Wtorek, 17 październik 2017 r.
Antonii, Ignacego, Wiktora
wyszukaj na stronie:   
You need to upgrade your Flash Player This is replaced by the Flash content.
Powierzcie Bogu wszystkie wasze zmartwienia, a On zatroszczy się o was.

Św. Piotr Apostoł
1% podatku dla Caritas Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ORDYNARIAT POLOWY WP na FACEBOOK
Opracowania
2017-04-04
Jubileusz 300-lecia koronacji obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej (ks. płk w st. spocz. K. Tuszyński)

W opracowaniu zostaną przedstawione wydarzenia sprzed 300  lat: (1) Przygotowania i przebieg koronacji obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej; (2) Powstanie nowożytnej masonerii. 

1. Zwyczaj ozdabiania koronami obrazów i figur, zwłaszcza maryjnych, znany był w Kościele już we wczesnym średniowieczu. W XVII w. kapituła św. Piotra w Watykanie ustaliła reguły starania o pozwolenie na koronację oraz jej rytuał. Do początków XVIII w. ceremonie takie miały miejsce jedynie w Watykanie i na terenie Italii.

Po raz pierwszy na ziemiach polskich uroczysta koronacja miała miejsce 8 września 1717 r. na Jasnej Górze. Kolejne odbyły się w następnym roku w Trokach i w r. 1723 w Kodniu.

Te doniosłe fakty miały swoje ideowe źródła w przypisywanej Maryi już od epoki jagiellońskiej godności królewskiej, także w odniesieniu do Królestwa Polskiego. Idea ta wiązała się szczególnie z sanktuarium jasnogórskim, czego odbiciem może być długoszowy zapis w „Liber beneficiorum” tytułujący Matkę Boską Jasnogórską „najdostojniejszą Królową świata i naszą”. Obrona Jasnej Góry podczas najazdu  szwedzkiego i związane z nią uroczyste śluby króla Jana Kazimierza pogłębiły tę świadomość i dały jej publiczny wyraz w trzykrotnym powtórzeniu wezwania „Regina Regni Poloniae”, które zaintonował towarzyszący królowi nuncjusz papieski Piotr Vidoni.

Decyzję o pierwszej na ziemiach polskich koronacji podjął papież Klemens XI dzięki wstawiennictwu nuncjusza apostolskiego w Polsce, Hieronima Grimaldiego, który miał też osobiście nałożyć korony. Po papieskiej decyzji gospodarze Jasnej Góry, zdając sobie sprawę z wyjątkowości tego wydarzenia, rozpoczęli intensywne przygotowania do uroczystości. Prowincjał paulinów, o. Konstanty Moszyński, rozesłał do wszystkich klasztorów paulińskich list zawiadamiający o koronacji. Podobny list do polskich diecezji wysłał także bp chełmski Krzysztof Szembek, którego nuncjusz upoważnił do ukoronowania jasnogórskiego obrazu. Powierzenie tej zaszczytnej funkcji biskupowi chełmskiemu wiązało się zapewne z faktem, że na terenie tej diecezji znajdował się zamek bełzki, skąd obraz Matki Bożej trafił na Jasną Górę. Przyszły koronator jasnogórskiego obrazu wyjaśnił w liście motyw koronacji, zachęcił do licznego w niej udziału oraz poinformował o udzielonych przez papieża odpustach dla uczestników uroczystości.

W ramach przygotowań paulini zadbali o wystrój zewnętrzny sanktuarium. Zbudowano łuki triumfalne, których ornamentyka podkreślała królewskie atrybuty Maryi oraz obrazowała dzieje jasnogórskiego wizerunku, zgromadzono zapas amunicji, przygotowano sztuczne ognie a spodziewając się wielu pielgrzymów, których nie pomieszczą mury forteczne, zbudowano obszerny drewniany budynek przystosowany do sprawowania obrzędów liturgicznych. Dla uświetnienia nabożeństw zaproszono najbardziej znanych kaznodziejów oraz kapele muzyczne z Warszawy, Krakowa i Wrocławia.

6 września bp Krzysztof Szembek, przy wtórze salw armatnich, śpiewie hymnu „Te Deum laudamus” i akompaniamencie orkiestr, odbył uroczysty ingres na Jasną Górę a wieczorem odprawiono nieszpory rozpoczynające uroczystość koronacji.

Dniem koronacji był 8 września 1717 r. W święto Narodzenia Matki Bożej jeszcze przed świtem przeniesiono obraz jasnogórski z kaplicy do kościoła i umieszczono pod drogocennym baldachimem, darem biskupa wrocławskiego. Około godziny ósmej do Sali Rycerskiej przybył biskup koronator wraz biskupem wileńskim Konstantynem Brzozowskim i sufraganem poznańskim Piotrem Tarło, w asyście opatów, infułatów, przedstawicieli stanów Rzeczypospolitej w osobach wojewodów kijowskiego Stefana Leszczyńskiego, kijowskiego Jana Potockiego, lubelskiego Adama Tarły, sieradzkiego Jana Koniecpolskiego i kanclerza Królestwa Jana Szembeka oraz ojców i braci paulinów z prowincjałem i przeorem na czele. Odczytano dekret Kapituły Watykańskiej i pismo nuncjusza delegujące bpa Krzysztofa Szembeka do dokonania aktu koronacji obrazu. Biskup koronator wyraził wdzięczność Bogu za ten zaszczyt i podkreślił, że ten dzień jest jasnym promieniem wśród wielu bolesnych doświadczeń polskiej codzienności: „Wielu pragnęło ujrzeć Królową Polski w koronie, jest to dzień wybrany z tysiąca innych, dzień który dał nam Pan”. Podkreślił też rolę paulinów, którzy jakby żywa korona stoją na straży Królowej Korony Polskiej. Po podpisaniu dokumentów potwierdzających przekazanie papieskich koron, zebrani przy śpiewie „Magnificat” wyruszyli z procesją na wały i przy wtórze salw armatnich dotarli do kościoła. Bp Krzysztof Szembek zbliżył się do ołtarza, gdzie ustawiony był cudowny Obraz  i nałożył koronę Maryi i Dzieciątku. Następnie pobłogosławił zebranych i zaintonował pieśń „Ave Maris Stella” śpiewaną przez zebranych na przemian z orkiestrą.

Bezpośrednio po koronacji odprawiono przypadającą na tę porę dnia liturgię godzin, po niej rozpoczęła się Msza św. Głoszący kazanie o. Atanazy Kierśnicki, kaznodzieja królewski, nazwał Maryję Jasnogórską Polską Monarchinią. Przywołał prywatne objawienie swego współbrata zakonnego, w którym Matka Boża życzyła sobie, by nazywać Ją Królową Polski. Wskazał też na trwający wiele stuleci zwyczaj szukania u Jasnogórskiej Pani pomocy w trudnościach, jakie przeżywała ojczyzna: „Tu zawsze szukały głównej rady, tak w boju, jak i pokoju sarmackie korony na głowę Ludwików, Jagiellonów, Zygmuntów, Władysławów, Kazimierzów, Michałów, Augustów, wolnych głów i głosów włożone”. Wyraził też nadzieję, że po rządami Królowej ustąpią nieszczęścia a rodacy będą mieli więcej powodów radości.

Po przerwie na posiłek, podczas którego wzniesiono toasty za papieża, króla i koronatora, goście zgromadzili się w jednej z sal klasztoru, by przysłuchiwać się dysputom teologicznym. Teksty dysput zostały wydrukowane uprzednio w jasnogórskiej drukarni i każdy z obecnych otrzymał oprawny egzemplarz.

Kolejnym punktem uroczystości były nieszpory odprawione pod przewodnictwem bpa Szembeka. W kazaniu wygłosonym przez o. Tomasza Srebrnickiego, rektora krakowskiego kolegium jezuitów, zebrani usłyszeli, że Polska czekała na ten moment od 1382 r. – czyli od momentu pojawienia się obrazu na Jasnej Górze. Tym bardziej teraz mamy powód do radości, której nie powinny osłabiać codzienne problemy. Kaznodzieja wskazał na Maryję jako wzór do naśladowania dla władców, gdyż ona najpierw była Służebnicą Pańską, a dopiero potem Królową. Postępowaniem władców ziemskich często kieruje kaprys, natomiast Maryja spieszy na pomoc w każdej potrzebie. Trzeba więc oddać Jej serca, a Ona za ten szczery dar odpłaci koroną wiecznego szczęścia.

Po nieszporach przy śpiewie Litanii Loretańskiej ukoronowany obraz przeniesiono procesjonalnie do kaplicy, na jego stałe miejsce. Uroczystość zakończyło odśpiewanie „Te Deum laudamus”, modlitwa dziękczynna i błogosławieństwo udzielone przez bpa Krzysztofa Szembeka.

Uroczystości związane z koronacją nie ograniczały się tylko do dnia 8 września 1717 r. ale trwały przez oktawę: od 7 do 15 września, kiedy to rzesze pielgrzymów uczestniczyły w licznych nabożeństwach. Wygłoszono wtedy szereg kazań, w których kaznodzieje podkreślali królewską funkcję Maryi w narodzie polskim i zachęcali do pobożnych praktyk religijnych. O. Dionizy Chełstowski w kazaniu wygłoszonym na zakończenie oktawy zachęcał do refleksji nad teologicznym i narodowym wymiarem koronacji: „bo z koroną na głowę swoją wzięła z afektem swoim uciemiężoną całą Polskę. Przybyło ozdoby głowie Jej najświętszej, albo też przybyło większego starania, częstszych o nas myśli i większej przychylności; bo cokolwiek Matka Najświętsza do tego czasu całej Polsce świadczyła, czyniła to z politowania pospolitego jako „universalis Mater” wszystkich upadających; a teraz koronę biorąc, niby wkłada na się obligację, że w każdej toni, w każdym złym razie i potrzebie królewską pomoc, da radę i protekcję”. Inny z kaznodziejów, o. Dominik Frydrychowicz, prosił: „Błogosław Nieśmiertelny Królu Chwały i Matce Twojej, żeby Jej honor na tym miejscu nie ustawał aż do skończenia świata. Błogosław nas wiernych stróżów i klientów, których sobie sama do boku przybrać raczyła, aż do skończenia świata. Błogosław wszystek lud za honor Twój i Twojej Matki zgromadzony, aż do skończenia świata”.

Uroczystości koronacyjne miały zasięg ogólnopolski i uczestniczyli w nich przedstawiciele wszystkich stanów. Naoczny świadek wydarzeń, jasnogórski kronikarz notując, że w tych dniach w sanktuarium jasnogórskim odprawiono 3.252 Msze św. i rozdano 148.300 Komunii św. puentuje relację słowami: „Jakaż była pobożność ludu, uniesienie, podziw, wzdychania i łzy wielkiej radości – z trudem mogę to opowiadać”.

Rangę obchodów 300. rocznicy koronacji podkreśliły uchwały Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej ustanawiające rok 2017 Rokiem Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. W podjętej 15 grudnia 2016 r. przez Sejm uchwale czytamy: „Uroczystość koronacyjna zjednoczyła wszystkie stany i była ogólnonarodową manifestacją wiary. Akt uznający Maryję Królową polski stał się punktem odniesienia dla zrywów narodowych, kształtowania się wolności oraz nadziei na duchowe odrodzenie. Wizerunek Bogarodzicy na Jasnej Górze – otaczany czcią od ponad 600 lat – jest jednym z najważniejszych religijnych i materialnych skarbów narodowych. Jasna Góra, jako duchowa stolica Polski stanowi główny ośrodek tego kultu i pielgrzymowania na ziemi polskiej. Sejm RP, przekonany o szczególnym znaczeniu kultu maryjnego dla naszej Ojczyzny - nie tylko w aspekcie religijnym, ale i społecznym, patriotycznym oraz kulturowym – ustanawia rok 2017 Rokiem 300-lecia Koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej”. Podjęta 4 listopada 2016 r. uchwała Senatu RP, przywołująca podobne argumenty przemawiające za doniosłą rangą rocznicy, w konkluzji wyraża przekonanie, że „ustanowienie z tej okazji roku 2017 Rokiem Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, Królowej Korony Polskiej, będzie znaczącym wkładem w propagowanie patriotycznej i religijnej tradycji Rzeczypospolitej, będzie lekcją polskiego dziedzictwa, w szczególności dla młodego pokolenia”.


2.
W tymże samym roku 1717 doszło do połączenia czterech masońskich lóż londyńskich w Wielką Lożę Londynu, co uważane jest za początek zorganizowanej w sposób nowoczesny masonerii. Struktury masońskie funkcjonujące przed tą datą zwykło się nazywać masonerią operatywną, związaną z budową katedr, kościołów zakonnych, mostów, warownych zamków i pałaców, natomiast po roku 1717 rozwinęła się masoneria zwana spekulatywną.

Sami masoni wywodzą niekiedy swoje stowarzyszenie z mitycznego królestwa Atlantydy, starożytnej Asyrii, starożytnego Egiptu albo od wielkiego budowniczego świątyni w Jerozolimie Hirama lub od Zakonu Templariuszy. Na poparcie tych hipotez nie ma żadnych dowodów.
Opierając się na źródłach historycznych, należy stwierdzić, że organizacje wolnomularskie powstały w średniowieczu. Bractwa te skupiały wysoko wykwalifikowanych twórców monumentalnych budowli, a ich umiejętności architektoniczno-budowlane były wysoko cenione.

Fachowa wiedza wolnomularzy podlegała monopolizacji od wczesnego średniowiecza do początków oświecenia. Istniał zakaz utrwalania jej na piśmie, posługiwano się wyłącznie przekazem ustnym w zamkniętym gronie, co sprzyjało pewnej tajemniczości i niedostępności.

W średniowieczu wolnomularze zrzeszeni w grupy zawodowe budowniczych byli ściśle związani z Kościołem Katolickim. Z własnej inicjatywy tworzyli stowarzyszenia o charakterze religijnym w postaci bractw kościelnych. Bractwa te według panującego wówczas zwyczaju obierały sobie za patrona jednego ze świętych. Wolnomularze średniowieczni za patrona wybrali sobie św. Jana Chrzciciela. Swoje święto obchodzili 24 czerwca w dzień narodzin św. Jana Chrzciciela. Drugą datą uroczystą stał się dzień 27 grudnia, dzień narodzin św. Jana Apostoła. Obie daty zbiegły się z kalendarzowymi zmianami pór roku, co jeszcze bardziej wpłynęło na tajemniczość bractw wolnomularzy.

Placówki organizacyjne i miejsca zebrań średniowiecznych wolnomularzy nazywano lożami lub strzechami. W lożach starsi mistrzowie sztuki architektoniczno-budowlanej dzielili się swoją profesjonalną wiedzą z uczniami ustnie, aby niepowołani nie weszli w posiadanie owej wiedzy. Tajemna wiedza architektoniczno-budowlana była wykładana za pomocą symboli i formuł obrzędowych, ponieważ taka metoda przekazu przyczyniała się do bezbłędnego jej zapamiętania przez uczniów. Ten specyficzny i rutynowy rodzaj nauczania zawodu dokonywał się etapami i stopniowo. Adept przechodził trzy stopnie wtajemniczenia: ucznia, czeladnika i mistrza. Ceremoniał nadania poszczególnych stopni odbywał się na uroczystych zebraniach loży w obrębie ściśle określonych obrzędów i wymagał dokładnie ustalonych zachowań.

Członkowie lóż mogli się przemieszczać bez żadnych problemów po całej Europie na podstawie przywilejów nadanych im przez władców świeckich i duchownych. Posiadali pewne własne tajne znaki czy symbole, dzięki którym rozpoznawali się wzajemnie. Oprócz fachowców do lóż wolnomularzy operatywnych przyjmowano ludzi z wyższych stanów oraz osoby bardzo zamożne.

W wieku XVI, a zwłaszcza XVII zmiany społeczno-gospodarcze przełożyły się także na architekturę i budownictwo. Styl gotycki tracił popularność i zanikał. Hermetycznie strzeżona profesjonalna tajemnica architektoniczno-budowlana wolnomularzy operatywnych nie znajdowała popytu.

W kryzysowym okresie końca XVII wieku uwagę ludzi zwracały na siebie jeszcze loże wolnomularzy operatywnych, które już ulegały powolnemu zanikowi. Szczególnego prestiżu lożom wolnomularzy operatywnych przydawały rozpowszechnione szeroko opinie, że są one depozytariuszami wielkich tajemnic wywodzących się ze starożytności. Opinię elitarności podkreślał też fakt przynależności do lóż wolnomularzy operatywnych bogatej arystokracji.

Z czasem do lóż wstępowali przedstawiciele nowych grup zawodowo-społecznych: kupcy, bankierzy, oficerowie, urzędnicy, lekarze i aptekarze, literaci i uczeni, aktorzy i bogaci rzemieślnicy. W odróżnieniu od wolnomularzy operatywnych, ci nowi byli nazywani wolnomularzami „przyjętymi”. Członkowie „przyjęci” bardzo chętnie brali udział w tradycyjnej obrzędowości, a na posiedzenia lóż przychodzili przepasani stylizowanymi fartuszkami i różnego rodzaju szarfami, podobnie jak to czynili wolnomularze operatywni.

Na przełomie XVII i XVIII wieku wolnomularze „przyjęci” zaczęli określać własne placówki jako loże „symboliczne” lub „spekulatywne”. Nazwa „wolnomularz” przestała określać wysoko wykwalifikowanego rzemieślnika budowlanego, stała się natomiast synonimem członkostwa w loży symbolicznej, wyznawcy określonego systemu poglądów i wartości nie zawsze utożsamiającym się           z poglądami chrześcijańskimi.

S. J. Korczyńki (św. Józef Sebastian Pelczar) w opracowaniu zatytułowanym „Masoneria” stwierdza, że na powstanie masonerii nie tylko miały wpływ protestantyzm i deizm, ale także stowarzyszenie alchemiczne „Różanego Krzyża”, którego członkowie uprawiali alchemię, byli propagatorami gnostycyzmu, będącego mieszaniną doktryny Zoroastra, indyjskiej symboliki, żydowskiego talmudu, pogańskiego kultu natury i chrześcijańskich zasad miłości bliźniego.

Do stowarzyszenia „Różanego Krzyża”, mającego własny rytuał i stopnie jak również tajemnice i przysięgi, należeli pierwsi założyciele Wielkiej Loży Angielskiej w roku 1717: J. T. Deasguliers – kaznodzieja dworski i badacz natury, G. Payne – badacz starożytności oraz J. Anderson – kaznodzieja prezbiteriański. Głównym zadaniem Wielkiej Loży Angielskiej było kierowanie sprawami „duchowej budowy”. W 1723 roku Anderson zredagował księgę „Konstytucji masonów wolnych i przyjętych”. Powołując się na starożytne teksty dotyczące obowiązków masona względem Boga i religii potwierdza, iż „powinien być wierny Bogu i Świętemu Kościołowi, aby nie popaść w błąd i herezję”. Dokument ten precyzyjnie określa kto może zostać przyjęty do masonerii: „Osoby przyjęte na członków Loży powinny posiadać dobrą reputację, być pełne honoru i prawości, być wolno urodzone i być w wieku dojrzałym i budzącym zaufanie. Nie mogą być niewolnikami, ani kobietami, ani ludźmi żyjącymi bez moralności lub w sposób skandaliczny”. Członkom lóż zalecona została daleko posunięta dyskrecja względem osób postronnych: „powinniście działać i mówić bardzo oględnie, tak aby najbardziej nawet dociekliwy obcy nie mógł odkryć tego, czego nie powinien usłyszeć, a jeśli zajdzie potrzeba zmienicie temat rozmowy aby zachować honor czcigodnego towarzystwa”. Konstytucja Andersona nadała też stosowne uprawnienia legislacyjne wielkim lożom: „Każda z wielkich lóż ma prawo polepszania poprzednich przepisów i ustanawiania nowych, lecz nie może zmieniać zasadniczych punktów, które na zawsze muszą pozostać nienaruszone i z gorliwością spełnione.

Opracowano na podstawie:

D. Cichor: Pierwsza w Polsce koronacja cudownego obrazu. „Jasna Góra” 1989  nr 9, s. 33-38.

A. Witkowska: Z jasnogórskich kazań koronacyjnych sprzed 270 lat. „Jasna Góra” 1987 nr 9, s. 30-32.

J. S. Rudziński: Regina Regni Poloniae.
http://www.niedziela.pl/artykul/69049/nd/Regina-Regni-Poloniae z dnia 16.07.2016.

Epiphanius, Ukryta strona dziejów, Komorów 2008.

N. Wójtowicz, Masoni. Mały Słownik, Warszawa 2006.

św. bp J. S. Pelczar: Masoneria. Jej istota, zasady, dążności, początki, rozwój, organizacja, ceremoniał i działanie. Krzeszowice 2013.

Z. Suchecki: Kościół a masoneria. Kraków 2007.

Konstytucja Andersona. http://loza-galileusz.pl/1.konstytucja.andersona.php     z dnia 28.11.2016.

K. Tuszyński: geneza i ogólna charakterystyka masonerii i jej rozwój w Polsce międzywojennej. „Szczecińskie Studia Kościelne” 5:1994, s. 129-139.

opracował: ks. płk w st. spocz. Kazimierz Tuszyński

ORDYNARIAT-FB
Nasza Służba 17/2017
Informator
Diecezji Polowej

Copyright © Kuria Polowa WP 2004 - 2017
ul. Tokarzewskiego-Karaszewicza 4; 00-911 Warszawa 62
tel. c. (0-22) 826-05-68; w. 261-87-31-93; fax c. (0-22) 826-93-37
e-mail: opwp@ron.mil.pl;