tak jak pierścień biskupi, jego znak identyfikacyjny, znak nierozerwalnej więzi z Chrystusem. Gdy zobaczyłam ten pierścień ze śladami smoleńskiej ziemi zaraz po tej tragedii, uświadomiłam sobie z niesłychanym bólem, że biskupia ręka, która tylekroć nas błogosławiła…
Dlatego tak mi żal tej pięknej tradycji, która odchodzi w przeszłość - całowania Biskupa w pierścień. Gest tak zafałszowany przez postmodernistyczną mentalność, która niszczy nieodwracalnie poczucie i wyczucie sacrum. Pomniejszając Boga, ubóstwia człowieka.
To nie jest żaden gest serwilistycznej, przesadnej uniżoności wobec konkretnego człowieka, ale uwielbienie Chrystusa w tym znaku, który zaślubił wybraną przez siebie osobę. W tej religijnej wrażliwości zostało wychowane moje pokolenie i wielu z nas jest przywiązanych do tej formy szacunku wobec Kapłaństwa Chrystusowego.
Jest jeszcze jeden wymowny znak w tym Muzeum, którego nie można minąć, do którego nie można odwrócić się plecami – nieusuwalny, bo on tam, w tych zagruzowanych podziemiach czekał na odkrycie. To wielki Krzyż z figurą Chrystusa. Krzyż pamięci o misji pijarów, którzy wznosili pierwszy kościół w tym miejscu. To przecież tutaj, wśród nich, wzrastał w świętości czyli hartował w uciskach i przeciwnościach bł. O. Stanisław Papczyński. Przyszły założyciel Księży Marianów tu spowiadał przyszłego papieża , a potem już na Marymoncie – Króla Jana III Sobieskiego. Kapelan rycerstwa spod Wiednia.
Figura Chrystusa, omodlona pijarską modlitwą, przetrwała w podziemiach kościoła na Długiej, choć rosyjski car, w ramach represji po powstaniu styczniowym, ukazem zakazał - czyli dokonał kasaty zakonu. Ten Krzyż, ten Chrystus przetrwał nawet niemieckie bombardowanie szpitala w czasie Powstania Warszawskiego 20 sierpnia 1944 r.
Ile cierpień, ile łez, jęków i modlitwy rannych i umierających tu powstańców warszawskich splotło się już nierozerwalnie z tym Chrystusem i Jego Krzyżem?
Boża Opatrzność pisze historię tego muzeum.
Naszym zdumionym oczom ukazuje się ukryty tu Jej podpis.

 Elżbieta Szmigielska - Jezierska
ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 05/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;